Po ośmiu latach historia Yeti dobiega końca. Na oficjalnej stronie Skody trudno znaleźć jakiekolwiek informacje na temat tego modelu. W sytuacji kiedy z salonów znikają ostatnie egzemplarze zawsze można natrafić na bardzo atrakcyjne wyprzedaże. Czy warto zainteresować się kupnem Skody Yeti?
Stylistyka
Nierzadko w obecnych czasach pomysły projektantów biorą górę nad zdrowym rozsądkiem. W efekcie czego często ciekawe rozwiązania stylistyczne negatywnie wpływają na praktyczność samochodu. Yeti niczego nie udaje. W kompaktowych rozmiarach trzeba było upchnąć jak najwięcej funkcjonalności. Trzeba przyznać, że Skodzie udało się to bardzo dobrze. Co prawda sylwetka Yeti wygląda trochę pudełkowato, ale dzięki temu udało się uzyskać zdecydowanie więcej przestrzeni w kabinie pasażerskiej.
W przedniej części nadwozia w oczy od razu rzucają się szeroka atrapa chłodnicy i sporych rozmiarów biksenonowe reflektory, które kryją w sobie światła do jazdy dziennej w technologii LED. Od dołu samochód został obudowany plastikiem chroniącym lakier. Dobrze, że pomyślano o zastosowaniu srebrnego plastiki, który fajnie kontrastuje z czarnym i prezentuje się atrakcyjnie.
Z boku linia nadwozia wygląda prosto. Nie znajdziemy tutaj żadnych udziwnień. Poza ochronnymi plastikami możemy dostrzec napompowane nadkola co jest charakterystyczne dla przedstawicieli tego segmentu. Czarne słupki nie tylko ładnie kontrastowały z białym lakierem testowanego przez nas egzemplarza, ale także tworzyły z oknami spójną całość. Srebrne relingi dachowe idealnie pasują do tego zestawu.
Tył Yeti to właściwie same kąty proste. Mamy tutaj typowe dla samochodów Skody z tamtego okresu światła, solidną klapę bagażnika oraz rozbudowane plastiki dochodzące prawie do bagażnika. Pod spodem zamontowano podwójną końcówkę układu wydechowego.
Wnętrze i wyposażenie
Pudełkowate nadwozie nie wszystkim musi się podobać, ale nie można nie pochwalić oczywistych zalet, które udało się dzięki temu osiągnąć. Mamy na myśli wyjątkowo dużą ilość miejsca nad głowami, na nogi oraz możliwość użytecznego zagospodarowania przestrzeni bagażowej.
We wnętrzu nie znajdziemy zbędnych bajerów. Trzeba pamiętać, że konstrukcja ma już kilka lat i nieco odbiega od współczesnych modeli Skody. W naszym egzemplarzu mieliśmy do dyspozycji podgrzewane fotele, dwustrefową klimatyzację, 6.5 calowy ekran dotykowego systemu nawigacji Amundsen czy czujniki cofania. Tak naprawdę nic więcej do życia nie potrzeba. No może przydałaby się jeszcze kamera cofania, bo widoczność do tyłu nie jest zbyt dobra.
W Yeti wszystko skupia się wokół ergonomii. Ilość przycisków i pokręteł ograniczono do niezbędnego minimum i umieszczono je w odpowiednich miejscach, dzięki czemu obsługa jest intuicyjna. Komputer pokładowy możemy obsługiwać kciukiem, bo pokrętło znajduje się na kole kierownicy. I to wszystko po to, aby nie absorbować uwagi kierowcy w czasie jazdy.
Naszym zdaniem największym minusem naszego modelu były fotele. Pierwsze wrażenia są dobre. Przednie fotele mają duży zakres regulacji, natomiast trzy tylne fotele posiadają regulację kąta pochylenia. Po przejechaniu kilkuset kilometrów kierowca może odczuwać zmęczenie. Gdyby fotele były trochę szersze i mniej twarde to dłuższa jazda byłaby znacznie przyjemniejsza.
Bagażnik ma pojemność 405 litrów co może nie powoduje efektu „wow”, ale do codziennego użytkowania wystarcza. Trzeba tutaj zauważyć, że mniejsza przestrzeń ładunkowa pozwoliła otrzymać mnóstwo miejsca na nogi dla pasażerów zasiadających na tylnych fotelach. A jeśli chcielibyście przewieźć więcej rzeczy to konstruktorzy zaprojektowali kilka ciekawych rozwiązań. Możemy postawić tylne fotele do pionu, możemy wykorzystać ruchome haczyki, uchwyty, schowki czy zestawy siatek. Daje to sporo możliwości konfiguracji Yeti. Maksymalną pojemność jaką można uzyskać to aż 1760 litrów. Taka wartość robi wrażenie.
Silnik i właściwości jezdne
Pod maską testowanego przez nas Yeti pracował turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1.4 litra, który generował moc 125 koni mechanicznych oraz maksymalny moment obrotowy 200 Nm. Za przeniesienie napędu na przednie koła odpowiadała sześciobiegowa manualna skrzynia, która została bardzo dobrze zestopniowana. Żałujemy, że do naszych rąk nie trafiła wersja z napędem na wszystkie koła, bo 18 centymetrowy prześwit i ochronne plastiki pozwalają na całkiem sporo. Nawet jeśli dysponujemy napędem tylko na jedną oś.
W takiej konfiguracji Skoda Yeti potrafi rozpędzić się do setki w czasie 9.9 sekundy i osiągnąć prędkość maksymalną 187 km/h. W czasie testu nie mieliśmy żadnych problemów z wyprzedzaniem innych użytkowników dróg. Osiągnięcie prędkości 120 – 140 km/h nie stanowi dla jednostki 1.4 TSI dużego wyzwania, chociaż ze względu na masę własną i pudełkowate nadwozie będziemy potrzebowali na to trochę czasu.
Yeti jest też dość oszczędna. Przy prędkościach autostradowych trzeba przygotować się na spalanie wynoszące 8.0 – 9.0 litrów, ale przy spokojnej jeździe w trasie bez problemów zobaczymy wartości 5.2 – 5.5 litra. Według producenta Skoda Yeti 1.4 TSI powinna zużywać średnio 5.8 litra benzyny. W praktyce do tego wyniku trzeba dołożyć jeszcze litr, co i tak jest bardzo dobrym wynikiem. W mieście Yeti zadowala się 7.5 – 8.0 litrami. Na szczęście Yeti ma 55 litrowy zbiornik paliwa, dzięki czemu nie trzeba być częstym klientem stacji benzynowych.
Skoda Yeti prowadzi się bardzo przyjemnie i przewidywalnie. Nawet przy wyższych prędkościach samochód nie ma najmniejszego problemu z utrzymaniem zadanego toru jazdy, a kanciasta konstrukcja nie jest podatna na podmuchy wiatru. Trzeba pamiętać o tym, że wówczas we wnętrzu robi się dość głośno a opory powietrza znacząco zwiększają zużycie paliwa.
Podsumowanie
Czy warto zainteresować się ostatnimi egzemplarzami Skody Yeti? Według nas tak. Yeti to praktyczny miejski crossover, który oferuje przestronne wnętrze i praktyczne rozwiązania. Co prawda po wnętrzu widać upływ czasu, ale z drugiej strony jest ono do bólu praktyczne i funkcjonalne. Jeśli zastanawialiście się nad zakupem Yeti to warto się spieszyć i szukać w internecie ogłoszeń dilerów wyprzedających ostatnie egzemplarze. Tym bardziej, że oferują oni bardzo atrakcyjne promocje.
| Skoda Yeti Outdoor – dane techniczne: | |
| Silnik: | benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1395 ccm |
| Maksymalna moc: | 125 KM w zakresie 5.000 – 6.000 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy: | 200 Nm przy 1.400 – 4.000 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd: | manualna, sześciobiegowa; napęd na przód |
| Przyspieszenie 0 – 100 km/h: | 9,9 s |
| Prędkość maksymalna: | 187 km/h |
| Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany): | 7,2/5,0/5,8 l/100 km |
| Pojemność zbiornika paliwa: | 55 l |
| Wymiary (dł./wys./szer.): | 4222/1691/1793 |
| Pojemność bagażnika: | 416 l |
| Cena prezentowanego egzemplarza: | 99 200 złotych |






























