Mitsubishi Outlander kojarzy się przede wszystkim z rodzinnym SUV-em, ale Japończycy postanowili pokazać jego bardziej przygodowe oblicze. Na targach SEMA 2026 zaprezentowali wersję Diamond Trail Edition, przygotowaną z myślą o jeździe poza asfaltem. Nie chodzi wyłącznie o terenowe dodatki. Samochód otrzymał między innymi opony all-terrain, zmienione zderzaki, poprawione kąty natarcia i zejścia oraz nowy tryb jazdy Rock.
Outlander Diamond Trail Edition powstał z myślą o kierowcach, którzy lubią weekendowe wypady za miasto i nie chcą kończyć podróży tam, gdzie kończy się asfalt. Mitsubishi zachowało rodzinny charakter SUV-a, ale wprowadziło kilka zmian, które mają ułatwić poruszanie się po trudniejszych nawierzchniach.

Nie tylko terenowy wygląd
Wersję Diamond Trail Edition wyróżnia lakier Trail Green Metallic, czarne 18-calowe felgi, opony terenowe oraz zmienione zderzaki. Pojawiły się też osłony podwozia, poszerzenia nadkoli i czarne wykończenie przedniego grilla oraz pozostałych detali nadwozia. Całość uzupełniają relingi dachowe o konstrukcji mostkowej, przygotowane z myślą o mocowaniu dodatkowego wyposażenia.
Zmiany mają jednak również praktyczne uzasadnienie. Dzięki przeprojektowanym zderzakom kąt natarcia wzrósł z 18,3 do 20,5 stopnia, a kąt zejścia z 22,2 do 23,1 stopnia. To niewielka, ale przydatna poprawa podczas pokonywania nierówności i stromych podjazdów.
Najważniejszą nowością jest jednak tryb Rock, który po raz pierwszy pojawia się w Outlanderze. Został przygotowany do jazdy po kamienistych i nierównych nawierzchniach. Współpracuje z elektronicznie sterowanym napędem na cztery koła oraz kontrolą trakcji, pomagając ograniczać poślizg i przekazywać siłę napędową na koła mające lepszą przyczepność. Po jego aktywacji włącza się również system wspomagający zjazd ze wzniesień.
Kierowca może dodatkowo obserwować na ekranie zestawu wskaźników informacje o poślizgu poszczególnych kół, kącie skrętu kierownicy i działaniu kontroli trakcji. To rozwiązanie przydatne szczególnie wtedy, gdy samochód porusza się po nierównym terenie, a ocena jego zachowania zza kierownicy nie jest łatwa.
Mitsubishi pomyślało też o praktycznych detalach
Terenowy charakter widać również we wnętrzu. Fotele otrzymały tapicerkę odporniejszą na wodę i zabrudzenia, a kabinę uzupełniają ciemne wykończenia i khaki przeszycia. Na uwagę zasługują także relingi dachowe, które ułatwiają mocowanie dodatkowego wyposażenia podczas wyjazdów.
Na SEMA Mitsubishi pokazało ponadto trzy specjalnie przygotowane egzemplarze. Jeden otrzymał między innymi boks dachowy Thule, drugi opony BFGoodrich, dodatkowe oświetlenie i zawieszenie podniesione o 1,5 cala. Najbardziej wyprawowa wersja ma natomiast namiot dachowy, deski trakcyjne, większe opony i zawieszenie podniesione o 2,5 cala. Są to jednak modyfikacje samochodów wystawowych, a nie standardowe wyposażenie Diamond Trail Edition.

Na razie tylko dla Ameryki Północnej
Mitsubishi nie podało jeszcze ceny Outlandera Diamond Trail Edition. Wiadomo natomiast, że samochód został przygotowany z myślą o rynku północnoamerykańskim, gdzie ma trafić do sprzedaży w pierwszej połowie 2027 roku. Producent nie potwierdził na razie, czy podobna wersja pojawi się również w Europie.
To ciekawa odmiana popularnego SUV-a, bo tym razem Mitsubishi nie ograniczyło się do dodania kilku terenowych akcentów. Nowy tryb Rock, opony all-terrain i poprawione kąty nadwozia mają rzeczywiście zwiększyć możliwości Outlandera poza asfaltem. Nie zmienia to oczywiście rodzinnego charakteru modelu, ale daje kierowcom więcej swobody podczas weekendowych wyjazdów.