Z biegiem czasu trendy w motoryzacji ulegają zmianie. Popularne niegdyś minivany nie cieszą się już takim zainteresowaniem klientów, którzy zdecydowanie chętniej spoglądają na SUV-y i crossovery. A co jeśli spojrzymy na samochody z czysto praktycznego punktu widzenia i nie weźmiemy pod uwagę panującej mody? W takim rozrachunku minivany nadal posiadają mocne argumenty. W naszym teście sprawdzimy jak z rodzinnymi wyzwaniami radzi sobie Opel Zafira.
Stylistyka
Aż trudno w to uwierzyć, ale obecna generacja Opla Zafiry została zaprezentowana w 2011 roku. W zeszłym roku samochód doczekał się modernizacji, dzięki czemu zyskał na atrakcyjności i funkcjonalności.
Największe zmiany możemy zauważyć w przednim pasie, który został całkowicie przeprojektowany. W miejsce nieco kontrowersyjnie wyglądających reflektorów w kształcie bumerangów pojawiły się nowoczesne reflektory ze światłami w technologii LED. Podłużne reflektory wyglądają dynamicznie i skrywają w sobie podwójny motyw skrzydła. Mamy tutaj także nowy system AFL LED, który automatycznie dostosowuje strumień światła m.in. w zależności od kąta skrętu kierownicy i prędkości jazdy. System oferuje dziewięć zdefiniowanych trybów, które docenimy w czasie nocnych podróży.
Pomiędzy reflektorami znajduje się zwyczajnie wyglądająca atrapa chłodnicy, której jedynym ładnym elementem jest logotyp marki i chromowana listwa ciągnąca się przez całą szerokość grilla. Ciekawym rozwiązaniem jest to, że ich linia kontynuowana jest także w reflektorach co optycznie poszerza samochód.
Panoramiczna przednia szyba powoli unosi się ku górze i rozciąga się nad drugim rzędem foteli, dzięki czemu zapewnia świetną widoczność i rozjaśnia wnętrze. Pewnie nie raz doświadczyliście sytuacji kiedy podjechaliście zbyt blisko sygnalizatora i nie widzieliście jakie świeci się światło. W Zafirze wystarczy delikatnie odsunąć roletę i po kłopocie.
Delikatne przetłoczenia nadwozia, chromowane listwy czy dwukolorowe lusterka sprawiają, że sylwetka testowanego przez nas modelu wygląda bardzo poprawnie, chociaż bez jakiś nadzwyczajnych wrażeń. Naszym zdaniem projektanci nieco przesadzili z obniżeniem prześwitu podwozia. Nadaje ono dynamizmu, ale jest ono na tyle niskie, że potrafi sprawić wiele problemów.
Wnętrze i wyposażenie
Kabina pasażerska jest dokładnie taka jaka powinna być w rodzinnym samochodzie. Znajdziemy tutaj ponad trzydzieści praktycznych schowków, półeczki i kieszenie, dzięki którym rozsądnie rozmieścimy przewożone przez nas rzeczy.
Ergonomicznie przednie fotele posiadają certyfikat AGR, czyli znak jakości przyznawany przez niemieckie stowarzyszenie lekarzy i terapeutów. Mają one chronić kręgosłup a w połączeniu z wysuwaną poduszką podpierającą uda zapewniają wysoki komfort podróżowania. Nawet po wielu godzinach podróży kierowcy nie doskwiera zmęczenie, a to przecież najważniejsze.
Doceniamy system Flex7, który pozwala na wszechstronne i praktyczne dopasowanie przestrzeni pasażerskiej i bagażowej, dzięki wygodnemu mechanizmowi składania oparć. Nie możemy narzekać na komfort i ilość miejsca w dwóch przednich rzędach, ale dwa dodatkowe fotele znajdujące się w bagażniku trzeba traktować jako opcję awaryjną. Na całe szczęście chowają się one w podłodze, dzięki czemu nie zabierają miejsca i nie ma konieczności ich wyjmowanie kiedy nie są potrzebne.
Ciekawym rozwiązaniem jest środkowy fotel drugiego rzędu, który po złożeniu może pełnić rolę podłokietnika, chociaż naszym zdaniem znajduje się on trochę zbyt nisko. Kolejnym wartościowym rozwiązaniem jest możliwość rozsuwania skrajnych foteli uzyskując przez to jeszcze więcej miejsca.
Zeszłoroczne odświeżenie modelu przyniosło sporo zmian w jego wnętrzu. Jest ono teraz bardziej przejrzyste i uporządkowane. Zrezygnowano ze zbyt dużej liczby przycisków na konsoli środkowej, zmieniła się kierownica, układ zegarów i miejsce umieszczenia ekranu systemu multimedialnego. Obecnie nie znajduje się już we wnęce na górze deski rozdzielczej tylko w miejscu typowym dla innych samochodów. Tuż nad nim znajdują się przyciski systemu FlexRide, które umieszczone zostały w na tyle odległym miejscu od fotela kierowcy, że ich obsługa okazuje się niewygodna.
A zatrzymując się na chwilę przy układzie zegarów to możemy mieć do niego jedno zastrzeżenie. Niby wszystko jest nad wyraz czytelne to jednak ekran komputera pokładowego wygląda jakby pochodził z zamierzchłych czasów. Najbardziej odczuwaliśmy to w momencie wyświetlania znaków rozpoznawanych przez Opel Eye, które wyglądały jakby pochodziły ze starej gry.
Pomiędzy fotelami przedniego rzędu znajdziemy kolejne ciekawe rozwiązanie, czyli zamykaną środkową konsolę FlexConsole2. To przesuwany podłokietnik pod którym znajduje się pojemny schowek. Dodajmy, że to trzypoziomowy schowek, więc schowamy tam absolutnie wszystkie potrzebne przedmioty.
W wersji siedmioosobowej bagażnik ma symboliczną pojemność 152 litrów, która po schowaniu dwóch foteli wzrasta do 710 litów. Jeśli tego byłoby mało to złożenie kolejnego rzędu siedzeń spowoduje, że uzyskamy aż 1860 litrów pojemności, jednak jeszcze ważniejsze jest to, że uzyskamy płaską powierzchnię.
Silnik i właściwości jezdne
Gama jednostek napędowych znajdujących się w ofercie Opla jest imponująca i zawiera właściwie wszystkie możliwe rodzaje paliw. Poza standardowymi benzyniakami i dieslami możemy wybrać wersje zasilane LPG oraz CNG. Do naszej redakcji trafił model wyposażony w najmocniejszy silnik wysokoprężny o pojemności dwóch litrów, który osiąga moc 170 koni mechanicznych oraz maksymalny moment obrotowy 400 Nm. I do typowego rodzinnego użytkowania w zupełności to wystarcza. Możemy jedynie narzekać na jego nieco zbyt głośną pracę.
Za przeniesienie napędu na przednie koła odpowiadała sześciostopniowa automatyczna skrzynia biegów, która idealnie wpisuje się w charakterystykę testowanego auta. Działa poprawnie, chociaż odrobinę ospale. Najlepiej widać to w osiągach. Zafira z automatem przyspiesza do setki w czasie 10.1 sekundy, natomiast z manualną skrzynią o 0.3 sekundy szybciej. Jeszcze większe różnice widać w zużyciu paliwa, ale o tym za chwilę. Prędkość maksymalna wynosi 205 km/h, ale ważniejsze jest to, że minivan nie ma problemów z dynamicznym nabieraniem prędkości autostradowych.
W rodzinnym samochodzie ważniejsza od osiągów jest kwestia ekonomii. Pod tym względem Opel wypada bardzo dobrze. Według danych technicznych w mieście powinniśmy zobaczyć maksymalnie 8.2 litra, w trasie 4.8 litra, natomiast średnio 6.1 litra oleju napędowego. W naszym teście na dystansie ponad 1.400 kilometrów średnie zużycie paliwa wyniosło tylko 6.7 litra. To świetny wynik, tym bardziej, że przez cały okres testu staraliśmy się jeździć dynamicznie i bez żadnych wyrzeczeń. W mieście możemy spodziewać się spalania wynoszącego 8.5 – 9.0 litrów, a przy spokojnej jeździe w trasie możemy zejść do 5.0 litrów. Jeszcze lepsze wyniki możemy uzyskać w przypadku manualnej skrzyni biegów. Producent deklaruje, że taka wersja powinna zużywać średnio o litr mniej paliwa.
Testowany przez nas samochód został wyposażony w opcjonalne aktywne zawieszenie FlexRide. Jak się pewnie domyślacie to chodzi tutaj o możliwość dostosowania charakterystyki pojazdu do bardziej komfortowej lub sportowej jazdy. Według Opla zmiany obejmują pracę amortyzatorów, zawieszenia, układu kierowniczego czy reakcji na wciśnięcie pedału przyspieszenia. W praktyce różnice pomiędzy poszczególnymi trybami nie są wielkie. W czasie tygodniowego testu właściwie przez cały czas poruszaliśmy się w normalnym trybie w którym zawieszenie świetnie wybiera nierówności, a układ precyzyjny jest wystarczająco precyzyjny. Opel Zafira nie jest samochodem sportowym. To rodzinne auto, które ma być przestronne, funkcjonalne i oszczędne. Osiągi w przypadku takich samochodów schodzą na dalszy plan i właśnie dlatego naszym zdaniem wydanie 3.500 złotych na FlexRide to całkowicie zbędny wydatek.
Podsumowanie
Pomimo upływu lat Opel Zafira to wciąż bardzo interesująca propozycja dla osób poszukujących rodzinnego minivana. Silnymi stronami samochodu są funkcjonalne i przestronne wnętrza a także bardzo dobre właściwości jezdne. A jeśli dodamy do tego ekonomiczny silnik diesla to otrzymamy idealny przepis na rodzinne auto. Być może Zafira nie podniesie Wam adrenaliny i nie zapewni sportowych wrażeń, ale przecież to nie jest najważniejsze w takim samochodzie.
| Opel Zafira 2.0 CDTI – dane techniczne: | |
| Silnik: | wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 1956 ccm |
| Maksymalna moc: | 170 KM przy 3.750 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy: | 400 Nm w zakresie 1.750 – 2.500 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd: | automatyczna, sześciobiegowa; napęd na przód |
| Przyspieszenie 0 – 100 km/h: | 10,1 s |
| Prędkość maksymalna: | 205 km/h |
| Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany): | 8,0 – 8,2/4,5 – 4,8/5,8 – 6,1 l/100 km |
| Pojemność zbiornika paliwa: | 58 l |
| Wymiary (dł./wys./szer.): | 4656/1685/1928 |
| Pojemność bagażnika: | 152 l – 7 os, 710 l – 5 os |
| Cena prezentowanego egzemplarza: | ~140 000 złotych |
Cennik
| Opel Zafira | |||
| Silnik | Skrzynia biegów | Enjoy | Elite |
| 1.4 Turbo (120 KM) | Manualna | 80 950 zł | 95 850 zł |
| 1.4 Turbo ECOTEC (120 KM) S/S | Manualna | 82 350 zł | 97 250 zł |
| 1.4 Tubo (140 KM) | Manualna | 84 250 zł | 99 150 zł |
| 1.4 Turbo ECOTEC (140 KM) S/S | Manualna | 85 650 zł | 100 550 zł |
| 1.4 Turbo ECOTEC (140 KM) LPG | Manualna | 91 750 zł | 100 750 zł |
| 1.4 Turbo (140 KM) | Automatyczna | 90 250 zł | 105 150 zł |
| 1.6 Turbo ECOTEC (150 KM) CNG | Manualna | 95 750 zł | 104 750 zł |
| 1.6 Turbo (170 KM) | Automatyczna | 96 250 zł | 111 150 zł |
| 1.6 Turbo (200 KM) S/S | Manualna | 95 750 zł | 110 650 zł |
| 1.6 CDTI (120 KM) S/S | Manualna | 92 050 zł | 106 950 zł |
| 1.6 CDTI (134 KM) S/S | Manualna | 95 150 zł | 110 050 zł |
| 2.0 CDTI (130 KM) S/S | Automatyczna | 99 650 zł | 114 550 zł |
| 2.0 CDTI ECOTEC (170 KM) S/S | Manualna | 97 550 zł | 112 450 zł |
| 2.0 CDTI (170 KM) | Automatyczna | 102 150 zł | 117 050 zł |








































