Ssangyong XLV 1.6 128 KM

Ssangyong XLV produkowany jest już od blisko trzech lat, jednak spotkanie tego samochodu na naszych ulicach praktycznie graniczy z cudem. W Warszawie można natknąć się na pojedyncze egzemplarze modelu Tivoli, ale nie przypominamy sobie, abyśmy kiedykolwiek zauważyli na stołecznych ulicach XLV i chyba nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie miało się coś zmienić. Po prawie trzech latach nadszedł czas na kolejne spotkanie z „powiększonym” Tivoli.

Stylistyka

XLV raczej nie jest samochodem, który budzi jakieś emocje i staje się obiektem pożądania potencjalnych nabywców. Oczywiście w porównaniu do tego co Koreańczycy prezentowali w przeszłości jest to wręcz niesamowita różnica i wreszcie nie są to samochody, które wolelibyśmy stawiać gdzieś z dala od domu.

Mamy tutaj do czynienia z całkiem ciekawym modelem, który poza tylną częścią bardzo łatwo pomylić z Tivoli. Być może to właśnie największy problem z XLV. Przedłużona część nadwozia wygląda trochę jakby była nieco nienaturalnie doczepiona do reszty samochodu. Zresztą wystarczy spojrzeć na samochód z boku, aby zacząć się zastanawiać, że coś jest nie tak. Może za jakiś czas Koreańczycy zdecydują się na jakieś odświeżenie modelu i wówczas poprawią ten element.

Wnętrze i wyposażenie

Wnętrze może nie zachwyca nowoczesnością i efektownym designem, ale trzeba przyznać, że jest bardzo poprawne i ergonomiczne. W większości miejsc natrafimy na twardy plastik lub elementy ozdobne wykonane z plastiku pokrytego tak zwaną fortepianową czernią, ale gdzieniegdzie znajdziemy również nieco przyjemniejsze materiały. Nie prezentuje się to źle. Tym bardziej, że wszystko zostało dobrze spasowane, więc nie trzeba się martwić jakimiś dziwnymi odgłosami dochodzącymi z kokpitu. Prawdę mówiąc to najgorsze wrażenie robi tutaj pomarańczowe podświetlanie kojarzące się ze starymi samochodami i wielki fragment błyszczącego plastiki z niewielkimi przyciskami na konsoli środkowej i ogromnym pokrętłem do regulacji nawiewu. Wygląda to nie tylko dziwacznie, ale z pewnością po jakimś czasie wszystko będzie posiadało bardzo widoczne ślady zarysowań. Reszta nie budzi naszych większych zastrzeżeń.

Jedną z najważniejszych zalet XLV jest bardzo przestronne wnętrze, dzięki któremu może on z powodzeniem wypełniać zadania samochodu rodzinnego. Bez najmniejszych problemów zmieści się w nim pięć dorosłych osób, które mogą liczyć na wystarczająco dużo przestrzeni zarówno na nogi jak i nad głowami. Do tego dochodzi ogromnych rozmiarów bagażnik, którego pojemność wynosi aż 720 litrów, jednak jest to pojemność do podsufitki a nie do rolety, więc w rzeczywistości jest on mniejszy. Zresztą wystarczy otworzyć klapę bagażnika, aby przekonać się, że o tak znakomitej pojemności mowy być nie może. Dodatkowym problemem mogą być nadkola, które nieco utrudniają wykorzystanie dostępnej przestrzeni.

Generalnie XLV jest naprawdę ciekawym samochodem. Kierowca bez większych problemów znajdzie dla siebie odpowiednią pozycję, chociaż można byłoby tutaj nieco narzekać na zbyt krótkie siedziska. Dostęp i obsługa poszczególnych funkcji samochodu jest prosta i intuicyjna, natomiast nieprzekombinowany kokpit sprawia, że odnajdą się tutaj zarówno młodsze jak i starsze osoby.

Prezentowany egzemplarz to dobrze wyposażona wersja, jednak to i tak zaledwie część tego co oferuje obecnie Ssangyong. Pewnym problemem może być jeszcze sama jakość tych systemów. Mamy tutaj na myśli chociażby system multimedialny. Jest lepszy niż kiedyś, ale wciąż brakuje mu bardzo dużo do obecnych standardów. Niby jest przejrzysty, ale w dużej mierze wynika to z tego, że jest niezbyt rozbudowany. Dzięki temu jest prosty w obsłudze, ale z drugiej strony przyzwyczailiśmy się do tego, że obecnie systemy mają rozbudowane menu i ciekawą szatę graficzną. Tutaj tego nie znajdziemy, ale na pocieszenie powiemy, że obsługuje Apple CarPlay i Android Auto. Kolejnym dobrym przykładem jest klimatyzacja. Teoretycznie mamy system dwustrefowy, jednak z jakiegoś powodu zaoszczędzono na nawiewach dla tylnego rzędu. Jak widać pole do poprawy wciąż jest, ale już teraz jest naprawdę nieźle.

Silnik i właściwości jezdne

Jeździliśmy już modelem napędzanym silnikiem diesla, który zrobił na nas naprawdę dobre wrażenie. Po blisko trzech latach od tamtego testu nadszedł czas, aby przekonać się jak z XLV radzi sobie druga oferowana przez Koreańczyków jednostka napędowa, czyli wolnossący benzyniak o pojemności 1.6 litra.

Teoretycznie powinien być to całkiem dobry wybór do miasta. Brak turbosprężarki to brak kosztownych napraw, ale z drugiej strony wiąże się to z brakiem odpowiedniej dynamiki, którą zapewniałby duży moment obrotowy. Może sytuacja nie jest jeszcze taka zła jeśli lubimy spokojną jazdę i nie obciążamy zbytnio samochodu, ale jeśli spróbujemy jeździć dynamicznie czy postanowimy wykorzystać obszerne wnętrze to wówczas nie będzie już tak dobrze. Jednostka napędowa ma moc 128 koni mechanicznych i generuje moment obrotowy 160 Nm, więc o jakiejś ponadprzeciętnej elastyczności mowy być nie może. To typowy wolnossący benzyniak, który trzeba utrzymywać na wysokich obrotach, aby wykrzesać z niego trochę potencjału. I może nie byłoby w tym nic złego gdyby silnik brzmiał trochę lepiej lub kabina pasażerska została lepiej wyciszona. Obecnie próba dynamicznej jazdy wiąże się z niezbyt przyjemnymi odgłosami wycia silnika. Wyprzedzanie musi być poprzedzone redukcją do 3 lub 4 biegu, natomiast nabieranie prędkości na drogach szybkiego ruchu wymaga cierpliwości. Ssangyong XLV nie jest i raczej nigdy nie będzie mistrzem dynamiki, więc najlepiej jest się z tym pogodzić i nauczyć się jeździć spokojnie.

Sześciobiegowa manualna skrzynia biegów została zestrojona tak, aby spróbować wykrzesać z jednostki napędowej możliwie najlepsze osiągi. W telegraficznym skrócie – biegi są dość krótkie, czyli musimy stosunkowo często wachlować lewarkiem zmiany biegów, który nie należy do najbardziej precyzyjnych. Do tego dochodzi jeszcze kwestia obrotów jednostki napędowej na drogach szybkiego ruchu, które są już dość wysokie co wiąże się ze znacznym hałasem w kabinie pasażerskiej.

Nierzadko jest tak, że jednostki niezapewniające dobrych osiągów nadrabiają tę przypadłość niskim zapotrzebowaniem na paliwo. W tym przypadku jest zupełnie odwrotnie. Osiągi są takie sobie, a zużycie paliwa jest naprawdę wysokie. Co prawda w mieście uzyskaliśmy niższe spalanie niż deklaruje producent, ale to marne pocieszenie jak na to, że na ekranie komputera pokładowego pojawiały się wartości przekraczające 9 litrów. W czasie spokojnej jazdy poza miastem można osiągnąć wyniki w granicach 5,8 – 6,3 litra. To już prezentuje się trochę lepiej, ale wolnossący benzyniak to idealne rozwiązanie do miasta i to właśnie w nim spędzi przeważającą część swojego życia. Na szczęście Ssangyong oferuje do XLV instalację LPG, która kosztuje 3.600 złotych, ale naszym zdaniem jest wręcz obowiązkowa w tym modelu. Z pewnością zwróci się bardzo szybko. Kalkulator na stronie Ssangyong wylicza to na mniej niż 20 tysięcy kilometrów.

O tym, że Ssangyong XLV nie jest samochodem lubiącym agresywną jazdę przypomina zawieszenie i układ kierowniczy. Pierwsze zostało zestrojone z myślą o komforcie, więc jest dość miękko co można docenić na gorszych nawierzchniach, ale przy próbach szybszej jazdy wyczuwa się bujanie nadwozia. Drugi jest średnio precyzyjny, jednak posiada trzy tryby jazdy, więc docenią go osoby, które lubią naprawdę silne wspomaganie układu kierowniczego i przykładają mniejszą uwagę do samej precyzji prowadzenia. Widoczność również mogłaby być lepsza. Co prawda duże lusterka zapewniają naprawdę duże pole widzenia, ale z drugiej strony razem z szerokimi słupkami A skutecznie zasłaniają to co może za chwilę pojawić się z lewej lub prawej strony samochodu. To samo można powiedzieć o widoczności do tyłu, którą znacząco ogranicza mała szyba oraz bardzo szerokie słupki C. W tym przypadku dobrze zainwestować w kamerę cofania.

Podsumowanie

Ssangyong XLV z powodzeniem może pełnić rolę samochodu rodzinnego. Jest przestronny, ma duży bagażnik i zapewnia niezły komfort podróżowania. Koreańczyk wciąż ma pewne niedociągnięcia, jednak to już samochód, który może trafić w gusta europejskich klientów. Ssangyong może zachęcać korzystną ceną zakupu, zwłaszcza jeśli ktoś zdecyduje się na zakup egzemplarza z wyprzedaży. Wówczas można trafić na ciekawą ofertę. Jeśli chodzi o prezentowany egzemplarz to warto zainwestować w instalację LPG, która znacząco obniży koszty eksploatacji.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Ssangyong XLV 1.6 128 KM – dane techniczne
Silnik:benzynowy, wolnossący, pojemność 1597 ccm
Maksymalna moc:128 KM przy 6.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:160 Nm przy 4.600 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, pięciobiegowa, napęd na przód
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:b.d.
Prędkość maksymalna:178 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):9,5/5,6/7,1 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:47 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4440/1635/1798 mm
Pojemność bagażnika:720 l

Cennik

Ssangyong XLV
SilnikCrystal BaseCrystalAmberOnyxSapphire
Benzyna 1.6 128 KM 6MT 2WD61 990 zł68 990 zł78 990 zł89 990 zł96 990zł
Diesel 1.6 115 KM 6MT 2WD77 990 zł87 990 zł98 990 zł
Diesel 1.6 115 KM 6AT 4WD118 990 zł