Już po raz trzeci z rzędu Mitsubishi L200 zdobyło nagrodę „Pick Up of the Year” w konkursie magazynu Auto Express. Kilka miesięcy wcześniej podobne wyróżnienie przyznane zostało przez brytyjski portal Carbuyer. Jak widać Mitsubishi l200 jest bardzo ceniony zagranicą, a jak sprawdza się w naszym kraju?
Stylistyka
Mitsubishi L200 prezentuje się naprawdę atrakcyjnie. Nowoczesny i dynamiczny design w połączeniu z chromowanymi elementami nie sprawia wrażenia jakbyśmy mieli do czynienia z typowym pracusiem. To raczej jego elegancka wersja przeznaczona dla osób, którym podobają się pickupy i chcieliby jeździć nimi na co dzień. Nie dajecie się jednak zwieść pozorom, bo zarówno możliwości terenowe jak i ładunkowe testowanego przez nas egzemplarza są znakomite.
Nam najbardziej do gustu przypadła szeroka, chromowana atrapa chłodnicy po bokach której umieszczono ciekawie zarysowane reflektory ze światłami biksenonowymi. Wkomponowane zostały w nie także światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED.
Nasza wersja została wyposażona w opcjonalną zabudowę Fullbox w kolorze nadwozia, która wymaga dopłaty aż 13 403 złotych. Według nas nie jest to najlepszy wybór. Nie dość, że pokrywa jest delikatna i w testowanym przez nas egzemplarzu zdążyła się zepsuć to dodatkowo poważnie ogranicza zdolności ładunkowe naszej skrzyni. Przydaje się w czasie szybkiej jazdy, ale jeśli ważniejsza jest dla Was funkcjonalność to lepiej zdecydować się na inną opcję. Na szczęście Japończycy oferują kilka różnych rodzajów zabudowy, więc każdy powinien znaleźć dla siebie coś odpowiedniego.
Testowany przez nas model to najbardziej wypasiona wersja, pokryta bardzo ładnym niebieskim lakierem, ozdobiona licznymi chromowanymi elementami i stojąca na 17-calowych felgach.
Wnętrze i wyposażenie
Do stylistyki Mitsubishi L200 nie można mieć większych zastrzeżeń. Niestety tego samego nie można powiedzieć o kabinie pasażerskiej, która wygląda trochę zbyt szaro i plastikowo. Co prawda to typowe dla tego segmentu samochodów, ponieważ mają one służyć przede wszystkim do ciężkiej pracy. Dlatego trzeba myśleć o tym, aby były one wytrzymałe, odporne na uszkodzenia i łatwe do wyczyszczenia. Należy docenić ich spasowanie, które nie budzi najmniejszych wątpliwości i jeśli rozpatrywalibyśmy L200 tylko w kategoriach samochodu użytkowego to wszystko jest tutaj jak najbardziej w porządku. Chociaż od naszej bogato wyposażonej wersji oczekiwalibyśmy przynajmniej miękko wykończonego podłokietnika oraz boczków drzwi.
Kabinę pasażerską możemy docenić za przestronność i funkcjonalność. Zarówno w pierwszym jak i w drugim rzędzie jest wystarczająco dużo miejsca nad głowami i na nogi. Szerokie fotele są bardzo wygodne i posiadają elektryczną regulację, która pomaga w znalezieniu wygodnej pozycji za kierownicą. Niby to samochód użytkowy, ale możemy się poczuć w nim komfortowo. Zostając jeszcze na chwilę przy kierownicy to umożliwiała sterowanie najpotrzebniejszymi funkcjami samochodu bez odrywania rąk, chociaż mogłaby być obszyta trochę lepszym materiałem. Nie rozumiemy także koncepcji zamontowania przy niej łopatek do ręcznej zmiany biegów. Były one całkowicie zbędne.
W centralnym punkcie deski rozdzielczej zamontowano siedmiocalowy, dotykowy wyświetlacz systemu multimedialnego, który ma nieco przestarzałą grafikę i przesadnie rozbudowane menu. Miejmy nadzieję, że Japończycy popracują nad tym elementem, bo dotarcie do poszczególnych funkcji naprawdę potrafi być skomplikowane. Poza tym wnętrze jest praktyczne a wszystkie przełączniki znajdują się dokładnie tam gdzie powinny być.
Nieco przestarzałe wnętrze japońskiego pickupa nadrabia za to bardzo bogatym wyposażeniem. Do naszej dyspozycji mieliśmy m.in. dwustrefową automatyczną klimatyzację, system bezkluczykowy, skórzaną tapicerkę, system multimedialny, podgrzewane siedzenia czy system ostrzegania o opuszczaniu pasa ruchu (LDW).
Silnik i właściwości jezdne
Mitsubishi L200 oferowany jest z tylko jednym silnikiem wysokoprężnym o pojemności 2.4 litra, który dostępny jest w dwóch wariantach – 154 KM (380 Nm) oraz 181 KM (430 Nm). Do wyboru są także dwa rodzaje skrzyń biegów – sześciobiegowy manual lub pięciobiegowy automat.
Pod maskę naszego egzemplarza trafił mocniejszy silnik sprzęgnięty z automatyczną przekładnią, która teoretycznie powinna być najbardziej właściwym wyborem. Problem w tym, że jest to trochę przestarzała konstrukcja, która jest bardzo wytrzymała, jednak pracuje z wyraźnym opóźnieniem. I właśnie dlatego niezbyt dobrze nadaje się do codziennego użytkowania lub jazdy z wyższymi prędkościami kiedy wyraźnie odczuwa się brak szóstego biegu.
Diesel przyzwoicie radzi sobie z blisko dwutonową konstrukcją. Turbosprężarka z technologią zmiennej geometrii zapewnia szybszą reakcję silnika oraz większą moc i wyższy moment obrotowy przy niższych obrotach. Po osiągnięciu 2.500 obrotów następuje wyraźny wzrost momentu obrotowego, dzięki czemu L200 całkiem nieźle radzi sobie przy mocniejszym wciśnięciu pedału przyspieszenia. Szkoda tylko, że każda taka operacja niesie za sobą ogromny hałas klekoczącego diesla. Zapewniamy Was, że na dłuższą metę kiepskie wyciszenie wnętrza jest naprawdę irytujące.
W tylnym zawieszeniu postawiono na tradycyjne resory piórowe, które są często spotykane w samochodach użytkowych i zapewniają blisko tonę ładowności. Niestety takie rozwiązanie ma pewne wady. Przy braku obciążenia tylnej osi nadwozie ma sporą tendencję do podskakiwania na wszelkich nierównościach poprzecznych co wpływa na stabilność jazdy. W przypadku L200 należy także zapomnieć o szybkim pokonywaniu zakrętów. Jeśli chodzi o precyzję układu kierowniczego to w tym segmencie znajdziemy lepszych „zawodników”.
Maksymalna ładowność L200 jest w zupełności wystarczająca, jednak nasz egzemplarz został wyposażony we wspomnianą wcześniej opcjonalną zabudowę. W praktyce uniemożliwia ona przewiezienie nim większych rzeczy i utrudnia dostęp do końca skrzyni. A szkoda, bo długość przestrzeni ładunkowej wynosi 1520 milimetrów, szerokość 1470 milimetrów a wysokość 475 milimetrów. To kolejny dowód na to, że nasza wersja to bardziej samochód na co dzień niż do pracy.
Najwięcej radości L200 daje w czasie jazdy po nieutwardzonych drogach. Tak naprawdę to w im trudniejszym terenie jeździliśmy tym lepsze wrażenie robił na nas ten pickup. Duża w tym zasługa bardzo dobrych właściwości terenowych: prześwit wynosi 22.5 centymetra, kąt natarcia i zejścia wynoszą odpowiednio 29 i 21 stopni, natomiast kąt rampowy 23 stopnie. Do tego standardowa wysokość brodzenia wynosi 60 centymetrów, a przecież zawsze można zainstalować snorkel.
To wszystko umożliwia wjechanie w ciężki teren, ale bez odpowiedniego napędu daleko byśmy nie zajechali. Świetnie spisuje się stały napęd wszystkich kół Super Select 4WD II z reduktorem, który jest teraz załączany za pomocą obrotowego elektronicznego przełącznika na konsoli środkowej. Dodatkowo uzyskano podział momentu napędowego w proporcji 40:60, co poprawiło własności jezdne samochodu. Możliwe jest przełączanie pomiędzy trybami jazdy 2WD i 4WD bez zatrzymywania samochodu (przy prędkości poniżej 100 km/h), bez względu na aktualny rodzaj nawierzchni.
W ramach dziennikarskiego obowiązku powiemy jeszcze kilka słów na temat spalania, które w przypadku L200 wygląda satysfakcjonująco. Według danych fabrycznych Mitsubishi L200 z automatyczną skrzynią biegów powinien zużywać w mieści 9.1 litra, w trasie 6.6 litra, natomiast średnio 7.5 litra oleju napędowego. W czasie naszego testu potrzebowaliśmy średnio nieco ponad 9 litrów, ale musimy wziąć poprawkę, że często staraliśmy się nim pobawić. Normalne użytkowane L200 w mieście powinno zakończyć się spalaniem wynoszącym ok. 10 litrów, natomiast w trasie możemy zejść poniżej 8 litrów. To naprawdę bardzo dobre wyniki, które można byłoby poprawić stosując nowszą konstrukcję skrzyni biegów.
Podsumowanie
Mieliśmy już okazję jeździć mocno zmodyfikowanymi wersjami Mitsubishi L200, które zostały przystosowane do jazdy w ekstremalnych warunkach. Tym razem mogliśmy zapoznać się ze standardową odmianą, która była wielokrotnie nagradzania a pomimo tego nie robi takiej furory na naszym rynku. Japońskiego pickupa doceniliśmy za uniwersalność, zdolności terenowe i bardzo bogate wyposażenie, jednak naszym zdaniem Mitsubishi musi mocno popracować nad wyciszeniem, jakością wykonania kabiny pasażerskiej i bardziej precyzyjnym układem kierowniczym. Dopiero wówczas Mitsubishi L200 będzie mogło rywalizować na naszym rynku z takimi modelami jak Amarok, Ranger czy Hilux.
| Mitsubishi L200 Double Cab – dane techniczne: | |
| Silnik: | wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 2442 ccm |
| Maksymalna moc: | 181 KM przy 3.500 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy: | 430 Nm przy 2.500 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd: | automatyczna, pięciostopniowa, napęd 4×4 |
| Przyspieszenie 0 – 100 km/h: | b.d. |
| Prędkość maksymalna: | 177 km/h |
| Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany): | 9,1/6,6/7,5 l/100 km |
| Pojemność zbiornika paliwa: | 75 l |
| Wymiary (dł./wys./szer.): | 5285/1775/1815 |
| Cena prezentowanego egzemplarza: | ~158 000 złotych |
Cennik
| Mitsubishi L200 | ||||
| Silnik | Wersja | Rabat | Cena | Cena promocyjna |
| 2.4 DID 154 KM Podwójna kabina | 4WORK | 5 000 zł | 124 990 zł | 119 900 zł |
| Invite Plus | – | 132 990 zł | – | |
| 2.4 DID 181 KM Podwójna kabina | Intense Plus | 5 000 zł | 139 990 zł | 134 990 zł |
| Instyle | 5 000 zł | 148 990 zł | 143 990 zł | |































