Jeśli jesteście fanami filmu „Szybcy i wściekli” to na pewno kojarzycie zielone coupe, którym jeździł jeden z głównych bohaterów – Brian O’Conner. Tym samochodem było kultowe Mitsubishi Eclipse, które w swojej dwudziestoletniej historii doczekało się czterech generacji i stało się jednym z symboli ulicznych wyścigów. Po sześciu latach przerwy z taśm montażowych zjechał nowy Eclipse (Cross), który nie jest już sportowym coupe a miejskim SUV-em. Japończycy wskrzeszając legendarną nazwę Eclipse postawili przed samymi sobą bardzo trudne zadanie. Czy wyszli z tego obronną ręką?
Stylistyka
Mitsubishi Eclipse Cross to całkowicie nowa konstrukcja, która powstała na płycie podłogowej ASX-a czy Outlandera. Projektanci zamiast stworzyć kolejnego typowego SUV-a postarali się wkomponować w sylwetkę nieco stylistyki coupe. To czym im się to udało to już kwestia czysto subiektywna. Nam najbardziej podoba się masywna przednia część nadwozia, która prezentuje się bardzo świeżo i agresywnie, bardziej dociekliwi doszukają się podobieństw do większego Outlandera.
Świetne wrażenie robią dynamicznie zarysowane reflektory, które naszym zdaniem idealnie współgrają z chromowanymi i czarnymi elementami. Nie jesteśmy orędownikami rozdzielania reflektorów na dwie części, ale w przypadku Eclipse Cross wygląda to naprawdę bardzo atrakcyjnie. W dodatku sprawiają one wrażenie jakby zostały zagnieżdżone głęboko w zderzaku. Wygląda to bardzo ciekawie.
W dalszej części widać lekkie nawiązanie do coupe, natomiast dodatkowej zadziorności nadają ostre linie i wyraźne przetłoczenia ożywiające boczną część nadwozia. Miłym akcentem są czerwone listewki na progach oraz srebrne wstawki kontrastujące z kolorem nadwozia. Niby drobnostka a robi fajny efekt.
Idąc dalej dochodzimy do najbardziej kontrowersyjnej części Eclipse Cross. Nawet nie będziemy próbowali oceniać czy dziwaczny tył jest ładny czy brzydki. Na pewno zwraca na siebie uwagę. Szkoda tylko, że przedzielenie tylnej szyby czymś w rodzaju dodatkowego spojlera ze zintegrowanymi światłami ma swoje negatywne konsekwencje w zakresie widoczności. A przynajmniej nam to przeszkadza, bo innym jakoś nie robi różnicy to, że przez środek tylnej szyby przebiega sporych rozmiarów element, który znacząco ogranicza to co widzimy we wstecznym lusterku.
Wnętrze i wyposażenie
W porównaniu do innych modeli Mitsubishi w Eclipse Cross czuć powiew świeżości, aczkolwiek w pewnych momentach można odnieść wrażenie, że konstruktorzy nie wszystko dobrze sobie przemyśleli. Czasem lepiej wybrać prostsze i funkcjonalne rozwiązanie zamiast próbować się wykazać za wszelką cenę.
Pierwszą bardzo trafioną zmianą jest wyeksponowanie siedmiocalowego ekranu systemu multimedialnego w centralnej części deski rozdzielczej. To bardzo dobra decyzja. Znajduje się na wysokości wzroku kierowcy co znacząco poprawia komfort i bezpieczeństwo. Poza tym prezentuje się zdecydowanie ładniej, chociaż trudno nie dostrzec uderzającego podobieństwa do rozwiązań stosowanych przez BMW czy Lexusa.
System multimedialny nie jest zbyt rozbudowany, a jego menu jest proste, chociaż naszym zdaniem grafika mogłaby być trochę bardziej atrakcyjna. Można go obsługiwać na dwa sposoby. Niestety oba nie są zbyt wygodne, więc trzeba wybrać „mniejsze zło”. Można wykorzystać dotykowy ekran, ale jest on umieszczony tak daleko od kierowcy, że nie jest to zbyt praktyczne a już na pewno nie jest bezpieczne jeśli próbujemy to robić w czasie jazdy. Można też użyć specjalnego touchpada umieszczonego na tunelu pomiędzy przednimi fotelami, który do złudzenia przypomina ten stosowany w Lexusach. Jedyną różnicą jest brak „myszki”. Nie rozumiemy jaki cel przyświecał konstruktorom, którzy to wymyślili. To rozwiązanie jest nie tylko niewygodne, ale przede wszystkim całkowicie zbędne. System jest prosty i nieskomplikowany. Wystarczyłoby jedno pokrętło i tyle. Po co od razu robić touchpad? W systemie, który nie ma nawet nawigacji i stawia bardziej na komunikację z telefonem.
Dużym krokiem w kierunku liderów jest polepszenie jakości materiałów wykorzystywanych do wykończenia wnętrza. Mają zdecydowanie lepszą jakość i są odpowiednio spasowane. Projektanci postawili na różne rodzaje materiałów – od błyszczącego plastiku, przez srebrne elementy po wstawki o fakturze karbonu. Z jednej strony uatrakcyjnia i ożywia to kokpit, ale z drugiej można odnieść wrażenie, że jest ich trochę za dużo. Jedynym elementem, który mocno nam przeszkadzał było koło kierownicy, które powinno mieć bardziej „mięsiste” wykończenie.
Eclipse Cross oferuje wyjątkowo dużo miejsca we wnętrzu. W przednich fotelach jest to raczej standard, natomiast z przestrzenią na tylnej kanapie bywa różnie. W japońskim samochodzie można się wygodnie rozsiąść. Miejsca na nogi jest wystarczająco dużo, kanapa ma regulowany kąt pochylenia a siedziska odpowiednią długość. Warto zauważyć, że miejsca nie zabiera środkowy tunel, bo podłoga jest praktycznie płaska. Nasz bogato wyposażony egzemplarz posiadał podgrzewanie tylnej kanapy oraz gniazdko 12 V.
Konsekwencją nadwozia w stylu coupe i przestronnej kabiny pasażerskiej jest ograniczona pojemność bagażnika. Pojemność wynosząca 341 litrów nie jest powodem do chwały. Tym bardziej, że jest dość niski, więc przed każdą dalszą podróżą będzie trzeba zastanowić się dwa razy czy na pewno coś co chcemy spakować jest nam faktycznie potrzebne. Przy samochodzie mierzącym 4405 milimetrów długości jest to bardzo skromny wynik. Dla porównania Renault Captur oferuje bagażnik o pojemności 472 litrów, Nissan Qashqai 430 litrów, natomiast Skoda Karoq 479 litrów.
Silnik i właściwości jezdne
Pod maskę Eclipse Cross trafiła nowa jednostka napędowa. Turbodoładowany benzyniak o pojemności 1.5 litra generuje moc 163 koni mechanicznych i moment obrotowy wynoszący 250 Nm. W przypadku naszego egzemplarza całość trafiała na przednią oś przy współpracy z bezstopniową przekładnią CVT, która ma osiem symulowanych przełożeń.
Chwała inżynierom za dojście do wniosku, że charakterystyka pracy bezstopniowej przekładni może być dla wielu kierowców irytująca a w skrajnych przypadkach może całkowicie zniechęcić do wybrania takiej konfiguracji. Dlatego też zaprogramowano osiem wirtualnych przełożeń, które przy spokojnej jeździe pozwalają odnieść wrażenie jakby w samochodzie zamontowany był klasyczny automat. Oczywiście po mocniejszym wciśnięciu pedału przyspieszenia można narzekać na towarzyszący temu dźwięk, chociaż nie jest on denerwujący jak w starszych modelach. Przy spokojnej i płynnej jeździe można się rozkoszować ciszą i komfortem.
Nowa jednostka napędowa to kolejna bardzo dobra zmiana, dzięki czemu subiektywne odczucia w porównaniu do Outlandera 2.0 są zdecydowanie lepsze. Zespół napędowy żwawo reaguje na mocniejsze wciśnięcie pedału przyspieszenia i zapewnia zadowalające osiągi. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje tylko 9,3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 200 km/h. Chyba nikt nie będzie narzekać na takie wartości. Problemem dynamicznej jazdy jest bardzo wysokie zużycie paliwa, które potrafi być zadziwiająco duże jak na 1.5 litrowy silniczek. O tym co deklaruje producent możecie zapomnieć. No ale taka już natura turbodoładowanych benzyniaków, które są wrażliwe na gwałtowne zmiany prędkości jazdy. Zwłaszcza w samochodzie, którego masa własna wynosi około 1500 kilogramów.
Na autostradzie benzyniak będzie zużywać 9,5 – 10,5 litra, natomiast na drodze ekspresowej nieco powyżej 8,0 litrów. W trasie trzeba będzie przygotować się na zużycie w okolicach 6,5 litra, a w mieście? To już zależy od pory dnia i nogi kierowcy. My zazwyczaj uzyskiwaliśmy wyniki w przedziale 9,2 – 10,5 litra, jednak trochę bardziej dynamiczna jazda czy korki mogą spowodować wzrost do 12 – 14 litrów. I to nie szczyt możliwości jednostki, bo słyszeliśmy o tym, że potrafi spalić jeszcze więcej.
Zawieszenie zostało zestrojone z naciskiem na komfort podróżowania. Sprężyste zawieszenie bardzo dobrze wybiera wszelkie nierówności pozwalając czerpać przyjemność z pokonywania kolejnych kilometrów. Trochę gorzej sytuacja wygląda w czasie jazdy na drogach o bardzo kiepskiej jakości kiedy we wnętrzu można wyraźnie usłyszeć odgłosy jego pracy. Układ kierowniczy sprawnie reaguje na polecenia wydawane przez kierowcę i przekazuje mu wystarczająco dużo informacji zwrotnych na temat zachowania przednich kół. Pozwala dość szybko poczuć, że japoński samochód ma tendencję do podsterowności, więc próby szybszego pokonywania zakrętów mogą zakończyć się niemiłym rozczarowaniem. Trzeba też bardzo uważać przy gwałtownym wciskaniu pedału przyspieszenia, bo można zaobserwować, że moment obrotowy jednostki napędowej ma spory wpływ na układ kierowniczy. Efekt jest taki, że przy mocnym wciśnięciu pedału przyspieszenia przy omijaniu przeszkody z niewielką prędkością możemy poczuć jak kierownica zaczyna wyrywać się nam z rąk i „lata” od lewa do prawa. Mitsubishi Eclipse Cross daleko do sportowego coupe, ale przecież ma być przede wszystkim komfortowo i wygodnie.
Mitsubishi położyło duży nacisk nie tylko na komfort podróżowania, ale również na bezpieczeństwo. Na pokładzie japońskiego samochodu znajdziemy mnóstwo przydatnych systemów. Od tych ostrzegających o zmianie pasa ruchu, antykolizyjnych, wykrywających pojazdy w martwej strefie po adaptacyjny tempomat czy czujniki pomagające wyjechać z miejsca parkingowego.
Podsumowanie
Trudno nie docenić starań Japończyków mających na celu stworzenie bardziej odważnej i nowoczesnej konstrukcji, która nie ogranicza się tylko do wizualnych zmian, ale uwzględnia aspekty techniczne. Naszym zdaniem Mitsubishi Eclipse Cross to ciekawy samochód, który ma pewne nie do końca przemyślane rozwiązania, ale może to tylko choroba wieku dziecięcego i konstruktorzy wyciągną odpowiednie wnioski.
| Mitsubishi Eclipse Cross 1.5T MIVEC CVT 2WD | |
|---|---|
| Silnik: | benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1499 ccm |
| Maksymalna moc: | 163 KM przy 5.500 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy: | 250 Nm w zakresie 1.800 – 4.500 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd: | automatyczna, bezstopniowa, napęd na przód |
| Przyspieszenie 0 – 100 km/h: | 9,3 s |
| Prędkość maksymalna: | 200 km/h |
| Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany): | 8,0/6,0/6,7 l/100 km |
| Pojemność zbiornika paliwa: | 63 l |
| Wymiary (dł./wys./szer.): | 4405/1685/1805 mm |
| Pojemność bagażnika: | 374 l |
Cennik
| Mitsubishi Eclipse Cross | |||||
|---|---|---|---|---|---|
| Wersja | Inform | Invite Plus | Intense | Intense Plus | Instyle |
| 1.5 MT 2WD | 93 990 zł | 102 990 zł | 112 990 zł | – | – |
| 1.5 CVT 2WD | – | 110 990 zł | 120 990 zł | 125 990 zł | – |
| 1.5 CVT 4WD | – | – | – | 133 990 zł | 147 990 zł |










































