Dacia Duster Urban Explorer – do miasta czy w teren?

maleJakie skojarzenia przychodzą Wam najczęściej na myśl, gdy słyszycie słowa: Dacia Duster? Zapewne to, że jest to auto budżetowe, stworzone z kiepskiej jakości materiałów, niezbyt urodziwe i zacofane technologicznie, ale czy na pewno jeden z najpopularniejszych samochodów na rynku nie ma żadnych zalet?

Po części należy się zgodzić z pewnymi negatywnymi opiniami i trudno dyskutować z tym, że jakość materiałów wykorzystana do wykończenia wnętrza nie jest zbyt dobra, chociaż może się to przekładać na wysoką trwałość tych elementów. Najwięcej negatywnych odczuć dostarczają podstawowe wersje Dustera, które faktycznie sprawiają wrażenie bardzo taniego samochodu, na którym starano się zaoszczędzić w każdy możliwy sposób. W przypadku testowanej limitowanej edycji Urban Explorer jest nieco inaczej, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że za taki model zapłacimy nawet dwa razy więcej niż za odmianę otwierającą cennik. Czy klienci decydują się na zakup Dustera tylko ze względu na cenę? Wbrew pozorom jazda tym samochodem może mieć swoje pozytywy.

Dacia Duster zadebiutowała na światowym rynku motoryzacyjnym w roku 2010, natomiast trzy lata później model przeszedł drobny face lifting, który polegał głównie na zamontowaniu nowej atrapy chłodnicy, odnowieniu pasa przedniego oraz zmianie wyglądu reflektorów. We wnętrzu pojawiła się całkowicie nowa deska rozdzielcza, nowy system audio oraz bogatsze opcjonalne wyposażenie zawierające m.in. system nawigacji, czujniki parkowania, skórzaną tapicerkę, a także dodaną w ostatnim czasie kamerę cofania.

Stylistyka

Być może stylistyka Dustera nie zachwyca, ale nie można też powiedzieć, że samochód odstrasza swoim wyglądem, bo jak na tego typu auto prezentuje się całkiem dobrze. Prosta linia nadwozia, charakterystyczne nadmuchane nadkola i sporych rozmiarów zderzaki sprawiają, że już na pierwszy rzut oka Duster robi wrażenie naprawdę dużego SUV-a.

Limitowana edycja Urban Explorer charakteryzuje się nowym kolorem nadwozia „Zielony Altai”, czarnymi obręczami kół ze stopów metali lekkich z diamentowym połyskiem i dwukolorowymi relingami dachowymi. Testowany egzemplarz wyposażono także w pakiet Off-Road, który zawiera w sobie czarne nadkola i boczne listwy ochronne na drzwi, które zapewnia dobrą ochronę w czasie jazdy w trudniejszym terenie.

Wnętrze

Wsiadając do wnętrza Dustera możemy się poczuć jakbyśmy cofnęli się w czasie o kilka lat, bo wiele elementów znajdujących się w jego wnętrzu można było zaobserwować w samochodach produkowanych przez francuski koncern kilka lat temu. Wnętrze jest proste, materiały wykorzystane do jego wykończenia są kiepskiej jakości, chociaż zostały spasowane prawidłowo, dlatego w czasie jazdy do naszych uszu nie docierają żadne nieprzyjemne odgłosy. Oczywiście to wszystko po to, aby obniżyć ostateczną cenę auta.

I może nie byłoby w tym nic strasznego, bo założeniem samochodu jest to, aby był tani i dostępny dla szerokiego grona odbiorców, ale całkowicie nieprzemyślane umiejscowienie przycisków i przełączników służących do obsługi funkcji samochodu w tak prostym wnętrzu jest czymś dziwnym. Najlepszym przykładem jest wyświetlacz multimedialnego systemu Media Nav Evolution, który został umiejscowiony zbyt nisko przez co jego obsługa jest utrudniona, a korzystanie z nawigacji w czasie jazdy wymaga od nas dłuższego oderwania wzroku od drogi.

Jeszcze niżej umieszczono panel sterowania manualną klimatyzacją, którego obsługa nie jest zbyt wygodna, a każda zmiana ustawień niesie ze sobą wrażenie jakby elementy zostały wyjęte z jakiegoś starego samochodu. W wersji za 39 900 złotych może jest to do zaakceptowania, ale w naszym modelu wycenionym na blisko 80 tysięcy złotych jest to niedopuszczalne.

Najważniejszą zaletą Dustera jest przestronne wnętrze, które oferuje także pojemne półeczki na desce rozdzielczej będące bardzo praktycznym rozwiązaniem w czasie codziennego użytkowania. Fotele są miękkie i dość wygodne, chociaż nie zapewniają dobrego trzymania bocznego w czasie jazdy po wyboistym terenie, a zbyt krótkie siedzisko okazuje się męczące w dłuższej trasie.

Proste kształty ułatwiają maksymalne wykorzystanie pojemności bagażnika, która w testowanym egzemplarzu wynosi 408 litrów, natomiast w przypadku wersji z napędem na przednią oś jest ona o 67 litrów większa. Po złożeniu tylnego rzędu siedzeń jego pojemność zwiększa się do 1570 litrów i pozwala na przewiezienie naprawdę sporych rzeczy.

Silnik i właściwości jezdne

Limitowana edycja Urban Explorer oferowana jest w dwóch wersjach silnikowych. Podstawowa jednostka napędowa to benzyniak o pojemności 1.6 litra, który generuje moc 114 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy wynoszący 156 Nm. Pod maską testowanego przez nas egzemplarza pracował znakomicie znany silnik wysokoprężny o pojemności 1.5 litra, który osiąga moc 109 koni mechanicznych przy 4.000 obr/min oraz maksymalny moment obrotowy 260 Nm przy 1.750 obr/min. Jednostka współpracowała z sześciobiegową manualna skrzynią biegów, której przełożenia zostały zestrojone pod jazdę miejską i terenową.

Stosunkowo wysoka masa własna i spory współczynnik oporu powietrza sprawiają, że Duster przyspiesza do setki w czasie 12.4 sekundy i nie pomaga w tym nawet krótka skrzynia biegów. Według producenta Duster może rozpędzić się do prędkości 168 km/h, ale prawdę mówiąc to bałbym się sprawdzać czy to prawda. Już przy prędkościach rzędu 120 – 130 km/h wyraźnie odczuwalny jest efekt powodowany przez wysoki współczynnik powietrza, a hałas dochodzący do wnętrza pojazdu zachęca do zmniejszenia prędkości.

Wydawać by się mogło, że decydując się na zakup budżetowego samochodu mocno cenimy sobie koszty związane z jego eksploatacją, a w szczególności zużycie paliwa. Jeśli kierowalibyśmy się tylko i wyłącznie danymi podawanymi przez producenta to są one więcej niż zachęcające, bo jak inaczej określić średnie zużycie wynoszące 4.7 litra oleju napędowego.

W praktyce wygląda to zdecydowanie gorzej. W mieście musimy przygotować się na spalanie przynajmniej 6.5 litra, a w trasie przy bardzo spokojnej jeździe możliwe jest uzyskanie wyniku 5.2 litra. Wymaga to jednak dość emeryckiego stylu jazdy i nieustannego kontrolowania zużycia paliwa, bo przy normalnej jeździe z prędkościami do 100 km/h trzeba spodziewać się spalania w okolicach 6.0 litrów.

Jeszcze gorszej jest w czasie jazdy po drogach szybkiego ruchu, gdzie wysoki współczynnik oporu powietrza robi swoje, a przez to przy prędkościach 110 – 120 km/h na wyświetlaczu możemy zobaczyć wartości 7 – 9 litrów. W czasie naszego kilkudniowego testu zasięg Dustera wyniósł nieco ponad 600 kilometrów, a trzeba wziąć pod uwagę, że zbiornik paliwa ma pojemność 50 litrów. Czy to dobry wynik? Moim zdaniem nie.

Zdecydowanie więcej zalet Dustera dostrzeżemy w warunkach miejskich w których auto radzi sobie naprawdę dobrze, a komfortowe zawieszenie skutecznie wybiera wszelkie nierówność, natomiast wysoka pozycja za kierownicą zapewnia bardzo dobrą widoczność. Minusem okazuje się tylko niezbyt precyzyjne działanie układu kierowniczego i lewarka skrzyni biegów, chociaż i tak jest lepiej niż w wersji z manualną pięciobiegową skrzynią, gdzie momentami ciężko wbić konkretny bieg.

Najwięcej frajdy sprawia jazda w warunkach terenowych, gdzie Duster czuje się jak w swoim żywiole. Prześwit wynoszący 21 centymetrów, głębokość brodzenia dochodząca do 35 centymetrów, kąt natarcia 29.3 stopnia i zejścia 34.9 stopnia w połączeniu z napędem na wszystkie koła oraz krótkimi zwisami przednim i tylnym sprawiają, ze Duster bardzo dobrze radzi sobie w terenie. Duża w tym również zasługa skrzyni biegów, której największe zalety zauważymy właśnie w terenie.

Cena

Przyzwyczaiłem się do tego, że reklamowane przez francuski koncern ceny samochodów Dacia są, nazwijmy to, chwytem marketingowym. 39 900 złotych za najtańszego Dustera z silnikiem 1.6 o mocy 115 koni mechanicznych i napędem na jedną oś to rewelacyjna propozycja. Szkoda tylko, że za taką cenę otrzymujemy przysłowiowe cztery koła i trochę blachy, bo o jakimkolwiek wyposażeniu możemy zapomnieć. Testowany przez nas egzemplarz z silnikiem wysokoprężnym to już wydatek przynajmniej 73 200 złotych, który po dodaniu kilku opcji wzrasta do ponad 77 tysięcy złotych. Czy to dużo? Teoretycznie nie. To sporych rozmiarów samochód, ale z drugiej strony materiały i jakość wykonania sprawiają, że lepiej dokładnie przemyśleć ten zakup.

Podsumowanie

Dacia Duster to interesująca propozycja dla kierowców poszukujących budżetowego samochodu oferującego dużą przestrzeń oraz bardzo dobre własności terenowe. Jeśli nie mamy wobec samochodu wygórowanych wymagań, a chcielibyśmy zakupić nowy samochód to Duster może okazać się ciekawą propozycją. Oczywiście pod warunkiem, że pójdziemy na pewne kompromisy.

Dacia Duster Urban Explorer (110 KM) – dane techniczne:
Silnik: wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 1461 ccm
Maksymalna moc: 109 KM przy 4.000 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy: 260 Nm w zakresie 1.750 obr./min.
Skrzynia biegów i napęd: manualna, 6 biegowa; napęd 4×4
Przyspieszenie 0 do 100 km/h: 12,4 s
Prędkość maksymalna: 168 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany): 4,8/4,7/4,7 l/100 km
Wymiary (dł./wys./szer.): 4315/1625/1560
Pojemność bagażnika: 408 l
Cena: ~77.000 zł