Categories Testy samochodów

[Nasz test] Mitsubishi Outlander 2.0 4WD CVT

Mitsubishi Outlander
Mitsubishi Outlander

Na jesieni w polskich salonach zadebiutował najnowszej generacji Mitsubishi Outlander. Kilka miesięcy temu miałem okazję uczestniczyć w polskiej premierze tego auta i sprawdzić możliwości, jakie oferuje nowy Outlander, który przeszedł sto głębokich modyfikacji obejmujących zarówno design jak i konstrukcję. A jak w rzeczywistości sprawuje się zmodernizowany flagowy samochód japońskiego koncernu?

Stylistyka

Odświeżony wygląd najnowszej wersji Mitsubishi Outlandera prezentuje nową linię wizualną japońskiego koncernu określoną mianem „Dynamic Shield” – „dynamiczna tarcza”. Określenie wyjątkowo trafnie pasuje do charakteru auta, przeprojektowany chromowany grill i przedni zderzak nadają pełen siły i dynamiki nowy wyraz stylistyczny. Odrobinę agresywności dostrzegamy przy zupełnie nowych reflektorach przednich oraz tylnych zaprojektowanych w technologii LED.

Nadrzędnym celem postawionym sobie przez projektantów MMC Design była wizualna zmiana proporcji nadwozia Outlandera trzeciej generacji. Efektem miało być uzyskanie niższego, bardziej smukłego i szerszego auta, zabieg udało się osiągnąć między innymi poprzez umieszczenie ozdobnych elementów z chromowanymi akcentami czy wspomnianymi wcześniej całkowicie nowymi lampami.

Długa lista zamian objęła przeszło 30 modyfikacji związanych z wyciszeniem wnętrza. Zmiany nie polegały jedynie na zastosowaniu nowych mat wygłuszających, ale także na zamontowaniu grubszych szyb i ingerencji w struktury karoserii, dzięki czemu uzyskano świetne efekty i znacząco zmniejszono poziom hałasu w czasie jazdy.

Śmiało można stwierdzić, że jest to auto z charakterem, ale czy swoją stylistyką sprosta silnej konkurencji miejskich SUVów?

 

Wnętrze i wyposażenie

Wsiadając do nowego Outlandera kierowca może poczuć się tak jakby projektanci stworzyli samochód specjalnie dla niego.

Wysoki komfort podróżowania zapewniają zaprojektowane od nowa fotele, które zostały właściwie wyprofilowane. Zajęcie optymalnej pozycji za kierownicą nie stanowi najmniejszego problemu. Zaletą jest również doskonałe wyprofilowanie wielofunkcyjnej kierownicy, dzięki któremu jeszcze lepiej leży ona w dłoniach. W mroźne dni kierowcy na pewno doceniliby podgrzewaną kierownicę, jednak póki, co Mitsubishi nie oferuje takiego udogodnienia.

Deska rozdzielcza wraz z lekko skierowaną w stronę kierowcy centralną konsolą zapewniają wysoką ergonomię. Warto podkreślić, że projektanci postawili na przejrzystość, ograniczając ilość przycisków do niezbędnego minimum i umieszczając je w sposób intuicyjny. W tej części samochodu, dostrzegam niestety pierwszą zasadniczą wadę, całość wykończona została wzorem „Piano Black”, czyli błyszczącym, czarnym plastikiem. Zafascynowanie tego typu wykończeniem dostrzegamy wśród wielu koncernów samochodowych, osobiście uważam taki sposób ozdabiania wnętrza za wyjątkowo niepraktyczny, trudny do utrzymania w czystości i podatny na porysowania.

Z konsolą centralną związana jest jeszcze jedna wada, na którą warto zwrócić uwagę. Projektanci postanowili nie zmieniać montowanego do tej pory ekranu dotykowego wykonanego w starej technologii. Co prawda jego zaletą jest to, że możemy obsługiwać go nawet w rękawiczkach, ale samo działanie mogłoby być lepsze. Ekran obsługiwany może być również za pomocą przycisków znajdujących się po jego bokach, jednak wydawany przez nie dźwięk przyciąga na myśl rozwiązania stosowane w zdecydowanie tańszych samochodach.

Japoński koncern nie zapomniał o audiofilach i oferuje w swoim samochodzie wysokiej klasy system nagłośnienia uznanej amerykańskiej firmy Rockford Fosgate. System dostrojono specjalnie do wnętrza Outlandera, dzięki czemu na pewno zadowoli nawet bardzo wymagających słuchaczy muzyki.

Przesiądźmy się teraz na miejsce dla pasażera, przestrzeń to niewątpliwa zaleta Outlandera, którą na pewno docenią podróżujący w pierwszym rzędzie, ale jak sytuacja wygląda dalej?

W drugim rzędzie siedzeń znajdzie się wystarczająco dużo miejsca do komfortowego podróżowania dwóch dorosłych osób. Pasażer zasiadający na nieco węższym środkowym miejscu może narzekać na niewystarczającą ilość miejsca, a dodatkowo dość mocno wystające zapięcia pasów bezpieczeństwa sprawiają, że bardziej zdecydowane ruchy kierownicą dostarczają nieprzyjemnych bodźców. Warto dodać, że drugi rząd siedzeń można przesuwać, dzięki czemu zajęcie miejsca w trzecim rzędzie nie sprawia większych problemów. Oczywiście nie możemy tutaj mówić o pełnowymiarowych miejscach. Dwa miejsca w ostatnim rzędzie siedzeń należy traktować bardziej jako miejsca awaryjne dla pasażerów jeśli planujemy niezbyt długą podróż lub dla małych dzieci dla których jest tam wystarczająco dużo miejsca. Plusem jest to, że fotele chowają się w podłodze, dzięki czemu możliwe jest uzyskanie idealnie płaskiej powierzchni.

Przestrzeni nie zabraknie również w bagażniku. Przy złożonym trzecim rzędzie siedzeń bagażnik liczy aż 591 litrów, natomiast po złożeniu drugiego rzędu otrzymujemy płaską powierzchnię i ponad 1700 litrów pojemności. Ogromną zaletą jest sam układ bagażnika i próg załadunkowy, dzięki którym korzystanie z bagażnika jest bardzo wygodne.

Silnik

Egzemplarz, który trafił w moje ręce to dwulitrowy benzyniak ważący przeszło półtorej tony o mocy 150 koni mechanicznych i maksymalnym momencie obrotowym 195 Nm. Co ciekawe to jedyny benzynowy silnik oferowany przez japoński koncern, który w przypadku napędu na obie osie wymusza obecność bezstopniowej skrzyni biegów CVT z siedmioma wirtualnymi przełożeniami. Silnik benzynowy jest oferowany również z napędem tylko na przednią oś, jednak w takim przypadku samochód dostępny jest tylko z pięciobiegową manualną skrzynią biegów.

Mitsubishi Outlander z silnikiem benzynowym i skrzynią CVT powinien przyspieszać od 0 do 100 km/h w czasie 12 sekund. W praktyce samochód sprawia wrażenie bardziej dynamicznego, jednak wysoka masa własna i stosunkowa niska moc silnika sprawiają, że Outlander najlepiej czuje się w czasie spokojnej jazdy.

Słowa uznania należą się japońskim inżynierom, którzy stworzyli nową automatyczną skrzynię biegów CVT z nowatorską przekładnią hydrokinetyczną, która zastąpiła dotychczasowy zespół sprzęgieł pozwalając na znacznie szybszą reakcje układu i zdecydowaną redukcję zużycia paliwa. Osobiście nie przepadam za bezstopniową skrzynią biegów, jednak w czasie spokojnej jazdy przekonałem się, że skrzynia działa bardzo płynnie a dobrze wyciszone wnętrze sprawia, że sama jazda jest bardzo komfortowa. Sytuacja zmienia się w czasie agresywniejszej jazdy i podczas wyprzedzania. Wówczas do wnętrza dociera nieprzyjemny dźwięk silnika, a samo wyprzedzanie objawia także braki mocy jednostki napędowej.

Jedna z największych zalet najnowszej generacji bezstopniowej skrzyni CVT miało być obniżenie spalania paliwa, ale jak to powszechnie wiadomo deklaracje producentów często dość mocno odbiegają od rzeczywistości. W przypadku Mitsubishi Outlandera jest podobnie, chociaż jeśli wykażemy się cierpliwością i zasadami ecodrivingu to możemy osiągnąć spalanie na poziomie takim jakie znajdziemy w danych technicznych. Właśnie w czasie takiej jazdy udało mi się uzyskać w mieście spalanie na poziomie 7.3 – 7.8 litra benzyny, natomiast poza obszarem zabudowanym samochód potrafił zadowolić się spalaniem na poziomie 6.0 litrów. To świetny wynik biorąc pod uwagę wielkość, masę auta oraz napęd na cztery koła. Problem w tym, że trudno skupiać się przez cały czas na uzyskiwaniu jak najniższego spalania, ponieważ to zdecydowanie odbiera przyjemność z jazdy.

Podczas normalnej miejskiej jazdy zapotrzebowanie na paliwo rośnie do wartości 9 – 10 litrów na każde sto kilometrów, a jeśli jesteśmy zwolennikami dynamicznej jazdy to bez większego wysiłku na wyświetlaczu komputera pokładowego pojawi się wynik 11 – 13 litrów.

Zdecydowanym minusem jest stosunkowo niewielka możliwość skonfigurowania napędu pod swoje gusta. Jeśli kogoś interesuje Mitsubishi Outlander z benzynowym silnikiem, napędem na obie osie oraz sześciobiegową manualną skrzynią biegów to niestety, ale taka wersja nie znajduje się w ofercie producenta. Skrzynia manualna dostępna jest tylko i wyłącznie z napędem na przednią oś, natomiast, jeśli jesteśmy zainteresowani napędem 4×4 to pozostaje nam do wyboru benzyniak z CVT lub diesel z tradycyjnym automatem. Przez cały czas trwania testu zastanawiałem się nad tym, co skłoniło Mitsubishi do tak ograniczonej oferty, dlatego też postanowiłem zasięgnąć informacji u samego źródła. Zgodnie z tym, co otrzymałem w odpowiedzi Mitsubishi po analizie rynku doszło do wniosku, że takie modele i specyfikacje idealnie wpasowują się w rynkowe potrzeby. No cóż, widocznie jestem niecodziennym kierowcą.

Właściwości jezdne i wrażenia z jazdy

Konstruktorzy skupili się, aby jazda najnowszym Outlanderem zapewniała podróżującym maksymalny komfort i muszę przyznać, że wywiązali się z tego zadania znakomicie. W tylnej części zawieszenia postawiono na mocniejsze elementy sprężynujące i tłumiące, by dostosować charakterystykę pracy do sztywniejszego nadwozia i zmniejszyć szumy oraz drgania docierające do kabiny pasażerskiej. Odczuwalne różnice można również zauważyć w sztywniejszym zawieszeniu i precyzyjniej działającym układzie kierowniczym, dzięki czemu nawet w czasie szybszego pokonywania zakrętów samochód zachowuje się przewidywalnie i stabilnie.

Testowany egzemplarz wyposażony został dodatkowo w napęd na obie osie, którego zadaniem jest poprawienie prowadzenia się samochodu w gorszych warunkach drogowych. Standardowo w czasie codziennego użytkowania samochód porusza się w trybie 4WD Auto, co oznacza napęd na przód z dołączaną tylną osią w razie konieczności. Poza wspomnianym trybem mamy jeszcze dwa tryby do wyboru. Pierwszy z nich to 4WD Eco preferujący jazdę jedynie z napędem na przednią oś oraz 4WD Lock z symetrycznym podziałem mocy na obie osie, który wyłącza się automatycznie przy wyższych prędkościach. Czy Outlander nadaje się do jazdy w teren? W lekki na pewno tak, jednak należy pamiętać, że prześwit wynosi zaledwie 19 cm, a sam samochód został zaprojektowany jako miejski SUV, dlatego też nie wymagajmy od niego właściwości rasowej terenówki.

Cena

Przejdźmy teraz do jednej z najistotniejszych kwestii przy zakupie nowego samochodu, czyli ile przyjdzie nam za taki samochód zapłacić. Podstawowa wersja z silnikiem benzynowym, napędem na przednią oś i pięciobiegową manualną skrzynią biegów kosztuje 95 990 złotych, a w obowiązującej obecnie promocji można ją kupić już za 87 990 złotych. Za taką cenę otrzymujemy całkiem bogato wyposażony samochód, w którym znajdziemy m.in. światła w technologii LED, zestaw poduszek powietrznych, system wspomagania ruszania na wzniesieniu, system kontroli trakcji i stabilizacji toru jazdy, automatyczną klimatyzację, zestaw 6 głośników czy tempomat.

Ceny testowanego przeze mnie Mitsubishi Outlandera 2.0 4WD CVT w wersji Instyle Navi rozpoczynają się od 139 900 złotych za które otrzymamy m.in. skórzaną tapicerkę foteli, elektrycznie regulowany fotel kierowcy, podgrzewane przednie siedzenia, system audio premium Rockford Fosgate, system nawigacji MMCS, tempomat adaptacyjny, okno dachowe, system informujący o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, III rząd siedzeń, 18” aluminiowe felgi, kamerę cofania czy dwustrefową automatyczną klimatyzację. Na tle konkurencji Outlander stanowi bardzo ciekawą ofertę.

Podsumowanie

Kilka dni spędzonych za kierownicą Mitsubishi Outlandera spowodowało, że bardzo polubiłem ten samochód i trudno było mi się z nim rozstać. Najnowszy Outlander to atrakcyjnie wyglądający, wyjątkowo komfortowy i przestronny SUV, który znakomicie sprawdzi się w roli miejskiego auta rodzinnego. Prześwit pozwala na wjechanie w lekki teren, a bardzo dobrze działający napęd na cztery koła sprawia, że jazda sprawia dużo frajdy, bez konieczności martwienia się o to, że będziemy musieli wzywać pomoc. Mam nadzieję, że już wkrótce na ulicach nowy Mitsubishi Outlander będzie coraz częstszym widokiem.

Mitsubishi Outlander 2.0 4WD CVT (150 KM) – dane techniczne:
Silnik: benzynowy, wolnossący, pojemność 1998 ccm
Maksymalna moc: 150 KM przy 6.000 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy: 195 Nm przy 4200 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd: automatyczna, bezstopniowa; napęd na cztery koła
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 12,0 s
Prędkość maksymalna: 190 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszane): 7,6/5,8/6,4 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer.): 4695/1673/1810
Pojemność bagażnika: 591 l
Cena: 139 900 zł