Skoda Superb – 280 powodów do radości

Po zakończeniu produkcji Fabii RS jedyną sportową wersją w gamie modelowej czeskiej marki pozostała Skoda Octavia RS. W topowej wersji ma 245 koni mechanicznych, dzięki czemu potrafi przyspieszyć do setki w czasie 6.6 sekundy, czyli tyle ile potrzebuje na to typowy hot hatch. Ale co jeśli powiemy Wam, że to nie jest najszybsza Skoda?

Stylistyka

Z każdą kolejną modernizacją styliści Skody udowodniają, że ich projekty potrafią przyprawić o szybsze bicie serca. Jednym z takich modeli jest testowana przez nas Skoda Superb, która mierzy 4861 milimetrów długości, 1864 milimetry szerokości oraz 1468 milimetrów wysokości. Na żywo samochód robi świetne wrażenie i posiada absolutnie wszystkie cechy prawdziwej limuzyny.

Z przodu widać dużych rozmiarów maskę z wyraźnymi rysami, która delikatnie opada. Linia odcięcia maski ciągnie się przez cały bok auta i kończy się na tylnych reflektorach. Podłużna chromowana atrapa chłodnicy wygląda elegancko i optycznie poszerza samochód. Postawiono na wąskie reflektory z ciemnymi wnętrzami, które wyglądają zadziornie i kryją w sobie adaptacyjne reflektory biksenonowe. Zapewniają one optymalne oświetlenie drogi i jej otoczenia zależnie od prędkości jazdy i warunków pogodowych. Powyżej prędkości 10 km/h uaktywnia się funkcja skręcania reflektorów, natomiast ich działanie uzupełnia funkcja doświetlania zakrętów za co odpowiadają reflektory przeciwmgłowe.

Dopiero stojąc z boku widać jak wielkim samochodem jest Skoda Superb. Chromowane listwy nadają eleganckiego szyku, który znakomicie współgra z ostro nakreśloną linią nadwozia i licznymi przetłoczeniami. To wszystko wygląda imponująco. Łagodnie opadająca linia dachu płynnie przechodzi w słupek „C” i przypomina coraz popularniejsze modele GrandCoupe. Nad przednimi nadkolami umieszczono chromowane oznaczenie Laurin & Klement.

Projektanci nie zapomnieli o tylnej części nadwozia w której widać liczne przetłoczenia i ostre rysy. Atrakcyjnie zaprojektowane podłużne reflektory kryją w sobie światła w charakterystycznym kształcie litery „C”. Obraz dopełnia podwójna końcówka układu wydechowego.

Skoda Superb w kolorze czerwień Corrida i 19-calowymi czarnymi, polerowanymi obręczami ze stopów lekkich uwydatniała wszystkie zalety modelu. W dynamiczną i agresywną sylwetkę wkomponowano elementy nadające jej eleganckiego charakteru. Zaokrąglenia zostały zastąpione wyrazistymi liniami i przetłoczeniami, dzięki czemu Superb wprost emanuje agresją i siłą.

Wnętrze i wyposażenie

W odróżnieniu do nadwozia, kabina pasażerska jest już zdecydowanie bardziej stonowana. Wyjątkowo przestronne wnętrze jest praktyczne i funkcjonalne. Da się odczuć, że postawiono przede wszystkim na wygodę i elegancki wygląd.

Wszystkie materiały jakie wykorzystano do wykończenia wnętrza są wysokiej jakości i zostały odpowiednio spasowane. Nie ma mowy o jakiś twardych elementach czy niepokojących odgłosach. Listwy dekoracyjne zostały pokryte czarnym lakierem fortepianowym i znajduje się na nich dyskretny napis „Laurin & Klement”. Takie samo oznaczenie znajdziemy także na aluminiowych listwach progowych oraz oparciach foteli i kanapy. Naszym zdaniem we wnętrzu było zdecydowanie zbyt dużo elementów wykończonych czarnym, błyszczącym lakierem. Nie jest to ani ładne ani praktyczne.

Trójramienna kierownica wielofunkcyjna dobrze leży w dłoniach, jednak w wersji z 280 konnym silnikiem oczekiwalibyśmy bardziej sportowej kierownicy. Przed oczami kierowcy znajduje się bardzo czytelny zestaw zegarów, pomiędzy którymi umieszczono kolorowy wyświetlacz komputera pokładowego.

Na środku konsoli centralnej umieszczono ośmiocalowy dotykowy wyświetlacz systemu info-rozrywki, który działa szybko i intuicyjnie. Po raz pierwszy użytkownik może pokazywaną w nawigacji trasę przesunąć ręcznie przez dotknięcie punktu na trasie.

Za nagłośnienie odpowiada zestaw audio Canton składający się z dwunastu głośników o łącznej mocy 610 watów. Wydobywany z nich dźwięk nie jest zły, chociaż w takim samochodzie spodziewalibyśmy się czegoś lepszego.

Zasiadając w przednich fotelach możecie być pewni tego, że miejsca będzie pod dostatkiem. Szerokie fotele mają wystarczająco duży zakres regulacji, co ułatwia znalezienie odpowiedniej pozycji do jazdy. Posiadają funkcję podgrzewania i wentylacji, ale brakuje masażu, który umiliłby dalekie podróże. Przydałoby się nieco lepsze podparcie boczne.

Na tylnej kanapie bez najmniejszego problemu znajdzie się miejsce dla trzech dorosłych osób, którzy mają sporo miejsca nad głowami i mnóstwo przestrzeni na nogi. Na środkowej konsoli do użytku pasażerów oddano panel sterowania automatyczną klimatyzacją oraz podgrzewaniem kanapy. Jest także port USB oraz gniazdko 230 V. Jedyne na co można narzekać to brak odpowiedniego trzymania bocznego, które szczególnie w naszej wersji byłoby bardzo przydatne.

Testowany przez nas egzemplarz to bardzo bogato wyposażona wersja na pokładzie, której znajdziemy między innymi: elektrycznie ogrzewaną przednią szybę (1.200 zł), elektrycznie sterowane okno dachowe (4.500 zł), aktywny tempomat do 210 km/h (3.000 zł), system bezkluczykowy (1.200 zł), kamerę cofania (1.600 zł), Tuner TV (4.400 zł) czy Bluetooth III (2.900 zł).

Bagażnik jest wręcz przeogromny. Jego regularne kształty i unoszona tylna szyba ułatwiają dostęp do przestrzeni ładunkowej, która liczy sobie aż 625 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy możemy uzyskać aż 1760 litrów pojemności. Miłym dodatkiem jest bezdotykowo otwierana i zamykana elektrycznie sterowana pokrywa bagażnika, która w zależności od potrzeb może otwierać się na wymaganą przez nas wysokość. Poza bagażnikiem we wnętrzu znajdziemy mnóstwo pojemnych schowków oraz duże kieszenie w drzwiach, które ułatwią spakowanie wszystkich niezbędnych przedmiotów.

Silnik i właściwości jezdne

Serduchem naszego Superba był turbodoładowany silnik benzynowy, który zastąpił niezbyt ekonomiczną jednostkę 3.6 l V6. Widlasta szóstka wydawała niezapomniany dźwięk, czego nie można powiedzieć o nowej czterocylindrowej jednostce, chociaż inżynierowie postarali się o jej subtelne pomrukiwanie. Coś za coś. Nowy silnik zapewnia lepsze osiągi i bardziej ekonomiczną jazdę.

Z dwulitrowego benzyniaka wykrzesano aż 280 koni mechanicznych, które są dostępne w zakresie od 5.600 do 6.500 obr/min. Maksymalny moment obrotowy wynoszący 350 Nm. osiągany jest w zakresie od 1.700 do 5.600 obr/min, czyli w praktycznie każdej chwili. To właśnie dzięki temu samochód przy każdej prędkości rwie się do przodu jak oszalały.

Za przeniesienie napędu odpowiada sześciobiegowa automatyczna przekładnia DSG, która pracuje niezwykle szybko i płynnie. Nie ma mowy o opóźnianiu zmiany biegów czy szarpaniu. Jedynym minusem są niewielkie łopatki, które nie są zbyt wygodne.

Moc trafia na wszystkie cztery koła przy pomocy sprzęgła Haldex. Rozdział momentu napędowego na cztery koła odbywa się zawsze zależnie od potrzeb. Idealny potrzebny moment napędowy dla tylnej osi oblicza sterownik. Nastawa jest realizowana przez zmianę siły docisku tarczek sprzęgła napędu 4×4.

Topowa wersja Skody Superb osiąga setkę w czasie zaledwie 5.8 sekundy i może rozpędzić się do prędkości 250 km/h. Robi wrażenie? Aż prosi się o to, aby mocniej wcisnąć pedał przyspieszenia.

Idealny start z miejsca ułatwia system Launch Control. To elektroniczny asystent utrzymujący jednostkę napędową na poziomie 4.000 obrotów i zapewnienie odpowiedniego startu po puszczeniu pedału hamulca. Aktywowanie systemu jest dziecinnie proste, chociaż potrzeba na to trochę czasu. Trzeba włączyć sportowy tryb jazdy, przełączyć ESP w tryb sportowy, wcisnąć oba pedały i następnie puścić hamulec. Świetny gadżet jeśli chcecie poczuć jak jesteście katapultowani z miejsca.

Tak mocny silnik musi też swoje wypić. Według producenta Superb z silnikiem 2.0 TSI 280 KM powinien zużywać w mieście 8.9 litra, w trasie 6.1 litra, natomiast w cyklu mieszanym 7.1 litra benzyny. Najmniejsza uzyskana przez nas wartość w mieście to ok. 10 litrów, ale wystarczy trochę bardziej dynamiczna jazda lub korki, żeby na wyświetlaczu pojawił się wynik 12 – 15 litrów. Nasza dynamiczna jazda znad polskiego morza do Warszawy zakończyła się średnim spalaniem 8.7 litra. To naprawdę bardzo dobry wynik. Jesteśmy przekonani, że spokojniejsza jazda zmniejszyłaby spalanie do 7.0 – 7.5 litra. Prawda jest jednak taka, że tym samochodem nie da się spokojnie jeździć.

Jazda Skodą Superb daje mnóstwo frajdy. Napęd na wszystkie koła świetnie radzi sobie z zapewnieniem odpowiedniej trakcji bez względu na panujące warunki na drodze. Układ kierowniczy jest precyzyjny, dzięki czemu samochód prowadzi się pewnie i zachęca do jeszcze szybszej jazdy.

Zawieszenie dobrze amortyzuje nierówności, jednak w połączeniu z twardymi siedzeniami po przejechaniu ponad 400 kilometrów możemy poczuć się zmęczeni. Pomaga w tym adaptacyjne zawieszenie, które analizuje i reaguje na zmieniające się warunki dostosowując tłumienie amortyzatorów czy pracę układu kierowniczego. Do wyboru mamy tradycyjnie trzy tryby: Comfort, Normal i Sport.

Nowa Skoda Superb jest serynie wyposażona w elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego EDS z rozszerzoną funkcją XDS+. XDS+ zapewnia mniejszą podsterowność i zwiększoną stabilność jazdy podczas pokonywania zakrętów. Zarówno podczas pracy napędowej silnika jak i podczas hamowania samochód ma neutralne zachowanie na zakrętach. Funkcja wchodzi od działania już przy małej wartości przyspieszenia poprzecznego 0,15 G, a więc przy małej prędkości jazdy po łuku drogi. Wskutek elektronicznie sterowanego przyhamowywania koła od wewnętrznej strony łuku zwiększa się moment napędowy koła po zewnętrznej stronie łuku. Powstający moment obracający samochód ułatwia zachowanie pożądanego toru jazdy (potrzebny jest mniejszy skręt kierownicą) i umożliwia bezpieczne pokonanie zakrętu. Ponadto dzięki XDS+ łatwiej jest kierować samochodem na śliskim podłożu.

Podsumowanie

Najnowsza generacja Skody Superb wygląda niezwykle zadziornie i atrakcyjnie, ale przy tym wszystkim to nadal elegancka, przestronna i praktyczna limuzyna. W najmocniejszej 280 konnej odmianie potrafi podnieść kierowcy adrenalinę i zapewnić mnóstwo pozytywnych wrażeń z jazdy, chociaż trzeba pamiętać, że nie jest to samochód sportowy. To po prostu bardzo, bardzo szybki samochód. Rwący do przodu na każde polecenie kierowcy i czekający tylko na to aż będzie mógł pokazać na co go stać.

Skoda Superb 2.0 TSI 280 KM – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1984 ccm
Maksymalna moc:280 KM w zakresie 5.600 – 6.500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:350 Nm w zakresie 1.700 – 5.600 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, sześciobiegowa; napęd na cztery koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:5,8 s
Prędkość maksymalna:250 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):8,9/6,1/7,1 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:66 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4861/1468/1864
Pojemność bagażnika:625 l
Cena prezentowanego egzemplarza:201 450 złotych

Cennik