Renault Kadjar – daleki kuzyn Qashqaia

Kilka lat temu Renault próbowało wkroczyć na rynek uterenowionych samochodów z modelem Koleos, jednak ich pierwsza próba zawojowania raczkującego segmentu okazała się niewypałem. Dopiero w 2015 roku francuski koncern podjął kolejną próbę wejścia w najszybciej rozwijający się segment na rynku motoryzacyjnym. Ponownie zdecydowano się na współpracę z Nissanem, bo kto lepiej niż oni powinien znać się na tworzeniu crossoverów? Nowy model powstał na bazie płyty podłogowej Qashqai’a, ale nie jest jego bezpośrednim konkurentem. Uzupełnił lukę pomiędzy X-Trail oraz Qashqai.

Stylistyka

Renault Kadjar jest o 75 milimetrów dłuższe oraz o 40 milimetrów szersze od Nissana Qashqai’a. Rozstaw osi jest dokładnie taki sam i wynosi 2646 milimetrów, jednak największą różnicę pomiędzy modelami dostrzeżemy we wnętrzu.

Kadjar w dużej mierze wykorzystuje podzespoły Qashqai’a. Na szczęście Francuzi nie poszli na łatwiznę i postawili na swój własny styl. Naszym zdaniem wykonali kawał dobrej roboty, dzięki temu samochód prezentuje się naprawdę świetnie. Licznie przetłoczenia, obłe kształty i dynamicznie poprowadzona linia dachu sprawiają, że Kadjar sprawia wrażenie atletycznego.

Kolor testowanego przez nas egzemplarza znakomicie współgrał z czarną atrapą chłodnicy na której umieszczono pokaźnych rozmiarów emblemat marki oraz chromowane listewki przedłużające światła do jazdy dziennej. Podłużne światła bardzo dobrze komponują się z długą maską oraz wypukłościami nadwozia. To wszystko nadaje nie tylko dynamiki, ale także solidności całej sylwetki. Mocno zarysowane nadkola i plastikowe nakładki uzupełniają elementy charakterystyczne dla crossoverów.

W bocznej części nadwozia uwagę zwracają zwężające się ku tyłowi boczne szyby, chromowane listwy oraz 19-sto calowe obręcze ze stopu metali lekkich we wzorze Extreme. Tylna część również wygląda bardzo atrakcyjnie, chociaż niewielka tylna szyba nie ułatwia manewrowania. Dużą zaletą są wypukłe tylne światła wykonane w technologii LED, które zwłaszcza w nocy robią niesamowite wrażenie.

Wnętrze i wyposażenie

W kabinie pasażerskiej znajdziemy zaledwie dwa niewielkie podobieństwa do swojego japońskiego bliźniaka. Jest nim panel sterowania systemem klimatyzacji umieszczony na konsoli centralnej oraz przyciski do otwierania szyb, które znajdują się na drzwiach. Poza tymi drobnymi detalami wszystko wygląda bardzo podobnie do innych modeli francuskiego koncernu, chociaż nie tak nowocześnie.

Co mamy na myśli? Wystarczy spojrzeć na konsolę centralną. W najnowszych modelach znajdziemy tam dużych rozmiarów dotykowy ekran systemu multimedialnego, który został bardzo elegancko wpasowany. W przypadku testowanego przez nas egzemplarza mieliśmy zdecydowanie mniejszy wyświetlacz otoczony chyba najtańszym plastikiem jaki można było znaleźć w fabryce. Nie wygląda to atrakcyjnie i możemy odnieść wrażenie jakby konstruktorzy szukali gdzieś oszczędności.

Przed oczami kierowcy znajdują się cyfrowy zestaw wskaźników, którego wygląd może zostać dostosowany do naszych osobistych preferencji. No dobrze. Może trochę przesadzamy, bo do wyboru są cztery różne wizualizacje, a to chyba wystarczająco, aby każdy znalazł coś dla siebie. W każdej opcji wyświetlane informacje są czytelnie.

Najwięcej uciechy dostarczyła nam „cykorłapka” znajdująca się obok lewarka zmiany biegów po stronie pasażera. Niecodzienne rozwiązanie, które może przydać się w czasie jazdy po bardzo wyboistych polnych drogach.

Na tunelu pomiędzy przednimi fotelami zamontowano przyciski do tempomatu i ogranicznika prędkości oraz specjalne miejsce na monety. Czy to odpowiednie miejsce? Możemy na ten temat dyskutować, ale nie mamy wątpliwości co do tego, że umieszczenie przycisków do sterowania podgrzewaniem foteli przy podłokietniku jest totalnie bezsensowne.

Jakość większości materiałów oraz wykończenia wnętrza nie budzi większych zastrzeżeń, chociaż nie można powiedzieć, że nie ma się do czego przyczepić. Naszym zdaniem największą wadą jest wykorzystanie zbyt wielu rodzajów tworzyw. Cztery czy pięć różnych odmian plastików to chyba trochę przesada. I może bylibyśmy w stanie to przeżyć gdyby nie jeden istotny szkopuł. Najbardziej tandetnie wyglądające plastiki znajdują się w najbardziej wyeksponowanych miejscach. Dlaczego?

Nie możemy pominąć tego, że wywietrzniki na konsoli centralnej oraz elementy na drzwiach nie zostały prawidłowo spasowane. Wystarczy je delikatnie nacisnąć, aby usłyszeć trzaski. Spotkałem się z opiniami, że w innych modelach nie ma takich problemów, więc może była to wada naszego konkretnego prasowego egzemplarza.

Wysoko cenimy sobie wartość użytkową Kadjara, którego kabina pasażerska jest naprawdę przestronna i nie przeszkadza w tym nawet dach panoramiczny zabierający kilka centymetrów. Przednie fotele są bardzo wygodne i zostały odpowiednio wyprofilowane, dzięki czemu kierowca może liczyć na komfortowe podróżowanie. Szerokie środkowe siedzisko na tylnej kanapie sprawia, że może na niej podróżować trzech dorosłych pasażerów, którzy nie powinni narzekać na jakiekolwiek niedogodności.

Po otwarciu tylnej kanapy naszym oczom ukaże się bagażnik o pojemności 472 litrów o bardzo regularnych kształtach i szerokim wejściu ułatwiającym spakowanie naszych bagaży. Podwójna podłoga oraz możliwość zmiany konfiguracji bagażnika zwiększa jej funkcjonalność. Po złożeniu kanapy przestrzeń zwiększy się do 1478 litrów. To zdecydowanie więcej niż w Qashqai’u.

Silnik i właściwości jezdne

Pod maska testowanego przez nas egzemplarza pracował najsłabszy dostępny silnik benzynowy o pojemności zaledwie 1197 cm3, który wspierany jest przez turbosprężarkę. Z niewielkiej jednostki udało się wykrzesać 130 koni mechanicznych oraz maksymalny moment obrotowy 205 Nm. Za przeniesienie napędu tylko na przednie koła odpowiadała sześciobiegowa manualna skrzynia biegów. Napęd na wszystkie koła dostępny jest tylko z najmocniejszym dieslem.

Przy pomocy niewielkiego silniczka, crossover potrafi przyspieszyć do pierwszej setki w czasie 10.1 sekundy oraz rozpędzić się do prędkości maksymalnej 192 km/h. Do codziennej jazdy jest to w zupełności wystarczające. Po wyjechaniu poza teren zabudowany można szybko zauważyć, że Energy TCe 130 najlepiej spisuje się właśnie w mieście. Poza nim odczuwa się efekt downsizingu, a manewry wyprzedzania trzeba planować z odpowiednim wyprzedzeniem.

Mniejsza pojemność jednostki napędowej oznacza mniejsze zużycie? Czasem tak bywa, ale na pewno nie w tym przypadku. W mieście trudno zejść poniżej 8 litrów, chociaż zgodnie z danymi technicznymi nie powinniśmy przekroczyć 7 litrów. Poza miastem wszystko zależy od naszej nogi. Wartość 5.1 litra jest bardzo trudna do osiągnięcia, ale 5.5 – 5.7 litra są jak najbardziej realne. Kierowca może przełączyć motor w tryb ECO, który znacząco ogranicza osiągi naszego samochodu. Zbiornik ma pojemność 55 litrów, więc jeśli chodzi o zasięg to nie ma tutaj powodów do zmartwień.

Do pracy układu kierowniczego oraz zawieszenia nie można mieć żadnych uwag. Widać, że ich nastawy zostały podyktowane przede wszystkim komfortem podróżowania. Nie zachęcają one do dynamicznego pokonywana zakrętów, natomiast świetnie sprawdzają się w ruchu miejskim oraz przy spokojnym pokonywaniu kolejnych kilometrów w trasie. Wygodzie sprzyja rewelacyjne wyciszenie kabiny pasażerskiej co sprawia, że czujemy się wręcz odizolowani od otaczającej nas rzeczywistości.

Cena

 

Podsumowanie

Francuski koncern z niemałą pomocą Nissana stworzył crossovera, dzięki któremu Renault może zacząć liczyć się wreszcie jako poważny gracz w segmencie uterenowionych samochodów. Nowoczesna stylistyka, technologia i wysoki komfort podróżowania to najważniejsze zalety Kadjara. Niektórzy mogą narzekać, że jego zawieszenie jest zbyt miękkie albo że układ kierowniczy nie jest idealnie precyzyjny, ale nie po to kupuje się tego typu samochody. Czy Kadjar przekonał nas do siebie? Zdecydowanie tak!

Renault Kadjar 1.2 Tce (130 KM) – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1197 ccm
Maksymalna moc:130 KM przy 5.300 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:205 Nm przy 2.000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, 6-biegowa; napęd na przednią oś
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:10,1 s
Prędkość maksymalna:192 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):7,0/5,1/5,8 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer.):4449/1600/1840
Pojemność bagażnika:472 l