Z biegiem czasu centra naszych miast stają się coraz bardziej zatłoczone przez co coraz trudniej się po nich poruszać a znalezienie miejsca parkingowego jest nie lada wyzwaniem. Właśnie dlatego mieszkańcy dużych miast chętnie poszukują bardziej kompaktowych pojazdów. Dostępny od ponad pięciu lat najmniejszy model czeskiego koncernu został w ostatnim czasie nieco odświeżony. Czy wprowadzone zmiany wpłynęły korzystnie na odbiór Citigo?
Stylistyka
Z zewnątrz zmiany ograniczyły się właściwie tylko i wyłącznie do przeprojektowania przednich reflektorów, które zostały wyposażone w światła do jazdy dziennej w technologii LED. Nowe światła w połączeniu z niebieskim lakierem metalizowanym oraz białymi obręczami ze stopów lekkich sprawiały, że pomimo ponad pięciu lat na rynku Citigo wciąż wygląda świeżo.
Wnętrze i wyposażenie
Zdecydowanie więcej zmian zauważymy w kabinie pasażerskiej, która przeszła sporą metamorfozę i wygląda teraz nowocześniej. Jeszcze niedawno w jej wnętrzu można było poczuć się jakbyśmy mieli do czynienia z kilkuletnim samochodem, który technologicznie i wizualnie odstaje od obecnych trendów.
Przed oczami kierowcy znajduje się deska rozdzielcza z dużych rozmiarów prędkościomierzem, który jest bardzo czytelny i estetyczny. W dolnej części jego obudowy umieszczono ekran komputera pokładowego, który zastąpił przestarzały zielony wyświetlacz i przypomina obecnie te montowane w większych modelach Skody. Po obu bokach prędkościomierza nadal znajduje się wskaźnik poziomu paliwa oraz obrotomierz, które przed modernizacją były bardzo małe i niezbyt czytelne. Nowe wskaźniki są zdecydowanie większe, bardziej przejrzyste a ich układ jest bardziej atrakcyjny. Nie są to radykalne zmiany, jednak z punktu widzenia kierowcy są one bardzo istotne i korzystnie wpływają na komfort prowadzenia auta.
Najbardziej zauważalna zmiana polegała na zmodyfikowaniu panelu radioodtwarzacza i klimatyzacji, który znajduje się w centralnym punkcie deski rozdzielczej. Wcześniejsze radio wyglądało trochę prehistorycznie, dlatego zastąpiono je nowym monochromatycznym wyświetlaczem, który w przypadku testowanej przez nas wersji był kolorowy. Tuż nad nim umieszczono panel sterowania automatyczną klimatyzacją. Całość została wykończona błyszczącym plastykiem w kolorze fortepianowej czerni, który bardzo fajnie współgrał z błyszczącą deską rozdzielczą oraz widocznymi elementami w kolorze nadwozia. Wydawałoby się, że zmiany nie są zbyt duże, ale w praktyce całkowicie odmieniają one wnętrze.
Przed modernizacją na środku deski rozdzielczej znajdował się tablet z nawigacją, który był także zintegrowany z komputerem pokładowym, dzięki czemu możliwe było wyświetlanie na nim informacji z komputera pokładowego. Tablet można było zdjąć i zabrać ze sobą w dalszą drogę lub po prostu schować, aby ktoś przypadkiem nam go nie ukradł. Niecodzienne rozwiązanie, które moim zdaniem miało więcej wad niż zalet, a to przede wszystkim ze względu na opóźnienie wyświetlanych informacji.
Obecnie w jego miejscu zamontowano uniwersalny uchwyt do telefonu za którym umieszczono port USB umożliwiający ładowanie urządzenia bez konieczności przeciągana kabla w widocznym miejscu. Na telefonie wyposażonym w system Android lub iOS można zainstalować aplikację Move & Fun, dzięki czemu nasz telefon pełni dokładnie taką samą funkcję jak montowany wcześniej tablet. Możemy wyświetlić na nim informacje z komputera pokładowego, systemu nawigacyjnego TomTom czy funkcji DriveGreen ułatwiającej bardziej ekonomiczną jazdę.
Kolejnym praktycznym rozwiązaniem jest umieszczenie tuż za lewarkiem skrzyni biegów specjalnego uchwytu multimedialnego służącego do bezpiecznego przewożenia telefonu lub odtwarzacza. Prosty gadżet, który ułatwia życie, bo często w nowoczesnych samochodach brakuje wygodnego miejsca na odłożenie telefonu. Czasem warto skupić się na funkcjonalności zamiast na wyglądzie.
Wnętrze niewielkiego autka zaskakuje przestronnością, ciekawą kolorystyką oraz oryginalnie skonstruowanymi przednimi fotelami ze zintegrowanymi zagłówkami. Fotele są wygodne, chociaż w zakrętach brakuje odpowiedniego podparcia bocznego. Zazwyczaj w mieszczuchach kierowcy nie jest łatwo o znalezienie komfortowej pozycji za kierownicą, ale pod tym względem Citigo pozytywnie zaskakuje. Osoby podróżujące w przednich fotelach nie powinni mieć większych problemów ze znalezieniem dla siebie wygodnej pozycji. Na tylnej kanapie jest wystarczająco dużo przestrzeni do wygodnego podróżowania dwóch dorosłych pasażerów, którzy dzięki odpowiednio wyprofilowanym fotelom mają dużo miejsca na nogi.
Jak na miejskie autko Skoda Citigo oferuje przestronne wnętrze, jednak jeszcze większe wrażenie robi bagażnik, który ma pojemność aż 251 litrów. To zdecydowanie więcej niż bezpośrednia konkurencja i niewiele mniej niż samochody segmentu B. Bagażnik w zupełności wystarcza w codziennym użytkowaniu, a po złożeniu tylnej kanapy możemy uzyskać przestrzeń 959 litrów.
Silnik i właściwości jezdne
Sercem najmniejszego modelu czeskiej rodziny był trzycylindrowy wolnossący silnik benzynowy o pojemności jednego litra, który generuje moc 75 koni mechanicznych oraz maksymalny moment obrotowy 95 Nm. Motor dostępny jest również w słabszym wariancie o mocy 60 koni mechanicznych, który może sobie całkiem dobrze radzić z lekkim Citigo. Mocniejsza odmiana umożliwia rozpędzenie Citigo od 0 do 100 km/h w czasie 13.5 sekundy i osiągnięcie prędkości aż 173 km/h.
Jednostka napędowa cechuje się wysoką kulturą pracy, a charakterystyczny dźwięk generowany przez trzycylindrowy motor zachęca do późniejszej zmiany biegów. Poza tym maksymalny moment obrotowy dostępny jest dopiero przy 3.000 obr/min, natomiast moc maksymalna przy 6.200 obr/min, co wymusza wkręcanie silnika na wyższe obroty. Na szczęście dźwięk trzycylindrowego silnika jest przyjemny i nie drażni podróżujących.
Wiadomo, że od miejskich samochodów nie oczekujemy jakiś nadzwyczajnych osiągów, ale wymagamy tego, aby jednostka napędowa zapewniała odpowiednią dynamikę w czasie miejskiej jazdy oraz cechowała się niskim zapotrzebowaniem na paliwo. Pod tym względem Skoda Citigo sprawdza się bardzo dobrze. Miejski samochodzik jest zrywny i pozwala na sprawne poruszanie się po zatłoczonych miejskich ulicach, ale radzi sobie również całkiem dobrze poza miastem. Oczywiście musimy pamiętać, aby się za bardzo nie rozpędzać, bo konstrukcja jest lekka i podatna na najmniejsze podmuchy wiatru.
Według danych technicznych Skoda Citigo 1.0 MPI 75 KM zużywa w ruchu miejskim 5.4 litra, poza miastem 3.8 litra a średnio 4.4 litra benzyny. Średnie spalanie w czasie naszego tygodniowego testu nie przekroczyło wyniku 5 litrów, co uznajemy za bardzo dobry rezultat. Przy spokojnej jeździe w terenie zabudowanym na ekranie komputera pokładowego zobaczymy wynik 5.5 – 6.0 litrów. W trasie musimy przygotować się na zużycie na poziomie 4.0 – 4.3 litra, jednak jeśli trochę się postaramy to będziemy mogli zejść poniżej 4 litrów na każde sto kilometrów.
Układ kierowniczy precyzyjnie reaguje na polecenia wydawane przez kierowcę, a mała średnica skrętu pozwala na łatwe manewrowanie w zatłoczonych miejskich ulicach. Wyciszenie wnętrza jest na przyzwoitym poziomie natomiast zawieszenie zostało zestrojone dość miękko dzięki czemu Citigo radzi sobie bardzo poprawnie z wybieraniem nierówności. Lewarek zmiany biegów działa precyzyjnie i płynnie, co jest bardzo istotne przy sposobie poruszania się w dużych miastach.
Cena
Poza standardowym wyposażeniem wersji Style testowany egzemplarz został wyposażony w m.in.: tempomat z Maxi-Dot (1.250 złotych), klimatyzację automatyczną (1.200 złotych), obręcze kół ze stopów lekkich 15” w kolorze białym (1.150 złotych), uchwyt na smartfon dla radioodtwarzacza SWING (500 złotych), funkcję awaryjnego hamowania z czujnikiem zbliżeniowym oraz czujnikiem deszczu i zmierzchu (1.200 złotych) czy podgrzewane fotele przednie (800 złotych).
Podsumowanie
Skoda Citigo to solidny mieszczuch, dysponujący ekonomiczną i dynamiczną jednostką napędową oraz bogatym wyposażeniem, które w znacznym stopniu podwyższa komfort podróżowania. Należy pochwalić zmiany wprowadzone w kabinie pasażerskiej, które unowocześniły Citigo i uatrakcyjniły jej wygląd. Szkoda tylko, że zmiany w stylistyce ograniczyły się do wprowadzenia świateł do jazdy dziennej w technologii LED i nie zdecydowano się na trochę poważniejsze odświeżenie nadwozia. Testowany przez nas egzemplarz wyceniony został na 52.300 złotych, co z pewnością nie jest zachęcającą wiadomością dla młodych kierowców.
Skoda Citigo Style (75 KM) – dane techniczne:
Silnik: benzynowy, wolnossący, pojemność 999 ccm
Maksymalna moc: 75 KM przy 6.200 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy: 95 Nm przy 3.000 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd: manualna, 5-biegowa; napęd na przednią oś
Prędkość maksymalna: 173 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany): 5,4/3,8/4,4 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer.): 3563/1478/1641
Pojemność bagażnika: 251 l






























