Zazwyczaj nasi znajomi reagują podobnie na wieść, że odebraliśmy do testów kolejną Skodę –machają tylko ręką, że to nic ciekawego. Ot taki rodzinny samochód, który można kupić za rozsądną cenę, jest bezawaryjny i może ze względu na swoją ogromną popularność trochę „oklepany”. Faktycznie trudno przejechać kilka kilometrów przez Warszawę i nie natknąć się na przynajmniej kilka egzemplarzy. Być może przez to ludzie trochę nie doceniają czeskiej marki, która potrafi pozytywnie zaskoczyć. Zwłaszcza jeśli widzimy krwistoczerwoną Skodę Octavię RS 245, która przyciąga spojrzenia i trudno przejechać nią gdzieś niezauważonym.
Stylistyka
Pewnie minie jeszcze wiele czasu zanim sylwetka odświeżonej Czeszki przestanie budzić takie kontrowersje, które spowodowała najbardziej zauważalna zmiana polegająca na modyfikacji przednich reflektorów. Wydawałoby się, że to tylko taki drobny szczegół, jednak w tym przypadku projektantów poniosła fantazja. Poza tym pozostałe zmiany były kosmetyczne, ale pozwoliły delikatnie poprawić wygląd flagowego samochodu czeskiej marki i odróżnić go od nieco mniejszego Rapida.
Wracając do reflektorów to na żywo wyglądają one troszeczkę lepiej niż na zdjęciach, ale naszym zdaniem nie bardzo pasują do charakteru samochodu. Podzielenie ich na dwie części i niecodzienne ustawienie względem siebie spowodowały, że przód prezentuje się nieco dziwacznie. Brzydko czy ładnie to już kwestia osobistych preferencji, ale my raczej nie będziemy ich zwolennikami. Po kilkudniowym teście można było się do tego przyzwyczaić. Przynajmniej jeśli zostały one wyposażone w światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED, bo podstawowa odmiana wygląda trochę biednie. Tak naprawdę taki projekt najbardziej docenimy po zmroku kiedy wszystko zdaje się składać w spójną całość.
Testowany przez nas egzemplarz pokryty krwistoczerwonym lakierem świetnie komponował się z czarnym kolorem listew okiennych, atrapy chłodnicy oraz szerokiego pasa w dolnej części przedniego zderzaka. W najbardziej sportowej wersji RS nie mogło zabraknąć charakterystycznych oznaczeń VRS, które umieszczano na grillu oraz klapie bagażnika. W tylnej części nadwozia zamontowano podwójną końcówkę układu wydechowego i okazały spojler, który poprawia właściwości jezdne przy dużych prędkościach. Przysłowiową wisienką na torcie są 19-calowe obręcze ze stopów lekkich o wzorze XTREME. Dzięki temu już z daleka widać, że to coś więcej niż tylko rodzinny samochód.
Wnętrze i wyposażenie
Kabina pasażerska zachowała swój elegancki i funkcjonalny charakter, chociaż naszym zdaniem ogromnych rozmiarów 9.2 calowy wyświetlacz systemu nawigacji Columbus to delikatna przesada. Wzorem niektórych konkurentów zrezygnowano z fizycznego pokrętła do zmiany głośności i przeniesiono je właśnie na dotykowy ekran. System info-rozrywki jest bardzo rozbudowany i posiada mnóstwo przydatnych funkcjonalności, które wyświetlane są w sposób prosty i czytelny. Wielbiciele gadżetów będą bardzo zadowoleni.
Ciekawą innowacją jest Infotainment Online zapewaniający nawigację i informacje w czasie rzeczywistym dlatego na bieżąco można korygować naszą trasę lub na przykład wyszukiwać stację paliwową z podanymi cenami. Bardziej powszechnym rozwiązaniem jest Care Connect czyli nic innego jak opieka infolinii, która umożliwia również zdalny dostęp i kontrolowanie pojazdu. Obsługa większości funkcji jest wygodna, chociaż rozbudowany system wymaga nabrania wprawy i głębszego poznania.
Sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami wyglądają fantastycznie. Zostały pokryte naturalną skóra i Alcantarą a następnie wykończone czerwonymi wstawkami i przeszyciami. Znalezienie odpowiedniej pozycji za kierownicą ułatwia szeroki zakres elektrycznej regulacji fotela. Kierowca i pasażer z pewnością docenią wysoki komfort podróżowania i świetne podparcie boczne, które przyda się przy bardziej dynamicznej jeździe.
Pochwalimy jeszcze sportową kierownicę, która świetnie leży w dłoniach. Umieszczone na niej przyciski i przełączniki ułatwiają sterowanie poszczególnymi funkcjami natomiast podgrzewany wieniec przyda się w chłodniejsze dni. Z tyłu umieszczono dwie niewielkie łopatki do manualnej zmiany biegów.
Na tylnej kanapie jest naprawdę dużo miejsca, ale dość szybko można zauważyć, że przewidziano tutaj dwa komfortowe wgłębienia i awaryjne środkowe miejsce, które najlepiej spełnia się w roli szerokiego podłokietnika. Wówczas pasażerowie mogą się wygodnie rozsiąść i rozkoszować jazdą. Tym bardziej, że środkowy tunel poprowadzono dość wysoko a to nie ułatwia zajęcia miejsca na środkowym siedzisku. Na tylnej kanapie nie zabrakło ozdobnych elementów przypominających nam o tym, że podróżujemy wyjątkową odmianą Octavii, nawiewów czy portów USB.
Projekt deski rozdzielczej jest stonowany i elegancki. Do wykończenia wykorzystano wysokiej jakości materiały i tworzywa, które zostały odpowiednio spasowane dzięki czemu wszystko jest dokładnie tak jak być powinno w samochodzie za ponad 160 tysięcy złotych. Tradycyjnie przeszkadza nam czarny błyszczący plastik, który jest chętnie stosowany przez producentów samochodów, ale jest zupełnie niepraktyczny. Szybko widać na nim rysy, ślady palców a w słoneczne dni natychmiast odbija się w nim światło.
Sportowy samochód nie kojarzy się z funkcjonalnością czego nie można powiedzieć o Skodzie Octavi RS. Bagażnik jest gigantyczny a dzięki nadwoziu liftback dostęp do niego jest niezwykle wygodny. 590 litrów robi wrażenie, a jeśli złożymy siedzenia to przestrzeń bagażowa wyniesie aż 1580 litrów.
Silnik i właściwości jezdne
Pod maską zamontowano turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności dwóch litrów, który oddaje do dyspozycji kierowcy 245 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 370 Nm. W porównaniu do poprzedniej generacji jest to wzrost o 15 KM i 20 Nm.
Pozwoliło to na skrócenie sprintu do setki o 0.2 sekundy, dzięki czemu najmocniejsza Octavia osiąga 100 km/h w czasie 6.6 sekundy i potrafi rozpędzić się do prędkości 250 km/h. Przeniesienie napędu na przednią oś powierzono siedmiobiegowej automatycznej przekładni DSG, która subtelnie żongluje biegami, chociaż reakcja na kick down czy zrzucenie dwóch przełożeń trwa trochę zbyt długo. Układ przeniesienia napędu radzi sobie naprawdę bardzo dobrze z taką mocą dopóki nie spadnie deszcz lub śnieg. Wówczas każde mocniejsze wdepnięcie pedału gazu jest początkiem toczenia nierównej walki o znalezienie odpowiedniej przyczepności. Chociaż gdyby się głębiej zastanowić to powinniśmy napisać jakiejkolwiek przyczepności. Jak się domyślacie to towarzyszą temu niezbyt miłe odgłosy. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłby napęd na wszystkie koła, który dostępny jest w najmocniejszym dieslu.
Po sportowym samochodzie nie można spodziewać się oszczędności na stacjach benzynowych. Już sam rzut oka na dane techniczne sugeruje, że trzeba przygotować się na średnio 7 – 8 litrów. W rzeczywistości zapotrzebowanie jednostki napędowej na paliwo było o prawie dwa litry większe. W mieście wszystko zależy od płynności jazdy. Trzeba przygotować się na zużycie wynoszące 12 litrów, ale wystarczy trochę korków lub bardziej dynamicznej jazdy, aby przekroczyło 14 – 15 litrów. Przy spokojnej jeździe w trasie można liczyć na 7 – 8 litrów.
Standardowym wyposażeniem odmiany RS 245 jest Performance Mode Select, personalizacja oraz Performance Sound Generator. Oddzielnej dopłaty wymaga adaptacyjne zawieszenie DCC, które kosztuje 3.600 złotych. Taki zestaw pozwala na dowolną konfigurację samochodu i dostosowanie go do naszych osobistych preferencji a także do aktualnych potrzeb. Jeśli jedziemy na wycieczkę to możemy ustawić bardziej „miękkie” nastawy, a jeśli potrzebujemy lepszej przyczepności to możemy zwiększyć sztywność zawieszenia i trochę bardziej przycisnąć w zakrętach. Nie będziemy się rozpisywać na temat poszczególnych ustawień, bo w obecnych czasach chyba wszyscy doskonale wiedzą o co w tym chodzi. Powiemy tylko, że są trzy zdefiniowane tryby: ECO, Normal i Sport oraz Individual, którego ustawienia możemy sobie dostosować. Naszym zdaniem to właśnie najbardziej praktyczna opcja z której zresztą najczęściej korzystaliśmy.
Ciekawym dodatkiem jest personalizacja polegająca na tym, że do samochodu dołączone są trzy kluczyki. Do każdego z nich przypisane są konkretne ustawienia i wystarczy otworzyć samochód danym kluczykiem, aby od razu wszystkie ustawienia zostały dostosowane do właściciela kluczyka.
Octavia RS posiada jeszcze obniżone o 15 milimetrów zawieszenie oraz elektrohydraulicznie kontrolowaną blokadę mechanizmu różnicowego VAQ. To wszystko bardzo korzystanie wpływa na zachowanie się samochodu w zakrętach. Prowadzenie Octavii to czysta przyjemność, chociaż w trybie sport jest bardzo twardo i dokładnie czuć wszystkie niedoskonałości nawierzchni w czym nie pomagają również 19-calowe felgi. Ale sportowy samochód ma dostarczać adrenaliny, ma dawać frajdę, ma się świetnie prowadzić i trzymać drogi. Nie musi być super wygodnie, nie to jest najważniejsze. Octavia RS aż prosi kierowcę o to, aby nieco bardziej stanowczo nacisnął pedał przyspieszenia i pozwolił pokazać jej na co tak naprawdę ją stać.
Szkoda tylko, że konstruktorzy nie popracowali nad układem wydechowym, który wydaje delikatne pomruki, natomiast po przełączeniu Performance Mode Select w tryb Sport dźwięki generowane są cyfrowo. Jest głośno i bardzo nienaturalnie.
Oczywiście Octavia została wyposażona w mnóstwo elektronicznych systemów bezpieczeństwa oraz wspomagających jazdę. Na wyróżnienie zasługują trzy. Front Assist kontrolujący odległość od poprzedzającego samochodu rozszerzony o funkcję ochrony pieszych, który ostrzega kierowcę dźwiękowo i wizualnie oraz lekko hamuje. Drugim jest Rear Trafic Alert, który pomoże w momencie wyjeżdżania z miejsca parkingowego. Rozpoznaje on zbliżające się samochody i ostrzega o nich kierowcę, a jeśli ten nie zareaguje to system sam zahamuje i zapobiegnie kolizji. Trzecim jest Trailer Assist, czyli asystent parkowania z przyczepą.
Podsumowanie
Czy Skodę Octavię RS 245 można nazwać samochodem sportowym? Być może tak, jednak naszym zdaniem najwłaściwsze byłoby mówienie, że to bardzo szybki rodzinny samochód. Samochód, który na co dzień jest niespotykanie praktyczny, uniwersalny i komfortowy, ale jeśli tylko kierowca tego zapragnie to będzie potrafił zapewnić znakomite osiągi i podnieść adrenalinę. Zmieniona stylistyka przykuwa spojrzenia ciekawskich przechodniów, chociaż nam zabrakło nieco sportowego sznytu w kabinie pasażerskiej. Odnieśliśmy wrażenie jakby miało być przede wszystkim funkcjonalnie dlatego ograniczono się do sportowych foteli, kierownicy i czerwonych przeszyć. Czy warto wydać ponad 160 tysięcy złotych na Octavię RS 245? Naszym zdaniem tak.
| Skoda Octavia RS 245 – dane techniczne: | |
| Silnik: | benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1984 ccm |
| Maksymalna moc: | 245 KM w zakresie 5.000 – 6.700 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy: | 370 Nm w zakresie 1.600 – 4.300 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd: | automatyczna, siedmiobiegowa, napęd na przód |
| Przyspieszenie 0 – 100 km/h: | 6,6 s |
| Prędkość maksymalna: | 250 km/h |
| Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany): | 8,3/5,3/6,4 l/100 km |
| Pojemność zbiornika paliwa: | 50 l |
| Wymiary (dł./wys./szer.): | 4689/1448/1814 |
| Pojemność bagażnika: | 590 l |
| Cena prezentowanego egzemplarza: | 163 320 złotych |
Cennik
| Skoda Octavia RS | ||
| Silnik | Limuzyna | Combi |
| 2.0 TSI 230 KM | 109 560 zł | 115 840 zł |
| 2.0 TSI 230 KM DSG | 117 560 zł | 123 840 zł |
| 2.0 TDI 184 KM | 110 940 zł | 117 220 zł |
| 2.0 TDI 184 KM DSG | 118 950 zł | 125 220 zł |
| 2.0 TDI 184 KM 4×4 DSG | 127 600 zł | 133 870 zł |
| 2.0 TSI 245 KM | 123 120 zł | 130 400 zł |
| 2.0 TSI 245 KM DSG | 131 120 zł | 138 400 zł |






































