Renault Espace po liftingu – TEST. Spalanie, ceny i którą wersję warto wybrać?

W dwóch pierwszych częściach testu sprawdziliśmy wygląd, wnętrze, przestronność i praktyczność Renault Espace, a później przekonaliśmy się, jak duży SUV Renault radzi sobie na drodze.

Po kilku dniach za kierownicą wiemy już, że największą siłą Espace jest połączenie komfortu, przestronności i łatwości prowadzenia. Hybryda E-Tech 200 KM dobrze pasuje do charakteru samochodu, a 4Control Advanced sprawia, że duży SUV zaskakująco dobrze radzi sobie w mieście.

Sprawdziliśmy też spalanie w różnych warunkach i zobaczyliśmy, co faktycznie zmieniło się po liftingu. Espace nie przeszedł rewolucji, ale Renault poprawiło kilka rzeczy, które mają znaczenie podczas codziennej jazdy.

Mamy więc już pełny obraz tego samochodu. Na koniec zostaje najważniejsze – cena i wyposażenie. Ile kosztuje Renault Espace po liftingu, którą wersję warto wybrać i jak wypada na tle konkurencji?

Renault Espace – ceny po liftingu

Renault Espace E-Tech Full Hybrid 200 KM nie należy do tanich samochodów. Trzeba jednak pamiętać, że chińskie marki mocno konkurują dziś ceną i bogatym wyposażeniem, przez co na ich tle Renault może wydawać się szczególnie drogie. Z drugiej strony już podstawowa wersja Techno ma całkiem bogate wyposażenie. Co ważne, niezależnie od wersji otrzymujemy ten sam układ hybrydowy o mocy 200 KM.

Różnice dotyczą więc przede wszystkim wyposażenia, wykończenia i dodatkowych systemów.

Wersja Techno kosztuje 184 800 zł w konfiguracji 5-osobowej. Jeśli potrzebujemy trzeciego rzędu siedzeń, cena wzrasta do 193 800 zł.

W standardzie znajdziemy między innymi 19-calowe felgi aluminiowe, system openR link z 12-calowym ekranem, nawigacją i usługami Google, cyfrowe zegary z ekranem 12,3 cala, dwustrefową klimatyzację automatyczną, ładowarkę indukcyjną oraz elektrycznie otwieraną klapę bagażnika.

Nie brakuje też systemów bezpieczeństwa. Espace Techno ma między innymi aktywny tempomat, monitorowanie martwego pola, awaryjne hamowanie, aktywne utrzymywanie samochodu na pasie ruchu oraz czujniki parkowania z przodu, z tyłu i po bokach.

Jak na podstawową wersję dużego SUV-a jest więc całkiem nieźle. Nie trzeba od razu dopłacać kilkunastu tysięcy złotych, żeby dostać wyposażenie, którego oczekujemy od samochodu tej klasy.

Esprit Alpine – nie tylko wygląd

Kolejnym poziomem jest Esprit Alpine. Wersja 5-osobowa kosztuje 198 800 zł, a 7-osobowa 207 800 zł.

Dopłata do Techno wynosi 14 000 zł. W zamian otrzymujemy między innymi 20-calowe felgi Esprit Alpine, pakiet stylistyczny nadwozia i wnętrza oraz charakterystyczne elementy wykończenia tej wersji.

Jest jednak coś ważniejszego niż sam wygląd. Esprit Alpine standardowo otrzymuje system 4Control Advanced z wielowahaczowym zawieszeniem tylnej osi.

I to właśnie ten element sprawia, że ta wersja jest szczególnie interesująca. 4Control Advanced wyraźnie zmienia sposób, w jaki Espace zachowuje się na drodze. W mieście samochód jest bardzo zwrotny i łatwo nim manewrować. Przy wyższych prędkościach system poprawia natomiast stabilność.

W przypadku Espace nie jest to więc wyposażenie, o którym szybko zapominamy. 4Control Advanced naprawdę przydaje się podczas codziennej jazdy.

Iconic – najbogatszy Espace

Na szczycie gamy znajduje się Iconic. Wersja 5-osobowa kosztuje 208 800 zł, a 7-osobowa 217 800 zł.

W porównaniu z Esprit Alpine dopłata wynosi 10 000 zł. W zamian otrzymujemy między innymi 20-calowe felgi Effie, podgrzewane przednie fotele oraz elektryczną regulację fotela kierowcy z pamięcią ustawień i funkcją masażu.

Do tego dochodzą podgrzewana kierownica, tapicerka ze skóry ekologicznej, elektrycznie składane lusterka z pamięcią, bezdotykowo otwierana klapa bagażnika oraz kamera 3D 360 stopni. Na pokładzie znajdziemy również system Hands Free Parking i Active Driver Assist.

To właśnie w wersji Iconic testowaliśmy Renault Espace. Dzięki temu mogliśmy sprawdzić, czy bogate wyposażenie faktycznie przekłada się na większy komfort podczas codziennej jazdy.

Iconic jest więc propozycją dla osób, które chcą mieć możliwie kompletnie wyposażonego Espace. Nie oznacza to jednak, że każdy z tych dodatków jest niezbędny. Po kilku dniach z tym samochodem wiemy już, za które opcje naprawdę warto dopłacić.

Jakie opcje warto dokupić?

Renault pozwala całkiem mocno doposażyć Espace. Po kilku dniach z samochodem mamy jednak wrażenie, że nie każda opcja jest równie istotna.

Panoramiczny dach Solarbay kosztuje 7000 zł. To bardzo fajny dodatek, szczególnie dzięki możliwości regulowania stopnia zaciemnienia. Latem dobrze ogranicza ilość światła wpadającego do kabiny, choć wnętrze i tak potrafi się nagrzewać. Bez Solarbay spokojnie moglibyśmy się jednak obejść.

Znacznie bardziej przydatne są kamery 360 stopni. Przy Espace, które ma niemal 4,75 metra długości, naprawdę ułatwiają parkowanie i manewrowanie. W Techno znajdują się w pakiecie City Premium za 4000 zł, razem z systemem Hands Free Parking oraz elektrycznie składanymi i podgrzewanymi lusterkami z pamięcią ustawień.

W Techno dostępny jest również pakiet Comfort za 3000 zł. Obejmuje m.in. podgrzewaną przednią szybę, przednie fotele z podgrzewaniem, elektryczną regulację fotela kierowcy z pamięcią i masażem oraz podgrzewaną kierownicę.

W Esprit Alpine można zamówić pakiet Advanced Driving Assist za 5500 zł z systemem Active Driver Assist, Eco Coaching, podgrzewaną kierownicą i wyświetlaczem Head-Up 9,3 cala. Dostępny jest także pakiet Comfort Esprit Alpine za 4800 zł, który dodaje m.in. podgrzewane fotele, przednią szybę, elektryczną regulację fotela pasażera i bezdotykową klapę bagażnika.

Do tego dochodzi Harman Kardon za 4500 zł, z 11 głośnikami i subwooferem, oraz reflektory Full LED Matrix Vision za 4000 zł.

Z perspektywy naszego testu najłatwiej zrezygnowalibyśmy z Solarbay. Pozostałe dodatki są bardziej praktyczne i częściej dają o sobie znać podczas codziennej jazdy.

Którą wersję Renault Espace wybrać?

I tutaj wybór robi się ciekawy.

Techno jest najtańsze i już na starcie oferuje naprawdę dużo. Jeśli zależy nam przede wszystkim na przestronnym SUV-ie z hybrydą 200 KM, nie ma potrzeby od razu wybierać droższej wersji.

My skłanialibyśmy się jednak w stronę Esprit Alpine. Dopłata 14 000 zł do Techno nie jest mała, ale w zamian dostajemy nie tylko ciekawszy wygląd. Najważniejszym dodatkiem jest 4Control Advanced, który po kilku dniach testu trudno uznać za zbędny.

Właśnie dlatego Esprit Alpine wydaje nam się najlepszym kompromisem. Dopłacamy, ale otrzymujemy coś, co faktycznie wpływa na sposób prowadzenia samochodu, a nie tylko zmienia jego wygląd.

Iconic to już propozycja dla osób, które chcą mieć możliwie bogato wyposażony Espace. Masaż fotela kierowcy, podgrzewane fotele, kamera 360 stopni czy elektryczna regulacja fotela rzeczywiście poprawiają komfort codziennej jazdy. To właśnie tę wersję mieliśmy okazję testować.

Trzeba jednak pamiętać, że w tym przypadku cena przekracza już 200 tys. zł. Co więcej, we wszystkich trzech wersjach otrzymujemy tę samą hybrydę E-Tech 200 KM. Dopłacamy więc przede wszystkim za wyposażenie, wykończenie i dodatkowe systemy, a nie za mocniejszy silnik czy lepsze osiągi.

Renault Espace po liftingu – czy warto?

Renault Espace nie próbuje wygrywać jedną konkretną cechą. Nie ma najmocniejszego silnika ani nie jest najtańszym SUV-em w swojej klasie. Jego siła tkwi raczej w połączeniu kilku elementów, które dobrze pasują do rodzinnego auta.

Hybryda E-Tech 200 KM okazuje się wystarczająca do codziennej jazdy. W mieście potrafi być naprawdę oszczędna, a podczas spokojnej jazdy udało nam się zejść do około 4,5 l/100 km. Przy wyższych prędkościach spalanie oczywiście rośnie, ale jak na samochód tej wielkości nadal wypada całkiem dobrze.

Do tego dochodzi komfortowe zawieszenie, dobre wyciszenie kabiny i bardzo dobra zwrotność. Szczególnie ta ostatnia cecha może zaskoczyć. Espace ma niemal 4,75 metra długości, a mimo tego bardzo łatwo nim manewrować. Duża w tym zasługa systemu 4Control Advanced.

Nie wszystko jest jednak idealne. Przy mocnym przyspieszaniu silnik benzynowy potrafi być wyraźnie słyszalny, a osoby oczekujące mocniejszych osiągów mogą czuć pewien niedosyt. Nie jest to jednak samochód, w którym moc ma być najważniejsza.

Espace najlepiej pokazuje swoje zalety podczas spokojnej jazdy, długich tras i codziennego wożenia rodziny. W takich warunkach jego charakter po prostu ma najwięcej sensu.

Po liftingu Renault nie stworzyło zupełnie nowego Espace. Producent poprawił przede wszystkim działanie hybrydy, dopracował jej reakcje i zachował rozwiązania, które już wcześniej dobrze sprawdzały się w tym modelu.

I właśnie dlatego Espace jest ciekawą propozycją dla osób szukających dużego i komfortowego SUV-a z oszczędną hybrydą, przestronnym wnętrzem i bardzo dobrą zwrotnością. Nie próbuje być najlepszy we wszystkim, ale jako całość tworzy naprawdę dobrze zgrany samochód rodzinny.

Renault Espace na tle konkurencji

Espace ma jednak sporo konkurentów. Nie wszystkie z nich oferują siedem miejsc, choć wśród chińskich SUV-ów coraz częściej znajdziemy taką możliwość. Każdy z tych samochodów ma przy tym trochę inny pomysł na rodzinnego SUV-a.

Renault Espace kontra MG HS Hybrid+

MG HS Hybrid+ jest wyraźnie mniejszy od Espace i nie oferuje siedmiu miejsc. Mimo to może być ciekawą alternatywą, szczególnie jeśli nie potrzebujemy tak dużego samochodu.

MG mocno stawia na wyposażenie. W zależności od wersji znajdziemy m.in. 19-calowe felgi, duże ekrany, kamerę 360 stopni, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, podgrzewane fotele oraz systemy MG Pilot. Aktualna cena katalogowa HS Hybrid+ zaczyna się od 137 900 zł.

Renault jest więc wyraźnie droższe. W zamian dostajemy większe nadwozie, możliwość wyboru wersji 7-osobowej oraz 4Control Advanced, którego w MG nie znajdziemy.

To samochody skierowane do trochę innych klientów. MG mocniej stawia na wyposażenie i cenę, natomiast Espace oferuje więcej przestrzeni, siedem miejsc i rozwiązania, które wyraźnie wpływają na komfort prowadzenia.

Renault Espace kontra BYD Seal U DM-i

BYD Seal U DM-i ma zupełnie inne podejście do hybrydy. To plug-in hybrid, więc akumulator można ładować z zewnętrznego źródła. Producent podaje do 125 km zasięgu na prądzie i łączny zasięg sięgający 1125 km.

BYD mocno stawia również na wyposażenie. W zależności od wersji znajdziemy m.in. obracany ekran 15,6 cala, kamerę 360 stopni, bogate wyposażenie komfortowe oraz rozbudowane systemy wspomagania kierowcy.

Espace ma jednak dwie mocne karty. Nie trzeba go ładować, a do tego może mieć siedem miejsc. No i oczywiście pozostaje 4Control Advanced, który wyraźnie poprawia zwrotność dużego Renault.

W skrócie: BYD będzie ciekawszy dla kierowcy, który może regularnie ładować samochód i chce częściej korzystać z jazdy elektrycznej. Espace lepiej pasuje do osób, które szukają klasycznej hybrydy i nie chcą przejmować się ładowaniem.

Renault Espace kontra Škoda Kodiaq

Tutaj różnica jest jeszcze ciekawsza. Škoda Kodiaq również może być 7-osobowa i mocno stawia na praktyczność. Do wyboru mamy zarówno silniki benzynowe, jak i diesla. W ofercie znajdziemy m.in. 1.5 TSI 150 KM z miękką hybrydą, 2.0 TSI 204 KM z napędem 4×4 oraz 2.0 TDI 193 KM 4×4. Ceny zaczynają się od około 174 tys. zł, a za wersję z mocniejszym dieslem trzeba zapłacić ponad 200 tys. zł.

Kodiaq ma więc przewagę, jeśli zależy nam na praktycznym wnętrzu, dużym wyborze napędów i możliwości połączenia siedmiu miejsc z napędem 4×4.

Espace odpowiada hybrydą E-Tech 200 KM, komfortem i przede wszystkim 4Control Advanced. W mieście różnica jest naprawdę odczuwalna, bo Renault mimo swoich rozmiarów bardzo łatwo się manewruje.

To chyba jedno z ciekawszych porównań w całym zestawieniu. Kodiaq jest bardziej uniwersalnym i praktycznym SUV-em, natomiast Espace ma w sobie więcej lekkości podczas codziennej jazdy.

Renault Espace kontra Chery Tiggo 8

Chery Tiggo 8 to z kolei przykład samochodu, który próbuje przekonać przede wszystkim bardzo bogatym wyposażeniem.

W testowanej przez nas wersji Prestige znalazły się m.in. podgrzewane i wentylowane przednie fotele, podgrzewana kierownica, panoramiczny dach, HUD oraz system kamer 540°.

Renault również nie ma się czego wstydzić. W wersji Iconic dostajemy m.in. fotel kierowcy z pamięcią ustawień i masażem, podgrzewane fotele, podgrzewaną kierownicę oraz kamerę 3D 360°. Do tego dochodzi wspomniany już 4Control Advanced, którego w Chery nie znajdziemy.

Różnica jest również w napędzie. Testowane przez nas Tiggo 8 z silnikiem 1.6 T-GDI o mocy 147 KM było wyraźnie mniej dynamiczne, a w mieście potrafiło zużywać około 10–12 l/100 km.

Chery mocno punktuje wyposażeniem i przestronnością, natomiast Espace odpowiada oszczędniejszą hybrydą, lepszą dynamiką i zdecydowanie większą zwrotnością.

Renault Espace kontra Mitsubishi Outlander PHEV

Mitsubishi Outlander PHEV to kolejny samochód, który pokazuje zupełnie inne podejście do hybrydy.

Ma 306 KM, napęd 4×4 i dużą baterię, która pozwala na regularną jazdę wyłącznie na prądzie. To właśnie największa przewaga Mitsubishi nad Renault.

Outlander ma również bardzo bogate wyposażenie. W wyższych wersjach znajdziemy m.in. fotele z masażem, wentylacją i podgrzewaniem, wyświetlacz Head-Up oraz kamerę 360°.

Z drugiej strony Espace jest prostszy w codziennym użytkowaniu. Nie wymaga ładowania, a do tego może mieć siedem miejsc. To ważne, jeśli samochód ma przede wszystkim służyć rodzinie.

W praktyce wybór zależy więc od potrzeb. Outlander ma więcej sensu, jeśli zależy nam na PHEV, napędzie 4×4 i możliwości częstej jazdy na prądzie. Espace lepiej pasuje do kierowcy, który chce komfortowego, rodzinnego SUV-a bez konieczności pamiętania o ładowaniu.

Aktualny cennik Outlandera jest dostępny w ofercie Mitsubishi, a producent prowadzi również promocje, w których korzyści sięgają 50 tys. zł.

Renault Espace kontra Hyundai Santa Fe

I wreszcie Hyundai Santa Fe, czyli jeden z najbardziej naturalnych rywali Espace.

Oba samochody mogą mieć siedem miejsc, oba są duże i oba korzystają z klasycznej hybrydy. Santa Fe jest jednak większe – mierzy 4830 mm długości, podczas gdy Espace ma niespełna 4,75 metra.

Hyundai ma również 215 KM i napęd 4×4, a jego cena w aktualnej ofercie zaczyna się od 169 900 zł. To oznacza, że na pierwszy rzut oka Santa Fe jest wyraźnie tańsze od Espace. Trzeba jednak pamiętać, że cena bazowa nie oznacza porównywalnego poziomu wyposażenia.

Tutaj Renault ma swój mocny argument. 4Control Advanced daje Espace wyjątkową zwrotność, której Hyundai nie oferuje. Z kolei Santa Fe odpowiada napędem 4×4, większym nadwoziem i nieco mocniejszym układem hybrydowym.

W praktyce wybór znów zależy od tego, czego oczekujemy od dużego SUV-a. Santa Fe będzie bardzo ciekawą propozycją, jeśli zależy nam na siedmiu miejscach, większym nadwoziu i napędzie 4×4. Espace ma z kolei sporo do powiedzenia, jeśli ważniejsze są komfort, zwrotność i łatwe poruszanie się po mieście.

Renault Espace E-Tech Full Hybrid 200 KM – nasz werdykt

Po trzech częściach testu Renault Espace wiemy już, czego można się po nim spodziewać. To duży, wygodny SUV, który dobrze sprawdza się zarówno podczas codziennej jazdy, jak i dłuższych tras.

200 KM nie robi dziś wielkiego wrażenia, a cena przekraczająca 200 tys. zł może wyglądać na wysoką. Szczególnie gdy obok Espace pojawia się coraz więcej dobrze wyposażonych modeli z Chin.

Z drugiej strony Espace ma kilka mocnych argumentów. Jest przestronny, komfortowy, może mieć siedem miejsc, a jego hybryda potrafi być oszczędna. Do tego dochodzi 4Control Advanced, które w mieście naprawdę robi różnicę.

200 KM w zupełności wystarcza do normalnej jazdy i podczas wyprzedzania nie mieliśmy powodów do narzekania. Przy mocniejszym przyspieszaniu silnik benzynowy staje się jednak wyraźnie słyszalny. Co ciekawe, mieliśmy okazję jeździć również Clio E-Tech z nowym silnikiem 1.8 i tam układ hybrydowy pracował naszym zdaniem ciszej. W Espace nie jest to duży problem, ale różnicę da się zauważyć.

Największe zalety tego samochodu wychodzą jednak wtedy, gdy zaczynamy korzystać z niego na co dzień. Espace jest nastawiony przede wszystkim na komfort i rodzinne podróże. W mieście zaskakuje zwrotnością, a w trasie dobrze sprawdza się jako wygodny, spokojny SUV.

Jeśli mielibyśmy wybrać jedną wersję, postawilibyśmy na Esprit Alpine. Jest o 14 tys. zł droższa od bazowej Techno, ale właśnie tutaj dostajemy 4Control Advanced, który naszym zdaniem ma większy sens niż część dodatków stylistycznych.

Techno pozostaje rozsądnym wyborem dla osób, które chcą po prostu dobrze wyposażonego Espace. Iconic daje już właściwie wszystko, czego można oczekiwać od tego modelu, ale jego cena przekracza 200 tys. zł.

I chyba właśnie tak najlepiej podsumować Espace. Nie jest najtańszy ani najmocniejszy, ale bardzo dobrze łączy kilka ważnych cech. Jest przestronny, komfortowy, oszczędny i zaskakująco łatwy w prowadzeniu jak na samochód tej wielkości. Po kilku dniach testu trudno więc znaleźć jeden element, który robiłby całą robotę. Tutaj liczy się całość.