Motoryzacja to nasza pasja

Blog motoryzacyjny moto-przestrzen.pl | Testy samochodów, nowości, opinie

Testy samochodów

Skoda Fabia 1.0 TSI DSG Style | TEST

Nowa Skoda Fabia wskakuje na zupełnie nowy poziom atrakcyjności, jakości wykończenia i przestronności, dzięki czemu staje się samochodem jeszcze bardziej uniwersalnym i ponownie może stać się bestsellerem. Jak przystało na egzemplarz z parku prasowego, nasza Skoda Fabia została doposażona pod korek i została wyceniona na 107 050 złotych, co początkowo może przerażać, ale jeśli przyjrzymy się bliżej cennikowi to nie jest tak źle. Oczywiście możemy zapomnieć o czasach kiedy bogato wyposażona Skoda Fabia kosztowała 70 – 80 tysięcy złotych, ale rozsądnie skonfigurowany model może być bardzo dobrym wyborem. Czy Skoda Fabia wróci na szczyty list sprzedażowych i wyprzedzi Toyotę Yaris?

Stylistyka

Nowa Skoda Fabia została dostosowana do obecnej linii stylistycznej marki dlatego w wielu aspektach zauważymy tutaj podobieństwa do Skody Scala – zwłaszcza jeśli spojrzymy na tylne światła. Czwarta generacja Fabii zyskała na atrakcyjności i wreszcie ma swój charakter, ale na tym się nie skończyło, bowiem Czesi całkowicie zmienili podejście do Fabii, dzięki czemu jest ona teraz znacznie większa. Obecnie ma 4108 milimetrów długości, 1780 milimetrów szerokości i 1459 milimetrów wysokości, natomiast rozstaw osi to aż 2564 milimetry – więcej niż Octavia pierwszej generacji! Dla porównania poprzednia Fabia była krótsza aż o 11,1 centymetra i węższa o 4,8 centymetra. Różnica jest ogromna i dzięki temu Skoda Fabia stała się bardziej uniwersalna, natomiast sama sylwetka stała się bardziej proporcjonalna i aerodynamiczna.

Poprawione proporcje sprawiają, że nowa Skoda Fabia prezentuje się bardziej dojrzale i atrakcyjnie. W przedniej części uwagę przykuwają smukłe reflektory, które kontrastują z dużych rozmiarów atrapą chłodnicy. Sylwetka posiada wyraźne rysy i przetłoczenia, które nadają Fabii nowoczesnego i agresywnego wyglądu, a także charakteru, którego brakowało poprzedniej generacji. Świetny efekt daje opcjonalny lakier Pheonix Orange, dzięki któremu Skoda Fabia wyróżnia się z tłumu i który bardzo dobrze współgra z czarnymi elementami. Oczywiście nasz egzemplarz to bardzo dobrze wyposażona wersja Style, więc tutaj efekt podbijają liczne dodatki z listy wyposażenia opcjonalnego.

Warto zauważyć, że Skoda poświęciła bardzo dużo uwagi do kwestii aerodynamicznych, dzięki czemu współczynnik oporu powietrza wynosi zaledwie 0,28, co oznacza, że nowa Fabia może pochwalić się najlepszą aerodynamiką w swojej klasie. Skoda zastosowała m.in. żaluzje we wlocie powietrza w przednim zderzaku, czyli coś co może nie jest innowacją samą w sobie, ale do tej pory było niespotykane w tej klasie. Według Skody, przy prędkości 120 km/h pozwalają one zaoszczędzić do 0,2 litra na każde sto kilometrów, co może wydawać się niewielką oszczędnością na krótkim dystansie, ale na całym okresie użytkowania samochodu daje to wymierne korzyści. Do tego wloty w przednim zderzaku poprawiają przepływ powietrza, natomiast specjalne panele podwozia wraz ze spojlerem i bocznymi wlotami zmniejszają opór. Nawet na kołach pojawiły się specjalne plastikowe nakładki, których zadaniem jest zmniejszenie oporu powietrza. Akurat nam się one podobały, ale jeśli komuś się nie podobają to wystarczy je zdjąć.

Wnętrze i wyposażenie

W dużym stopniu wnętrze nowej Skody Fabia przypomina to co mogliśmy zobaczyć w większych modelach, chociaż można zauważyć niektóre detale, które pojawiły się tylko w Fabii. Mamy tutaj na myśli na przykład nowocześnie wyglądające okrągłe nawiewy po bokach deski rozdzielczej, napisy „Fabia” na daszku nad zegarami, specjalne uchwyty w drzwiach czy dedykowane rozwiązania Simply Clever. Widać, że projektanci poświęcili sporo wysiłku, aby wnętrze Fabii prezentowało się nowocześnie i atrakcyjnie. Również jakość wykończenia jest lepsza niż w poprzedniku, ale trzeba pamiętać, że mamy do czynienia z przedstawicielem segmentu B, więc nie można oczekiwać od niego, że wszędzie będą miękkie materiały. W kabinie wciąż mamy mnóstwo twardych plastików, ale mają one ładną fakturę i czuć, że nie są one tandetne. Tam gdzie trzeba mamy miękkie wykończenia, natomiast materiałowy dekor na całej szerokości deski rozdzielczej prezentuje się elegancko. To wszystko sprawiło, że wnętrze nie jest już ponure i nudne. Jest naprawdę przyjemne, dzięki czemu miło spędza się w nim czas.

Na szczęście na tych zmianach nie ucierpiała ergonomia, która wciąż jest znakomita. System multimedialny oraz wirtualny kokpit są proste w obsłudze i bardzo czytelne. Część funkcji została do nich przeniesiona, jednak najczęściej używane wciąż mają dedykowane przyciski lub pokrętła. Oczywiście można narzekać, że z fizycznego panelu klimatyzacji usunięto sterowanie siłą nawiewu, ale czy naprawdę ktoś tego używa mając samochód z automatyczną klimatyzacją i różnymi trybami pracy? Z takich dość oczywistych minusów w kwestii ergonomii zaliczylibyśmy jedynie włączanie podgrzewania przedniej szyby, które trzeba wyszukać w systemie multimedialnym. To akurat dość ważna opcja, więc przydałby się fizyczny przycisk.

Po raz pierwszy pojawiła się parasolka w drzwiach, czyli rozwiązanie, które do tej pory kojarzyło się z samochodami wyższego segmentu. I bynajmniej nie jest to opcja zarezerwowana dla wersji Style, ale jest dostępna w standardzie już od wersji Ambition. Standardem we wszystkich wersjach jest skrobaczka do szyb, uchwyt na kwity parkingowe, kieszenie w tylnej części oparć foteli przednich (niedostępne w Active), lampki do czytania z przodu, oświetlenie bagażnika czy dwa gniazda USB-C. Do tego dochodzą pojemne kieszenie w drzwiach – w przednich zmieści się butelka 1,5 l, w tylnych o pojemności 0,5 l.

W nowej Fabii mamy również wiele rozwiązań Simply Clever. Za 1 300 złotych samochód może zostać wyposażony w zestaw siatek w bagażniku, pojemnik na odpadki, dwustronną matę bagażnika, elementy Cargo do bagażnika, organizer w tunelu tylnym z uchwytem na napoje oraz podwójną podłogę bagażnika.

Bardzo podoba się nam wielofunkcyjna dwuramienna kierownica, która bardzo dobrze leży w dłoniach i wygląda elegancko. Po prawej stronie umieszczono przyciski i rolkę do obsługi wirtualnego kokpitu oraz asystentów, natomiast tymi z lewej strony obsługujemy audio, bluetooth oraz podgrzewanie kierownicy. Pewnego przyzwyczajenia wymaga jedynie obsługa tempomatu, ponieważ prowadząc samochód przełącznik jest całkowicie zasłonięty, więc trzeba go obsługiwać na pamięć. Jeśli komuś dwuramienna kierownica nie przypadnie do gustu to opcjonalnie można zamówić kierownicę trójramienną.

W nowej Fabii pojawił się także wirtualny kokpit, który jest częścią kosztującego 3 250 złotych pakietu Travel Assist. Znamy go już bardzo dobrze z innych modeli marki, chociaż naszym zdaniem, w porównaniu do testowanej tydzień wcześniej Skody Kamiq, działa on znacznie szybciej. Nie zauważyliśmy żadnych opóźnień kiedy przeskakiwaliśmy pomiędzy poszczególnymi widokami, natomiast nauczenie się obsługi samego systemu zajmuje niewiele czasu. Na duże słowa uznania zasługuje także system multimedialny z ekranem o przekątnej 9,2 cala, który również działa bardzo sprawnie i jest przejrzysty. Dodatkowo można nieco go skonfigurować poprzez dodanie specjalnych skrótów do najważniejszych opcji, które pojawią się na panelu rozwijanym od góry. Ekran ma świetną rozdzielczość i responsywność, ale dla wielu kierowców najważniejszą informacją będzie bezprzewodowa komunikacja z Android Auto oraz Apple CarPlay. System z nawigacją Amundsen, który posiadaliśmy w testowanym egzemplarzu to wyposażenie opcjonalne. Standardem w bazowej wersji jest radio Swing z ekranem 6,5”, natomiast w pozostałych wersjach otrzymujemy już radio Bolero z ekranem 8”.

Przednie fotele są komfortowe i mają szeroki zakres regulacji, chociaż naszym zdaniem kolumna kierownicy mogłaby mieć nieco większą regulację w poziomie. Niby pozycja za kierownicą była dobra, ale cały czas musieliśmy iść na pewien kompromis i nie mogliśmy odsunąć fotela tak bardzo jakbyśmy chcieli, ponieważ wówczas kierownica znajdowała się zbyt daleko. Na pocieszenie już w podstawowej wersji wyposażenia możemy dokupić regulację odcinka lędźwiowego, co nie zawsze jest dostępne w uboższych wariantach.

W wersji Style standardem jest także podłokietnik z przodu z uchwytem na napoje i nawiewami dla pasażerów z tyłu. W samochodzie segmentu B to niespotykane, a trzeba też dodać, że opcjonalnie można dokupić również podłokietnik z tyłu. O uchwycie na tylnym tunelu wspominaliśmy już wcześniej.

Z pewnością nie można narzekać na ilość miejsca zarówno z przodu jak i z tyłu. Zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że w przednich fotelach zazwyczaj jest wystarczająco dużo miejsca nawet dla wysokich osób, chociaż czasem dzieje się to kosztem pasażerów podróżujących z tyłu. I pewnie byłoby tak samo w przypadku nowej Fabii, gdyby nie to, że obecna generacja bardzo urosła, co przełożyło się na ilość miejsca we wnętrzu. W efekcie nawet za kierowcą o wzroście powyżej 180 centymetrów wciąż jest bardzo dużo miejsca na nogi i właśnie to sprawia, że nowa Skoda Fabia jest samochodem bardziej uniwersalnym.

To może stracił na tym bagażnik? Absolutnie nie! Obecnie ma aż 380 litrów pojemności, czyli o 50 litrów więcej niż poprzednik. A to już wielkość jakiej nie powstydziłyby się samochody kompaktowe. Po złożeniu oparć pojemność zwiększa się do 1190 litrów.

Silnik i właściwości jezdne

Nowa Skoda Fabia oferowana jest z trzema benzynowymi jednostkami napędowymi. Częstym wyborem wśród samochodów służbowych powinien być bazowy benzyniak 1.0 MPI, który osiąga moc 80 KM i jest sprzęgnięty z pięciobiegową skrzynią manualną. Największą zaletą tego prostego silnika jest możliwość zamontowania instalacji LPG, która znacząco obniży koszty eksploatacji. W ofercie jest również doskonale znany silnik 1.0 TSI, który dostępny jest w wariancie o mocy 95 KM i 110 KM. Tutaj mamy już trochę większy wybór, bo słabszy wariant posiada pięciobiegową skrzynię manualną, natomiast mocniejszy dostępny jest z sześciobiegowym manualem lub siedmiostopniową przekładnią DSG. Topowym wariantem będzie 1.5 TSI o mocy 150 KM, który oferowany będzie jedynie z DSG oraz w wersji Monte Carlo.

Do naszego testu otrzymaliśmy wersję wyposażoną w silnik 1.0 TSI, który osiąga moc 110 koni mechanicznych przy 5.500 obr./min oraz maksymalny moment obrotowy 200 Nm w zakresie 2.000 – 3.000 obr./min. Napęd trafiał na przednią oś za pomocą automatycznej przekładni DSG, dzięki czemu tak skonfigurowana Skoda Fabia powinna osiągać setkę w czasie 9,9 sekundy i móc rozpędzić się do 205 km/h.

Trzycylindrowy silniczek to doskonale znana konstrukcja z grupy Volkswagena. Generalnie kultura pracy nie budzi naszych zastrzeżeń, bo na co dzień silniczek pracuje cicho, natomiast przy wyższych obrotach dźwięk nie jest irytujący. Jest dynamiczny a jednocześnie nie jest przesadnie paliwożerny. Problemem są jedyne mroźne poranki, kiedy wyraźnie czuć wibracje. To samo można odczuć korzystając z systemu Start&Stop, bo przy każdym odpaleniu czuć charakterystyczne wibracje.

Naszym zdaniem taka jednostka napędowa jest w zupełności wystarczająca w Skodzie Fabii. Zwłaszcza jeśli ktoś użytkuje samochód głownie w mieście i tylko sporadycznie wybiera się w trasy, chociaż nawet przy prędkościach autostradowych silniczek nie traci wigoru. No ale jeśli ktoś dużo podróżuje i zależy mu na możliwości szybkiego wyprzedzania na zwykłych krajówkach to wówczas lepiej wybrać 1.5 TSI. Tak czy siak, to nie jest największy problem Fabii.

Największym minusem prezentowanego egzemplarza jest oprogramowanie sterujące pracą siedmiostopniowej przekładni DSG, które nastawione jest jedynie na zoptymalizowanie zużycia paliwa i całkowite wykastrowanie dynamiki. Efekt? Na co dzień samochód zachowuje się jakby był zamulony a wyższe biegi załączane są możliwie jak najszybciej, więc ciągle silniczek pracuje na niskich obrotach. Oczywiście da się do tego przyzwyczaić, bo niby wystarczy pamiętać o tym, że po wciśnięciu pedału przyspieszenia następuje pewna zwłoka. Trzeba się przyzwyczaić, bo jeśli będziemy niecierpliwi to zespół napędowy odwdzięczy się nieprzyjemnymi szarpnięciami, ale chyba nie o to chodzi? Kompletnie nie rozumiemy takiego podejścia i mamy nadzieję, że wreszcie się to zmieni, bo gdyby nie to, to Skoda Fabia dawałaby mnóstwo frajdy z jazdy. Pewnym rozwiązaniem jest przełączenie skrzyni w tryb Sport, ale po co non stop utrzymywać wysokie obroty? Do tego co chwilę komputer krzyczy, aby przełączyć skrzynię w tryb normalny. Szkoda, że tak to wygląda, bo poza tym przy spokojnej jeździe przekładnia zmienia biegi płynnie i niezauważalnie. Jest jeszcze jedno dość proste rozwiązanie…wystarczy wybrać wersję z manualem.

Mocnym atutem nowej Skody Fabia jest komfort podróżowania. Fabią jeździ się pewnie i stabilnie, chociaż naszym zdaniem jak na miejskie auto, jest ona trochę zbyt twardo zestrojona. Może nie czuć tego na wszystkich rodzajach nawierzchni, ale doskonale odczuwa się to na poprzecznych nierównościach takich jak na przykład dylatacje w wiaduktach, progi zwalniające czy torowiska. Wówczas do wnętrza przedostają się głośne i nieprzyjemne odgłosy, a także mamy wrażenie jakbyśmy właśnie wjechali w jakąś gigantyczną dziurę. Pewnie sytuację poprawiłyby 16-calowe obręcze, ale nasza prasówka została wyposażona w opcjonalne 17-calowe obręcze kół. Układ kierowniczy nastawiony jest na łatwość manewrowania w mieście, chociaż dzięki trybom jazdy można tutaj nieco zmienić siłę wspomagania. Po włączeniu trybu Sport, Skoda Fabia potrafi bardzo mile zaskoczyć i pokazuje, że w zakrętach czuje się bardzo dobrze.

A co z drogami szybkiego ruchu? Tutaj również widać poprawę. Fabia jest szersza i dłuższa, co korzystnie wpływa na poprawienie stabilności. Podróżując z prędkościami autostradowymi, przy dość silnym wietrze, Fabia zachowywała się pewnie i stabilnie. Na drogach szybkiego ruchu czuć, że nowa Fabia jest również lepiej wyciszona, bo przy prędkości 130 – 140 km/h we wnętrzu jest cicho i można rozmawiać bez najmniejszych problemów.

Prezentowana Skoda Fabia okazała się być oszczędna. Średnie zużycie paliwa z całego testu wyniosło 6,7 litra. W mieście wszystko zależy od nogi kierowcy, bo można zejść poniżej 6,5 litra, ale równie dobrze niewielki silniczek potrafi pochłonąć ponad 8 litrów. Jeżdżąc normalnie bez problemów można uzyskać wyniki w okolicach 7 litrów. Jeszcze lepiej jest poza miastem, gdzie przy 100 km/h zużycie paliwa wynosi 4,2 litra, przy 120 km/h wynosi 5,2 litra, natomiast przy 140 km/h wynosi 6,8 litra. Standardowy zbiornik paliwa ma pojemność 40 litrów, ale za 200 złotych można go zwiększyć do pojemności 50 litrów. Z opcjonalnym zbiornikiem zasięg w trasie jest naprawdę pokaźny.

Cennik

Cennik nowej Skody Fabia otwiera wersja Active z silnikiem 1.0 MPI 80 KM i pięciobiegową manualną skrzynią, która została wyceniona na 62 000 złotych. Co znajdziemy na pokładzie takiego wariantu? Wbrew pozorom całkiem sporo, bo mamy m.in.: asystenta pasa ruchu, kontrolę odstępu z funkcją awaryjnego hamowania, system wspomagania ruszania pod górę, radio Swing z ekranem 6,5”, Bluetooth, manualną klimatyzację, elektrycznie sterowane i podgrzewane lusterka boczne, elektrycznie sterowane przednie szyby, reflektory LED Basic z przodu, czujnik zmierzchu, funkcję wykrywania zmęczenia kierowcy czy stalowe obręcze kół w rozmiarze 15”. Fajerwerków nie ma, ale w standardzie mamy już najpotrzebniejsze elementy wyposażenia, natomiast silnik w zupełności wystarczy do sprawnego poruszania się po mieście i przedmieściach.

Decydując się na silnik 1.0 TSI trzeba sięgnąć trochę głębiej do kieszeni. Wersja o mocy 95 KM i z pięciobiegowym manualem dostępna jest od wersji Ambition, więc kosztuje już 69 050 złotych. Co ciekawe 1.0 TSI 110 KM z sześciobiegowym manualem oferowana jest w najniższym wariancie Active i wyceniona została na 67 000 złotych. Odmiana Ambition wymaga dopłaty 3 550 złotych, natomiast wersja z przekładnią DSG kolejnych 5 000 złotych.

Prezentowany egzemplarz 1.0 TSI 110 KM DSG Style rozpoczyna się od 81 350 złotych i dodając do tego lakier Phoenix Orange za 3 850 złotych otrzymujemy kwotę 85 200 złotych. I na tym można byłoby zakończyć konfigurację. Poza wymienionym wcześniej wyposażeniem wersji Active, na pokładzie Style mamy jeszcze m.in.: czujniki parkowania z tyłu z asystentem wyjazdu, tempomat, Radio Bolero z ekranem 8”, SmartLink, hamulce tarczowe z tylu, obręcze kół w rozmiarze 16”, bezkluczykowy system uruchamiania silnika, dwustrefowa klimatyzacja automatyczna, oświetlenie ambiente, reflektory przeciwmgłowe, czujniki zmierzchu i deszczu czy dwuramienna kierownica wielofunkcyjna. Oczywiście egzemplarz prasowy został bardzo bogato wyposażony dlatego został wyceniony na 107 050 złotych.

Można zacząć narzekać, że kiedyś bogato wyposażona Fabia kosztowała 80 tysięcy złotych. To prawda, ale było to kilka lat temu. Nowa Fabia ma obecnie nieporównywalnie bogatsze wyposażenie, jest też bardziej przestronna, więc tego nie da się porównać.

Podsumowanie

Naszym zdaniem nowa Skoda Fabia to świetne auto, które ma wszystkie argumenty do tego, aby ponownie wskoczyć na podium najchętniej kupowanych samochodów w naszym kraju. Skoda Fabia zyskała nowoczesny i atrakcyjny design, eleganckie i dobrze wykończone wnętrze, a do tego wszystkiego znacząco urosła, dzięki czemu może z powodzeniem pełnić rolę rodzinnego miejskiego auta. Szkoda, że Czesi nie zdecydowali się na wprowadzenie wersji kombi, bo to byłby strzał w dziesiątkę.

Konfigurując nową Fabię trzeba podejść do tego zdroworozsądkowo, bo inaczej cena może zwalić z nóg. Przekroczenie stu tysięcy złotych nie stanowi najmniejszego problemu, a to i tak nie jest szczyt możliwości nowej Fabii. Co prawda jeśli chodzi o cenę to Fabia nie jest najtańszym miejskim samochodem i znajdziemy tańszą konkurencję, ale Skoda jest zdecydowanie największa spośród przedstawicieli segmentu B a dodatkowo można ją doposażyć w coś co jeszcze niedawno zarezerwowane było dla samochodów wyższego segmentu.

Najpoważniejszą wadą nowej Skody Fabia jest działanie zespołu napędowego, który jest ograniczany przez oprogramowanie skrzyni biegów. Gdyby nie to, to pewnie nie mielibyśmy się czego przyczepić.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Skoda Fabia 1.0 TSI 110 KM DSG – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 999 ccm
Maksymalna moc:110 KM przy 5.500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:200 Nm w zakresie 2.000 – 3.000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, siedmiostopniowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:9,9 s
Prędkość maksymalna:205 km/h
Średnie spalanie (w cyklu mieszanym):5,5 – 6,1 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:40 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4108/1459/1780
Pojemność bagażnika:380l

Cennik

Skoda Fabia
SilnikActiveAmbitionStyleMonte Carlo
1.0 MPI 80 KM M562 000 zł65 550 zł71 350 zł75 100 zł
1.0 TSI 95 KM M569 050 zł74 850 zł
1.0 TSI 110 KM M667 000 zł70 550 zł76 350 zł80 100 zł
1.0 TSI 110 KM DSG75 550 zł81 350 zł85 100 zł
1.5 TSI 150 KM DSG92 900 zł