AktualnościWideorejestratory

Wideorejestrator Mio MiVue C590 | Recenzja | Test

Tym razem trafił do nas wideorejestrator Mio MiVue C590, który jest nowością w ofercie producenta. Za 349 złotych dostajemy urządzenie wyposażone w matrycę Sony Starvis umożliwiającą nagrywanie w rozdzielczości Full HD, moduł GPS, tryb parkingowy czy ostrzeżenia przed fotoradarami. Brzmi nieźle, bo dostajemy tutaj sporo przydatnych funkcji za rozsądne pieniądze, ale jak to wygląda w praktyce?

Unboxing Mio MiVue C590

Wideorejestrator trafił do nas w opakowaniu z klasyczną szatą graficzną Mio. Mamy pomarańczowo-białą kolorystykę, która jest charakterystyczna dla tego producenta i bez względu na cenę urządzenia, opakowanie zawsze wygląda tak samo. Po otwarciu opakowania widać, że cała zawartość została dość mocno upakowana, więc raczej nie ma mowy o tym, aby cokolwiek uszkodziło się w czasie transportu. I to pomimo tego, że sama kamerka nie została zabezpieczona piankowym wypełnieniem, chociaż to na pewno byłby miły dodatek.

W zestawie dostajemy wideorejestrator Mio MiVue C590, kabel zintegrowany z ładowarką, uchwyt mocujący, naklejkę elektrostatyczną, dodatkową taśmę dwustronną oraz instrukcję obsługi. Nie znajdziemy tutaj ani karty pamięci ani czytnika, więc takie elementy na pewno trzeba będzie sobie dokupić. Tylko trzeba pamiętać o tym, że mamy tutaj do czynienia z urządzeniem za 349 złotych, więc wszystkiego mieć nie można.

Za to moglibyśmy oczekiwać trochę innej ładowarki. Zdecydowanie lepsza byłaby ładowarka bez zintegrowanego kabelka, bo byłoby to zdecydowanie bardziej uniwersalne rozwiązanie. W starszych samochodach nie był to problem, bo dostęp do gniazda 12 V był bardzo dobry, ale obecnie bywa z tym różnie. Czasem gniazdo 12 V umieszczone jest w podłokietniku, z tyłu tunelu środkowego, w bagażniku a czasem w ogóle go nie ma. Oczywiście można dokupić kilkumetrowy kabel USB, ale to dodatkowy wydatek a byłoby fajnie gdybyśmy mieli to już w zestawie. No ale dokładnie tak samo było w przypadku Xblitz V4 Professional.

Zmienilibyśmy również sposób mocowania. W zestawie dostajemy uchwyt z regulacją kulową, który przyklejamy do szyby za pomocą taśmy dwustronnej. Nie mamy uwag do stabilności mocowania czy możliwości regulacji, ale demontaż kamery jest właściwie niemożliwy. Kamera trzyma się w uchwycie tak mocno, że prędzej coś połamiecie niż wyjmiecie ją z uchwytu. Niby na stronie Mio można kupić uchwyt z przyssawką, ale to wydatek 79 złotych. Szkoda, że nie można wybrać jaki sposób montażu preferujemy.

Budowa i wykonanie

Mio MiVue C590 wygląda niemal identycznie jak Mio MiVue C580. Oba modele różnią się detalami, natomiast pod względem jakości wykonania nie zauważyliśmy różnic. Kamerka została wykonana z bardzo dobrej jakości matowych tworzyw, które zostały odpowiednio spasowane, dzięki czemu kamerka sprawia wrażenie solidnej. Pomimo tego, że MiVue C590 jest niedrogie to jakością wykonania nie ustępuje droższym urządzeniom i za to należy się jej duży plus.

Co innego jeśli spojrzymy na design, bo ten mógłby być nowocześniejszy. Niby Mio MiVue C590 ma klasyczny kształt, ale naszym zdaniem wygląda nieco topornie. Nie odbieramy tego jako wadę i nie jest to czynnik decydujący o wyborze wideorejestratora. No, ale jeśli spojrzymy na Mio MiVue J30 czy Xblitz V4 Professional to obie kamerki prezentują się zdecydowanie atrakcyjniej. No i na pewno łatwiej ukryć je za lusterkiem niż Mio MiVue C590.

Mimo wszystko nie jest ona przesadnie duża. Ma wymiary 61 x 54,6 x 41,76 mm (wysokość x szerokość x grubość) i waży 68 gramów. Może najmniejsza nie jest, ale nie ma mowy o tym, aby w jakikolwiek sposób ograniczała widoczność.

To czas sprawdzić co jeszcze tutaj znajdziemy. Z prawej strony mamy cztery przyciski funkcyjne, które różnią się wielkością i kształtem, co pozytywnie wpływa na obsługę. Od spodu znajdziemy slot na kartę pamięci i głośnik, z lewej strony port USB typu C, natomiast od strony kierowcy umieszczono dwucalowy wyświetlacz, mikrofon i diodę sygnalizującą status urządzenia.

I tutaj znowu zwrócimy uwagę na dwa elementy. Na pochwałę zasługuje zastosowanie standardu USB typu C, który jest coraz częściej stosowany nawet w budżetowych urządzeniach i ułatwia podłączenie kamerki w najnowszych samochodach. Na naganę zasługuje ogromna ramka wyświetlacza. Można byłoby zastosować większy wyświetlacz albo zmniejszyć urządzenie. Teraz wygląda to mocno oldschoolowo.

A co znajdziemy w środku?

Sercem wideorejestratora jest sensor SONY Premium Starvis CMOS, który współpracuje z obiektywem o przesłonie f/1.8 i kącie widzenia 140°. To sprawdzony zestaw, który oferuje bardzo dobrą jakość nagrań a także odpowiednio jasne i szerokie ujęcia.

Oczywiście jedną z najważniejszych cech każdego wideorejestratora jest rozdzielczość. Mio MiVue C590 umożliwia nagrywanie obrazu w rozdzielczości Full HD 1920 x 1080 z szybkością 30 klatek na sekundę. No i tutaj widać już pewne oszczędności. Przydałaby się możliwość nagrywania z szybkością 60 klatek, bo w pewnych warunkach jest to naprawdę przydatne. Zwłaszcza w trasie gdzie odczytanie tablic rejestracyjnych przy ustawieniu 30 klatek może okazać się niewystarczające.

Za to według producenta Mio MiVue C590 wykorzystuje zaawansowaną technologię Mio Night Vision Pro, która ma zapewnić odpowiednią jasność i płynność nagrań w gorszych warunkach oświetlenia. Według Mio ma to odróżnić MiVue C590 od konkurencyjnych wideorejestratorów w podobnej cenie. Na pewno to sprawdzimy, bo przyzwyczailiśmy się do tego, że producenci wiele obiecują w przypadku nocnych nagrań, ale najczęściej okazuje się, że każde urządzenie oferuje bardzo podobną jakość i niczym się nie wyróżnia. No, ale może MiVue C590 pozytywnie nas zaskoczy.

Poza tym MiVue C590 wyposażono w tryb parkingowy z czujnikiem ruchu, wstrząsów i uderzeń. Oczywiście do prawidłowego działania trybu parkingowe niezbędne jest specjalne urządzenie typu Smartbox, które zapewni zasilanie nawet po wyłączeniu zapłonu. No i warto tutaj wspomnieć o tym, że MiVue C590 nie jest wyposażony w tradycyjny akumulator tylko w superkondensator.

Na pewno standardem w tej półce cenowej nie jest moduł GPS, który znajdziemy w MiVue C590. Nie tylko umożliwia wyświetlanie prędkości i współrzędnych, ale ostrzega przed fotoradarami i pomaga w utrzymaniu odpowiedniej prędkości. Ważne, że możemy aktualizować bazę fotoradarów i samodzielnie je dodawać, więc nie trzeba martwić się tym, że za jakiś czas baza będzie nieaktualna.

To na koniec warto jeszcze wspomnieć o tym, że MiVue C590 rejestruje obraz w formacie .MP4 (H.264) w nagraniach o długości 1/3/5 minut. Jeśli chodzi o kartę pamięci to urządzenie obsługuje karty micro SD o maksymalnej pojemności 256 GB. Także wystarczy to na naprawdę pokaźną ilość nagrań.

Obsługa jest dziecinnie prosta

To czas włączyć Mio MiVue C590 i zacząć sprawdzać jak to wygląda w praktyce. A zaczniemy od obsługi, która jest bardzo prosta i wygodna. Mamy całkiem duży wyświetlacz i cztery fizyczne przyciski, które bardzo ułatwiają poruszanie się po dość rozbudowanym menu.

W Mio MiVue C590 nie trzeba kombinować z wciskaniem odpowiednich przycisków, aby wejść w interesujące nas menu. U konkurencji bywa tak, że w zależności od tego który przycisk wciśniecie to wejdziecie do menu ustawień urządzenia, wideo, zdjęć czy jeszcze jakieś inne i zawsze mamy z tym problem. Tutaj mamy jedno menu gdzie mamy dostęp do wszystkich ustawień. Jest ono dość rozbudowane, ale jest sensownie pogrupowane, dobrze opisane i co najważniejsze jest ono w języku polskim

Dodatkowo za pomocą przycisków funkcyjnych możemy zrobić zdjęcie albo zabezpieczyć nagranie. I tutaj przydaje się różny kształt przycisków, bo od razu wiadomo, który należy nacisnąć.

MiVue Manager

Jeśli kupicie Mio MiVue C590 to od razu warto zainstalować na komputerze aplikację MiVue Manager, która ułatwia zarządzanie i przeglądanie nagrań. Wszystkie informacje wyświetlane są przejrzyście a dzięki chronologicznemu układaniu poszczególnych nagrań nie ma problemów z wyszukaniem interesującego nas nagrania. Mamy nawet kalendarz, więc wystarczy wybrać konkretną datę i pojawią się wszystkie nagrania z danego dnia.

Poza samym obrazem, na ekranie pojawia się mnóstwo istotnych informacji takich jak: prędkość, kierunek jazdy, współrzędne geograficzne czy wskaźniki przeciążeń działających na samochód. Z tego też poziomu możemy w bardzo łatwy sposób powiększyć sobie fragment obrazu. Może nie spowoduje to, że nagle poprawimy jakość obrazu, ale przynajmniej daje kolejną funkcję, dzięki której możemy uzyskać takie informacje.

To jednak nie koniec, bo takie nagranie możemy udostępnić na YouTube, ale jeszcze ciekawszą funkcją jest wrzucenie trasy do Google Maps. To jednak coś dla trochę bardziej zaawansowanych użytkowników, ponieważ wymaga to wyeksportowania pliku .kml, który następnie należy wgrać do swoich tras w Google Maps.

Ważne też, że nawet jeśli na nagraniu nie zostanie zarejestrowana prędkość i lokalizacja, to aplikacja potrafi takie dane odczytać z pliku źródłowego.

Jakość nagrań

To przejdźmy do tego co jest tutaj najważniejsze, czyli do jakości nagrań. I tutaj już dość wyraźnie widać, że Mio MiVue C590 jest niedrogim urządzeniem, które nie ma ani trybu HDR ani możliwości nagrywania z szybkością 60 klatek na sekundę.

Zacznijmy od nagrań w dzień i od tego co nie do końca się nam podoba. Mamy wrażenie, że w MiVue C590 zastosowano zbyt słaby procesor, który nie radzi sobie z przetwarzaniem dużych ilości informacji. Świetnie widać to jeśli po obu stronach drogi mamy dużo drzew, budynków, znaków, czyli wiele elementów, które wymagają szczegółowego odwzorowania. W takich momentach wyraźnie widać, że jakość obrazu spada i w pewnych sytuacjach odczytanie tablic rejestracyjnych jest dość trudne.

Widać też, że w centrum kadru obraz ma najlepszą jakość natomiast na brzegach jest ona nieco gorsza. Co to oznacza? Tylko tyle, że nie zawsze byliśmy w stanie odczytać numery rejestracyjne samochodów jadących dwa – trzy pasy dalej.

Poza tym procesor MiVue C590 ma tez spory problem z odpowiednim dobraniem balansu bieli. Momentami obraz ma bardzo realistyczne odzwierciedlenie, ale po chwili balans jest zbyt ciepły i kompletnie nie oddaje to rzeczywistych barw.

Wiadomo, że wideorejestratory w tej półce cenowej nie są idealne i musimy pogodzić się z jakimiś wadami. Pytanie tylko czy wspomniane przez nas wady mają wpływ na odtworzenie przebiegu ewentualnego zdarzenia i odczytanie tablic rejestracyjnych? I tak, i nie. Nie zaobserwowaliśmy nagrań w których nie moglibyśmy ocenić sytuacji, więc w tym kontekście Mio MiVue C590 na pewno spełnia swoją rolę. Niestety to, że nie mamy tutaj trybu HDR, mamy tylko 30 klatek na sekundę a spadki jakości bywają widoczne, oznacza, że nawet w dzień mogą występować sytuacje kiedy nie jesteśmy w stanie odczytać numerów rejestracyjnych samochodów jadących z naprzeciwka.

Za to w gorszych warunkach oświetlenia Mio MiVue C590 naprawdę miło nas zaskoczył. Może nie jest to poziom najdroższych i najbardziej zaawansowanych urządzeń, ale wypada zdecydowanie lepiej niż urządzenia z tej półki cenowej. Obraz nie jest zaszumiony, jest jasny a punkty świetlne nie są prześwietlone, więc w wielu sytuacjach mogliśmy odczytać numery rejestracyjne innych pojazdów. Czegoś takiego nie doświadczaliśmy nawet w droższych urządzeniach, więc to duża zaleta MiVue C590.

Co zawiera zestaw?

  • wideorejestrator Mio MiVue C590
  • mocowanie na taśmę 3M
  • elektrostatyczna naklejkę na okno
  • ładowarkę samochodową ze zintegrowanym kablem
  • podręcznik użytkownika

Mio MiVue C590 – naszym zdaniem

MiVue C590 kosztuje 349 złotych i oferuje nagrywanie w rozdzielczości Full HD, ale jest tutaj kilka ciekawych dodatków, które wyróżniają go od konkurentów w tej półce cenowej i sprawiają, że warto się nim zainteresować.

Przede wszystkim mamy tutaj moduł GPS, dzięki któremu możemy korzystać z funkcji ostrzegania przed fotoradarami a także asystenta, który pilnuje czy utrzymujemy odpowiednią prędkość na odcinkowym pomiarze prędkości. Poza tym moduł GPS umożliwia wytyczyć przejechaną trasę w Google Maps, natomiast przy ewentualnym zdarzeniu mamy dostęp do współrzędnych czy prędkości z jaką się poruszaliśmy.

Poza tym Mio Night Vision Pro poprawia jakość obrazu w gorszych warunkach oświetlenia i z pewnością jest to jedna z największych zalet MiVue C590, której nie powstydziliby się nawet drożsi konkurenci.

Może Mio MiVue C590 nie jest idealnym wideorejestratorem i musimy iść na pewne kompromisy, ale całościowo jest to naprawdę bardzo dobre urządzenie.

Mio MiVue C590 – dane techniczne
Ekran
Wielkość ekranu2.0″
Wideo
Rozdzielczość nagrywaniaFull HD 1920 x 1080 at 30fps
Sensor optyczny nagrywaniaWysokiej jakości Matryca: Sony premium STARVIS CMOS
PrzysłonaF1.8
Format nagrywania.MP4 (H.264)
Kąt widzenia optyki140°
Nagrywanie dźwiękuTak
Sprzęt
Wbudowany GPSTak
Sensor przeciążeńTak
Obsługa kart pamięci(rekomendowany typ karty U3 V30 bądź wyższa micro SD do 256 GB)
Battery Capacity
Wysokość (mm)54.6
Szerokość (mm)61
Grubość (mm)41.74
Waga (gr)68
MikrofonTak
GłośnikTak
Kamera tylnaNie
Obsługuje zestaw Mio SmartBox Hardwire KitOpcjonalnie
Oprogramowanie
Pozycjonowanie GPSTak
Ostrzeżenie przed fotoradaramiTak
Custom Speedcam SmartalertTak
Ostrzeżenie przed odcinkowym pomiarem prędkościTak
Ekran w trybie HUD / informacyjnymTak
Tryb parkingowy• Tryb parkingowy z pasywnym zasilaniem: Tylko z czujnikiem wstarząsów i uderzeń – G Sensor
• Inteligentny tryb parkingowy: Czujnik ruchu, wstrząsów i uderzeń (*Wymaga SmartBox III, który nie jest częścią zestawu.)
Nagrywanie zdarzeńTak
Balans bieli (EV)Tak
Zdjęcia z koordynatami GPSTak
Tryb Zdjęcia(Możliwość robienia zdjęć podczas nagrywania)
Automatyczne uruchomienieTak
Czujnik ruchuTak
Bezterminowa aktualizacja baz fotoradarówTak
Alert przekroczenia prędkościTak
DesktopMiVue™ Manager