Apteczka samochodowa od lat jest czymś, co wiele osób po prostu wrzuca do bagażnika. W Polsce nie jest jednak obowiązkowym wyposażeniem zwykłego prywatnego auta osobowego. To ma się zmienić, ale nie w taki sposób, jak można wywnioskować z części nagłówków.
Ministerstwo Infrastruktury pracuje nad zmianą przepisów, zgodnie z którą apteczka doraźnej pomocy będzie wymagana w samochodach osobowych kategorii M1. Obowiązek ma dotyczyć jednak wyłącznie aut zarejestrowanych po raz pierwszy w Polsce po 31 marca 2027 roku. Oznacza to, że od 1 kwietnia 2027 r. nowo rejestrowane samochody będą musiały mieć na pokładzie apteczkę.
Nie trzeba będzie doposażać obecnego samochodu
Jeżeli ktoś ma samochód zarejestrowany dzisiaj, nowy przepis nie będzie oznaczał konieczności kupowania apteczki tylko dlatego, że zmienią się przepisy. Tak samo będzie w przypadku auta używanego, które zostało już wcześniej zarejestrowane w Polsce.
Nowe wymaganie ma dotyczyć samochodów osobowych wprowadzanych do polskiego ruchu po raz pierwszy po wskazanej dacie. Ministerstwo zdecydowało się na takie rozwiązanie, zamiast nakładać obowiązek na całą obecną flotę samochodów.
Co dokładnie będzie musiało znaleźć się w apteczce?
Tutaj sprawa jest mniej oczywista.
Ministerstwo na obecnym etapie nie wskazało konkretnego składu apteczki. Powodem jest m.in. brak polskiej normy określającej wyposażenie samochodowej apteczki doraźnej pomocy.
Resort zapowiada więc pozostawienie kierowcom wyboru spośród gotowych produktów dostępnych na rynku. Jako przykład podaje zestawy zgodne z niemiecką normą DIN 13164, ale nie oznacza to, że właśnie taka norma zostanie obowiązkowo wpisana do polskich przepisów.
To ważny szczegół, bo oznacza, że na razie nie da się stworzyć jednej oficjalnej listy rzeczy, które każdy nowy samochód będzie musiał mieć w apteczce.
A co z mandatem?
Wokół tego tematu pojawiały się już informacje o bardzo wysokiej karze. Trzeba jednak uważać z takim przekazem.
Projekt przepisów nie wprowadza osobnego mandatu za brak apteczki. W przypadku naruszenia przepisów dotyczących obowiązkowego wyposażenia samochodu zastosowanie może mieć art. 97 Kodeksu wykroczeń, który przewiduje grzywnę do 3000 zł. Nie oznacza to jednak, że za każdą kontrolę i każdy brak apteczki automatycznie będzie wystawiane 3000 zł.
Na dziś najważniejsze jest zatem nie to, ile wyniesie mandat, ale czy i kiedy projekt stanie się obowiązującym prawem.
Obecnie apteczka nadal nie jest obowiązkowa w zwykłym aucie
Na razie nic się pod tym względem nie zmienia. W prywatnym samochodzie osobowym apteczka nie należy do obowiązkowego wyposażenia.
Obowiązek jej posiadania dotyczy obecnie m.in. taksówek, autobusów, pojazdów wykorzystywanych do nauki jazdy i egzaminowania oraz niektórych samochodów ciężarowych przystosowanych do przewozu osób.
Właśnie dlatego planowana zmiana będzie odczuwalna przede wszystkim przy zakupie nowych samochodów.
Nowe auta będą musiały mieć apteczkę
Na ten moment mamy więc dość prostą sytuację. Kierowcy starszych samochodów nie muszą niczego dokupować, a producentom i importerom nowych aut może od kwietnia 2027 r. dojść kolejny element obowiązkowego wyposażenia.
Trzeba jednak pamiętać, że mówimy o projekcie, a nie przepisie, który już obowiązuje. Prace nad zmianą nadal trwają, więc zarówno szczegóły, jak i termin mogą jeszcze ulec zmianie.
Choć na razie apteczka nie jest obowiązkowa w zwykłym samochodzie osobowym, warto mieć ją w aucie już dziś — w razie wypadku może okazać się znacznie bardziej potrzebna niż kolejny gadżet wożony w bagażniku.