Categories Testy samochodów

[Nasz test] Nissan Pulsar 1.5 dCi

Nissan po wielu latach powrócił do rywalizacji na rynku samochodów kompaktowych. Po niewątpliwym sukcesie Qashqai, koncern postanowił zaprojektować samochód w tej samej koncepcji stylistycznej, w efekcie czego narodził się Pulsar. Na drodze prezentuje się elegancko, dynamicznie i stylowo.

Co prawda w międzyczasie w ofercie japońskiego koncernu dostępna była pierwsza generacja samochodu znana pod nazwą Tiida, jednak nie odniosła ona sukcesu. Sukcesu to może nawet za duże słowo, bo auto kojarzą tylko osoby dobrze zaznajomione z rynkiem motoryzacyjnym. Czy Nissan ma szansę odnieść sukces w bardzo zaciętej rywalizacji w segmencie samochodów kompaktowych? Mam nadzieję, ze choć trochę odpowiem na to pytanie w naszym teście.

Nissan Pulsar
Nissan Pulsar

Stylistyka

Jak już wcześniej wspomniałem, że stylistyka Pulsara nawiązuje do wzornictwa znanego z pozostałych modeli marki. Charakterystyczny motyw litery V na atrapie chłodnicy, dynamicznie zarysowane linie nadwozia i światła do jazdy dziennej w kształcie bumerangu. Największą zaletą stylistyki Pulsara jest jego uniwersalność. Projektanci zaprojektowali samochód, który nie zrywa z żadnymi kanonami. Jest to zwyczajny nowoczesny samochód, o ciekawie zarysowanej linii nadwozia. To wszystko sprawia, że może przypaść do gustu zarówno młodym kierowcom, rodzinom jak również zdecydowanie starszym klientom.

Wnętrze

Wnętrze Pulsara to niewątpliwie jego wielka zaleta. Jeden z największych rozstawów osi (2700 mm) w swojej klasie, umożliwił wygospodarowanie w tym samochodzie bardzo dużo miejsca. Nissan tym samym dokonał coś, czego wielu producentom się nie udawało przez ostatnie lata. Nowe samochody przyzwyczaiły nas, że osoby siedzące z przodu nie mają problemów ze znalezieniem komfortowej pozycji, jednak zazwyczaj tego samego nie mogą powiedzieć pasażerowie podróżujący na tylnej kanapie.

W Pulsarze sprawa wygląda zupełnie inaczej. Nawet przy mocno odsuniętych fotelach, pasażerowie na tylnej kanapie mają wystarczająco dużo miejsca na nogi, a wysoko poprowadzona linia dachu zapewnia wystarczająco miejsca również dla wysokich pasażerów.

Przejdźmy teraz do wrażeń odniesionych przeze mnie po zajęciu miejsca na fotelu kierowcy. Od razu pragnę pochwalić projektantów deski rozdzielczej za to, że mimo obecnych trendów zachowali tradycyjny prędkościomierz i obrotomierz, które przedzielone zostały ekranem komputera pokładowego. Cały zestaw wskaźników jest bardzo czytelny, a obsługa intuicyjna. Żeby nie było jednak tak różowo, duży minus trzeba zapisać za wykończenie tunelu centralnego, który został pokryty czarnym świecącym plastikiem, na którym widać nawet najmniejsze zabrudzenie. To rozwiązanie dobrze znane zwłaszcza z samochodów Renault. Poza niemożliwością doczyszczenia tego elementu ma on jeszcze jedną dużą wadę, a mianowicie, stosunkowo łatwo się rysuje, a ślady rys na świecącym plastiku nie należą do najpiękniejszych. Materiały wykorzystane do wykończenia wnętrza są dobrej jakości a ich spasowanie jest jak najbardziej poprawne. Oczywiście w samochodzie za blisko sto tysięcy złotych można byłoby się spodziewać czegoś więcej, jednak ogólnie nie można mieć tutaj wiele zastrzeżeń. Na tle konkurencji Pulsar także wypada bardzo dobrze.

Trzeba tutaj również powiedzieć, że przestronne wnętrze nie odbiło się negatywnie na pojemności bagażnika, który oferuje 385 litrów, czyli całkiem sporo jak na tę klasę.

Silnik i wrażenia z jazdy

Pod maską sytuacja wygląda bardzo ciekawie. Sercem testowanego przeze mnie modelu był jedyny w ofercie silnik wysokoprężny o pojemności 1.5 litra, który osiągał moc 110 koni mechanicznych i maksymalny moment 260 Nm dostępny już od 1750 obr./min. To dobrze znana jednostka napędowa cechująca się bardzo wysoką kulturą pracy i niskim zużyciem paliwa. Silnik wysokoprężny skonfigurowany został z sześciobiegową manualną skrzynią biegów, która przydaje się w czasie wypadów za miasto ze względu na to, że wspomniany silnik nie przepada za niskimi obrotami. Jednostka pracuje najlepiej kiedy utrzymujemy obroty w zakresie 2000 – 3000. Patrząc na suche dane takie jak przyspieszenie, które do pierwszej setki zajmuje 11.5 sekundy, wydawać by się mogło, że Pulsar nie należy do najbardziej dynamicznych samochodów, jednak trzeba przyznać, że jednostka jest bardzo elastyczna i samochód dobrze radzi sobie z przyspieszaniem na każdym biegu.

Nissan Pulsar
Nissan Pulsar

Wracając do kwestii ekonomii, która w przypadku miejskich samochodów jest niezwykle istotna to zgodnie z danymi przedstawianymi przez producenta, Nissan Pulsar 1.5 dCi w mieście powinien zadowalać się spalaniem na poziomie 4.1 litra, w trasie powinno być to 3.3 litra, natomiast w cyklu mieszanym zaledwie 3.6 litra paliwa na sto kilometrów. W czasie naszego testu zużycie paliwa było nieco wyższe. W cyklu miejskim wynosiło 5.2 litra a poza nim spadało do 3.8 litra na sto kilometrów. Warto tutaj odnotować umiarkowany apetyt jednostki na paliwo nawet w czasie jazdy z maksymalnymi prędkościami dopuszczanymi na naszych drogach, kiedy to Pulsar zużywał 5.4 litra oleju napędowego.

Poza silnikiem wysokoprężnym w ofercie Nissana znajdują się jeszcze dwa silniki benzynowe o mocy 115 koni mechanicznych oraz sportowa wersja o mocy aż 190 koni mechanicznych. Co ciekawe tylko wersja benzynowa DIG-T 115 oferowana jest z automatyczną skrzynią biegów, której maksymalny moment obrotowy to 165 Nm w czasie, gdy ten sam silnik skonfigurowany z manualną skrzynią biegów dysponuje momentem obrotowym na poziomie 190 Nm.

Jeśli chodzi o prowadzenie się samochodu i zawieszenie to Pulsar nie ma się tutaj czego wstydzić. Układ kierowniczy został zestrojony bardzo dobrze, tak jak na rodzinny kompakt przystało. Układ kierowniczy szybko reaguje na ruchy wykonywane kierownicą, a progresywne wspomaganie kierownicy spisuje się bez zarzutu. Zawieszenie pracuje bardzo dobrze, nierówności wybierane są bardzo miękko, a czułe systemy bezpieczeństwa sprawiają, że samochód zachowuje się stabilnie i przewidywalnie w każdych warunkach. A jeśli mówimy o bezpieczeństwie to Pulsar został naszpikowany systemami elektronicznymi, wśród których możemy wymienić takie jak choćby: System Kontroli Ruchów Nadwozia i Zestaw Systemów Bezpieczeństwa Safety Shield. Tarcza bezpieczeństwa to dobrze znana funkcja z samochód japońskiego koncernu zawierająca w sobie Ostrzeżenie o niezamierzonej zmianie pasa ruchu; Ostrzeżenie o pojeździe w martwym polu; Ostrzeżenie o poruszających się obiektach; Elektryczny hamulec awaryjny.

Nissan Pulsar
Nissan Pulsar

Czy samochód naszpikowany taką dozą elektroniki może dawać przyjemność z jazdy? Jak najbardziej tak. Trzeba pamiętać, że większość użytkowników dróg posiada raczej średnie umiejętności prowadzenia samochodu i dzięki takim systemom udaje się zmniejszyć liczbę niebezpiecznych sytuacji. Muszę tutaj od razu powiedzieć o tym, ze systemy reagują bardzo szybko, co sprawia, że wprowadzenie auta w zamierzony poślizg jest naprawdę ciężkie.

Cena

Ceny Nissana Pulsara rozpoczynają się od 64 000 złotych, za które otrzymamy najsłabiej wyposażoną wersję z silnikiem benzynowym i manualną skrzynią biegów. Ceny jednostek wysokoprężnych zaczynają się od 74 000 złotych, natomiast za bardzo bogato wyposażony model testowy przyszłoby nam zapłacić aż 95 400 złotych. Sporo nawet, jeśli weźmiemy pod uwagę, że samochód wyposażony został w komplet poduszek powietrznych, wiele systemów z zakresu bezpieczeństwa, dwustrefową automatyczną klimatyzację, reflektory w technologii LED, komputer pokładowy z 5” kolorowym ekranem TFT, czujnik zmierzchu i deszczu, bezkluczykowy dostęp do auta czy system kamer 360. Wyposażenie robi wrażenie, a liczne gadżety umilają podróż. Jednak możemy się tylko domyślać, że większość z kupowanych Pulsarów to zdecydowanie uboższe wersje. W końcu za kwotę blisko stu tysięcy złotych możemy kupić zdecydowanie większy rodzinnych samochód.

Podsumowanie

Na początku trzeba pochwalić japoński koncern za to, że po wielu latach stworzyli kompaktowy samochód, który jest w stanie rywalizować z europejskimi gigantami. Nissan Pulsar jest komfortowym, przestronnym i dobrze zaprojektowanym autem, który w połączeniu z testowaną jednostką napędową stawia poprzeczkę bardzo wysoko. Jest to propozycja, która na początku może nie trafi we wszystkie gusta, jednak przy bliższym poznaniu wielu sceptycznie nastawionych znajomych przekonało się, że japoński koncern stworzył samochód mogący już wkrótce zagościć na stałe na ulicach naszych miast. Na minus trzeba zaliczyć tutaj jedynie cenę wersji testowej.

 
Nissan Pulsar 1.5 dCi (110 KM) – dane techniczne:
Silnik: benzynowy, wolnossący, pojemność 1461 ccm
Maksymalna moc: 110 KM przy 4.000 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy: 260 Nm przy 11750 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd: manualna, 6-stopniowa; napęd na przednią oś
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 11,5 s
Prędkość maksymalna: 190 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa): 5,2/3,8 l/100 km
Pojemność bagażnika: 385 – 1395 l
Cena: 95 400 zł