Categories Aktualności

42 samochody z przyczepami ruszyły na tor. Wybrali najlepsze auto do holowania

Wakacyjny wyjazd z przyczepą kempingową brzmi świetnie. Gorzej, gdy trzeba z takim zestawem ruszyć pod stromą górę, gwałtownie zahamować albo przejechać szybszy zakręt. Wtedy szybko wychodzi na jaw, czy samochód rzeczywiście dobrze nadaje się do holowania. W Wielkiej Brytanii sprawdzili to w praktyce, testując aż 42 samochody. Zwycięzcą został Skoda Superb.

Nie był to jednak zwykły plebiscyt. Samochody trafiły na tor UTAC Millbrook, gdzie sprawdzano je z przyczepami dopasowanymi do poszczególnych kategorii wagowych. Jury oceniało między innymi przyspieszanie, hamowanie, stabilność, ruszanie pod górę, cofanie, komfort i widoczność. Testowano więc dokładnie to, z czym kierowca może spotkać się podczas wyjazdu z przyczepą.

Superb wygrał cały konkurs

Najlepiej ze wszystkimi próbami poradziła sobie Skoda Superb kombi 2.0 TDI 193 KM DSG 4×4. Samochód zdobył główny tytuł Towcar of the Year 2027, a przy okazji wygrał również kategorię przyczep o masie 1600–1700 kg oraz klasę Family Towcars.

Jury zwróciło uwagę przede wszystkim na komfort i stabilność podczas holowania. Zawieszenie dobrze radziło sobie z nierównościami przenoszonymi przez przyczepę, a napęd 4×4 pomagał utrzymać odpowiednią trakcję. Do tego dochodzi mocny diesel i ogromny bagażnik.

I właśnie tutaj pojawia się ciekawy wniosek. Najlepszym autem do holowania nie został potężny SUV ani samochód terenowy, tylko duże kombi. Superb okazał się na tyle wszechstronny, że może być zwyczajnym samochodem rodzinnym w tygodniu i autem na dłuższy wyjazd z przyczepą w weekend.

Kodiaq iV też miał powody do świętowania

Drugi ważny wynik dotyczy Kodiaqa iV. Hybrydowy SUV Skody wygrał kategorię samochodów przeznaczonych do holowania przyczep o masie 1700–1800 kg. Jury doceniło jego przyspieszenie, skuteczność hamowania i stabilność podczas trudniejszych prób.

To pokazuje również, że w konkursie nie chodziło wyłącznie o duże diesle. Wśród tegorocznych zwycięzców znalazły się samochody spalinowe, hybrydy plug-in oraz elektryki. Swoje kategorie wygrały między innymi Toyota bZ4X Touring AWD, BMW iX3 oraz Volvo XC60 T6 Plug-in Hybrid AWD.

Tutaj nie wystarczy mocny silnik

Najciekawsza część konkursu zaczyna się jednak wtedy, gdy samochody dostają przyczepę i wyjeżdżają na tor.

Na specjalnej trasie sprawdzano między innymi ruszanie na wzniesieniu o nachyleniu 17 proc. oraz hamowanie na zjeździe o nachyleniu 26 proc. Samochody przejeżdżały również po szybkim owalu, gdzie sędziowie oceniali ich zachowanie podczas prób wywołania niestabilności zestawu.

Chodziło więc o coś więcej niż odpowiedź na pytanie, czy samochód „uciągnie” przyczepę. Liczyło się również to, jak zachowa się cały zestaw, kiedy droga przestanie być idealna.

I dlatego ten konkurs jest ciekawszy, niż może się wydawać na pierwszy rzut oka. Zamiast oceniać samochody wyłącznie na podstawie osiągów czy wyposażenia, organizatorzy sprawdzają je w sytuacji, która dla części kierowców będzie kluczowa podczas wakacyjnego wyjazdu.

Skoda ma już siedem zwycięstw w klasyfikacji generalnej Towcar of the Year, a Superb po raz kolejny pokazał, że duże kombi nadal ma sporo argumentów, jeśli trzeba zabrać rodzinę, bagaże i jeszcze coś za sobą pociągnąć.

Twórca i redaktor naczelny moto-przestrzen.pl. Od 2012 roku testuje samochody, śledzi nowości i pisze o tym, co dzieje się w świecie motoryzacji. Ma na koncie tysiące publikacji i setki przetestowanych modeli. Wszystko z pasji do samochodów, bo motoryzacja ma przede wszystkim dawać frajdę. Prywatnie kibic Ferrari i włoskiej piłki.

Nie przegap