Testy samochodów

Seat Ateca FR 2.0 TSI 190 KM DSG 4Drive | TEST

Seat Ateca zadebiutował na rynku w 2016 roku, co w świecie motoryzacji jest już naprawdę odległym okresem. Co prawda dwa lata temu Ateca została odświeżona, ale czy zmiany stylistyczne i nowocześniejsze wyposażenie sprawiło, że Seat Ateca wciąż jest atrakcyjną ofertą na rynku? Sprawdzaliśmy to na podstawie odmiany 2.0 TSI 190 KM DSG 4Drive w najbogatszej wersji wyposażenia FR.

Stylistyka

Trzeba przyznać, że pomimo już dość długiego stażu na rynku, Seat Ateca wciąż prezentuje się świeżo. Odmłodzony model najłatwiej rozpoznać po całkowicie nowym przednim pasie, dzięki któremu Ateca upodobniła się do większego Tarraco oraz nowego Leona. W obecnej linii stylistycznej hiszpańskiej marki postawiono na większą atrapę chłodnicy, która ma teraz trapezoidalny kształt a także na smuklejsze reflektory nadające sylwetce bardziej wyrazistego i drapieżnego wyglądu. Warto podkreślić, że już w bazowej wersji wyposażenia, w standardzie otrzymujemy w pełni LED-owe przednie reflektory, więc o jakość oświetlenia po zmroku możemy być spokojni. Jeśli chodzi o tylną część nadwozia to pojawił się napis Ateca pisany kursywą, natomiast tylne światła również zyskały nieco odświeżony kształt. Co ciekawe to przy okazji ostatniego liftingu, Seat Ateca nieco urósł i mierzy obecnie 4381 milimetrów długości (+ 18 milimetrów).

Wbrew pozorom, wersja FR nie niesie za sobą wielu zmian stylistycznych i w porównaniu do odmiany Xperience polegają one w głównej mierze na zastąpieniu chromowanych elementów, matowymi elementami w odcieniu czerni oraz szarości. Do tego dochodzą nadkola i progi w kolorze nadwozia, dużych rozmiarów spojler dachowy oraz chromowane atrapy wydechów w tylnym zderzaku. Trochę szkoda, że w najmocniejszym wariancie i usportowionej wersji FR nie otrzymujemy prawdziwych końcówek układu wydechowego.

Nasz egzemplarz został pokryty lakierem Nevada White oraz wyposażony w opcjonalne 19-sto calowe obręcze kół wykończone błyszczącą czernią, dzięki temu prezentuje się on wyjątkowo dobrze. Naszym zdaniem to właśnie biały lakier robi tutaj największą robotę, bo świetnie kontrastują z nim czarne elementy nadwozia. Pozostałe kolory nadwozia nie wyglądają już tak efektownie, ale to tylko nasze zdanie. Tak czy siak, delikatna kuracja odmładzająca sprawiła, że Seat Ateca prezentuje się zdecydowanie nowocześniej i atrakcyjniej.

Wnętrze i wyposażenie

Po wnętrzu widać już upływ czasu i chociaż ostatni lifting przyniósł drobne zmiany to w porównaniu do wspomnianego wcześniej Leona, wnętrze prezentuje się już dość wiekowo. Tylko akurat w przypadku Seata nie oznacza to niczego złego. Przede wszystkim kokpit ma bardzo ładny design, natomiast dzięki większej ilości przycisków ergonomia jest zaskakująco dobra a to przecież jedna z największych bolączek nowego Seata Leona. Wystarczy wspomnieć, że mamy oddzielny panel klimatyzacji, mamy fizyczne pokrętło do zmiany trybów jazdy a nawet dedykowany przycisk do dezaktywowania trybu Start&Stop. Można znaleźć kompromis pomiędzy nowoczesnością a funkcjonalnością? Okazuje się, że można!

Na słowa pochwały zasługują również bardzo dobre materiały wykończeniowe i mamy wrażenie, że przy okazji liftingu trochę je poprawiono. W górnych partiach deski rozdzielczej mamy miękkie wykończenie, natomiast błyszcząca czerń fortepianowa została zastąpiona srebrnymi wstawkami. Wreszcie ktoś pomyślał, że błyszczący plastik na tunelu środkowym nie ma najmniejszego sensu, bo już po kilku tysiącach kilometrów jest cały porysowany. Nie mamy też żadnych zastrzeżeń do spasowania poszczególnych elementów, bo nawet w czasie delikatnego off roadu nie słyszeliśmy żadnych niepokojących odgłosów.

W przypadku wersji FR z pewnością nie można narzekać na wyposażenie. Samochody wyprodukowane od IV kwartału 2022 roku wyposażone będą już w standardzie w wirtualny kokpit o przekątnej 8 cali, natomiast nasz egzemplarz wyposażono w opcjonalny zestaw o wielkości 10,25 cala. Mamy trzy predefiniowane widoki, których zawartość możemy nieco zmodyfikować i dostosować wyświetlane informacje do naszych preferencji. Możliwości konfiguracyjne nie są tak szerokie jak w najnowszych modelach hiszpańskiej marki, ale naszym zdaniem są w zupełności wystarczające. Warto też zwrócić uwagę, że wyświetlacz nie jest przekombinowany, dzięki czemu wszystko jest bardzo czytelne.

W odświeżonym modelu zadebiutował system multimedialny, który jest kompromisem pomiędzy tym co oferują najnowsze modele a tym czego można było dokonać w czasie liftingu. Stąd mamy nowy interfejs, ale na przykład sterowanie klimatyzacją wciąż znajduje się na oddzielnym panelu. Sam system multimedialny jest już dobrze znany i działa całkiem nieźle, gdyby nie to, że w czasie naszego testu potrafił płatać nam figle. Pewnego dnia system zaczął się zawieszać i restartować. Trwało to w kółko przez dobre kilkanaście minut aż wreszcie uruchomił się i działał jak gdyby nigdy nic. Do tego ciągłym restartom towarzyszył komunikat o awarii systemu rozpoznawania znaków drogowych.

Przestronne wnętrze to jedna z najmocniejszych zalet Seata Ateca. Pomimo tego, że w wersji FR standardem są sportowe fotele to są one szerokie, bardzo dobrze wyprofilowane i mają odpowiedniej długości siedziska, dzięki czemu siedzi się w nich bardzo wygodnie. W dodatku zapewniają bardzo dobre podparcie boczne i są elektrycznie regulowane, więc znalezienie optymalnej pozycji za kierownicą nie jest żadnym problemem. Dopiero na tylnej kanapie widać jak przestronna jest Ateca. Na tylnej kanapie spokojnie rozsiądą się dwie dorosłe osoby, które mogą liczyć na mnóstwo miejsca na nogi i nad głowami, a przecież nasz egzemplarz był wyposażony w otwierany dach panoramiczny. Nie zapomniano również o udogodnieniach dlatego pasażerowie na tylnej kanapie mogą liczyć na oddzielne nawiewy, dwa porty USB typu C czy rozkładany podłokietnik.

Brakowało nam trochę schowków. Co prawda mamy dość duży schowek przed pasażerem czy pojemne kieszenie w drzwiach, ale schowek w podłokietniku jest dość mały, więc wszystko trzeba trzymać w uchwytach na napoje. Jest jeszcze półka z indukcyjną ładowarką, ale tam niczego więcej poza telefonem nie odłożymy. No chyba, że kogoś nie interesuje ładowanie telefonu, ale wciąż wszystko będzie na widoku.

Bagażnik w wersji z napędem 4Drive ma pojemność 485 litrów, czyli o 25 litrów mniej niż w przypadku wariantu z napędem na przednią oś, ale nie ma się czym martwić, bo i tak jest naprawdę spory. Bez problemu zapakujecie do niego gondolę, wózek albo mnóstwo bagaży na wakacyjny wyjazd. W dodatku bagażnik ma regularne kształty, które ułatwiają maksymalne wykorzystanie dostępnej przestrzeni, natomiast z udogodnień znajdziemy oświetlenie, haczyki czy przejście na długie przedmioty na środku kanapy. Za 465 złotych możemy wykupić pakiet Easy Plug-In dzięki któremu w bagażniku znajdzie się gniazdo 12 V oraz gniazdo 230 V. Świetna sprawa jeśli korzystacie z lodówki samochodowej albo po prostu potrzebujecie naładować jakieś urządzenie do czego potrzebowalibyście przetwornicy.

Silnik i właściwości jezdne

Do naszej redakcji trafiła najmocniejsza odmiana, która wyposażona została w dwulitrowego turbodoładowanego benzyniaka generującego moc 190 koni mechanicznych przy 4.200 obrotach oraz maksymalny moment obrotowy 320 Nm w zakresie od 1.500 do 4.100 obrotów. Topowy wariant zestawiono z napędem na wszystkie koła oraz siedmiostopniową automatyczną przekładnią DSG, dzięki czemu niezależnie od warunków na drodze możecie być pewni, że trakcja będzie znakomita a komfort podróżowania bardzo wysoki.

W takiej konfiguracji Seat Ateca rozpędza się do pierwszej setki w czasie 7 sekund a osiągnięcie tak dobrego wyniku ułatwia procedura startu. Nie pomyliliśmy się, bo Seat Ateca został wyposażony w Launch Control, który nie tylko jest bardzo łatwo aktywować, ale który sprawia, że start odbywa się niezwykle dynamicznie. Można zastanawiać się po co właściwie procedura startu w takim SUV-ie i prawdę mówiąc to poza zabawą w czasie testów dziennikarskich raczej jest to kompletnie zbędny bajer.

Sam silnik jest naprawdę świetny. Dwulitrowy benzyniak ma świetną kulturę pracy i jest bardzo elastyczny, dzięki czemu właściwie w każdym momencie mamy zapas mocy i momentu obrotowego, aby nagle przyspieszyć. Wystarczy mocniej wcisnąć pedał przyspieszenia i Ateca natychmiast pokazuje, że tylko czekała na to aż kierowca postanowi wykorzystać potencjał jakim dysponuje. Tylko trzeba wziąć tutaj pod uwagę, że zapędy kierowcy nieco studzi DSG.

Do przymulonej pracy przekładni DSG zdążyliśmy się już przyzwyczaić i wynika to wyłącznie z konieczności ograniczenia norm emisji spalin. Z tymże akurat w przypadku Seata Ateca taka charakterystyka pracy przekładni naprawdę nam pasowała i w codziennej jeździe zupełnie nie zwracaliśmy na to uwagi. Oczywiście trzeba mieć to na uwadze kiedy musimy gwałtownie ruszyć z miejsca albo przyspieszyć, bo wówczas skrzynia potrzebuje chwili na ogarnięcie się, ale jak już to zrobi to Ateca ochoczo rwie się do przodu i trzeba uważać, żeby nagle nie przekroczyć prędkości. Zwłaszcza w mieście. Jeśli komuś przeszkadza taka praca to wystarczy przełączyć się w tryb Sport. Wówczas skrzynia działa ze zdecydowanie większym animuszem.

I może właśnie dlatego na co dzień Ateca nie sprawia wrażenia tak dynamicznej. Inżynierom udało się znaleźć fajny kompromis. W codziennej jeździe Seat Ateca jest bardzo komfortowy i zupełnie nie nastraja do agresywnej jazdy, ale jeśli tylko przyciśniecie nieco mocniej pedał przyspieszenia to potrafi pokazać pazur. A jeśli wciąż komuś to nie wystarcza to zawsze można wybrać Cuprę Ateca, która ma już 300 KM.

W wersji z napędem 4Drive otrzymujemy aż sześć profili jazdy: Normal, Sport, Eco, Individual, Snow oraz off-road. Tryby jazdy pozwalają zmienić reakcję silnika, siłę wspomagania kierownicy, zachowanie skrzyni biegów czy pracę zawieszenia adaptacyjnego. Tradycyjnie najbardziej odpowiadał nam tryb indywidualny, który można samodzielnie skonfigurować i dostosować do własnych preferencji. Szkoda tylko, że po uruchomieniu silnika zawsze włączał się tryb Normal i za każdym razem musieliśmy przełączać się w skonfigurowany przez nas tryb.

Byliśmy zaskoczeni jak dobrze Ateca radzi sobie w zakrętach. Czuć, że w wersji FR hiszpański SUV jest sztywniejszy i bardziej zwarty, dzięki czemu jazda w zakrętach to przyjemność. Pomaga w tym również bezpośredni układ kierowniczy, który naszym zdaniem mógłby pracować z nieco większym oporem, ale tutaj akurat można to nieco zwiększyć w trybach jazdy. Odradzamy wybór 19-sto calowych obręczy, które sprawiają, że Seat Ateca prezentuje się świetnie, ale na gorszych nawierzchniach albo poprzecznych nierównościach znacząco obniża komfort podróżowania.

A jak wygląda kwestia spalania? Ciężki SUV, napęd na wszystkie koła i mocny benzyniak pod maską nie wróżą specjalnie oszczędnego zestawu. W mieście przejechaliśmy prawie 300 kilometrów i średnie zużycie paliwa z tego dystansu wyniosło 9,6 litra. Na krótkich odcinkach i w korkach bez problemu przekroczymy 10 litrów, natomiast przy bardziej płynnej jeździe można zejść poniżej 9 litrów. Zdecydowanie lepiej jest poza miastem. Przy prędkości 100 km/h zużycie paliwa wynosi niecałe 6 litrów, natomiast przy 120 km/h wzrośnie do 7,0 – 7,5 litra. Na autostradzie trzeba się przygotować na wartości zbliżone do 9 litrów.

Cennik

Cennik otwiera wersja wyceniona na zaledwie 95 100 złotych co w obecnych czasach jest szokująco niską ceną, więc przyjrzymy się tej ofercie nieco bliżej. Bazową wersją wyposażenia jest Reference, które oferowane jest wyłącznie z trzycylindrowym silnikiem 1.0 TSI o mocy 110 koni mechanicznych. Jeśli zupełnie nie zwracacie uwagi na dynamikę i nie przeraża Was przyspieszenie do setki w czasie 11,4 sekundy to przejdziemy teraz do wyposażenia.

W standardzie wersji Reference otrzymujemy m.in.: ogranicznik prędkości, tempomat, asystent podjazdu (Hill Hold), elektroniczną blokadę mechanizmu różnicowego XDS, manualną klimatyzację Climatic, wirtualny kokpit z ekranem 8” (od IV kwartału 2022), elektromechaniczny hamulec postojowy, elektrycznie regulowane lusterka boczne, system bezkluczykowego uruchamiania samochodu, system multimedialny z ekranem o wielkości 8,25 cala, sportową wielofunkcyjną kierownicę obszytą skórą, podłokietnik z przodu z regulacją i zintegrowanym schowkiem, uchwyt na napoje z przodu, gniazdo 12V, pełne przednie światła LED, składaną i dzieloną tylną kanapę czy fotel kierowcy z regulacją wysokości.

Szczerze mówiąc to otrzymujemy naprawdę fajnie wyposażony samochód a warto tutaj zwrócić uwagę, że wyposażenie opcjonalne zawiera na przykład automatyczną klimatyzację, czujniki parkowania czy fotel kierowcy i pasażera z regulacją wysokości i podparcia odcinka lędźwiowego. Wielu producentów mocno ogranicza możliwości konfiguracyjne, zwłaszcza tych bazowych wersji a tutaj Seat podchodzi do tematu bardzo uczciwie. Wypadałoby dorzucić jeszcze lakier metalizowany, więc za 103 tysiące mamy naprawdę przestronne i nieźle wyposażone auto. Tylko trzeba mieć na uwadze, że z silnikiem 1.0 TSI 110 KM nie będzie to zbyt dynamiczne auto, ale pewnie wielu kierowcom to wystarczy.

Pozostałe wersje silnikowe zaczynają się od wyposażenia Style. Optymalnym wyborem wydaje się 1.5 TSI 150 KM, która w wersji z manualną skrzynią biegów została wyceniona na przynajmniej 118 100 złotych, natomiast automat wymaga tutaj dopłaty 10 300 złotych. Topowa wersja FR to już wydatek 147 200 złotych. Jeśli pokonujecie bardzo dużo kilometrów w trasie to dobrym wyborem będzie silnik 2.0 TDI 150 KM, który z manualem kosztuje 128 400 złotych, natomiast z automatem już 138 700 złotych. Diesel z napędem 4Drive, który dostępny jest w wersji Xperience oraz FR, został wyceniony na odpowiednio 168 300 złotych oraz 171 900 złotych.

Wróćmy jednak do naszego egzemplarza prasowego. To Seat Ateca 2.0 TSI 190 KM DSG 4Drive w wersji wyposażenia FR, która rozpoczyna się od 165 500 złotych i jak przystało na topowy wariant jest on naprawdę bardzo bogato wyposażony. W standardzie otrzymujemy m.in.:  Seat Drive Profile (6 profili jazdy), asystenta pasa ruchu, predykcyjny tempomat (dostosowywanie prędkości do znaków drogowych i danych nawigacji), asystenta parkowania z czujnikami parkowania z przodu i z tyłu, kamerę cofania, progresywne wspomaganie układu kierowniczego, system multimedialny z nawigacją i 9,2” ekranem (Navi System+), pakiet diodowego oświetlenia wnętrza, zewnętrzny pakiet FR czy 18-calowe obręcze kół. Nasz egzemplarz został dodatkowo wyposażony w m.in.: sportowe fotele skórzane za 5 551 złotych, adaptacyjne zawieszenie za 3 852 złotych, system kamer 360 z widokiem z góry za 2 600 złotych, wirtualny kokpit z ekranem 10,25 cala za 1 491 złotych, elektrycznie i bezdotykowo otwieraną klapę bagażnika za 2 316 złotych, podgrzewaną przednia szybę za 1 699 złotych, system nagłośnienia BeatsAudio za 2 404 złote, otwierany dach panoramiczny za 4 676 złotych czy 19-sto calowe obręcze kół za 3 684 złote.

Wiadomo, że samochody z parków prasowych są obficie wyposażone i nie ma co podawać ostatecznej ceny prezentowanego egzemplarza, bo został wyposażony w praktycznie wszystko. Rozsądnie skonfigurowana wersja FR to wydatek w okolicach 175 – 180 tysięcy złotych.

Podsumowanie

Seat Ateca to wciąż bardzo ciekawa propozycja. Prezentowany egzemplarz z najmocniejszym benzynowym silnikiem i w wersji FR zapewnia nie tylko znakomite osiągi, ale również bardzo bogate wyposażenie. Jeśli zdecydujecie się na inny wariant to w standardzie otrzymujecie bardzo dobre światła wykonane w technologii LED, przestronne i funkcjonalne wnętrze, które sprawia, że Ateca jest idealnym rodzinnym samochodem.

Nie jest ani za dużo, ani za mała. Świetnie sprawdza się zarówno w mieście, jak i w trasie, a dzięki pojemnemu bagażnikowi, bez problemów zapakujecie się na rodzinny wyjazd. Nie bez znaczenia jest wyższy prześwit, który ułatwia podjeżdżanie pod wysokie krawężniki albo zjechanie na nieutwardzone drogi.

Zmiany dokonane przy okazji ostatniego odświeżenia modelu wyszły Seatowi na dobre. Pod względem stylistycznym Ateca sporo zyskała, dzięki czemu prezentuje się nowocześniej i bardziej drapieżnie. Z drugiej strony pojawiły się nowe multimedia a lista wyposażenia jest bardziej obszerna, więc również pod tym względem Ateca bardzo dużo zyskała.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Seat Ateca FR 2.0 TSI 190 KM DSG 4Drive – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1984 ccm
Maksymalna moc:190 KM przy 4.200 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:320 Nm w zakresie 1.500 – 4.100 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, siedmiostopniowa, napęd na wszystkie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:7,0 s
Prędkość maksymalna:214 km/h
Średnie spalanie (w cyklu mieszanym):7,7 – 8,3 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:55 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4381/1615/1841
Pojemność bagażnika:485 l

Cennik

Seat Ateca – cennik
SilnikReferenceStyleXperienceFR
1.0 TSI 110 KM M695 100 zł
1.5 TSI 150 KM M6118 100 zł132 600 zł136 200 zł
1.5 TSI 150 KM DSG128 400 zł142 900 zł146 500 zł
2.0 TSI 190 KM DSG 4Drive147 200 zł161 900 zł165 500 zł
2.0 TDI 150 KM M6128 400 zł143 000 zł146 600 zł
2.0 TDI 150 KM DSG138 700 zł153 300 zł156 900 zł
2.0 TDI 150 KM DSG 4Drive168 300 zł171 900 zł