Ssangyong Rexton – zadziwia jakością

Kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy zdjęcia nowej generacji Rextona nie do końca mogliśmy uwierzyć w to, że ten model wkrótce trafi do oferty koreańskiej marki. I to nie dlatego, że było z nim coś nie tak. Wręcz przeciwnie. Mając w pamięci poprzednie generacje ciężko było uwierzyć, że można było zrobić tak ogromny progres. Na test Rextona czekaliśmy dość długo. To efekt bardzo pozytywnego odbioru nowej generacji, więc dziennikarze motoryzacyjni ustawiali się w długiej kolejce, aby móc przez kilka dni pojeździć tym samochodem. Wyobrażacie to sobie? Kilka tygodni czekania na Ssangyonga? Wiadomo jak jest ze zdjęciami. Czasem wszystko sprawia świetne wrażenie, a w rzeczywistości okazuje się, że aż tak dobrze nie jest. Jak było w przypadku Rextona?

Stylistyka

Sylwetka nowego Rextona wygląda zupełnie inaczej niż poprzednika. Zdecydowanie nowocześniej, bardziej elegancko i nie tak kontrowersyjnie. Bardzo ładnie zarysowaną linię nadwozia uzupełniają wyraźne przetłoczenia a także ozdobne elementy w postaci chromów i czarnych nakładek.  Nowy Rexton ma długość 4850 milimetrów, szerokość 1960 milimetrów i wysokość 1805 milimetrów, a to oznacza, że jest o 10 centymetrów dłuższy i o 6 centymetrów szerszy od swojego poprzednika. To musi robić wrażenie. Przy tej okazji zwiększył się także rozstaw osi, który nie wynosi już 2835 milimetrów a 2865 milimetrów.

Przednia część nadwozia musi budzić respekt. Wszystko jest po prostu wielkie. Wielki zderzak. Wielkie reflektory. Wielka maska. Od razu odnosi się wrażenie, że to bardzo muskularna i solidna konstrukcja. Na szczęście nie zapomniano o tym, aby to wszystko się dobrze prezentowało i budziło pozytywne skojarzenia. Jedynym minusem są ksenonowe światła mijania, co mogłoby robić wrażenie kilka lat temu. Teraz zdecydowanie lepszym rozwiązaniem są LED-y, które z jakiegoś dziwnego powodu wykorzystano tylko do świateł do jazdy dziennej.

W bocznej części nadwozia można dostrzec wyraźne przetłoczenia i piękne 20-calowe felgi, które wymagają dopłaty aż 4 000 złotych. Ciekawie prezentują się także tylne lampy, które mocno zachodzą na boczną część i sięgają prawie do wysokości wlewu paliwa. Z tyłu nie zabrakło chromowanych listew i dumnie prezentowanej nazwy „Rexton”. Czarne nakładki przypominają o terenowych aspiracjach, natomiast liczne chromowane elementy o aspiracjach do klasy wyższej. Trzeba przyznać, że wszystko składa się w spójną całość.

Wnętrze i wyposażenie

Wsiadanie do wnętrze…właściwie to wdrapywanie się do niego wcale nie będzie takie proste dla wielu niższych osób, które mogą mieć z tym spore problemy. No ale jeśli ta sztuka już się nam uda to będziemy naprawdę niesamowicie zaskoczeni. Zmian jakich dokonano w przestrzeni pasażerskiej nie można nazwać ewolucją. To prawdziwa rewolucja! Bardzo udany design uzupełniają znakomicie spasowane elementy, które zostały wykonane z materiałów o wysokiej jakości. Kiedyś trudno byłoby sobie wyobrazić, że w recenzjach Ssangyong padną takie sformułowania, ale w tym przypadku wszyscy są zgodni. Czy jest się do czego przyczepić? Generalnie nie ma tutaj żadnych niedociągnięć, ale jeśli moglibyśmy coś poprawić to dodalibyśmy nieco więcej gąbki na podłokietnikach. Tego nigdy za wiele, a mieliśmy wrażenie, że jest jej odrobinę zbyt mało. Poza tym wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Zegary na desce rozdzielczej to połączenie klasyki z nowoczesnością. Analogowy prędkościomierz i obrotomierz został rozdzielony siedmiocalowym ekranem komputera pokładowego, który może dostarczyć kierowcy mnóstwo interesujących informacji. Malutkim minusem jest brak języka polskiego, ale wszystko jest na tyle intuicyjne, że chyba każdy sobie z tym poradzi. Warto zauważyć, że sterowanie komputerem pokładowym przeniesiono na kierownicę co znacząco poprawiło jego funkcjonalność. W Tivoli czy XLV taki przycisk znajduje się w okolicach włącznika świateł awaryjnych co nie jest zbyt wygodne.

W centralnym punkcie deski rozdzielczej umieszczono dużych rozmiarów ekran systemu multimedialnego, który działa zaskakująco szybko a jego obsługa nie jest specjalnie skomplikowana. Do samego systemu trudno się w jakiś sposób przyczepić. Jedyne co nam przeszkadzało to jakość obrazu z kamer oraz ich ustawienie, które nie do końca spełniało nasze oczekiwania. W takim samochodzie aż prosi się o to, aby kierowca miał podgląd obszaru przed przednimi kołami, ale w tym przypadku mamy jedynie obraz bocznej części. Efekt jest taki, że możemy z wnętrza samochodu zobaczyć czy zmieściliśmy się „w liniach” miejsca parkingowego, ale jeśli będziemy chcieli zobaczyć czy nie zawadzimy którymś z przednich narożników o jakąś przeszkodę to pozostaje nam wyjść i zobaczyć to na własne oczy. Jaki jest w tym sens?

Kabina pasażerska jest bardzo przestronna. W bardzo ciepłe dni jakoś trzeba tę przestrzeń schłodzić. Tutaj objawia się dość irytująca wada Rextona. Jeśli ustawimy żądaną temperaturę w trybie automatycznym to możemy być pewni tego, że osoby podróżujące w przednich fotelach prędzej lub później będą wkurzeni siłą nadmuchu. Sprawę rozwiązałyby pewnie dodatkowe kanały wentylacyjne w tylnej części, które „odciążyłyby” trochę te znajdujące się na desce rozdzielczej.

Dużych rozmiarów fotele są bardzo wygodne i wykończone bardzo dobrej jakości pikowaną skórą Nappa, którą wykończono też boczki drzwi i wyjątkowo szeroki podłokietnik. Odpowiedni zakres regulacji umożliwia bezproblemowe znalezienie optymalnej pozycji do jazdy, natomiast funkcja podgrzewania i wentylacji przyda się do umilenia podróży bez względu na aktualną porę roku. Tylny rząd zapewnia mnóstwo miejsca. Komfort podróżowania zwiększa się dzięki regulowanemu kątowi pochylenia oparć, funkcji podgrzewania siedzeń czy gniazdku 230 V. Bez względu na zajęte miejsce możemy być pewni tego, że nie zabraknie nam miejsca ani nad głowami, ani na nogi.

Kabina pasażerska jest bardzo przestronna i chyba na każdym zrobi wrażenie. Otwarcie bagażnika wiąże się z kolejnym zaskoczeniem. Bagażnik jest ogromny! Jego pojemność oszacowano na 784 litra, natomiast po złożeniu siedzeń zwiększa się ona do 1977 litrów. Do tego jego regularne kształty umożliwiają przewiezienie naprawdę sporych przedmiotów.

Silnik i właściwości jezdne

W ofercie koreańskiej marki znajdują się dwie jednostki napędowe – jedna benzynowa i jedna wysokoprężna. Jak to się mówi „Europa dieslem stoi”, więc nic dziwnego w tym, że do naszego testu trafił egzemplarz wyposażony właśnie w taki silnik o pojemności 2.2 litra, który generuje moc 181 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 420 Nm.

Standardowo napęd przenoszony jest przy pomocy siedmiobiegowej automatycznej skrzyni biegów na tylną oś. I jest to zdecydowanie tańsze rozwiązanie, bo opcjonalny napęd na cztery koła z reduktorem to koszt 10 000 złotych. Skrzynia biegów produkcji Mercedesa nie należy do najszybszych i ma tendencję do przeciągania zmiany przełożenia, ale przy spokojnej jeździe sprawdza się bardzo dobrze. Co ciekawe do manualnej zmiany biegów wciąż służy dziwny „dzyndzelek”.

Skrzynia biegów idealnie oddaje charakter zespołu napędowego i zawieszenia. Rexton nie należy do samochodów wyróżniających się dynamiką i trudno się temu dziwić. Masa własna przekraczająca 2100 kilogramów musi robić swoje, chociaż trzeba przyznać, że duży moment obrotowy sprawia, że SUV radzi sobie naprawdę dzielnie i z pewnością nie można go nazwać zawalidrogą. No chyba, że chcemy być mistrzami lewego pasa na autostradzie.

Od takiego samochodu nie można oczekiwać niskiego zużycia paliwa. Producent deklaruje, że w mieście spali on 10,2 litra, w trasie 6,9 litra, natomiast średnio 8,1 litra oleju napędowego. W rzeczywistości do każdego wyniku trzeba dodać 2 – 3 litry. To i tak niezły wynik jak na gabaryt samochodu. Decydując się na wersję z silnikiem benzynowym trzeba się przygotować na jeszcze większe spalanie.

W codziennej jeździe Rexton prowadzi się dokładnie tak jak można byłoby się tego spodziewać. Wysoko położony środek ciężkości, duża masa całkowita i ponadprzeciętne wymiary sprawiają, że szybsze pokonywanie zakrętów potrafi dostarczyć niezbyt pozytywnych wrażeń. Zarówno zawieszenie jak i układ napędowy zdecydowanie lepiej czują się w czasie spokojnej i płynnej jazdy. Miękko zestrojone zawieszenie i duży prześwit dają przewagę w trochę innych warunkach, natomiast układ kierowniczy z silnym wspomaganiem ułatwia manewrowanie w mieście, ale utrudnia odpowiednie wyczucie auta.

Co innego jeśli wybierzemy się Rextonem w teren, bo dopiero tam pokazuje na co tak naprawdę go stać. A stać go na bardzo dużo. Konstrukcja oparta na ramie wspomagana przez reduktor sprawia, że koreański SUV potrafi dojechać w miejsca zarezerwowane dla typowych terenówek. Strome podjazdy, zjazdy, piasek czy błoto nie stanowią dla niego żadnego wyzwania. I to na zwykłych oponach!

Podsumowanie

Koreańczycy odwalili kawał dobrej roboty i naprawdę warto było czekać na niego tyle czasu. Pokazanie się nowym Rextonem nie jest niczym wstydliwym, bo samochód prezentuje się naprawdę świetnie. Pod względem technologicznym i wizualnym Rexton nie odbiega za bardzo od swoich konkurentów, jednak jeśli chodzi o właściwości jezdne na utwardzonej nawierzchni to wciąż jest tutaj pole do poprawy. Natomiast jeśli chodzi o możliwości poruszania się po drogach nieutwardzonych to Rexton jest jednym z najlepszych samochodów na rynku.

Ssangyong Rexton G4 2.2D 181KM 7AT 4WD Sapphire
Silnik:wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 2157 ccm
Maksymalna moc:181 KM przy 4.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:420 Nm w zakresie 1.600 – 2.600 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, siedmiostopniowa, napęd na wszystkie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:11,4 s
Prędkość maksymalna:185 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):10,2/6,9/8,1 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:70 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4850/1825/1960 mm
Pojemność bagażnika:784 l
Cena egzemplarza testowego:ok. 207 000 złotych

Cennik

Ssangyong Rexton G4
SilnikCrystalQuartzSapphire
Benzyna 2.0 6MT 2WD109 900 zł129 900 zł146 900 zł
Diesel 2.2 6MT 2WD129 900 zł149 900 zł166 900 zł