Categories Aktualności

Samochody z Ukrainy będą musiały mieć polski przegląd. Rząd szykuje zmiany

Samochody z ukraińskimi tablicami mogą wkrótce zostać objęte polskimi zasadami rejestracji i badań technicznych. Ministerstwo Infrastruktury chce ograniczyć możliwość wieloletniego poruszania się po Polsce pojazdami zarejestrowanymi poza Unią Europejską. Po przekroczeniu określonego czasu ich właściciele będą musieli dopełnić formalności, wykupić polskie ubezpieczenie i zarejestrować samochód w naszym kraju.

Samochód z Ukrainy po roku będzie trzeba zarejestrować w Polsce

Zmiany przewiduje projekt nowelizacji oznaczony symbolem UC95. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zapowiedział powrót do prac nad dokumentem i skierowanie go pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów 29 października 2026 roku. Na razie nie oznacza to jednak, że nowe przepisy zostały przyjęte i zaczęły obowiązywać.

Najważniejsze założenie jest stosunkowo proste. Samochód zarejestrowany poza Unią Europejską, który pozostaje w Polsce przez ponad 12 miesięcy, będzie musiał zostać zarejestrowany w naszym kraju. Termin ma być liczony od przekroczenia polskiej granicy. Projekt przewiduje również możliwość uwzględnienia dłuższej przerwy w pobycie pojazdu.

Nie każdy właściciel będzie jednak mógł czekać cały rok. Krótszy, 30-dniowy termin ma dotyczyć cudzoziemca, który uzyska w Polsce stałe miejsce zamieszkania. W takim przypadku obowiązek rejestracji pojazdu pojawi się w ciągu 30 dni od uzyskania takiego statusu.

Nowe zasady nie dotyczą wyłącznie samochodów z Ukrainy. Obejmą szerzej pojazdy zarejestrowane w państwach spoza Unii Europejskiej, a więc również te poruszające się po Polsce na przykład na białoruskich tablicach rejestracyjnych.

Dlaczego samochody z Ukrainy mogą jeździć bez polskiego przeglądu?

Obecna sytuacja wynika z przepisów międzynarodowych, przede wszystkim z Konwencji wiedeńskiej o ruchu drogowym z 1968 roku. Reguluje ona między innymi zasady poruszania się pojazdów w ruchu międzynarodowym. Samochód zarejestrowany za granicą może korzystać z takiego statusu, jeżeli spełnia określone warunki.

Istotne są również przepisy obowiązujące w Ukrainie. W przypadku zwykłych samochodów osobowych nie ma tam powszechnego obowiązku okresowych badań technicznych odpowiadającego polskim zasadom. Obowiązek ten dotyczy przede wszystkim pojazdów wykorzystywanych do zarobkowego przewozu osób i towarów, między innymi taksówek, autobusów i samochodów ciężarowych.

W rezultacie część aut z ukraińskimi tablicami może poruszać się po Polsce bez okresowego badania wymaganego od samochodów zarejestrowanych w naszym kraju. Nie oznacza to jednak, że mogą być użytkowane w dowolnym stanie technicznym.

Policja nadal może kontrolować stan techniczny zagranicznego pojazdu. Jeżeli samochód zagraża bezpieczeństwu, funkcjonariusze mogą zatrzymać dokumenty i uniemożliwić dalszą jazdę do czasu usunięcia usterek.

Polski przegląd dopiero po rejestracji samochodu

Warto doprecyzować, jak ma wyglądać cała procedura. Projekt nie zakłada, że każde auto z zagranicznymi tablicami będzie musiało po roku od razu przejechać przez polską stację kontroli pojazdów. Najpierw pojawi się obowiązek zarejestrowania samochodu w Polsce.

Dopiero po rejestracji pojazd zostanie objęty polskimi zasadami okresowych badań technicznych. Będzie więc musiał przechodzić przeglądy na takich samych zasadach jak inne samochody zarejestrowane w naszym kraju.

Z polską rejestracją będzie wiązał się również obowiązek posiadania odpowiedniego ubezpieczenia OC. Dla właścicieli aut, które dotychczas poruszały się po Polsce na zagranicznych tablicach, oznacza to dodatkowe formalności i koszty.

Brak rejestracji może skończyć się zatrzymaniem dokumentów

Projekt UC95 przewiduje również konsekwencje dla właścicieli, którzy nie dopełnią nowych obowiązków. W takim przypadku zagraniczny dowód rejestracyjny będzie mógł zostać zatrzymany, a samochód usunięty z drogi.

Egzekwowanie przepisów może jednak okazać się trudniejsze niż samo ich wprowadzenie. Pojazdy zarejestrowane za granicą nie figurują w polskiej Centralnej Ewidencji Pojazdów, dlatego policjant podczas kontroli nie zawsze będzie mógł szybko ustalić, jak długo dany samochód przebywa w Polsce.

To istotna kwestia, bo bez wiarygodnej informacji o czasie pobytu pojazdu trudno będzie stwierdzić, czy właściciel powinien już dopełnić obowiązku rejestracji. Sam fakt posiadania ukraińskich lub białoruskich tablic nie będzie przecież wystarczającym powodem do zatrzymania dowodu rejestracyjnego.

Kiedy nowe przepisy zaczną obowiązywać?

Na razie kierowcy nie muszą podejmować dodatkowych działań na podstawie samej zapowiedzi ministra. Projekt UC95 musi przejść dalszą procedurę legislacyjną, a następnie zostać uchwalony przez parlament i podpisany przez prezydenta. Nie ma więc jeszcze pewnej daty, od której nowe wymagania zaczną obowiązywać.

Mamy jednak wątpliwości, czy nowe przepisy będą skuteczne w praktyce. Po polskich drogach już teraz jeździ mnóstwo samochodów z ukraińskimi i innymi zagranicznymi tablicami, a ustalenie, kiedy konkretny pojazd przekroczył polską granicę, może być bardzo trudne. Nie ma przecież powszechnej ewidencji, która pozwalałaby szybko sprawdzić, czy dany samochód jest w Polsce od kilku tygodni, czy może od kilku lat.

W przypadku aut, które dopiero wjadą do Polski po wejściu nowych przepisów, sytuacja będzie prostsza. Można będzie ustalić moment rozpoczęcia biegu terminu i później sprawdzić, czy właściciel dopełnił obowiązku rejestracji. Co jednak z samochodami, które poruszają się po naszych drogach od kilku lat? Bez jasnych zasad przejściowych i skutecznego sposobu weryfikacji czasu ich pobytu nowe regulacje mogą okazać się trudne do wyegzekwowania. Właśnie dlatego obawiamy się, że choć pomysł na uporządkowanie tej kwestii jest zrozumiały, w praktyce część przepisów może pozostać martwa.

Twórca i redaktor naczelny moto-przestrzen.pl. Od 2012 roku testuje samochody, śledzi nowości i pisze o tym, co dzieje się w świecie motoryzacji. Ma na koncie tysiące publikacji i setki przetestowanych modeli. Wszystko z pasji do samochodów, bo motoryzacja ma przede wszystkim dawać frajdę. Prywatnie kibic Ferrari i włoskiej piłki.

Nie przegap