
Z każdym rokiem na naszych ulicach pojawia się coraz więcej samochodów elektrycznych, jednak ich podstawową wadą jest stosunkowo niewielki zasięg i ograniczona ilość stacji ładowania, które często traktowane są przez innych kierowców jako kolejne miejsce postojowe. Coraz bardziej dostępne hybrydy wykorzystują silnik elektryczny do ruszania, dzięki czemu obniżają zużycie paliwa w warunkach miejskich, ale same akumulatory pozwalają na przejechanie maksymalnie 2 – 3 kilometrów.
Kompromisem pomiędzy samochodem elektrycznym i hybrydowym są pojazdy PHEV (Plug-In Hybrid Electric Vehicle), które w trybie elektrycznym zapewniają zasięg kilkudziesięciu kilometrów i umożliwiają naładowanie akumulatorów z zewnętrznego źródła energii, ale jednocześnie posiadają jednostkę spalinową. Zaletą takiego rozwiązania jest to, że po wyczerpaniu się energii zgromadzonej w akumulatorach samochód napędzany jest za pomocą silnika spalinowego, który może również doładowywać akumulatory.
Mitsubishi Outlander PHEV to flagowy model japońskiego koncernu, który w cztery lata został sprzedany w ilości ponad stu tysięcy egzemplarzy i jest jednocześnie najlepiej sprzedającą się hybrydą typu plug-in w Europie. Skąd bierze się tak ogromna popularność Outlandera? Z pewnością największa zasługa w tym, że SUV-y są najdynamiczniej rozwijającym się segmentem samochodów na światowych rynkach, ale także ze względu na duży zasięg i inicjatywy promujące ekologiczny transport.
Sami Japończycy reklamują swój flagowy model jako miejskiego SUV-a, dlatego w założeniu Outlander PHEV jest samochodem elektrycznym i właśnie w takich kryteriach będziemy starali się go rozpatrywać.
Stylistyka i wnętrze
Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny to różnice w porównaniu do tradycyjnej wersji ograniczają się do dwóch emblematów z napisem „Plug-In Hybrid EV” nad przednimi nadkolami oraz napisu „PHEV” na klapie bagażnika. W przypadku testowanego egzemplarza tych zmian było nieco więcej ze względu na specjalne oklejenie „Rally Style”, które uatrakcyjniło jego wygląd i sprawiło, że trudno było nie zwrócić na niego uwagi.
Zdecydowanie więcej zmian można dostrzec w jego wnętrzu, które może nie przeszło wielkiej rewolucji, ale wygląda nowocześniej i sprawia wrażenie lepiej wykonanego. Kilka miesięcy wcześniej miałem okazję jeździć przez tydzień wersją benzynową, jednak wsiadając do hybrydy poczułem się jakbym znajdował się w zupełnie innym samochodzie.
Z każdym dniem trwania testu utwierdzałem się w przekonaniu, że właśnie takiego wnętrza brakowało mi w modelu, którym jeździłem wcześniej. Do najważniejszych zmian można zaliczyć nową skórzaną tapicerkę, nowe wykończenie boczków drzwi z miękkimi wstawkami i atrakcyjnymi przeszyciami, drewnopodobne elementy, chromowane wstawki czy przełączniki, które są bardziej miłe w dotyku. Outlandera PHEV wyposażono także w nową, czteroramienną kierownicę z grubszym wieńcem, która jeszcze lepiej leży w dłoniach i ma funkcję podgrzewania. Widać, że projektanci włożyli wiele pracy w zapewnienie podróżującym jak najwyższego komfortu oraz jak najlepszych wrażeń z jazdy. Klienci wydający na samochód grubo ponad dwieście tysięcy złotych mają wyższe oczekiwania, którym projektanci starali się sprostać.
Zmiany wprowadzone w nowej generacji Mitsubishi Outlandera opisywałem już w poprzednim teście, dlatego nie będę ich tutaj powtarzać, a jeśli ktoś nie miał okazji go przeczytać to możecie to zrobić teraz.
Silnik
Przejdźmy teraz do najciekawszego zagadnienia związanego z Plug-In Hybrid Electric Vehicle, czyli zastosowaną w nim technologią. Mitsubishi Outlander PHEV wyposażony został w dwa silniki elektryczne umieszczone przy osiach oraz jeden benzynowy znajdujący się w tradycyjnym miejscu. Warto zaznaczyć, ze silniki elektryczne pracują w układzie stałego napędu 4WD.
Benzynowa jednostka o pojemności dwóch litrów generuje moc 121 koni mechanicznych oraz maksymalny moment obrotowy 190 Nm, które dostępne są przy 4.500 obr/min. Na papierze wartości nie są imponujące, ale trzeba pamiętać o tym, że silnik benzynowy pełni w tym przypadku rolę wspomagającą. Główna rola w napędzaniu samochodu spoczywa na dwóch elektrycznych silnikach z których każdy posiada moc 82 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 137 Nm. Pozwala to na przyspieszenie do setki w czasie 11.0 sekund i rozpędzenie auta do prędkości maksymalnej 170 km/h. Osiągi nie zachwycają, ale do codziennej jazdy absolutnie to wystarcza.
Największą zaletą hybrydy jest zużycie paliwa, które według producenta wynosi zaledwie 1.8 litra benzyny na każde sto kilometrów. Szczerze mówiąc to trudno te wartości zweryfikować ze względu na to, że wszystko zależy od tego w jak dużym stopniu wykorzystujemy silnik elektryczny, jaki mamy styl jazdy i w jakich warunkach się poruszamy. Realistycznie, zakładając pełne naładowanie akumulatora i ekonomiczny styl jazdy możliwe jest uzyskanie spalania oscylującego w okolicach 4 litrów benzyny.
Pomiędzy osiami umieszczono akumulator o pojemności 12 kWh oraz 45 litrowy zbiornik paliwa, dzięki czemu teoretyczny zasięg Outlandera PHEV wynosi aż 865 kilometrów. Umieszczenie akumulatora pod podłogą zapewnia dodatkową ochronę w czasie wypadku, a także obniża środek ciężkości i poprawia balans, co korzystnie wpływa na prowadzenie się samochodu.
Wszystkim zarządza system operacyjny PHEV OS
System operacyjny automatycznie dokonuje wyboru jednego z trzech trybów jazdy (EV, szeregowy, równoległy), co ma zapewnić optymalne osiągi i możliwie najniższe zużycie paliwa. System przełącza tryby jazdy w zależności od ilości energii dostępnej w akumulatorze oraz aktualnych warunków drogowych, ale podstawowym trybem jest napęd w pełni elektryczny. Załączanie pozostałych trybów odbywa się na możliwie najkrótszy czas, aby dostosować układ napędowy do specyficznych warunków drogowych, natomiast jeśli zapotrzebowanie na moc nie jest już tak wysokie system automatycznie powraca do najbardziej ekonomicznego trybu.
- Tryb EV
W tym trybie samochód napędzany jest wyłącznie przez silniki elektryczne, a jego prędkość maksymalna ograniczona jest do 120 km/h. Producent deklaruje, że pełne naładowanie akumulatora zapewnia zasięg wynoszący 52 kilometry, jednak w rzeczywistości trudno osiągnąć aż tak dobry rezultat i realistyczny zasięg to 40 – 45 kilometrów. Oczywiście zasięg w bardzo dużym stopniu zależy od stylu prowadzenia samochodu oraz warunków atmosferycznych. Przykładowo włączona klimatyzacja drastycznie skraca dostępny zasięg.
- Tryb szeregowy
W tym trybie samochód napędzany jest przez silniki elektryczne, jednak w momencie konieczności naładowania akumulatora, automatycznie uruchamiana zostaje jednostka spalinowa. Silnik benzynowy jest również uruchamiany na przykład przy wyprzedzaniu, kiedy system dostrzega wysoki pobór mocy wymagający uzupełniania poziomu energii w akumulatorze. Jeśli system stwierdzi, że możliwy jest powrót do jazdy z wykorzystaniem tylko silników elektrycznych to wówczas automatycznie wyłączy jednostkę spalinową.
- Tryb równoległy
W tym trybie samochód napędzany jest zarówno przez silniki elektryczne oraz spalinowy, który pracuje w większym zakresie niż w poprzednich. Tryb aktywowany jest automatycznie w momencie wykrycia dużego zapotrzebowania na moc, który występuje na przykład w przypadku jazdy po autostradzie. W momencie zmniejszenia poboru mocy, system automatycznie przełączy się w bardziej ekonomiczny tryb jazdy.
Ładowanie na kilka sposobów
Jak już wspomniałem na samym początku hybryda PHEV umożliwia ładowanie akumulatora w czasie jazdy, ale również poprzez podłączenie się pod gniazdko. Pierwsza metoda ładowania możliwa jest w trybie szeregowym i równoległym w czasie których silnik spalinowy napędza generator przekazujący energię do akumulatora. Ten sposób jest wygodny, jednak ładowanie akumulatora jest dość wolne i wymaga większego wykorzystania jednostki spalinowej, co wyraźnie zwiększa zużycie paliwa.
Metodą umożliwiającą ładowanie samochodu w czasie jazdy oraz na postoju przy wykorzystaniu silnika benzynowego jest tzw. Battery Charge Mode, które umożliwia naładowanie akumulatora do ponad 80 % pojemności. O włączeniu lub wyłączeniu trybu decyduje kierowca, a sam tryb przydaje się wtedy, kiedy nie mamy możliwości podładowania akumulatorów z zewnętrznego źródła energii.
Najwygodniejszym i najbardziej ekonomicznych sposobem ładowania Outlandera PHEV jest układ ładowania z dwoma gniazdami. Zwykłe ładowanie do 100% pojemności akumulatora ze standardowego gniazdka 230V – 10 A trwa 5 godzin. Szybkie ładowanie ze specjalnego terminala do 80% pojemności trwa 30 minut – zostanie ono przerwane po uzyskaniu 80% pojemności akumulatora. Specjalny układ chłodzenia akumulatora połączony z elektryczną klimatyzacją samochodu utrzymuje odpowiednio niską temperaturę akumulatora, nawet gdy silniki nie pracują. Podłączenie samochodu do sieci elektrycznej – dla obu sposobów zewnętrznego ładowania – jest bardzo łatwe, jako że gniazda zwykłego i szybkiego ładowania są umieszczone obok siebie pod pokrywą znajdującą się po prawej stronie samochodu. Podświetlenie gniazd włącza się automatycznie po otwarciu pokrywy, co ułatwia podłączenie samochodu w nocy. Wskaźnik ładowania oraz wskaźnik poziomu naładowania akumulatora pozwalają szybko zorientować się, czy samochód jest ładowany i jaki jest aktualny stan naładowania akumulatora.
Zawieszenie
W porównaniu do innych wersji, Outlander PHEV wyposażony został w sztywniejsze zawieszenie ze wzmocnionymi punktami mocowania, co uzyskano dzięki zastosowaniu grubszych blach i dodatkowych łączników w najważniejszych punktach konstrukcji. Co ciekawe producent deklaruje, że wszystkie zmiany dotyczące zawieszenia wpłynęły na zmniejszenie jego masy własnej.
W przedniej części zawieszenia zastosowano sztywniejszy wspornik, w tylnej zwiększono rozmiar cylindra amortyzatora, natomiast w obu częściach zoptymalizowano sztywność sprężyn oraz siłę tłumienia amortyzatorów i zmodyfikowano elektryczne wspomaganie układu kierowniczego. Wszystkie zmiany przełożyły się na zwiększenie precyzji kierowania, polepszenie stabilności oraz komfort podróżowania. W praktyce najbardziej odczuwalna jest szybsza reakcja układu kierowniczego na ruchy kierownicą, a także lepsze prowadzeni się samochodu w czasie pokonywania zakrętów.
Wrażenia z jazdy
Niewątpliwą zaletą najnowszego Mitsubishi Outlandera PHEV jest wysoki komfort podróżowania, świetne prowadzenie i bardzo dobra dynamika w warunkach miejskich, co w dużej mierze jest zasługą napędu elektrycznego. Trochę czasu zajmuje przyzwyczajenie się do ciszy panującej w jego wnętrzu oraz tego, że poruszamy się bezszelestnie, co wymaga od nas zachowania dodatkowej ostrożności w czasie jazdy.
Przestronne wnętrze zapewnia wszechstronność samochodu, dlatego Outlander PHEV w przeciwieństwie do typowych elektryków nie musi być traktowane jako kolejne auto, ale może z powodzeniem pełnić rolę jedynego samochodu w rodzinie. Rozważając Outlandera PHEV tylko w kategoriach samochodu miejskiego, którego głównym zadaniem jest dowożenie nas do miejsca pracy to wówczas trudno znaleźć w nim jakieś poważniejsze wady. Koszt przejechania stu kilometrów przy założeniu, że ładujemy nasz samochód z domowego gniazdka to 7 – 8 złotych, a pełne naładowanie akumulatora pozwoli przejechać 40 – 45 kilometrów. To zasięg w zupełności wystarczający do codziennych dojazdów.
Sytuacja wygląda nieco gorzej, jeśli zaczniemy rozważać Outlandera PHEV w kategoriach samochodu uniwersalnego, którym pragniemy wybrać się chociażby w dalszą podróż. Jeśli chodzi o przestrzeń we wnętrzu oraz pojemność bagażnika to w tej kwestii nie ma najmniejszych powodów do narzekania.
W przypadku samochodów wyposażonych w silniki spalinowe najniższe spalanie możemy uzyskać podczas płynnej jazdy poza terenem zabudowanym. Zupełnie inaczej jest z elektrykami, które największe korzyści przynoszą w czasie poruszania się w terenie zabudowanym. Poruszając się po drogach krajowych i wykorzystując silniki elektryczne tylko w momencie przejeżdżania przez miejscowości musimy być przygotowani na spalanie na poziomie 7 – 9 litrów. Wynik przyzwoity, ale z pewnością nie robi już tak dobrego wrażenia.
Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja przy jeździe z prędkościami autostradowymi, kiedy do napędzania Outlandera wykorzystywany jest tylko dwulitrowy silnik benzynowy o mocy 121 koni mechanicznych. Przy takich prędkościach we wnętrzu robi się już dość głośno, a zapotrzebowanie na benzynę wzrasta do 10 – 12 litrów. Zbiornik paliwa ma pojemność 45 litrów, co daje nam zasięg nieco ponad 400 kilometrów. To trochę mało i trzeba być przygotowanym do częstych wizyt na stacjach.
Biorąc pod uwagę wszystkie plusy i minus Outlandera PHEV można dojść tylko do jednego stwierdzenia. Samochód okazuje się świetnym wyborem dla osób zamieszkujących duże aglomeracje miejskie, gdzie spisuje się naprawdę wyśmienicie.
Ceny
Podstawowa wersja Mitsubishi Outlandera z silnikiem benzynowym to wydatek 90 990 złotych, która w najbogatszej odmianie kosztuje 139 900 złotych. Decydując się na hybrydę trzeba być przygotowanym na zdecydowanie wyższe kwoty rozpoczynające się od 227 990 złotych. Jeśli uważacie, że niska cena ładowania samochodu sprawi, że jego zakup będzie opłacalny to jesteście w błędzie. Póki nie powstaną odgórne inicjatywy wpierające zakup samochodów elektrycznych to ich zakup będzie bardziej przejawem mody lub zwyczajną zachcianką bogatych klientów.
Podsumowanie
Mitsubishi Outlander PHEV odniósł ogromny sukces na europejskim rynku motoryzacyjnym, jednak na naszych ulicach należy on do rzadkości ze względu na wysoką cenę zakupu. Samochód daje mnóstwo przyjemności z jazdy, zapewnia wysoki komfort podróżowania i gdyby był kilkanaście tysięcy droższy od wersji z silnikiem diesla to z całą pewnością jestem pewien, że byłby największym hitem na naszym rynku.























