Categories Aktualności

Chińskie auta znów będą powstawać w Bułgarii. GWM wraca po latach

Chińskie samochody znów będą montowane w Bułgarii. Great Wall Motor wraca do zakładu w pobliżu Łowecza, gdzie przed laty produkowano już auta tej marki. Tym razem plan jest inny: na początek powstawać ma elektryczny SUV GWM Ora 5, a docelowa zdolność produkcyjna fabryki ma wynieść 50 tys. samochodów rocznie. Dla chińskiego koncernu to ważny krok w próbie odbudowania pozycji na europejskim rynku.

Produkcja ma ruszyć w pierwszym kwartale 2027 r. Projekt będzie realizowany we współpracy z lokalnym partnerem, firmą Bulgaria Automotive Industry, która prowadzi zakład w miejscowości Bachowica niedaleko Łowecza. To miejsce nie jest przypadkowe. Great Wall Motor już wcześniej próbowało wykorzystać Bułgarię jako bazę do produkcji samochodów przeznaczonych na europejski rynek.

GWM wraca do fabryki, którą już zna

Historia chińskich samochodów w Bułgarii zaczęła się ponad dekadę temu. W 2012 r. w zakładzie w Bachowicy ruszył montaż modeli Great Wall, między innymi pickupa Steed i SUV-a Haval H6. Projekt realizowano we współpracy z lokalną firmą Litex Motors, ale przedsięwzięcie nie przetrwało próby czasu. W 2017 r. wobec spółki rozpoczęto postępowanie upadłościowe.

Teraz GWM wraca do tego samego miejsca z nowym planem. Zmieniły się jednak zarówno realia europejskiego rynku, jak i sytuacja chińskich producentów. Koncern chce zwiększyć sprzedaż w Europie, a lokalna produkcja ma pomóc mu rozwinąć działalność na kontynencie.

Nie oznacza to od razu, że w Bułgarii będą powstawać dziesiątki tysięcy samochodów rocznie. 50 tys. aut to planowana zdolność produkcyjna zakładu, a nie deklaracja rzeczywistej produkcji na starcie.

Na początek elektryczny GWM Ora 5

Pierwszym modelem montowanym w Bułgarii ma być GWM Ora 5 w wersji elektrycznej. Początkowo zakład będzie pracował w systemie SKD, czyli z wykorzystaniem częściowo zmontowanych zestawów sprowadzanych z Chin. Jednocześnie producent zapowiada lokalizowanie dostaw części już od początku działalności.

To istotne rozróżnienie. Nie chodzi więc o pełną produkcję samochodu od podstaw w Bułgarii, lecz o montaż, który ma stopniowo zyskiwać większy udział lokalnych komponentów.

GWM nie zamierza przy tym ograniczać się na dłużej do jednego modelu. Koncern zapowiada rozszerzenie produkcji o kolejne układy napędowe i samochody, ale nie przedstawił jeszcze pełnego harmonogramu takich zmian.

Chińczycy chcą ograniczyć wpływ unijnych ceł

Lokalizacja produkcji w Europie ma również wymiar ekonomiczny. Unia Europejska nałożyła na elektryczne samochody GWM importowane z Chin dodatkowe cło antysubsydyjne w wysokości 20,7 proc. Dochodzi do tego standardowe 10-procentowe cło na import samochodów.

Montaż w Bułgarii może pomóc koncernowi ograniczyć ekspozycję na bariery handlowe, ale samo przeniesienie montażu do kraju Unii Europejskiej nie oznacza automatycznego zwolnienia z ceł. Znaczenie mają między innymi zasady pochodzenia towaru i zakres faktycznej produkcji.

Chińscy producenci coraz częściej szukają sposobów na rozwijanie działalności bez polegania wyłącznie na eksporcie z Chin. GWM chce pójść dalej niż samo uruchomienie montażu. Firma mówi o budowie europejskiego zaplecza przemysłowego, obejmującego również rozwój i dostawców komponentów.

GWM ma sporo do nadrobienia w Europie

Powrót do Bułgarii następuje w momencie, gdy chiński koncern musi poprawić wyniki sprzedaży na europejskim rynku. Według danych przytoczonych przez Reutersa w 2025 r. GWM sprzedało w Europie około 3500 samochodów, czyli blisko 30 proc. mniej niż rok wcześniej.

Dla porównania, część chińskich konkurentów, w tym BYD, Chery i Leapmotor, szybko rozwija swoją obecność w regionie. GWM zapowiada więc szerszą ofensywę produktową. W ciągu dwóch kolejnych lat firma planuje wprowadzić co najmniej dziesięć nowych modeli i pochodnych wersji, a jej oferta ma obejmować nie tylko samochody elektryczne.

Na 2027 r. producent wyznaczył sobie cel sprzedaży 60 tys. samochodów w Europie. W dalszej perspektywie chce zdobyć od 3 do 5 proc. udziału w rynku do 2030 r. To ambitne założenia, szczególnie przy dotychczasowej skali sprzedaży.

Czy Bułgaria stanie się europejską bazą GWM?

Zakład w Bachowicy ma być czymś więcej niż miejscem montażu jednego elektrycznego SUV-a. Jeśli plany koncernu zostaną zrealizowane, może stać się punktem wyjścia do rozszerzenia działalności na kolejne modele i napędy.

Na razie najważniejsze daty to pierwszy kwartał 2027 r., kiedy ma ruszyć produkcja Ora 5, oraz dalsze etapy rozbudowy, których szczegółów jeszcze nie ujawniono. Nie wiadomo również, jak szybko fabryka zbliży się do planowanej zdolności produkcyjnej.

Historia zatacza więc koło: GWM wraca do kraju, w którym już próbowało budować swoją pozycję w Europie. Tym razem ma jednak mocniejszą motywację do lokalizacji produkcji — nie tylko chce zwiększyć sprzedaż, lecz także lepiej odnaleźć się w nowych realiach handlowych. Czy powrót do Bułgarii okaże się początkiem europejskiego sukcesu chińskiej marki? Na odpowiedź trzeba jeszcze poczekać.

Twórca i redaktor naczelny moto-przestrzen.pl. Od 2012 roku testuje samochody, śledzi nowości i pisze o tym, co dzieje się w świecie motoryzacji. Ma na koncie tysiące publikacji i setki przetestowanych modeli. Wszystko z pasji do samochodów, bo motoryzacja ma przede wszystkim dawać frajdę. Prywatnie kibic Ferrari i włoskiej piłki.

Nie przegap