Nie ma na świecie liczącego się koncernu motoryzacyjnego, który nie miałby w swojej ofercie chociażby jednego miejskiego modelu, jednak zdecydowana większość z nich nie wyróżnia się niczym szczególnym. Jest jednak samochód, który pomimo upłynięcia kilku lat od rozpoczęcia produkcji wciąż wzbudza silne emocje. Odważna stylistyka za którą jedni go kochają a inni nienawidzą zawsze odróżniała go od rywali. Przed testem należałem do tej drugiej grupy, ale czy kilka dni za kierownicą Juke zmieniło moje podejście do „Żuczka”?
Stylistyka
Patrząc na Juke trudno nie odnieść wrażenia jakby był „napompowany”, a takie odczucia potęgują chociażby niewielkich rozmiarów osłona chłodnicy na której umieszczono nowy emblemat marki czy malutkie światła przeciwmgielne. To wszystko mocno kontrastuje z masywnie wyglądającym przodem, osiągniętym dzięki solidniejszemu wykończeniu zderzaka. Dużych rozmiarów okrągłe klosze reflektorów sprawiają ze trudno pomylić go z jakimś innym samochodem, natomiast nad nimi umieszczono reflektory z diodowymi światłami do jazdy dziennej.
W obudowach lusterek bocznych zamontowano diodowe kierunkowskazy, a w wersjach wyposażonych w system Around View Monitor – także kamery.
Tylna część nadwozia wygląda już zdecydowanie mniej kontrowersyjnie, ale chyba jeszcze bardziej agresywnie i atrakcyjnie niż przód. Niecodziennie wyglądające tylne światła w kształcie bumerangu i mocne przetłoczenia podkreślają wyrazisty charakter Juke.
Nasza wersja w kolorze „Słoneczny żółty” oraz czarnymi 18-calowymi obręczami kół ze stopów metali lekkich prezentowała się wyjątkowo atrakcyjnie i wyróżniała samochód spośród całej ilości miejskich.
Za pomocą dostępnych w ramach pakietów personalizacyjnych nakładek w jaskrawych kolorach można całkowicie zmienić wygląd kół. Poszczególne pakiety pozwalają na ozdobienie kontrastowymi kolorami także bocznych lusterek, progów, spojlera dachowego oraz klamek drzwi.
Wnętrze Nissana Juke jest bardzo wyraziste i oryginalne, chociaż już zdecydowanie mniej kontrowersyjne niż to co możemy zauważyć na zewnątrz. Konsola centralna zainspirowana został rozwiązaniami stosowanymi w motocyklach, dlatego otoczenie lewarka skrzyni biegów przypomina zbiornik paliwa motocykla.
Standardowo w kabinie samochodu dominuje elegancka szarość, jednak pakiety personalizacji zmieniają wybrane elementy w naszym przypadku na kolor jaskrawo żółty.
Czytelny prędkościomierz oraz obrotomierz umiejscowiono w głębokich tubach nawiązujących do sportowych samochodów, natomiast pomiędzy nimi zamontowano wyświetlacz komputera pokładowego, którego wizualizacje graficzne nie są zbyt nowoczesne. Tuż na zestawem zegarów znajduje się ciekawie wyglądający daszek sprawiający bardzo dobre wrażenie.
Na centralnej konsoli znalazło się miejsce dla dwóch ekranów oraz panelu sterowania klimatyzacją. Pierwszym z nich jest 5.8 calowy dotykowy ekran ze zintegrowanym systemem nawigacji oraz kamer 360 stopni, którego obsługa jest intuicyjna a wyświetlane informacje bardzo czytelne. Drugi ekran służy do wyświetlania informacji na temat ustawień systemu klimatyzacji oraz Systemu Nissan Dynamic Control, który w pewnym stopniu jest bardziej gadżetem, bo po co komuś informacje na temat przeciążeń działających na miejski samochód? Centralna konsola wykończona została chętnie stosowanym przez producentów samochodów błyszczącym plastikiem w kolorze fortepianowej czerni. Nie przepadam za tym rozwiązaniem, ale w przypadku Juke robiło ono fajny efekt.
Przejdźmy teraz do ilości miejsca oraz komfortu podróżowania. Miejsca jest wystarczająco dużo do komfortowego podróżowania czterech dorosłych pasażerów, chociaż trzeba zwrócić uwagę, że nisko poprowadzona linia dachu ogranicza ilość nad głowami dla osób zasiadających na tylnej kanapie. Kierowca oraz pasażer zasiadający obok niego mogą poczuć się bardzo wygodnie w dobrze wyprofilowanych fotelach zapewniających także bardzo dobre podparcie boczne.
Warto zwrócić uwagę na to, że modyfikacje bagażnika spowodowały zwiększenie jego pojemności do 354 litrów i w porównaniu do wersji przed face liftingiem, która liczyła sobie 251 litrów jest to wzrost o 40 %. Większe przedmioty łatwiej będzie przewieźć po złożeniu na płasko tylnych siedzeń. Funkcjonalnym rozwiązaniem jest także dwupoziomowa podłoga bagażnika.
Opracowany we współpracy z Renault turbodoładowany silnik benzynowy 1.2 DIG-T zastąpił przestarzałą wolnossącą jednostkę o pojemności 1.6 litra, która generowała moc 117 koni mechanicznych. Nowsza konstrukcja rozwija moc 115 koni mechanicznych oraz maksymalny moment obrotowy 190 Nm. Pomimo niewielkiej pojemności jest ona bardzo dynamiczna i zapewnia lepsze przyspieszenie, maksymalny moment obrotowy i elastyczność niż znana z poprzedniego modelu wolnossąca jednostka. Warto zwrócić również uwagę na bardzo wysoką kulturę pracy benzyniaka, który pracował bardzo cicho, dzięki czemu działanie systemu Star/Stop było praktycznie nieodczuwalne.
W testowanym egzemplarzu moc przenoszona była na przednie koła przy pomocy sześciobiegowej manualnej skrzyni biegów, która pracowała precyzyjnie natomiast jej przełożenia zostały przystosowane do poruszania się w warunkach miejskich. Przyjemnie pracujący lewarek skrzyni biegów ułatwia szybką zmianę biegów w czasie przyspieszania oraz redukowanie biegów.
Turbodoładowana jednostka pozwala rozpędzić Juke od 0 do 100 km/h w czasie 10.8 sekundy oraz osiągnąć prędkość maksymalną 178 km/h. Jak na kompaktowe miejskie autko są to wartości w zupełności wystarczające. Naprawdę ciekawe doznania odczujemy kiedy przełączymy się w tryb „Sport” zwiększający reakcję jednostki na wciśnięcia pedału przyspieszenia oraz usztywniający układ kierowniczy. Trzeba tylko pamiętać, że wówczas nasz „Żuczek” będzie zdecydowanie bardziej dynamiczny, ale przełoży się to również na większy apetyt na paliwo.
Na centralnej konsoli umiejscowiono tajemniczy przycisk D-Mode, czyli System Nissan Dynamic Control, który steruje ustawieniami naszego samochodu. Do wyboru mamy trzy trybu Normal, Eco i Sport, które zmieniają reakcję układu kierowniczego, pedału przyspieszenia w zależności od tego czy zależy nam bardziej na osiągach czy ekonomii. Ponadto na ekraniku możemy wyświetlić przydatne informacje takie jak np. całkowity czas podróży, poziom przeciążeń działających na pojazd czy ciśnienie doładowania.
Zawieszenie Juke to kompromis pomiędzy komfortem podróżowania oraz osiągami w czasie szybszej jazdy w zakrętach. Jest ono wystarczająco twarde, abyśmy czuli się pewnie w zakrętach, jednak nie na tyle twarde, aby czuć się jak w samochodzie sportowym. Nad naszym bezpieczeństwem czuwają elektroniczne systemy bezpieczeństwa, które skutecznie ograniczają wszelkie zapędy do sportowej jazdy. Świetnie wyglądające 18-calowe felgi miały spory wpływ na odczuwanie wszelkich nierówności na drodze, dlatego jeśli miałbym wybierać to postawiłbym na nieco mniejszy rozmiar felg.
Teoretycznie pojemność zbiornika paliwa wynosi 46 litrów, ale po zapoznaniu się z opiniami użytkowników oraz swoich własnych odczuciach jest to wartość nieco zawyżona. Dlaczego o tym mówię? Przede wszystkim dlatego, że pomimo niewielkich rozmiarów Juke potrafi zużywać spore ilości paliwa. W mieście musimy przygotować się na spalanie na poziomie 8 litrów, natomiast przy spokojnej jeździe poza terenem zabudowanym na naszym ekranie zobaczymy wartości 5.5 – 6.0 litra benzyny na każde sto kilometrów. W praktyce zbiornik wystarcza na jakieś 400 – 500 kilometrów, dlatego użytkownicy Juke są częstymi klientami stacji benzynowych.
Cena

Podsumowanie
Przez bardzo długi czas byłem sceptycznie nastawiony do Nissana Juke, jednak kilka dni spędzonych za jego kierownicą sprawiło, że moje podejście uległo całkowitej zmianie. Żuczek to niecodziennie wyglądający nowoczesny crossover, którym możemy wyróżnić się w otaczającej nasz szarej rzeczywistości naszych miast. Największym zaskoczeniem dla mnie były wrażenia związane z prowadzeniem Juke. Nie sądziłem, że prowadzi się on aż tak dobrze i każdy kilometr spędzony za jego kierownicą dawał sporo frajdy. Minusy? Niewątpliwie cena oraz mocno ograniczony zasięg w warunkach miejskich.
Nissan Juke 1.2 DIG-T N-Connecta (115 KM) – dane techniczne:
Silnik: benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1197 ccm
Maksymalna moc: 115 KM przy 4.500 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy: 190 Nm przy 2.000 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd: manualna, sześciobiegowa, napęd na przód
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 10,8 s
Prędkość maksymalna: 178 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 7,2/5,0/5,8 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer.): 4135/1565/1765
Pojemność bagażnika: 354 l
Cena: ~78 000 zł























