Czasami zastanawiamy się czy projektanci czymś nas jeszcze zaskoczą, przecież nie można w nieskończoność wymyślać czegoś innowacyjnego. Z pewnością takich wątpliwości nie mają Francuzi, którzy zawsze potrafią stworzyć coś nieszablonowego. Bohaterem naszego dzisiejszego testu jest Citroen C3 Aircross, czyli skrzyżowanie C3, C3 Picasso i C4 Cactus. Brzmi dziwacznie? Owszem, ale cytując klasyka „w tym szaleństwie jest metoda”, bo trudno nie nazwać szaleństwem połączenia ze sobą cech crossovera i SUV-a….w samochodzie reprezentującym segment B.
Stylistyka
Będziemy podkreślać to chyba na każdym kroku – francuscy projektanci doskonale wiedzą co zrobić, aby ich samochody były wyjątkowe, niepowtarzalne i przykuwały ciekawskie spojrzenia. A w obecnych czasach naprawdę nie jest to takie łatwe, ale kto jeśli nie Citroen miałby to potrafić? Nie od dziś ich konstrukcje słynną z futurystycznych i odważnych rozwiązań. Może nie wszystkie były udane i nie spodobają się każdemu, ale trzeba się czymś wyróżniać.
Dostrzeżemy tutaj dużo podobieństw do wspomnianych wcześniej modeli, chociaż myśląc o C3 od razu zauważymy „uterenowione” nadwozie czy brak charakterystycznych airbumpów. Zaskoczeniem mogą być same wymiary C3 Aircross (długość x szerokość x wysokość : 4154 mm x 1756 mm x 1637 mm), bo jest znacznie większy od C3 (3996 mm x 1740 mm x 1470 mm) i minimalnie krótszy od C4 Cactus (4157 mm x 1729 mm x 1480 mm). Ma również największy rozstaw osi wynoszący 2604 milimetrów (C3 – 2540 mm, C4 Cactus – 2595 mm).
Przednia część nadwozia jest kosmiczna i bardzo radosna. Od naszego pierwszego spotkania z C3 Aircross odczuliśmy, że bije od niego pozytywna energia. Nie umiemy tego nazwać, ale jest w tym samochodzie coś takiego, że jego widok poprawia humor i wprowadza trochę szaleństwa do szarej codzienności. Mamy tutaj charakterystyczne wąskie światła do jazdy dziennej, które zostały umieszczone wysoko i zostały niejako otoczone chromowaną listwa wychodzącą z centralnie zamontowanego logo marki. Niżej znajduje się drugi zestaw świateł, który sprawa wrażenie osadzonego w karoserii i podobnie jak C3 ma kształt zaokrąglonych kwadratów. Na pierwszy rzut oka wygląda to dziwnie, ale to kwestia przyzwyczajenia. O tym, że to crossover przypominają czarne nakładki na dolnej części zderzaka, które uzupełniają srebrne wstawki.
Tylna część przypominam nam samochody rodem z filmów science fiction. Uwagę zwracają ciekawie zaprojektowane światła, wysoko poprowadzony zderzak ze srebrnymi wstawkami i dużych rozmiarów logo marki. Masywne, zaokrąglone kształty mocno kontrastują z niewielką szybką oraz malutką wycieraczką.
Citroen C3 Aircross sprawia wrażenie bardzo masywnego i solidnego samochodu. Przy tych wszystkich obłościach i napompowanej karoserii wszystkie szyby wyglądają na małe. To dodatkowo daje poczucie jakby C3 Aircross był większy niż w rzeczywistości. Sylwetkę dopełniają czarne plastikowe osłony, piękne felgi i paski na szybce za słupkiem C. Swoją drogą nie wiemy kto wpadł na ten kretyński pomysł, bo skutecznie ogranicza to widoczność. Musimy też przyznać, że utrzymanie tej samej kolorystyki relingów dachowych, lusterek czy wstawek na zderzakach sprawia, że całość prezentuje się spójnie.
Warto zauważyć, że Citroen oferuje obszerną możliwość personalizacji, więc to jak będzie wyglądać C3 Aircross ogranicza jedynie nasza wyobraźnia.
Wnętrze i wyposażenie
W kabinie pasażerskiej jest już zdecydowanie spokojniej i możemy dopatrzyć się tutaj rozwiązań znanych z innych modeli francuskiej marki. Jest klimatycznie, nowocześnie i przyjemnie, jednak w tym wszystkim odnajdziemy kilka niuansów, które zaburzają naszą ocenę. Może zaczniemy od materiałów, które naszym zdaniem są średniej jakości jak na cenę samochodu. Niby jest sporo fajnych materiałów (szczególnie na kokpicie), miłych w dotyku i ładnie zaprojektowanych, ale wciąż jest mnóstwo twardych i błyszczących plastików. Najłatwiej zauważyć to przyglądając się boczkom drzwi. Nie tylko nie wyglądają dobrze, ale przy głośniejszym słuchaniu muzyki słychać, że elementy nie zostały zbyt dobrze spasowane.
O ile jakość materiałów mogłaby być lepsza o tyle przestrzeń jaką oferuje wnętrze zasługuje na duże słowa uznania. Jesteśmy przekonani, że niejeden pasażer będzie tym zaskoczony. Niby niewielkie miejskie auto a jednak bez względu na to gdzie usiądziemy to zawsze będziemy mieć wystarczająco dużo miejsca na nogi i nad głowami. Brawo!
Szerokie fotele prezentują się stylowo i są równie wygodne jak domowa kanapa. Absolutnie nie jest to przesadzone skojarzenie, bo są one naprawdę miękkie i zapewniają świetne odczucia. No i co z tego, że nie zapewniają praktycznie żadnego podparcia bocznego ani regulacji odcinka lędźwiowego? Ma być miękko i wygodnie. I rzeczywiście tak jest! Być może w czasie podróży z Warszawy nad morze poczujemy zmęczenie, ale to przede wszystkim miejski samochód. Dlatego też kierowca ma do swojej dyspozycji niewielki regulowany podłokietnik, który nie jest zbyt praktyczny ze względu na brak jakiegokolwiek schowka. O podłokietniku dla pasażera niestety nie pomyślano.
A pozostając na chwilę przy kierowcy to może on liczyć na bardzo komfortowe warunki „pracy”. Siedzi w wygodnym fotelu. Ma dużo miejsca. Ma przed sobą dobrze skrojoną kierownicę, która świetnie leży w dłoniach i ułatwia korzystanie z niektórych funkcji samochodu. Ale najbardziej doceniamy bardzo dobrze zaprojektowany zestaw analogowych zegarów oraz wyświetlacza komputera pokładowego, który wygląda atrakcyjnie i jest funkcjonalny. Jedyne na co można narzekać to dziwaczna dźwignia hamulca ręcznego, która prezentuje się efektownie, ale nie jest zbyt wygodna.
Pasażerowie podróżujący na tylnej kanapie mogą liczyć na regulację kąta pochylenia oraz regulację położenia siedziska, dzięki czemu można zdecydować czy w danym momencie potrzebujemy więcej miejsca na nogi czy w bagażniku. Złożenie środkowego miejsca pozwoli na przewiezienie długich przedmiotów i sprawi, że pomiędzy pasażerami pojawi się wygodny podłokietnik z miejscami na napoje.
Jak już wspomnieliśmy na początku, we wnętrzu jest zdecydowanie spokojniej niż na zewnątrz, chociaż nie zabrakło tutaj kolorowych wstawek i designerskich rozwiązań. Stylistyka jest przyjemna i raczej nikt nie powinien poczuć się nią rozczarowany. No może poza tym, że w niektórych sytuacjach minimalizm wziął górę nad zdrowym rozsądkiem, bo jak inaczej tłumaczyć sterowanie klimatyzacją z poziomu dotykowego ekranu? Oczywiście nie jest to nowość i pewnie słyszeliście już mnóstwo negatywnych komentarzy na ten temat, więc nie będziemy się nad nim specjalnie rozwodzić i przekonywać, że proste pokrętło jest wygodniejsze.
Nie możemy zostawić bez słowa komentarza działania samego systemu info-rozrywki. System jest przejrzysty i jego obsługa nie jest jakoś bardzo skomplikowana. Dość szybko można zrozumieć jego działanie i rozmieszczenie poszczególnych funkcji. Reakcja na dotyk również nie jest zła, ale sam system działa niesamowicie powolnie. Odpalamy silnik i chcemy natychmiast wprowadzić dane do nawigacji lub zmienić temperaturę…i co? Nic. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać aż poszczególne moduły wreszcie się załadują. Takie coś możemy zrozumieć w samochodzie budżetowym, ale nie w Citroen C3 Aircross, który do najtańszych nie należy. I nie zmienimy zdania na ten temat. Mamy XXI wiek. Technologia jest już na takim etapie rozwoju, że wszystko powinno działać właściwie natychmiast. Nie będziemy się już pastwić nad nawigacją TomTom. Po prostu jest beznadziejna.
Przestrzeń bagażowa to kolejny mocny punkt C3 Aircross. W standardowym ustawieniu ma pojemność 410 litrów, jednak po przesunięciu tylnej kanapy można ją powiększyć do 520 litrów. Tak, tak! 520 litrów w miejskim samochodzie! A po złożeniu oparć wzrasta do 1289 litrów.
Silnik i właściwości jezdne
Nie mamy żadnych wątpliwości co do tego, że układ napędowy, zawieszenie i układ kierowniczy to bardzo mocne strony francuskiego mieszczucha. Rzecz jasna za chwilę to wszystko wytłumaczymy. Powiemy też kilka słów na temat tego jak Citroen C3 Aircross radzi sobie w terenie i na co możemy sobie pozwolić, bo patrząc na niego z boku oczekiwania mogą być naprawdę duże.
Do naszego testu otrzymaliśmy egzemplarz napędzany silnikiem wysokoprężnym o pojemności 1.6 litra, który generuje moc 120 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 300 Nm. Prawdopodobnie nie będzie to zbyt popularna konfiguracja, bo po co komuś tak mocny diesel w miejskim samochodzie? Jesteśmy przekonani, że przeważająca większość klientów zdecyduje się na wersję z benzynowym silnikiem PureTech.
Zgodnie z filozofią francuskiego koncernu napęd trafia tylko na przednią oś a to zadanie powierzono sześciobiegowej manualnej skrzyni biegów, które przełożenia zostały tak zestopniowane, że znakomicie sprawdzają się poza miastem. W mieście wystarczą nam 3 – 4 biegi. Niestety samo działanie lewarka zmiany biegów nie jest idealne. Skok mógłby być mniejszy a precyzja zdecydowanie większa.
Jak na swój wygląd, Citroen C3 Aircross jest zaskakująco zwinny i dynamiczny. Pierwsza setka pojawia się na prędkościomierzu po zaledwie 9,8 sekundy, natomiast prędkość maksymalna wynosi 183 km/h. To bardzo dobre osiągi, które najbardziej docenimy poza miastem. Samochodem można byłoby się trochę pobawić, ale lewarek skrzyni biegów skutecznie do tego zniechęca. Zwolennicy szybkiego zmieniania biegów będą musieli przyzwyczaić się do spokojnego i płynnego wrzucania kolejnych przełożeń.
Tak dobre osiągi nie odbijają się negatywnie na zużyciu paliwa. Średnie spalanie z naszego testu wyniosło 5.8 litra co uznajemy za bardzo dobry wynik. Jesteśmy przekonani o tym, że to nie szczyt możliwości tego zestawu i przy bardziej spokojnej jeździe można byłoby ten wynik jeszcze poprawić. Poza terenem zabudowanym możemy zejść poniżej 4.0 litrów, natomiast na drogach szybkiego ruchu trzeba będzie dołożyć 1.5 – 2.0 litry. W mieście ze zbiornika paliwa powinno ubywać około 6 litrów na każde sto kilometrów.
Nie mamy żadnych krytycznych uwag co do właściwości jezdnych. Francuski samochód prowadzi się bardzo przyjemnie. Jest zwrotny, dobrze wyciszony i zapewnia dobrą widoczność. Zawieszenie świetnie tłumi wszelkie nierówności i pracuje cicho, więc do wnętrza nie dobiegają żadne nieprzyjemne odgłosy.
C3 Aircross prowadzi się pewnie, chociaż preferuje spokojną jazdę i nie zachęca do szaleństwa za kierownicą. Szczególnie, że przy gwałtownych manewrach można poczuć przechyły nadwozia, ale wszystko w granicach rozsądku. Dużą siłę wspomagania na pewno docenią kobiety, chociaż pewnie wszystkim kierowcom ułatwi to manewrowanie w zatłoczonym mieście. Przy wyższych prędkościach Citroen również prowadzi się bardzo dobrze, ale trzeba wziąć pod uwagę, że mocniejsze podmuchy powietrza mogą mieć wpływ na jego zachowanie.
A co z właściwościami terenowymi? C3 Aircross wygląda jak mała terenówka, a do tego nasz egzemplarz został wyposażony w system Grip Control. Czy to oznacza, że możemy zjechać nim na bezdroża? Tak, ale trzeba pamiętać o tym, żeby nie przesadzić z wiarą w jego umiejętności. Na suchej i niezbyt grząskiej nawierzchni powinien sobie poradzić, ale sam system raczej pomoże przy trochę trudniejszych warunkach atmosferycznych. Nie liczcie na to, że jakąkolwiek elektroniką da się zastąpić napęd na wszystkie koła.
Podsumowanie
Citroen C3 Aircross nie tylko prezentuje się wyjątkowo nowocześnie, ale jest także bardzo praktyczny. Na pewno to bardzo interesująca propozycja dla osób poszukujących miejskiego samochodu, który mogliby dostosować do swoich upodobań. A możliwości są naprawdę ogromne. Prawdopodobnie prezentowany model nie będzie częstym widokiem na naszych ulicach z dwóch dość prostych powodów. Pierwszym jest oczywiście sama jednostka napędowa, która bardziej pasuje do dalekich podróży niż do miasta. Drugim jest cena samochodu, która wynosi około 100 000 złotych.
| Citroen C3 Aircross 1.6 BlueHDi – dane techniczne: | |
| Silnik: | wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 1560 ccm |
| Maksymalna moc: | 120 KM przy 3.500 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy: | 300 Nm przy 1.750 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd: | manualna, sześciobiegowa, napęd na przód |
| Przyspieszenie 0 – 100 km/h: | 9,8 s |
| Prędkość maksymalna: | 183 km/h |
| Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany): | 4,6/3,7/4,0 l/100 km |
| Pojemność zbiornika paliwa: | 45 l |
| Wymiary (dł./wys./szer.): | 4154/1637/1756 |
| Pojemność bagażnika: | 410 – 520 l |
| Cena testowanego egzemplarza: | ok. 103 000 złotych |
Cennik
| Citroen C3 Aircross | |||
| Silnik | Live | Feel | Shine |
| 1.2 PureTech 82 | 52 900 zł | 58 900 zł | 66 500 zł |
| 1.2 PureTech 110 S&S | 58 900 zł | 64 900 zł | 72 500 zł |
| 1.2 PureTech 110 S&S EAT6 | – | 70 650 zł | 78 250 zł |
| 1.2 PureTech 130 S&S | – | 69 300 zł | 76 900 zł |
| 1.6 BlueHDi 100 S&S | 66 900 zł | 72 900 zł | 80 500 zł |
| 1.6 BlueHDi 120 S&S | – | 78 100 zł | 85 700 zł |






































