Motoryzacja to nasza pasja

Blog motoryzacyjny moto-przestrzen.pl | Testy samochodów, nowości, opinie

Akcesoria

Alkomat AlcoSense Excel | Recenzja | Test

Dzień Wszystkich Świętych to jeden z najtragiczniejszych dni w roku. W tych dniach policja tradycyjnie przeprowadza kilkudniową akcję Znicz, która ma zwiększyć bezpieczeństwo na naszych drogach i wyeliminować z ruchu nieodpowiedzialnych kierowców. Zawsze mamy nadzieję, że sytuacja na naszych drogach będzie lepsza, ale tegoroczna akcja Znicz ponownie okazała się rekordowa pod względem zatrzymanych nietrzeźwych kierowców.

Z roku na rok mamy coraz mniej wypadków a ostatnie zmiany w taryfikatorze sprawiły, że duża część kierowców zdecydowanie łagodniej obchodzi się z pedałem przyspieszenia. Oczywiście wciąż jest zbyt wielu krewkich kierowców, ale wreszcie coś ruszyło się w dobrym kierunku i być może w ciągu kilku lat na naszych drogach będzie zdecydowanie bezpieczniej. Niestety cały czar pryska wtedy kiedy spojrzymy na statystki nietrzeźwych kierowców, które są zatrważające. Z jakiegoś powodu ludzie niczego sobie nie robią z coraz ostrzejszych kar za jazdę na podwójnym gazie a w każdym miesiącu policja zatrzymuje po kilka tysięcy pijanych kierowców!

Właśnie dlatego alkomat to urządzenie, które powinien mieć każdy kierowca. Nawet jeśli sami nie będziecie go potrzebowali w danej sytuacji to zawsze możecie poratować swoich bliskich. Nie warto oszczędzać na bezpieczeństwie swoim oraz swoich bliskich, ale z tego co sami zauważyliśmy to wciąż niewielu kierowców posiada takie urządzenie w swoim samochodzie. Z drugiej strony zawsze kiedy mieliśmy przy sobie alkomat to nasi znajomi chętnie z niego korzystali. Wkrótce wszyscy będą szukać prezentów świątecznych i może warto zastanowić się nad tym czy ktoś z Waszych bliskich nie potrzebowałby alkomatu.

I tutaj dochodzimy do bohatera naszego testu. Na łamach naszego portalu testowaliśmy już wiele alkomatów, zarówno półprzewodnikowych, jak i elektrochemicznych. Tym razem w nasze ręce trafił alkomat AlcoSense Excel, który kosztuje 549,99 złotych i wyróżnia się na tle konkurencji kilkoma ciekawymi rozwiązaniami. Czy warto rozważyć zakup AlcoSense Excel?

Skutków spożywania alkoholu nie da się uogólnić

Trzeba pamiętać o tym, że każda osoba trawi alkohol inaczej. Mało tego. Dana osoba spala go w rożny sposób w zależności od tego w jaki sposób piła, co jadła, jak się czuje itd. Czynników wpływających na trawienie alkoholu jest bardzo dużo i jedynym sensownym sposobem weryfikacji swojego stanu jest właśnie alkomat.

Ale ten prawdziwy a nie jakiś wirtualny. Zupełnie nie rozumiemy jak można w ogóle korzystać z tego typu rozwiązań, które naszym zdaniem powinny być całkowicie zabronione. Zawsze będziemy apelowali, aby nie korzystać z takich mądrych kalkulatorów, które nierzadko działają na podstawie jakiś algorytmów, których w żaden sposób nie da się przeanalizować. Zresztą trzeba też wyraźnie powiedzieć, że nikt nie weźmie odpowiedzialności za to, że mieliście w swoim organizmie więcej alkoholu niż wskazał Wam wirtualny alkomat.

To samo dotyczy własnych odczuć. Wciąż wielu kierowców uważa, że po suto zakrapianej imprezie wystarczy się wyspać i cały alkohol magicznie wyparuje z organizmu. Niestety to bardzo błędne podejście, bo nawet jeśli czujemy się dobrze, w naszym organizmie może być naprawdę spora dawka alkoholu. Nie zawsze możemy też przebadać się na komisariacie, bo ten może znajdować się kilka kilometrów od nas. W takiej sytuacji alkomat jest jedynym rozwiązaniem.

Budowa

Być może wyszedł nam trochę przydługi wstęp, ale problem pijanych kierowców jest bardzo poważny i najważniejsza jest edukacja, aby świadomość kierowców była coraz większa. Wróćmy teraz do bohatera naszego testu, czyli AlcoSense Excel.

AlcoSense Excel na pewno wyróżnia się budową, ponieważ większość producentów stara się zmniejszać swoje urządzenia i na tle konkurencji prezentowany alkomat wygląda dość topornie. Urządzenie ma wysokość 107 milimetrów, szerokość 55 milimetrów oraz grubość 29 milimetrów a razem z bateriami waży 147 gramów. Początkowo myśleliśmy, że jest trochę zbyt duży i ciężki, ale okazało się, że AlcoSense Excel jest naprawdę bardzo poręczny.

Sam alkomat zbudowany jest z bardzo dobrej jakości materiałów, dzięki którym sprawia wrażenie bardzo solidnego. Na froncie mamy kolorowy ekran o przekątnej 1,8 cala oraz trzy przyciski funkcyjne, które służą do obsługi alkomatu. Z lewej strony obudowy mamy jeszcze port microUSB, który służy do aktualizacji urządzenia. To również wyróżnia AlcoSense Excel, ponieważ rzadko kiedy producent umożliwia samodzielną aktualizację oprogramowania, natomiast samego producenta należy pochwalić, że cały czas rozwija swoje urządzenie. Jedyne co może budzić obawy to błyszczący plastik, który może być dość podatny na zarysowania.

Producent zastosował tutaj ciekawe rozwiązanie polegające na konieczności rozsunięcia obudowy przed wykonaniem pomiaru. Ten zabieg jest bardzo sensowny, ponieważ dzięki temu otwór ustnika jest lepiej zabezpieczony przed ewentualnym zabrudzeniem. Nawet jeśli nie macie etui, możecie być pewni, że sensor odpowiadający za prawidłowość pomiarów nie zostanie w żaden sposób zabrudzony. Wiele osób zupełnie o tym nie myśli, ale trzeba dbać również o to, aby do środka alkomatu nie dostały się żadne zabrudzenia, które mogłyby mieć wpływ na uzyskiwane pomiary. Sam ustnik jest oczywiście podświetlony, więc nie ma problemu z korzystaniem z urządzenia choćby na nieoświetlonym parkingu.

Sercem alkomatu jest sensor. W przypadku AlcoSense Excel mamy do czynienia z czujnikiem elektrochemicznym, który w porównaniu do tańszego sensora półprzewodnikowego, wyróżnia się większą trwałością a także dokładnością wykonywanych pomiarów. Producent zastosował tutaj czujnik o wielkości 64 mm2, który zapewnia wysoką dokładność i powtarzalność pomiarów. Dla porównania, policyjne alkomaty mają czujnik o powierzchni 200 mm2, natomiast w alkomatach osobistych aż tak duże czujniki nie są potrzebne.

Bardzo ważna jest kwestia dokładności, która w przypadku AlcoSense Excel wynosi +0.15‰BAC, -0.00‰BAC. Co to właściwie oznacza i dlaczego jest to aż takie istotne? Większość alkomatów ma tolerancję pomiarów zarówno w górę, jak i w dół. Oznacza to, że otrzymując przykładowo wynik 0,18 ‰ z tolerancją ± 0,07 ‰, możemy mieć w organizmie zarówno 0,11 ‰, jak i 0,25 ‰. Jak sami widzicie, w takiej sytuacji ma to gigantyczne znacznie, bo nie mamy do końca pewności co do tego czy na pewno możemy wsiąść za kółko. Oczywiście, najlepiej wsiąść dopiero jak na alkomacie zobaczymy 0,00 ‰. AlcoSense Excel ma tolerancję tylko w górę, co oznacza, że wynik może być zawyżony, ale nigdy nie jest zaniżony. To znaczy, że jeśli pojawi się wynik 0,18 ‰ to w organizmie nie mamy więcej.

Dane techniczne

Specyfikacja urządzenia – AlcoSense Excel

Wskazania0,00 – 4,00 ‰
Dokładność-0,00 / + 0,15 ‰ przy 0,5 ‰ BAC
Sensorczujnik elektrochemiczny, powierzchnia 64 mm2
ZasilanieTrzy baterie alkaliczne AAA 1,5V
Wymiary (sz./wys./gł.)55 x 107 x 29 mm
Waga147 g z bateriami
KalibracjaCo 12 miesięcy
Wymagany ustnikTak
Inne:Automatyczne czyszczenie czujnika
Badanie próbki powietrza
Kompensacja temperatury urządzenia
Ochrona czujnika przed przeciążeniem
Możliwość ręcznego ustawienia poziomu wskazań
Pamięć do 24 pomiarów

Obsługa

Obsługa alkomatu jest znakomita. Mamy duży ekran oraz duże przyciski funkcyjne. Bardzo ważne, że całe menu jest w języku polskim i nie mamy tutaj żadnych niezrozumiałych skrótów, dzięki czemu wszystko jest klarowne i nie musimy czytać instrukcji obsługi, aby wiedzieć o co właściwie chodzi. Jednym przyciskiem poruszamy się w górę, drugim w dół a trzecim zatwierdzamy nasz wybór. Proste? Pewnie, ale nie każde urządzenie konkurencji ma aż tak intuicyjną i prostą obsługę. Jeśli zastanawiacie się jak można utrudnić poruszanie się po menu to sprawdźcie to sami. Wystarczy pójść od sklepu z elektroniką i spróbować przeklikać sobie menu. Jesteśmy pewni, że w przypadku niektórych alkomatów nawet nie uda się Wam go włączyć. Tutaj jest zupełnie inaczej i warto to podkreślić.

Na menu warto się chwilę zatrzymać, bo to kolejna kwestia, która wyróżnia AlcoSense Excel. Jedną z najważniejszych jest możliwość samodzielnego ustawienia limitu alkoholu w organizmie, dzięki czemu wyjeżdżając zagranicę możemy ustawić limit i dzięki temu unikniemy pomyłek. Na szczęście nie trzeba wszystkiego pamiętać. Producent w instrukcji obsługi podaje informacje o limitach dla europejskich krajów, dzięki czemu nie musimy tych informacji wyszukiwać samodzielnie.

Możemy też przejrzeć ostatnie 24 wyniki, ale niestety nie mamy informacji o dacie i godzinie wykonania pomiaru. Takie informacje dostępne są w wyższych modelach – Pro i Ultra. Ostatnią pozycją o której warto tutaj wspomnieć jest możliwość ręcznej aktualizacji urządzenia, czyli coś czego raczej nie oferują konkurenci. Sama aktualizacja jest banalnie prosta i zajmuje kilka minut.

Alkomat wymaga kalibracji co 12 miesięcy co oczywiście zostanie zakomunikowane na ekranie urządzenia, jednak już na miesiąc przed tym terminem zostaną wyświetlane powiadomienia. Świetna sprawa, bo jeśli rzadko używacie alkomatu to możecie o tym zapomnieć a tutaj będzie trochę czasu na to, aby wysłać go do kalibracji. Za taką usługę trzeba zapłacić 99,99 złotych.

Jak to działa?

Alkomat możemy uruchomić na dwa sposoby – wciskamy przycisk lub rozsuwamy obudowę. Jeśli chcemy pogmerać w ustawieniach to lepszym rozwiązaniem jest włączenie urządzenia przyciskiem, ponieważ w takiej sytuacji czujnik cały czas jest chroniony. Jeśli chcemy wykonać pomiar to wygodniej jest od razu rozsunąć obudowę, bo wtedy omijamy jeden krok.

Po rozsunięciu obudowy, ukaże się nam podświetlony otwór w którym należy umieścić ustnik. Ustnik wkładamy pod delikatnym kątem, dzięki czemu ekran jest trochę bardziej oddalony od twarzy i jesteśmy w stanie kontrolować to co się na nim wyświetla. Urządzenie jest gotowe do wykonania pomiaru w ciągu kilku sekund. W tym czasie na ekranie zostaną wyświetlone krótkie informacje na temat ustawionego limitu, konieczności odczekania 30 minut od spożycia alkoholu oraz informacja, że w ciągu 90 minut od zakończenia spożywania, poziom alkoholu w organizmie może ulegać gwałtownym zmianom.

W zestawie otrzymujemy pięć profesjonalnych ustników jednoprzepływowych, które spełniają normy EN16280 i NF. Takie ustniki są droższe dlatego, że posiadają specjalny wentyl jednoprzepływowy który chroni użytkownika przed wprowadzeniem oparów z poprzedniego testu i zabezpiecza czujnik przed potencjalnym zniszczeniem. Różnicę względem zwykłych ustników można bardzo łatwo zauważyć. O ile w tanich ustnikach powietrze możemy wdmuchiwać i wciągać, o tyle w profesjonalnych nie mamy możliwości wciągnięcia powietrza. Ruch powietrza odbywa się tylko w jedną stronę.

Urządzenie jest włączone, mamy włożony ustnik, więc nadszedł czas na wykonanie pomiaru. Nabieramy powietrza a następnie dmuchamy ze średnią siłą aż do momentu kiedy usłyszymy sygnał dźwiękowy. Wynik pojawia się w ciągu kilku sekund i jest bardzo wyraźnie określony. Pojawia się nie tylko czytelna wartość uzyskanego pomiaru, ale cały ekran zmienia swój kolor w zależności od tego w jakim zakresie znajduje się wynik naszego pomiaru.

Jeśli w naszym organizmie znajdują się śladowe ilości alkoholu lub nie ma go wcale, ekran podświetla się na zielono. Jeśli alkomat wykrył alkohol, ale nie przekracza on dopuszczalnego limitu to wówczas ekran zmieni kolor na pomarańczowy. Jeśli zmierzona zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu przekracza dopuszczalny limit to w takiej sytuacji ekran będzie miał kolor czerwony i dodatkowo pojawi się ikonka zakazu prowadzenia samochodu.

AlcoSense Excel wyposażono w detektor ciśnienia i objętości próbki powietrza. Co to oznacza? W tańszych alkomatach stosowany jest zegar, który odmierza czas przez jaki wdmuchujemy powietrze do ustnika i na tej podstawie sygnalizuje zakończenie procesu. W droższych alkomatach mamy już czujniki, które czuwają nad tym, aby pobrana została odpowiednia próbka. Konkretniej chodzi o pobranie jednego litra powietrza, dzięki czemu pomiar zostanie przeprowadzony na dawce pochodzącej z głębi płuc i będzie on najbardziej wiarygodny. To bardzo ważne zabezpieczenie.

Ochrona przed przeciążeniem

AlcoSense Excel wyposażono w specjalne zabezpieczenie polegające na ochronie przed niedokładnym pomiarem wynikającym z przeciążenia czujnika. Zasady wykonywania pomiarów w alkomatach są dość jasne i należy się ich ściśle trzymać, jeśli zależy nam na tym, aby nie uszkodzić urządzenia. No ale wiadomo jak wygląda rzeczywistość i czasem komuś może się pospieszyć, dlatego producent zastosował tutaj pewne zabezpieczenie.

Jeśli stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu jest zbyt wysokie to może to prowadzić do chwilowego rozregulowania czujnika i uzyskiwania nieprawidłowych pomiarów. Ze względów bezpieczeństwa, alkomat AlcoSense Excel przechodzi w takiej sytuacji w tryb ochronny, który trwa 24 godziny. W tym czasie sensor ma czas na pełną autoregenerację. Jeśli korzystacie z alkomatu tak jak należy to robić to możecie być spokojni o to, że taka blokada nie zostanie aktywowana.

Podsumowanie

AlcoSense Excel to bardzo dobry alkomat elektrochemiczny, który wyróżniony został wieloma nagrodami i w czasie naszego testu przekonaliśmy się, że nie zostały one przyznane na wyrost. Urządzenie spełnia normę ISO 13485, czyli jest zgodne z normami spełnianymi przez wyroby medyczne, dzięki czemu macie pewność, że zagwarantuje Wam najwyższą jakość. Niewątpliwie najważniejszymi cechami AlcoSense Excel jest możliwość samodzielnego ustawienia limitu alkoholu w wydychanym powietrzu oraz zabezpieczenie przed zaniżeniem wyniku pomiaru, które w niektórych sytuacjach może zrobić ogromną różnicę. Zwłaszcza jeśli wynik jest niejako na granicy a komuś bardzo się spieszy, aby jednak wsiąść za kółko.

Alkomat kosztuje całkiem sporo, bo 549,99 złotych, ale jeśli chodzi o wysokiej klasy alkomaty elektrochemiczne to trzeba przygotować się na wydatek kilkuset złotych. Oczywiście można kupić tańszy alkomat, ale można kupić też zdecydowanie droższy. Wszystko zależy od tego na co możecie sobie pozwolić, jednak naszym zdaniem na bezpieczeństwie nie warto oszczędzać.

Ze swojej strony możemy polecić Wam AlcoSense Excel z czystym sumieniem. To świetne urządzenie, które zapewnia wysoką dokładność i powtarzalność pomiarów, natomiast sama konstrukcja gwarantuje ochronę najważniejszego elementy, czyli sensora.