Testy samochodów

Ford Kuga ST Line 2.5 PHEV 225 KM | TEST

Ford na poważnie podszedł do tematu elektryfikacji i ogłosił niedawno, że do 2035 roku zamierza sprzedawać w Europie jedynie zeroemisyjne pojazdy osobowe oraz dostawcze. W przypadku Forda Kuga mamy aż trzy rodzaje napędu hybrydowego a do tego dochodzi jeszcze klasyczny benzyniak oraz diesel, więc wybór jest naprawdę ogromny.

Kuga to najważniejszy model Forda na polskim rynku. Wystarczy wspomnieć, że od stycznia do kwietnia bieżącego roku sprzedano aż 1 612 sztuk Forda Kuga, czyli o 44,8 % więcej niż w analogicznym okresie roku 2021. Co ciekawe to testowana przez nas wersja PHEV sprzedaje się o 119,3 % lepiej niż rok temu, natomiast wersja HEV aż o 254,3 % lepiej. Dzięki temu Ford Kuga jest czwartym najlepiej sprzedającym się średnim SUV-em PHEV w Polsce.

Wiadomo, że hybryda plug-in jest przeznaczona dla ściśle określonej grupy odbiorców, ale jednocześnie z całej gamy to właśnie wersja PHEV ma największy potencjał. Takim samochodem na co dzień można jeździć na prądzie, ale kiedy trzeba pojechać gdzieś dalej to nie trzeba martwić się o zasięg czy przesadne zużycie paliwa. Skąd bierze się taka popularność Forda Kuga na naszym rynku?

Stylistyka

Po trzech latach od premiery, Ford Kuga wciąż prezentuje się świeżo i atrakcyjnie. Zwłaszcza w wersji ST Line, którą otrzymaliśmy do testów. Wyróżnia się ona 18-sto calowymi obręczami kół ze stopów lekkich z wykończeniem w kolorze Rock Metallic, dwoma końcówkami układu wydechowego, przemodelowanymi zderzakami, profilowanymi nakładkami na nadkola w kolorze nadwozia, listwami progowymi oraz listwami bocznymi również w kolorze nadwozia.

W zeszłym roku gościliśmy w naszej redakcji Forda Kuga w wersji wyposażenia Titanium, jednak prezentowany wariant ST Line zrobił na nas zdecydowanie lepsze wrażenie. Przede wszystkim uwagę przykuwa agresywniej zarysowana przednia część nadwozia z czarną atrapą chłodnicy w kształcie plastra miodu oraz wlotami powietrza w dolnych partiach przedniego zderzaka. Wprawne oko dostrzeże również duży spojler dachowy oraz czerwone zaciski hamulców. Trzeba przyznać, że czarne elementy bardzo ładnie kontrastują z lakierem Lucid Red.

Wnętrze i wyposażenie

W porównaniu do poprzedniej generacji, obecnie Kuga jest dłuższa o 89 milimetrów, szersza o 44 milimetry, natomiast rozstaw osi zwiększył się o 20 milimetrów i to doskonale czuć we wnętrzu. No właśnie. Wsiadając do wnętrza Forda Kuga możemy być zaskoczeni przestronnością. Zarówno z przodu, jak i z tyłu, miejsca jest mnóstwo i to niezależnie od wzrostu podróżujących.

Jeśli chodzi o wykończenie wnętrza to zrobiło na nas zdecydowanie lepsze wrażenie niż w czasie poprzedniego testu. Wówczas narzekaliśmy na wykończenie boczków drzwi twardym plastikiem, natomiast w prezentowanym egzemplarzu w tych miejscach była już miękka skóra. W wersji ST Line mamy wykończenie częściowo skórzane z czerwonymi akcentami co prezentuje się bardzo ładnie i elegancko, chociaż plastikowy dekor imitujący karbon nie jest najlepszym pomysłem. Nie wygląda to atrakcyjnie a w dodatku straszliwie odbija światło, a wystarczyłby dać tam dekor ze szczotkowanego plastiku, bo tak wykończone elementy znajdziemy na boczkach drzwi czy przy selektorze zmiany biegów. Poza tym da się wyczuć spore dysproporcje w wykończeniu. W górnych partiach mamy bardzo przyjemne materiały, w okolicach konsoli centralnej, w miejscu gdzie opieramy nogę, mamy bardzo miękkie wykończenie, ale już w niższych partiach są twarde plastiki a boczki tylnych drzwi są gorzej wykończone niż przednich. Jak widać, gdzieś trzeba było szukać oszczędności i na szczęście zrobiono to w miejscach, które dotykamy rzadko. Samo spasowanie poszczególnych elementów nie budziło naszych żadnych zastrzeżeń.

Kierownica jak przystało na Forda jest po prostu świetna. Jest bardzo mięsista, spłaszczona od dołu i znakomicie wykonana. Znajdziemy na niej sterowanie komputerem pokładowym, systemem audio oraz aktywnym tempomatem, a wszystko zostało dobrze zaplanowane, dzięki czemu jest ergonomiczne. Warto tutaj wspomnieć, że Ford pozostawił dedykowany panel klimatyzacji dwustrefowej, więc obsługa jest bardzo wygodna. Znajdziemy tam również sterowanie podgrzewaniem siedzeń, kierownicy oraz przedniej szyby.

Standardowym wyposażeniem w Fordzie Kuga są cyfrowe zegary o rozmiarze 12,3”, które mają bardzo ładny interfejs i przekazują mnóstwo informacji. W zależności od wybranego trybu jazdy mają one różne wizualizacje i możemy dostosować sobie widok to naszych potrzeb. Jeśli uważamy jakieś informacje za nieistotne to możemy je po prostu wyłączyć i nie zawracać sobie nimi głowy. To na co warto zwrócić uwagę to płynność działania i przejrzystość wyświetlanych informacji. Już w bazowej wersji standardem jest także system nawigacji satelitarnej z SYNC 3.2 oraz ośmiocalowym wyświetlaczem, który ma bardzo dobrą rozdzielczość i reakcję na dotyk. System jest bardzo dobrze znany, więc nie ma sensu przedstawiać jego możliwości. Najważniejsze, że mamy łączność z Android Auto oraz Apple CarPlay, a wszystko działa płynnie.

Przednie fotele zostały wykończone alcantarą, skórą i obszyte czerwoną nicią, dzięki czemu prezentują się bardzo elegancko. Są również bardzo wygodne i dobrze wyprofilowane, a dzięki elektrycznej regulacji odcinka lędźwiowego możemy być pewni, że każda dłuższa trasa nie będzie oznaczała żadnego zmęczenia. Jedyne na co możemy narzekać to dość kiepskie trzymanie boczne. Wiadomo, że wersja PHEV nie ma sportowych aspiracji, ale po ST Line oczekiwalibyśmy trochę lepszego podparcia bocznego. No, ale poza tym to absolutnie nie mamy powodów do narzekania. Mamy w pełni elektryczną regulację oraz podgrzewanie. Podróżuje się komfortowo a stosunkowo wysoko zamontowane fotele sprawiają, że widoczność jest bardzo dobra. Dodatkowo wpływ na świetne odczucia ma znakomite wyciszenie oraz bardzo dobre nagłośnienie, chociaż w wersji ST Line nie jest dostępny system nagłośnienia B&O.

Powodów do narzekania nie będą mieli pasażerowie zasiadający na tylnej kanapie, która jest dzielona 60:40, można ją przesuwać oraz zmieniać kąt pochylenia oparcia. Ilość miejsca nad głowami oraz na nogi zasługuje na ogromne słowa uznania. Nie mamy pojęcia jak Fordowi udało się wygospodarować aż tyle miejsca, bo nawet za kierowcą powyżej 180 centymetrów bez problemu zmieści się duży fotelik z mocowaniem isofix i jeszcze zostanie trochę miejsca! Poza tym pasażerowie mogą liczyć na liczne udogodnienia – mamy podłokietnik z miejscem na napoje, kieszenie w przednich fotelach, oddzielne nawiewy oraz dwa porty USB. Tutaj też widać logikę w działaniu projektantów, bo mamy jeden port USB typu A oraz jeden port USB typu C.

Bagażnik w wersji PHEV ma pojemność od 441 do 581 litrów (z zestawem naprawczym) lub od 383 do 518 litrów (z kołem dojazdowym). Mniejsza wartość to pojemność przy kanapie przesuniętej maksymalnie do tyłu, natomiast większa to położenie maksymalnie do przodu. Jak widać różnice są spore, chociaż wiąże się z tym pewna niedogodność. Po przesunięciu kanapy do przodu, pomiędzy podłogą bagażnika a oparciami kanapy robi się ogromna dziura, która jest dość niepraktyczna. Oczywiście można tam schować całkiem sporo rzeczy, jednak wyjmowanie ich nie będzie zbyt wygodne. Za 1 900 złotych Ford Kuga może być wyposażony w bezdotykowo otwieraną/zamykaną klapę bagażnika, która bardzo dobrze reaguje na ruch stopą i za każdym razem wszystko działało tak jak powinno. Ciekawym rozwiązaniem jest roleta przymocowana do tylnej pokrywy a także skrytka pod podłogą bagażnika w której bez problemów znajdzie się miejsce na przykład na kable do ładowania.

Silnik i właściwości jezdne

Teoretycznie Ford Kuga oferowany jest w trzech wariantach hybrydowych. Teoretycznie, bo pomimo tego, że w katalogu wciąż mamy miękką hybrydę to w konfiguratorze oraz aktualnym cenniku takiej opcji wybrać już nie możemy. Być może to chwilowy brak diesla MHEV a może Ford doszedł do wniosku, że taki wariant po prostu nie ma sensu.

Wróćmy jednak do naszego egzemplarza. To wersja z napędem hybrydowym typu plug-in, która ma baterię umożliwiającą przejechanie kilkudziesięciu kilometrów i którą można doładować z zewnętrznego źródła zasilania. W przypadku Forda Kuga taki napęd składa się z wolnossącego benzyniaka o pojemności 2.5 litra pracującego w cyklu Atkinsona oraz silnika elektrycznego. Moc systemowa takiego układu to 225 koni mechanicznych.

O co chodzi z tym cyklem Atkinsona? Najprościej to ujmując, silnik pracujący w takim cyklu ma lepszą sprawność w zakresie średnich obrotów i mniejszą moc z litra pojemności, czyli nie będzie tak wysilony i będzie potrzebował mniej paliwa, ale będzie miał pewne braki przy niższych prędkościach. I właśnie dlatego idealnie spisuje się w hybrydach, ponieważ przy spokojnej jeździe jest on oszczędny, natomiast silnik elektryczny de facto ukrywa wszystkie wady i zapewnia świetną elastyczność. I trzeba tutaj pochwalić Forda za to, że 2.5 litrowy benzyniak pracuje bardzo cicho a samo przełączanie się pomiędzy obiema jednostkami napędowymi jest niezauważalne.

Z tego też względu, pomimo dość pokaźnej mocy 225 koni mechanicznych, Ford Kuga nie jest typem sportowca. Przyspieszenie do setki zajmuje 9,2 sekundy, natomiast prędkość maksymalna wynosi 200 km/h, czyli są to w zupełności akceptowalne wartości, ale nie zrobią na nikim wrażenia. Wrażenia w czasie jazdy są zaskakująco dobre. Zarówno w trybie hybrydowym, jak również w trybie elektrycznym, Ford Kuga okazuje się być bardzo dynamiczny i żwawy.

Za przeniesienie napędu na przednie koła odpowiada bezstopniowa przekładnia eCVT, która pracuje bardzo sprawnie. Nie ma tutaj mowy o szarpnięciach czy wyciu, natomiast kierowcy preferujący tradycyjne przekładnie docenią wirtualne biegi. Wokół przekładni bezstopniowych krąży wiele niepochlebnych opinii, ale najnowsze konstrukcje są już bardzo dobrze dopracowane i pozbyto się charakterystycznego wycia podczas przyspieszania. Można powiedzieć, że mamy same zalety, bo reakcja na wciśnięcie pedału przyspieszenia jest natychmiastowa a taka przekładnia umożliwia natychmiastowe wykorzystanie całego potencjału.

Jazda w trybie elektrycznym

Silnik elektryczny pozwala na jazdę na samym prądzie do prędkości 130 km/h, a same baterie umieszczone pod podłogą mają pojemność 14,4 kWh. Jeśli chodzi o zasięg to w materiałach udostępnianych przez Forda są pewne rozbieżności, jednak będziemy się kierowali tym co znajduje się na stronie internetowej, ponieważ tam jest to chyba najlepiej wytłumaczone. W pełni naładowane baterie umożliwiają przejechanie w trasie do 56 kilometrów, natomiast w mieście będzie to nawet 68 kilometrów…ale tuż obok Ford podaje, że w mieście da się przejechać aż 88 kilometrów. No ale to już chyba jakiś błąd i chodzi o 68 kilometrów.

I w taką wartość możemy uwierzyć, bo tuż po odebraniu Forda Kuga z parku prasowego udało się nam przejechać na samym prądzie aż 62 kilometry. Zrobiliśmy to z marszu. Kompletnie nie wjeżdżając się w samochód a w dodatku większość dystansu przejechaliśmy w godzinach szczytu, więc naszym zdaniem to świetny wynik. Na pewno jeżdżąc bardziej ekonomicznie da się dobić do deklarowanych 68 kilometrów.

A ile to się ładuje? Z publicznej stacji ładowania cały proces potrwa około 3,5 godziny. Z normalnego gniazdka domowego potrzeba na to około 6 godzin, czyli wracamy do domu, podłączamy samochód do ładowania i rano mamy pełną baterię. Jeśli ktoś zamontuje sobie wallbox’a to wówczas czas ładowania skróci się do około 4 godzin.

Tryby jazdy

W Fordzie mamy do wyboru cztery tryby jazdy: Auto EV, EV Now, EV Later oraz EV Charge. Tryb automatyczny jest trybem domyślnym i raczej nie będzie zaskoczeniem, jeśli napiszemy, że pracą całego układu steruje komputer, który stara się zmaksymalizować korzystanie z silnika elektrycznego i włącza silnik benzynowy tylko w razie konieczności. Tryb EV Now wymusza jazdę w trybie elektrycznym, natomiast tryb EV Later pozwala zaoszczędzić energię poprzez częstsze wykorzystywanie silnika spalinowego. Ostatnim trybem jest Ładowanie, które pozwala naładować baterie do 80%, co oczywiście wiąże się ze zwiększonym zużyciem paliwa. U nas nie ma to wielkiego sensu, ale w krajach, które umożliwiają takim samochodom wjazd do stref zeroemisyjnych, jest to już całkiem pożyteczne.

Jazda w trybie hybrydowym

Nierzadko bywa tak, że po wyczerpaniu prądu w bateriach, hybrydy plug-in stają się dość paliwożerne. Na szczęście Kuga Plug-In Hybrid nawet w zwykłym trybie hybrydowym jest bardzo oszczędna. W czasie normalnej miejskiej jazdy zużycie paliwa wynosiło w okolicach 5 litrów, ale przy zabawie ecodrivingiem udawało się nam zejść poniżej 4 litrów! Jak to możliwe? Dzięki temu, że na silniku elektrycznym jesteśmy w stanie przejeżdżać 50 – 75 % dystansu.

Trzeba tylko pamiętać, że przy rozładowanych bateriach mamy trochę mniej mocy. Oczywiście zawsze jakiś prąd w bateriach jest, jednak wystarczy przełączyć się w tryb Sport, żeby przekonać się o tym, że elektronika stara się zrobić pewien zapas energii, właśnie po to, aby kierowca miał do dyspozycji 225 konie mechaniczne.

Nie trzeba się również martwić o jazdę w trasie. Na drodze ekspresowej Ford Kuga zużywał nam 6,4 litra, natomiast na autostradzie 8,3 litra. Zbiornik paliwa ma 54 litry, więc daje to naprawdę pokaźny zasięg.

Jak się tym jeździ?

Trzeba się przyzwyczaić do tego, że Ford Kuga hamuje w dość specyficzny sposób. Mianowicie w początkowej fazie hamulec ma dość dużą martwą strefę kiedy niewiele się dzieje, ale to wszystko ma na celu zmaksymalizowanie ilości odzyskiwanej energii z hamowania. W największym skrócie chodzi o to, aby proces nie był gwałtowny, bo hamując zbyt gwałtownie tracimy energię, która moglibyśmy odzyskać. Absolutnie nie oznacza to, że Ford Kuga hamuje źle. Wręcz przeciwnie.

Jak przystało na Forda, układ kierowniczy jest świetny. Jest bardzo precyzyjny i bezpośredni, więc kierowca ma znakomite odczucie tego co aktualnie dzieje się z samochodem, a ten natychmiast wykonuje polecenia kierowcy. Jeśli chodzi o zawieszenie to w nowej generacji jest ono sztywniejsze a wersja ST Line posiada zawieszenie sportowe, więc komfort resorowania jest trochę niższy niż można byłoby się tego spodziewać. Pomimo tego, że Kuga PHEV waży 1844 kilogramy to bardzo dobrze radzi sobie z szybką zmianą kierunków jazdy, chociaż trzeba tutaj podkreślić, że to nie jest samochód o sportowych aspiracjach. No ale jeśli ktoś lubi czasem pokonać trochę bardziej zakręty to Kuga radzi sobie z tym bardzo dobrze.

Warto jednak pamiętać, że w wersji PHEV prześwit jest nieco mniejszy. To wszystko przez baterie, które zostały umieszczone pod podłogą, więc trzeba uważać zjeżdżając na nieutwardzone drogi.

Dla kogo właściwie jest PHEV?

Na wstępie wspomnieliśmy o tym, że naszym zdaniem PHEV ma największy potencjał, ale jest tutaj jedno mało „ale”. Taki samochód ma sens tylko wtedy kiedy możemy go codziennie podłączyć do ładowania. Jeśli ktoś nie ma garażu z gniazdkiem albo mieszka w bloku w którym nie ma możliwości założenia oddzielnego licznika to wówczas lepiej zdecydować się na zwykłą hybrydę. Ładowanie na publicznych stacjach jest możliwe, ale z ekonomicznego punktu widzenia kompletnie nieopłacalne. No chyba, że pod jakimś sklepem traficie na darmową ładowarkę, ale tych jest obecnie jak na lekarstwo.

Cennik

Tradycyjnie wersja PHEV to topowy wariant, więc tanio nie będzie. Bazowy wariant 1.5 EcoBoost 150 KM Titanium rozpoczyna się od 136 700 złotych, natomiast jeśli jesteśmy zainteresowani dieslem to wersja 2.0 EcoBlue 190 KM Titanium X z napędem na wszystkie koła i automatyczną skrzynią biegów to już wydatek 175 930 złotych. Różnica jest spora, jednak trzeba tutaj dodać, że bazowy benzyniak występuje w odmianie z napędem na przód oraz sześciobiegową manualną skrzynią.

Ford Kuga Hybrid eCVT Titanium to koszt 157 900 złotych lub 166 900 złotych odpowiednio za wersję z napędem na przód oraz napędem na wszystkie koła. Wisienką na torcie jest prezentowany wariant PHEV, który dostępny jest od wersji Titanium X lub ST Line. Pierwsza startuje od 188 900 złotych, natomiast nasz egzemplarz to wydatek przynajmniej 185 000 złotych. Przynajmniej, bo bogato doposażony egzemplarz prasowy to wydatek w okolicach 210 tysięcy złotych.

W wersji ST Line znajdziemy m.in.: system wyboru trybów jazdy, system wspomagający kierowcę w unikaniu lub zmniejszeniu skutków kolizji (z poprzedzającymi pojazdami, pieszymi lub rowerzystami), system utrzymujący pojazd w pasie ruchu, tempomat, zawieszenie sportowe, system nawigacji satelitarnej z SYNC 3.2, FordPass Connect z modemem GSM (zdalne zamykanie/otwieranie pojazdu, lokalizację, status systemów pokładowych, informacja o ruchu drogowym), wirtualne zegary z wyświetlaczem 12,3”, klimatyzację dwustrefową, czujniki parkowania z przodu i z tyłu, kamerę cofania czy pakiet stylizacyjny nadwozia ST Line.

Warto wspomnieć tutaj o konkurencji, która wcale nie jest tańsza. Popularna w naszym kraju Toyota RAV4 PHEV startuje od 236 tysięcy złotych, mniejszy Peugeot 3008 jest nieco tańszy i kosztuje przynajmniej 232 tysiące złotych, natomiast Opel Grandland rozpoczyna się od 194 tysięcy złotych.

Podsumowanie

Absolutnie nie dziwi nas to, że Ford Kuga cieszy się u nas tak ogromną popularnością. Ford Kuga ma zaskakująco dużo zalet. To przestronny, funkcjonalny i praktyczny SUV, który świetnie sprawdzi się w roli samochodu rodzinnego. W prezentowanej wersji PHEV ma świetny napęd, znakomicie się prowadzi i oferuje wysoki komfort podróżowania. Przy tym wszystkim jest także zaskakująco ekonomiczny. Naszym zdaniem warto wybrać wersję ST Line, która pod względem stylistycznym jest atrakcyjniejsza od Titanium, chociaż sportowe zawieszenie jest nieco twardsze.

Prawdę mówiąc to ciężko znaleźć w Fordzie Kuga jakieś poważne wady. Można przyczepić się do tego, że wersja PHEV nie ma napędu na wszystkie koła. No ale ile osób z niego korzysta? Można przyczepić się, że wybieranie nierówności mogłoby być trochę lepsze. No ale wystarczy wybrać wersję bez zawieszenia sportowego i będzie ono bardziej miękkie. Można czepiać się, że w dolnych partiach są twarde tworzywa, ale ile osób maca drzwi w okolicach miejsc na butelki?

Zresztą wystarczy wspomnieć, że Ford Kuga Plug-In Hybrid w roku 2021 był najlepiej sprzedającym się samochodem PHEV na europejskim rynku. To najlepiej świadczy o tym jak świetnym samochodem jest Ford Kuga.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Ford Kuga ST Line 2.5 PHEV 225 KM– dane techniczne:
Maksymalna moc:225 KM
Maksymalny moment obrotowy:b.d.
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, bezstopniowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:9,2 s
Prędkość maksymalna:200 km/h
Średnie zużycie paliwa:1,4 – 6,5 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:54 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4626/1666/1883
Pojemność bagażnika:383 – 518 l (z kołem dojazdowym) / 441 – 581 l (z zestawem naprawczym)

Cennik

Ford Kuga – rok produkcji 2022
WersjaTitaniumTitanium XST LineST Line XVignale
1.5 EcoBoost 150 KM M6 FWD136 700 zł148 200 zł144 300 zł155 800 zł
2.0 EcoBlue 190 KM A8 AWD175 930 zł183 530 zł
2.5 Plug-In Hybrid 225 KM eCVT FWD188 900 zł185 000 zł196 500 zł201 400 zł
2.5 Hybrid 190 KM eCVT FWD157 900 zł169 400 zł165 500 zł177 000 zł181 900 zł
2.5 Hybrid 190 KM eCVT AWD166 900 zł178 400 zł174 500 zł186 000 zł190 900 zł