Categories Aktualności

McLaren zmienia logo. Nowy znak nawiązuje do początków marki

McLaren zmienia swoje logo. Nowy znak jest prostszy od dotychczasowego i czerpie inspirację z miejsca, w którym wszystko zaczęło się dla Bruce’a McLarena. Brytyjska marka chce w ten sposób mocniej podkreślić swoje korzenie, ale jednocześnie zaznacza, że nie chodzi o powrót do stylu retro.

Nowy wordmark będzie stopniowo pojawiał się na samochodach McLarena, materiałach marki oraz w jej kanałach cyfrowych. Towarzyszy mu nowy krój pisma nazwany McLaren Sans. Charakterystyczny Speedmark nie znika całkowicie, ale od teraz będzie pełnił bardziej drugoplanową rolę.

Logo inspirowane warsztatem Bruce’a McLarena

Inspiracją dla nowego znaku był szyld warsztatu w Auckland w Nowej Zelandii. To właśnie w rodzinnym warsztacie Bruce McLaren rozwijał swoje zainteresowanie samochodami i inżynierią.

Jak podaje McLaren, to właśnie tam zbudował zmodyfikowanego Austina Seven, którym odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w wyścigu na plaży Muriwai. Nowe logo nawiązuje więc bezpośrednio do jednego z najwcześniejszych rozdziałów historii marki.

McLaren podkreśla jednak, że nie zamierza zamieniać swojej identyfikacji w projekt retro. David Woodhouse, chief creative officer marki, mówił o wykorzystaniu historii Bruce’a McLarena jako fundamentu, na którym firma chce budować swoją przyszłość.

To zresztą dość istotna zmiana w sposobie prezentowania marki. McLaren chce mocniej eksponować postać swojego założyciela i wykorzystywać jego dziedzictwo jako część wizerunku producenta samochodów z wyższej półki.

McLaren zmienia nie tylko logo

Nowy znak jest częścią większego odświeżenia identyfikacji marki. McLaren zmienia również kolorystykę materiałów związanych z samochodami drogowymi. Dominować mają ciemniejsze, bardziej „nocne” barwy, które mają podkreślać bardziej luksusowy charakter marki.

Papaya Orange nie znika, ale ma być mocniej kojarzony z zespołami wyścigowymi McLarena. W przypadku samochodów drogowych pomarańczowy kolor nadal będzie wykorzystywany, ale nie będzie już tak dominujący.

Pierwszym samochodem, który otrzymał nowe oznaczenie, jest McL 6GT. Model został pokazany w sierpniu podczas Monterey Car Week i jest bezpośrednim nawiązaniem do M6GT – jedynego drogowego samochodu stworzonego przez Bruce’a McLarena. Produkcja nowego modelu ma rozpocząć się w 2028 roku.

To dopiero początek zmian

Nowe logo pojawia się w momencie, w którym McLaren szykuje znacznie większą rozbudowę swojej działalności. Marka planuje uruchomienie drugiej fabryki w Wielkiej Brytanii, rozpoczęcie produkcji własnych silników oraz rozszerzenie gamy o samochody z dwoma rzędami siedzeń. Wśród przyszłych modeli ma znaleźć się również SUV.

McLaren nie odcina się więc od swojej historii, ale wykorzystuje ją jako element budowania kolejnego etapu działalności. Nowy znak ma przypominać, skąd marka pochodzi, podczas gdy jej samochody mają być kierowane przede wszystkim w stronę przyszłości.

Twórca i redaktor naczelny moto-przestrzen.pl. Od 2012 roku testuje samochody, śledzi nowości i pisze o tym, co dzieje się w świecie motoryzacji. Ma na koncie tysiące publikacji i setki przetestowanych modeli. Wszystko z pasji do samochodów, bo motoryzacja ma przede wszystkim dawać frajdę. Prywatnie kibic Ferrari i włoskiej piłki.

Nie przegap