Categories Aktualności

Honda stworzyła bestię jak z Dakaru. Hybryda ma ponad 1300 KM

Honda zbudowała hybrydowego Trophy Trucka o mocy ponad 1300 KM. Choć wygląda jak maszyna stworzona do Rajdu Dakar, wystartuje w amerykańskich wyścigach Baja 500 i Baja 1000. Pod jego nadwoziem kryje się technologia z motorsportu, w tym silnik wywodzący się z wyścigowej Acury.

Gdyby ktoś zobaczył Hondę Passport Baja Spec na trasie Rajdu Dakar, prawdopodobnie nie byłby szczególnie zaskoczony. To potężna, szeroka konstrukcja z ogromnymi kołami, karbonowym nadwoziem i zawieszeniem przygotowanym do pokonywania wyjątkowo trudnego terenu. Jest jednak jeden szczegół, który może rozczarować fanów tej imprezy. Nowa Honda nie pojedzie w Dakarze. Została przygotowana do zupełnie innej rywalizacji – amerykańskich wyścigów pustynnych, w których marka chce powalczyć o zwycięstwo w Baja 1000.

Nie jest to przy tym kolejna specjalna wersja produkcyjnego SUV-a. Passport Baja Spec to pełnoprawny Trophy Truck, czyli samochód wyścigowy zbudowany od podstaw z myślą o ekstremalnej jeździe w terenie. Z seryjnym Passportem łączy go przede wszystkim nazwa i stylistyczne nawiązania.

Honda Passport z silnikiem wyścigowej Acury i mocą ponad 1300 KM

Najciekawsze rzeczy kryją się oczywiście pod nadwoziem. Honda zastosowała 2,4-litrowy silnik V6 biturbo, który wywodzi się z jednostki wykorzystywanej w prototypie Acura ARX-06 startującym w wyścigach długodystansowych. Nie jest to więc przypadkowy silnik wybrany tylko ze względu na dużą moc. Jego wyścigowy rodowód ma konkretne uzasadnienie – jednostka ma za sobą sukcesy w takich imprezach jak Rolex 24 at Daytona czy 12 Hours of Sebring.

Sam silnik to jednak dopiero połowa układanki. Honda połączyła go z opracowanym przez HRC US układem hybrydowym o napięciu 800 V. Łączna moc przekracza 1300 KM, a producent podkreśla, że taki zestaw jest mocniejszy od wolnossących, dziewięciolitrowych V8 stosowanych w dzisiejszych Trophy Truckach.

Co ciekawe, akumulator wykorzystuje ogniwa typu pouch, podobne do rozwiązań znanych z Formuły 1. Całość zabezpieczono obudową z włókna węglowego. To pokazuje, że Honda nie potraktowała napędu hybrydowego jako ciekawostki, ale przeniosła do pustynnego samochodu technologie rozwijane w różnych obszarach motorsportu.

Silnik umieszczono za kabiną, a moc trafia na wszystkie cztery koła. Konstrukcja korzysta ze specjalistycznych przekładni portalowych, które pomagają uzyskać większy prześwit. W takim samochodzie liczy się nie tylko to, jak szybko można rozpędzić się na prostej, ale też zdolność do pokonywania głębokich kolein, kamieni i nierówności przy dużej prędkości.

To nie jest zwykły samochód terenowy

Passport Baja Spec otrzymał karbonowe nadwozie, którego aerodynamikę dopracowano z wykorzystaniem symulacji komputerowych CFD. W pustynnych wyścigach wygląd ma oczywiście drugorzędne znaczenie, ale przy prędkościach osiąganych przez Trophy Trucki odpowiednie zarządzanie przepływem powietrza może mieć realny wpływ na zachowanie samochodu.

Honda zastosowała również rozwiązania, które mają pomóc kierowcy utrzymać kontrolę nad ogromną mocą. Na pokładzie znalazły się między innymi układ hamulcowy brake-by-wire działający na obu osiach, adaptacyjna kontrola trakcji oraz system zarządzania dostarczaniem mocy wykorzystujący algorytmy AI.

Honda chce wygrać Baja 1000. Za kierownicą znany zawodnik

Za kierownicą nowej konstrukcji usiądzie Bryce Menzies, dwukrotny zwycięzca Baja 1000. Honda nawiązała współpracę z jego zespołem Menzies Motorsports, a za przygotowanie samochodu odpowiadają HRC US i Mason Motorsports.

Plan jest ambitny. Pierwszy start Passport Baja Spec zaplanowano na Baja 500 w czerwcu 2027 roku. Później przyjdzie czas na najważniejszy sprawdzian, czyli Baja 1000. Przyszłoroczna edycja będzie szczególna, ponieważ impreza będzie obchodzić 60-lecie.

Honda ma zresztą własną historię związaną z tym wyścigiem. Producent podaje, że zdobył dotąd 22 zwycięstwa w klasyfikacji generalnej Baja 1000, choć większość z nich dotyczy motocykli. W rywalizacji samochodowej program off-roadowy marki zgromadził także 17 zwycięstw w poszczególnych klasach od 2015 roku.

Twórca i redaktor naczelny moto-przestrzen.pl. Od 2012 roku testuje samochody, śledzi nowości i pisze o tym, co dzieje się w świecie motoryzacji. Ma na koncie tysiące publikacji i setki przetestowanych modeli. Wszystko z pasji do samochodów, bo motoryzacja ma przede wszystkim dawać frajdę. Prywatnie kibic Ferrari i włoskiej piłki.

Nie przegap