Poszukując rodzinnego samochodu najczęściej kierujemy wzrok na kombi czy SUV-y, ale naszym zdaniem żaden rodzaj nadwozia nie sprawdzi się tak dobrze jak tradycyjny van. Rodzinny samochód ma być przede wszystkim praktyczny, jeśli ma dobre właściwości jezdne to jest to tylko jego zaleta, a jeśli ma bogate wyposażenie i nowinki techniczne to ociera się o ideał. W naszym teście przedstawiamy Wam luksusową wersję Forda S-Max, czyli Vignale będące próbą zbliżenia się Forda do klasy premium. Vignale wiąże się z poważną inwestycją. Otrzymujemy za to naprawdę bogate wyposażenie, dostęp do całodobowej infolinii „Vignale On Call” czy przeglądy w systemie door-to-door, ale czy to rekompensuje sowitą dopłatę?
Stylistyka
Kto powiedział, że rodzinny van musi być nudny? Ford udowadnia, że wcale nie musi tak być. Może wyglądać dynamicznie, nowocześnie i elegancko. W przedniej części możemy zauważyć wyróżniającą się kratę wlotu powietrza i chromowane listwy, które nadają mu bardziej dostojnego wyglądu. Dokładając do tego ostro zarysowane przednie reflektory adaptacyjne i dużą, pochyloną przednią szybę otrzymamy bardzo dynamiczną sylwetkę.
Jedyne co może zastanawiać w wyglądzie zewnętrznym to wloty powietrza w przednich nadkolach. Niby nie szpecą, ale trudno nam powiedzieć co autorzy mieli na myśli montując je w takim samochodzie. Zgrabnie zaprojektowaną tylną część nadwozia zdobią zachodzące na boki reflektory wykonane w technologii LED, podwójna końcówka układu wydechowego oraz potężnych rozmiarów klapa bagażnika z napisem „Vignale”.
Nasz egzemplarz stał na chromowanych 19-calowych felgach ze stopów lekkich i został pokryty specjalnym lakierem metalizowanym Milano Grigio. W naszej opinii projektanci w świetny sposób połączyli ze sobą obłe kształty nadwozia z mocnymi rysami oraz przetłoczeniami.
Aż trudno w to uwierzyć, ale Ford S-Max mierzy 4796 milimetrów długości, 1916 milimetrów szerokości i 1655 milimetrów wysokości. Do tego waży blisko dwie tony, ale został zaprojektowany tak, że w ogóle się tego nie odczuwa. Prezentuje się bardzo dynamicznie i elegancko.
Wnętrze i wyposażenie
Oczywiście we wnętrzu nie może być mowy o jakimś większym zaskoczeniu. To klimaty bardzo dobrze znane z innych modeli z gamy Forda, chociaż w bardzo bogatej odmianie Vignale możemy liczyć na ciekawsze wykończenie. Znajdziemy specjalne rodzaje tapicerek czy skórzane wykończenie deski rozdzielczej, boczków drzwi i tunelu środkowego.
Szkoda tylko, że ładne i miękkie materiały przeplatają się z plastikami o niezbyt dobrej jakości. Cały czas zastanawiamy się dlaczego projektanci nie mogli wymyślić bardziej eleganckiego wykończenia konsoli środkowej. Jak widać nie można mieć wszystkiego.
Kabina pasażerska jest przeogromna. Szerokie i wygodne fotele zapewniają wysoki komfort podróżowania i praktycznie brak jakichkolwiek oznak zmęczenia pomimo wielu godzin spędzonych za kierownicą S-Maxa. Gdybyśmy powiedzieli, że są one elektrycznie regulowane, podgrzewane czy wentylowane to nie zrobilibyśmy na Was większego wrażenia. Dlatego powiemy o tym, że mają funkcję masażu, ale nie byle jakiego. I nie chodzi tutaj o różną intensywność masażu. W Fordzie można ustawić masaż nie tylko na plecy, ale także na uda! Zapomnijcie o jakimkolwiek zmęczeniu.
W drugim rzędzie znajdziemy trzy oddzielnie fotele z regulacją pochylenia oparcia i możliwością ich przesuwania, dzięki czemu możemy lepiej rozdysponować przestrzeń we wnętrzu. Trzeci rząd siedzeń to tradycyjnie opcja awaryjna, która sprawdzi się przy przewożeniu dzieci.
Po raz kolejny kierujemy wielkie słowa uznania za najnowszy system SYNC 3, który jest bardziej intuicyjny, szybszy i łatwiejszy w obsłudze od swojego poprzednika. Ma zdecydowanie przyjemniejszy wygląd dla oka i bardzo dobry układ odpowiadający za obsługę głosową. Jest on mocno rozbudowany, dlatego czasem trzeba poświęcić dłuższą chwilę, aby znaleźć interesujące nas ustawienia. Jeśli chodzi o wcześniejsze wersje to trzeba opuścić zasłonę milczenia.
Nic nie podnosi tak komfortu podróżowania jak wyciszenie wnętrza. Rozwiązaniem Forda jest układ aktywnej redukcji hałasu (Active Noise Control). Trzy mikrofony wychwytują hałas w tle, który jest później tłumiony za pomocą odwróconych fal dźwiękowych emitowanych przez system audio. Efekt uzupełnia szyba przednia oraz szyby w przednich drzwiach z dodatkową warstwą akustyczną. Dzięki temu możemy rozkoszować się świetnie grającym systemem audio firmy Sony.
Nie lubimy zbędnych gadżetów, ale warto zwrócić uwagę na System Cross Traffic Alert, który okazuje się wyjątkowo praktyczny w mieście. Podczas wyjeżdżania tyłem z miejsca postojowego układ monitoruje przestrzeń i ostrzega nas przed nadjeżdżającym pojazdem.
Bagażnik jest ogromny. W wersji pięcioosobowej ma pojemność 700 litrów (do półki pod tylną szybą), natomiast w siedmioosobowej 285 litrów (do dachu). Składając drugi rząd siedzeń możemy powiększyć przestrzeń bagażową do ponad 2000 litrów. Dodajmy od razu, że do tej operacji wystarczy nacisnąć odpowiedni przycisk znajdujący się w bagażniku. Szkoda tylko, ze nie można ich elektrycznie rozłożyć. Może w przyszłości ktoś opracuje taki system. Potężną klapę bagażnika można otworzyć machając nogą pod zderzakiem i musimy przyznać, że działa to rewelacyjnie. Nie zdarzyło się nam, aby klapa nie zareagowała na nasze polecenie.
Silnik i właściwości jezdne
Duży, rodzinny SUV najczęściej kojarzy się z dieslem. Nie inaczej było w przypadku testowanego przez nas egzemplarza pod maską którego pracował dwulitrowy silnik wysokoprężny. Motor dysponujący mocą 180 koni mechanicznych i maksymalnym momentem obrotowym 400 Nm umożliwia osiągnięcie pierwszej setki w czasie 10.5 sekundy i rozpędzenie auta do prędkości 206 km/h.
Układ napędowy uzupełniała sześciobiegowa automatyczna skrzynia biegów Powershift oraz inteligentny napęd na wszystkie koła. Co ciekawe identyczny model z napędem tylko na przód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 9.5 sekundy, czyli aż o sekundę szybciej! Jest też o 9.000 złotych tańszy. Czy warto go wybrać? Być może tak, ale jeśli nie musicie oszczędzać to polecamy Wam napęd AWD.
Testowany egzemplarz nie był najlepszym sprinterem, ale nadrabiał elastycznością co przekładało się na bezproblemowe wyprzedzanie czy nabieranie prędkości autostradowych. Naszym zdaniem to optymalne zestawienie dla rodzinnego samochodu. Tym bardziej, że to najmocniejsza wersja dostępna z napędem na wszystkie koła, który jest wprost rewelacyjny. Trudno znaleźć w tym segmencie lepiej prowadzący się samochód.
Zawieszenie zostało zestrojone z nastawieniem na komfort, ale nie myślcie, że S-Max boi się zakrętów. Nic bardziej mylnego, bo radzi sobie w nich zaskakująco dobrze. Tempa zawieszeniu dorównuje bezpośredni układ kierowniczy, który przekazuje kierowcy odpowiednio dużo informacji na temat tego co dzieje się aktualnie z kołami i szybko reaguje na każdy ruch kierownicą. Byliśmy z tego naprawdę bardzo zadowoleni.
Zaufajcie nam. Inteligentny napęd na wszystkie koła w wykonaniu Forda to genialne rozwiązanie. Spisuje się znakomicie w dosłownie każdych warunkach. Sprosta każdemu wyzwaniu, dzięki temu, że system cały czas analizuje warunki drogowe, aby zapewnić jak najlepszą przyczepność, stabilność w zakrętach i reakcję na polecenia kierowcy. Przy niskich prędkościach system skupia się na zapewnieniu jak najlepszej trakcji i „skrętności”. Wraz ze wzrostem prędkości koncentruje się on na zapewnieniu stabilnego prowadzenia i szybkiej reakcji na polecenia kierowcy.
To wszystko sprawia, że mierzący blisko 4.8 metra samochód radzi sobie zaskakująco dobrze w zatłoczonym mieście. Wspominaliśmy już o systemie ułatwiającym wyjazd z miejsca postojowego, ale to nie wszystko, bo na pokładzie S-Maxa znajdziemy mnóstwo asystentów, czujników i całą paletę kamer. Wśród nich szerokokątną kamerę umieszczoną w atrapie chłodnicy. Do tego kierowca siedzi wysoko i ma znakomitą widoczność w każdą stronę.
Na koniec kilka słów na temat ekonomii. I tutaj kolejna dobra wiadomość, bo Ford S-Max z silnikiem o mocy 180 koni mechanicznych, automatyczną skrzynią biegów i napędem AWD nie jest łasy na paliwo. Trudno osiągnąć zużycie deklarowane w danych technicznych (6.4 l / 5.4 l / 5.8 l), ale i tak jest oszczędny. Średnia z naszego testu na dystansie ponad 600 kilometrów wyniosła 7.1 litra. W mieście zadowoli się 7 – 8 litrami, a w czasie spokojnej jazdy poza terenem zabudowanym zejdziemy poniżej 6 litrów.
Podsumowanie
Ford S-Max Vignale prezentuje się znakomicie, ma bogate wyposażenie i rewelacyjny zespół napędowych. Czy ktoś może mu zagrozić? Na to pytanie ciężko udzielić odpowiedzi, bo trudno znaleźć mu jakąś konkurencję. Naszym zdaniem jest to wymarzony samochód dla każdej rodziny, ale ma jedną dość poważną wadę – cenę. Cennik odmiany Vignale otwiera model z silnikiem benzynowym 1.5 EcoBoost 160 KM, manualną skrzynią biegów i napędem na przód za który trzeba zapłacić 147 350 złotych. W porównaniu do „biedniejszych” wersji to dopłata przynajmniej 25 tysięcy złotych. Testowana przez nas odmiana S-Maxa rozpoczyna się od kwoty 183 350 złotych, natomiast nasz konkretny egzemplarz to już wydatek ponad 220 tysięcy złotych. Sporo jak na Forda, chociaż trzeba też powiedzieć, że Vignale to ambitna próba doskoczenia w okolice segmentu premium.
| Ford S-Max 2.0 TDCI 180 KM – dane techniczne: | |
| Silnik: | wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 1997 ccm |
| Maksymalna moc: | 180 KM przy 3.500 obr./min |
| Maksymalny moment obrotowy: | 400 Nm przy 2.000 obr./min |
| Skrzynia biegów i napęd: | automatyczna, sześciostopniowa, napęd na wszystkie koła |
| Przyspieszenie 0 – 100 km/h: | 10,5 s |
| Prędkość maksymalna: | 206 km/h |
| Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany): | 6,4/5,4/5,8 l/100 km |
| Pojemność zbiornika paliwa: | 64 l |
| Wymiary (dł./wys./szer.): | 4796/1655/1916 |
| Pojemność bagażnika: | 700 l |
| Cena prezentowanego egzemplarza: | ~225 000 złotych |
Cennik
| Ford S-Max Vignale | |||||
| Silnik | Skrzynia biegów | Napęd | Trend | Titanium | Vignale |
| 1.5 EcoBoost 160 KM | M6 | FWD | 108 800 zł | 121 300 zł | 147 350 zł |
| 2.0 EcoBoost 240 KM | A6 | FWD | 133 800 zł | 146 300 zł | 172 350 zł |
| 2.0 TDCi 120 KM | M6 | FWD | 114 800 zł | – | – |
| 2.0 TDCi 150 KM | M6 | FWD | 120 800 zł | 133 300 zł | 159 350 zł |
| 2.0 TDCi 150 KM | M6 | AWD | 129 800 zł | 142 300 zł | 168 350 zł |
| 2.0 TDCi 150 KM | Powershift | FWD | 129 800 zł | 142 300 zł | 168 350 zł |
| 2.0 TDCi 180 KM | M6 | FWD | 126 800 zł | 139 300 zł | 165 350 zł |
| 2.0 TDCi 180 KM | Powershift | FWD | 135 800 zł | 148 300 zł | 174 350 zł |
| 2.0 TDCi 180 KM | Powershift | AWD | 144 800 zł | 157 300 zł | 183 350 zł |
| 2.0 TDCi Twin-Turbo 210 KM | Powershift | FWD | – | 154 300 zł | 180 350 zł |



































