Na polskich drogach robi się coraz ciaśniej – i nie chodzi tylko o korki, ale też o konkurencję w segmencie elektryków. Tymczasem GAC Aion UT wjeżdża na scenę i od razu mówi: „to ja jestem stworzony do miasta”. Bez zbędnego nadęcia, za to z konkretnymi argumentami.
Oficjalny debiut odbył się podczas Poznań Motor Show 2026 i trzeba przyznać – chińska marka GAC nie przyjechała tu tylko „by być”. Przyjechała powalczyć.
Miejski format, ale bez kompromisów
Na papierze to kompakt: 4270 mm długości. W praktyce? Zaskoczenie. Rozstaw osi na poziomie 2750 mm robi robotę – w środku jest więcej miejsca, niż sugeruje segment. To trochę taki trik znany z droższych aut.
Do tego dochodzi bagażnik 440 litrów i aż 24 schowki. Tak, ktoś tu naprawdę pomyślał o codziennym użytkowaniu – od kabli po zakupy i wszystkie „przydasie”, które zwykle walają się po kabinie.
430 km zasięgu i szybkie ładowanie – czyli konkret
Pod maską (a raczej pod podłogą) siedzi 204-konny silnik elektryczny i bateria LFP 60 kWh. Efekt?
- do 430 km zasięgu (WLTP)
- ładowanie 30–80% w 24 minuty
I to już są liczby, które mają sens w realnym użytkowaniu, nie tylko w folderze reklamowym.
Jest też funkcja V2L – możesz podpiąć laptopa, ekspres do kawy albo… hulajnogę. Brzmi jak gadżet? Może. Ale spróbuj raz na wyjeździe i zmienisz zdanie.
Wnętrze: trochę premium, trochę smart
Centralny punkt? Ekran 14,6 cala. Duży, czytelny, bez kombinowania. Do tego pełna integracja z Apple CarPlay i Android Auto – czyli bez walki z systemem auta.
Na plus:
- filtr powietrza PM2.5
- pompa ciepła
- sensowna ergonomia
Nie jest to może poziom Tesli czy premium Niemców, ale jak na ten segment – jest bardzo solidnie.
Europa w DNA – i to czuć
Ciekawostka: auto zaprojektowano w Mediolanie, a produkcja odbywa się w zakładach Magna Steyr w Austrii. To nie jest przypadek – GAC ewidentnie chce się wpisać w europejskie gusta.
Efekt? Design nie krzyczy „chiński elektryk”, tylko raczej „nowoczesny kompakt z ambicjami”.
Systemy bezpieczeństwa – wszystko, co trzeba
Na pokładzie znajdziesz komplet asystentów:
- adaptacyjny tempomat
- automatyczne hamowanie
- utrzymanie pasa ruchu
- kamera 360°
- monitoring martwego pola
Czyli standard 2026 roku – nic rewolucyjnego, ale dobrze, że jest.
Cena? Tu zaczyna się gra
- Premium: 129 900 zł
- Luxury: 144 900 zł
- gwarancja: 8 lat
I tu robi się ciekawie, bo to poziom, który może realnie zagrozić europejskim i koreańskim konkurentom.
Czy to może być hit?
GAC Aion UT nie próbuje być wszystkim naraz. Nie udaje SUV-a, nie sili się na sportowe emocje. Jest dokładnie tym, czym powinien być: elektrykiem do miasta, który:
- ma sensowny zasięg
- szybko się ładuje
- nie kosztuje fortuny
I właśnie dlatego może namieszać.



