
Pierwsza generacja Nissana Qashqaia okazała się wielkim sukcesem. Druga generacja, która trafiła na czas testu do naszych rąk to dowód na to, że można stworzyć kolejny świetny samochód, który ponownie okaże się bestsellerem. Nasze auto wyposażone zostało we wprowadzony w tym roku silnik 1.6 DIG-T.
Stylistyka
Przyznam szczerze, że pierwsza generacja Nissana Qashqaia po prostu mi się nie podobała. Moim zdaniem samochód wyglądał topornie i brzydko, jednak zmiany, których dokonano tworząc drugą generację jednego z najpopularniejszych crossoverów przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Nowy Qashqai stał się samochodem zdecydowanie bardziej atrakcyjnym i dynamicznym, który zainaugurował nową linię stylistyczną japońskiego koncernu.
Świetne efekty udało się uzyskać przez dużą ilość przetłoczeń i ostre rysy nadwozia nadające dynamicznego i odważnego wyglądu. Charakterystyczny motyw litery V na atrapie chłodnicy i ciekawie wystylizowany kształt to zdecydowana zmiana na plus. Wszystkie zmiany wprowadzone przez projektantów to duży krok na przód w porównaniu do pierwszej generacji tego bestsellera.
Wnętrze
Na temat wnętrza Qashqaia nie można powiedzieć właściwie nic nowego. To po prostu typowe wnętrze znane z samochodów japońskiego koncernu z czym wiążą się pewne plusy, ale również minusy.
Niewątpliwie zaletą wnętrza samochodów produkowanych przez Nissana jest uporządkowany i bogato wyglądający kokpit, który poza nowoczesnością łączy w sobie także tradycyjne i czytelne zestawy wskaźników. Coraz częściej producenci decydują się na zastąpienie tradycyjnych zegarów wyświetlaczami, natomiast w Nissanie czegoś takiego na szczęście nie spotkamy. Siedząc na miejscu kierowcy odnieść można wrażenie, że projektanci poświęcili naprawdę sporo czasu i uwagi do tego, aby wszystkie przyciski zostały umiejscowione w sposób intuicyjny i ułatwiający obsługę wszystkich funkcji samochodu, których jest naprawdę sporo.
Z każdym kolejnym samochodem powoli przyzwyczajam się do panującego trendu wykańczania wnętrza czarnym błyszczącym plastikiem, jednak po raz kolejny uznam taki sposób ozdobienia centralnej konsoli za spory minus. Drugim minusem jest możliwość automatycznego opuszczania i podnoszenia tylko i wyłącznie szyby bocznej kierowcy, bo takiej funkcji nie oferują pozostałe szyby.
Z pewnością każdy doceni wygodne fotele z szerokimi oparciami i dobrym podparciem pleców, które zapewniają wysoki komfort i idealnie sprawdzają się w czasie dłuższych podróży. Zresztą trudno nie odnieść wrażenia, że samochód nie został zaprojektowany właśnie po to, aby pokonywać nim spore odległości. Jeśli chodzi o materiały wykorzystane do wykończenia wnętrza to są one dobrej jakości, a ich spasowanie jest jak najbardziej poprawne.
W czasie testu postanowiłem wybrać się na kilka dni nad morze, dlatego szczególnie ważna była dla mnie przestrzeń dla pasażerów oraz bagażu. O ile nie można specjalnie narzekać na przestrzeń w kabinie pasażerskiej o tyle pojemność bagażnika jest rozczarowująca. Z danych technicznych dowiedziałem się, ze liczy on 401 litrów, jednak moja wersja wyposażona była w podwójną podłogę, która w praktyce tą przestrzeń zmniejszała. Dużą zaletą podwójnej podłogi jest możliwość dowolnej konfiguracji miejsca w bagażniku za pomocą specjalnych przegród. W czasie codziennego użytkowania samochodu jest to bardzo przydatne i pomocne, jednak spakowanie się na kilkudniowy wyjazd jest nie lada wyzwaniem. Warto zwrócić także uwagę na wysoki próg załadunkowy utrudniający korzystanie z dostępnej przestrzeni.
Silnik i właściwości jezdne
Na samym początku trzeba sobie szczerze powiedzieć, że ilość silników oferowanych przez japoński koncern jest raczej dość przeciętna. Do wyboru mamy dwie jednostki doskonale nadające się do poruszania po mieście (DIG-T 115 i dCi 110) oraz dwa silniki, które lepiej sprawdzą się w trasie (DIG-T 160 i dCi 130). Napęd przenoszony jest na przednie koła za pomocą sześciobiegowej manualnej skrzyni biegów lub bezstopniowej automatycznej przekładni CVT. Jeśli jesteśmy zainteresowani napędem na obie osie to musimy zdecydować się na jednostkę dCi 130 z sześciobiegową manualną skrzynią biegów.
W moje ręce trafił egzemplarz wyposażony w najmocniejszą turbodoładowaną jednostkę benzynową o pojemności 1.6 litra, która generuje moc 163 koni mechanicznych przy 5.600 obr./min oraz maksymalny moment obrotowy na poziomie 240 Nm dostępny w przedziale od 2.000 do 4.000 obr./min. Stosunkowo wysoki moment obrotowy dostępny w szerokim przedziale sprawia, że Qashqai zapewnia bardzo dobrą elastyczność i dynamikę, co przekłada się na bardzo pozytywne wrażenia w czasie jazdy. Dobre osiągi potwierdzają dane techniczne zgodnie, z którymi Qashqai może przyspieszyć od 0 do 100 km/h w czasie 9.1 sekundy i rozpędzić się do prędkości 200 km/h.
Wcześniej nie miałem do czynienia z jednostką 1.6 DIG-T, dlatego miałem wobec niej dość duże wymagania. Odpalenie silnika przyniosło pierwsze pozytywne odczucia. Silnik pracował cicho, bardzo płynnie, a każde naciśnięcie na pedał gazu sprawiało, że samochód żwawo ruszał do przodu. Mniej więcej od 2.000 obrotów samochód wyraźnie nabierał wigoru zachęcając do szybszej i bardziej dynamicznej jazdy. Najbardziej interesowało mnie czy taka jednostka napędowa może nie tylko sprawiać, że samochód będzie dynamiczny, ale przy tym wszystkim będzie zapewniał dobrą ekonomię, co w przypadku podwyższonych samochodów często jest problematyczne.
Zgodnie z danymi technicznymi Nissan Qashqai 1.6 DIG-T powinien zużywać w warunkach miejskich 7.4 litra benzyny, w trasie 4.8 litra, natomiast w cyklu mieszanym 5.8 litra paliwa na każde sto kilometrów. Jeśli tylko powstrzymamy się od mocniejszego wciskania pedału gazu to nawet w tak zatłoczonym mieście jakim jest Warszawa uda się uzyskać spalanie na poziomie 7.5 – 8.0 litra, ale jeśli postawimy na agresywną i dynamiczną jazdę to wtedy na wyświetlaczu pojawią się wartości o 1.0 – 1.5 litra większe.
W trasie Qashqai robi jeszcze lepsze wrażenie. Wykorzystywanie możliwości silnika sprawia, że samochód jest bardzo dynamiczny i zachęca do wyprzedzania, z którymi nie ma najmniejszych problemów. Nie ma także najmniejszych problemów z osiągnięciem prędkości rzędu 130 – 140 km/h, chociaż powyżej 130 km/h we wnętrzu zaczyna robić się trochę głośno. Testowana trasa prowadziła z Warszawy do Władysławowa, a zatem obejmowała drogi ekspresowe i krajowe, na których jest obecnie dość sporo remontów, a w okresie wakacyjnym, w którym testowałem samochód jest też duży ruch. W przeszło 400 kilometrową trasę wybrałem się mocno zapakowanym samochodem z kompletem pasażerów na pokładzie na koniec, której na ekranie komputera pokładowego pojawił się wynik średniego spalania na poziomie 5.5 litra benzyny na każde sto kilometrów. Biorąc pod uwagę obciążenie i poruszanie się z drogami szybkiego ruchu uważam, ze uzyskany wynik jest rewelacyjnym.
Już po teście widziałem wiele opinii na temat spalania samochodu w trasie. Wielu użytkowników uparcie twierdziło, że Qashqai potrzebuje zdecydowanie więcej paliwa i czuję się w potrzebie prostowanie takich wypowiedzi. Owszem jeżdżąc agresywnie i narwanie bez większych problemów można uzyskać spalanie nawet o dwa litry większe niż moje. Taka jest naturalna cecha turbodoładowanych silników benzynowych, które jednak potrafią odwdzięczyć się jeśli jeździmy płynnie i przewidujemy to, co dzieje się przed nami.
W drogę powrotną wybrałem się zdecydowanie mniej obciążonym samochodem, dzięki czemu udało się uzyskać spalanie na poziomie 5.3 litra benzyny na każdą setkę. Spokojna jazda drogami krajowymi obniża zapotrzebowanie na paliwo do 4.9 litra, co jest wartością większą od deklarowanego przez producenta o zaledwie 0.1 litra.
Wrażenia z jazdy
Projektując zawieszenie nowego Qashqaia inżynierowie postawili na zapewnienie podróżującym przede wszystkim komfortu. Moim zdaniem zwłaszcza w wersji z silnikiem 1.6 DIG-T powinna być możliwość wybrania nieco sztywniej zestrojonego zawieszenia. W czasie codziennej jazdy samochód bardzo dobrze trzyma się drogi i radzi sobie z zakrętami, jednak jeśli postanowimy sprawdzić możliwości jednostki napędowej to dość szybko zostaniemy do tego zniechęceni dość mocnym wychylaniem się samochodu na boki, na szczęście mniej doświadczeni użytkownicy chronieni będą przez systemy korygujące tor jazdy, które spisują się bardzo dobrze.
Lekki niedosyt pozostawia także zbyt lekko pracujący i za mało precyzyjny układ kierowniczy, który nie sprawia problemów, ale nie daje wystarczającej informacji o tym, co dzieje się z samochodem.
Cena
Ceny podstawowej wersji wyposażenia VISIA i najsłabszego silnika benzynowego DIG-T 115 KM rozpoczynają się od 76 500 złotych, a jednostka 1.6 DIG-T 160 KM wymaga dopłaty 8.800 złotych. Testowany przez nas egzemplarz w wersji N-Tec wyposażony w pakiet N-Tec i lakier metalizowany to wydatek 107 400 złotych.
Testowany przeze mnie Nissan Qashqai w wersji N-TEC wyposażony był w m.in.: 18” felgi ze stopów metali lekkich, dwustrefową automatyczną klimatyzację, elektryczny hamulec postojowy, tempomat z ogranicznikiem prędkości, komputer pokładowy z 5″ kolorowym ekranem TFT, system NissanConnect, sterowanie systemem audio w kole kierownicy, system kamer 360°, 6 głośników, adaptacyjne światła drogowe, ostrzeżenie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, system Start/Stop, system kontroli ruchów nadwozia, system kontroli toru jazdy, system wspomagania ruszania pod górę – USS. Dodatkowo samochód wyposażono w Pakiet N-Tec (okno dachowe z filtrem UV oraz elektrycznie regulowaną przesłoną i srebrne relingi) za 3.400 złotych oraz lakier metalizowany za 2.400 złotych
Najwyższa wersja wyposażona Tekna z opcjonalnymi skórzanymi fotelami oraz dachem panoramicznym to koszt blisko 120 000 złotych. Jak na crossovera to sporo i warto rozejrzeć się już za nieco większym samochodem, dlatego też wydaje mi się, że wersja wyposażenia w testowanym modelu jest dobrym kompromisem.
Podsumowanie
Muszę przyznać, że druga generacja Nissana Qashqaia to jeden z samochodów, który szczególnie mi się podoba, dlatego też z niecierpliwością czekałem na jego test, ale z drugiej strony miałem wobec niego wysokie oczekiwania. Kilka dni spędzonych za kierownicą Qashqaia i przejechanie nim ponad tysiąca kilometrów sprawiło, że bardzo polubiłem ten samochód.
Nissan Qashqai 1.6 DIG-T to bardzo interesująca propozycja szczególnie dla młodych rodzin, które cenią sobie atrakcyjny design, komfortowe wnętrze i dobre osiągi, ale nie potrzebują dużej przestrzeni, której nieco brakuje w bagażniku. Wersja z najmocniejszą jednostką benzynową to idealny model dla osób pokonujących wiele kilometrów w trasie, bo jeśli ktoś potrzebuje samochodu głównie do miasta to wydaje mi się, że lepiej wybrać słabszy silnik benzynowy.
Nissan Qashqai 1.6 DIG-T (163 KM) – dane techniczne:
Silnik: benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1618 ccm
Maksymalna moc: 163 KM przy 5.600 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy: 240 Nm w zakresie 2.000 – 4.000 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd: manualna, 6-biegowa; napęd na przednią oś
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 8,9 s
Prędkość maksymalna: 200 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 7,4/4,8/5,8 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer.): 4380/1590/1806
Pojemność bagażnika: 401 l
Cena: 107 400 zł
























