Skoda Scala 1.5 TSI 150 KM DSG

Każdy model w marce sprzedającej tyle samochodów co Skoda ma przed sobą niełatwe zadanie. Tym bardziej jeśli mówimy o modelu, który w pewnym sensie ma zastąpić na rynku znakomicie sprzedającą się Skodę Rapid. W pewnym stopniu, bo Scala nie jest bezpośrednim następcą Rapida, jednak patrząc na oba modele można odnieść zupełnie inne wrażenie.

Scala jest większa, lepiej wyposażona, nowocześniejsza i również droższa. Rapid to samochód bardziej budżetowy, który większości kojarzy się z taksówkami lub samochodami flotowymi. Pod tym względem Scala to zupełnie inny samochód, bo z powodzeniem może pełnić zarówno rolę samochodu służbowego jak i rodzinnego. Na pewno Scala wyznacza nową jakość w Skodzie.

Stylistyka

Skoda Scala została zbudowana na uniwersalnej płycie podłogowej AO MQB, dzięki czemu mierzy 4362 milimetry długości, 1793 milimetrów szerokości i 1471 milimetrów wysokości. Rozstaw osi wynosi 2649 milimetrów co zapewnia sporą ilość miejsca we wnętrzu.

Zacznijmy od tego, że prezentowany egzemplarz w kolorze brązowym Maple nie należy do najbardziej atrakcyjnych w ofercie i my wolelibyśmy wybrać jakiś żywszy kolor. Pomimo tego, jeśli przyjrzymy się jej bliżej to Skoda Scala prezentuje się naprawdę elegancko i nowocześnie.

W przedniej części nadwozia uwagę zwracają dynamicznie zarysowane przednie reflektory, które już w standardzie oferowane są jako reflektory LED Basic. Mamy również prawie pionową atrapę chłodnicy, która została umieszczona stosunkowo nisko i mocno opadającą maskę, dzięki czemu Scala nabiera bardziej drapieżnego charakteru. Dynamiczny charakter podkreślają również ostre rysy nadwozia. W tylnej części ponownie mamy do czynienia z ciekawie zaprojektowanymi światłami, które również są oferowane jako LED Basic już w podstawowej wersji wyposażenia. O ile mogliśmy spodziewać się sporych rozmiarów spojlera nad tylną szybą to już napis „Skoda” na zabarwionej na czarno fragmencie szyby jest pewnym zaskoczeniem. Jak widać, producent chce, aby użytkownicy Skody byli z niej dumni.

Skoda Scala nie jest samochodem przyprawiającym o szybsze bicie serca. Nie jest też samochodem, którego będzie nam zazdrościć nasz sąsiad, ale jest samochodem atrakcyjnym i nowoczesnym, który ma być przede wszystkim uniwersalny i praktyczny. To właśnie uniwersalny i zachowawczy wygląd ma sprawić, że Skoda Scala przyciągnie do salonów mnóstwo klientów. Chyba sami przyznacie, że Scali trudno cokolwiek zarzucić.

Wnętrze i wyposażenie

Kabina pasażerska to zupełnie nowa jakość w wykonaniu Skody. To zupełnie nowy styl projektowania wnętrza, który po raz pierwszy został zaprezentowany właśnie w Scali. Może nie jest to jakaś rewolucja względem tego co widzieliśmy do tej pory, ale z drugiej strony czy ktoś czegoś takiego oczekiwał? Zmiany są potrzebne, bo trzeba iść z duchem czasu, ale czasem wystarczy lekkie odświeżenie i uporządkowanie wnętrza, aby było ono bardziej funkcjonalne i przestronne. I tak jest właśnie w tym przypadku. Na pochwałę zasługują materiały wykończeniowe, które w dużej mierze są miękkie, projektantom świetnie udało się połączyć różnego rodzaju faktury i elementy ozdobne, dzięki czemu całość wygląda spójnie. Jasne dodatki ożywiają wnętrze, aczkolwiek w naszym egzemplarzu widoczne były już pierwsze zabrudzenia, więc pewnie za jakiś czas może wyglądać to niezbyt estetycznie.

To co od razu zwróciło naszą uwagę to ogromna przestrzeń i ekran systemu info-rozrywki, który po raz pierwszy w Skodzie został umieszczony u szczytu deski rozdzielczej i nie jest w nią wbudowany. To rozwiązanie znane u wielu innych producentów i jak widać jest ono na tyle praktyczne, że Skoda również postanowiła zastosować je w swoich samochodach.

Przestrzeń, przestrzeń i jeszcze raz przestrzeń. To jedna z podstawowych zalet Scali. Przednie fotele są bardzo dobrze wyprofilowane i całkiem spore, dzięki czemu w czasie dłuższych podróży kierowca nie powinien odczuwać zmęczenia. Tak jak przystało na Skodę widoczność i pozycja za kierownicą jest wzorowa. Tylna kanapa została nie tylko dobrze wyprofilowana, ale ma wyraźne wgłębienia i długie siedziska, więc pasażerowie podróżujący z tyłu mogą poczuć się bardzo komfortowo. Tym bardziej, że mają mnóstwo miejsca na nogi, a także dodatkowe nawiewy a nawet porty USB-C.

Skoda Scala oferowana jest z wirtualnymi zegarami, które wymagają dopłaty 2 200 złotych, ale już wcześniej mieliśmy okazję przekonać się, że to świetne rozwiązanie. Szkoda tylko, że w naszym egzemplarzu kosztującym bazowo 93 550 złotych nie jest to standardem, bo w podstawie dostajemy tylko analogowe wskaźniki, które przypominają te sprzed kilku lat. To trochę nas rozczarowało.

Wracając do wspomnianego wcześniej ekranu systemu info-rozrywki to nie mamy tutaj jakiś wielkich zmian. To już dobrze znany interfejs, który jest przejrzysty, intuicyjny i szybki w obsłudze. Jedyną zmianą rzucającą się w oczy jest rozmieszczenie dotykowych przycisków po obu stronach ekranu. W naszej wersji nie mieliśmy fabrycznej nawigacji Amundsen (ekran 9,2”, dwa gniazda USB-C) z Virtual Cockpit, które zostało wycenione na 5 250 złotych. Ważniejsza jest tutaj komunikacja z telefonem przez Android Auto i Apple CarPlay, bo obecnie większość osób korzysta z nawigacji w swoich telefonach. A jeśli jesteśmy już przy gniazdach USB typu C to chyba trochę tutaj kogoś poniosło, bo jeśli Wasz telefon nie obsługuje takiego standardu to musicie pomyśleć o jakiejś przejściówce. Rozumiemy, gdyby część gniazd była w nowym standardzie, ale dlaczego od razu wszystkie?

Jak przystało na Skodę, bagażnik jest przepastny. Ma pojemność aż 467 litrów, regularne kształty i mnóstwo praktycznych rozwiązań, które pomagają wykorzystać tak ogromną przestrzeń. Mamy kilka haczyków, w tym haczyki w tyłach kanapy, kieszenie, półeczki czy siatki utrzymujące bagaże w danej pozycji. Ciekawym rozwiązaniem jest siatka od spodu podnoszonej półki, gdzie również możemy umieścić coś niewielkiego. Tych praktycznych rozwiązań jest naprawdę sporo.

Silnik i właściwości jezdne

Skoda Scala oferowana jest z trzema różnymi jednostkami napędowymi – 1.0 TSI (115 KM), 1.5 TSI (150 KM) oraz 1.6 TDI SCR (115 KM), a każdy wariant może być skonfigurowany z sześciobiegową manualną skrzynią biegów lub siedmiostopniową przekładnią automatyczną DSG. W najniższej wersji wyposażenia oferowany jest tylko wariant z silnikiem 1.0 TSI i manualną skrzynią biegów, natomiast pozostałe są dostępne w wersji Ambition oraz Style.

Do naszego testu trafił najmocniejszy wariant, który osiąga moc maksymalną 150 koni mechanicznych przy 5.000 obr/min oraz maksymalny moment obrotowy 250 Nm, który dostępny jest w zakresie 1.500 – 3.500 obr/min. W takim samochodzie przekłada się to na świetne osiągi, bowiem Scala rozpędza się do pierwszej setki w zaledwie 8,2 sekundy i może osiągnąć prędkość 219 km/h. Wysoki moment obrotowy w średnim zakresie obrotów jednostki napędowej sprawia, że silnik jest zaskakująco elastyczny i w połączeniu z dwusprzęgłowym automatem zapewnia naprawdę rewelacyjne osiągi. I tutaj powinniśmy się na chwilę zatrzymać, bo Skoda Scala absolutnie nie jest typem sportowca. Jak to się mówi, mocy nigdy za wiele, ale akurat w tym przypadku poważnie zastanowilibyśmy się nad wyborem podstawowego benzyniaka, który w takim samochodzie powinien być w zupełności wystarczający.

Co prawda silnik 1.5 TSI sprawdza się doskonale zarówno w mieście jak i w trasie. Zarówno w czasie spokojnej jazdy jak i w czasie wyprzedzania. Nie traci wigoru nawet przy prędkościach autostradowych, więc pod tym względem na pewno jest lepszym wyborem niż 1.0 TSI. Z ekonomią też nie jest źle, ponieważ mamy tutaj system aktywnego odłączania cylindrów dzięki czemu możemy ograniczyć zużycie paliwa w momencie kiedy silnik nie jest zbyt mocno obciążony. To coś co mieliśmy już okazję testować w innych modelach koncernu i sprawdzało się naprawdę dobrze.

Układ kierowniczy i zawieszenie to doskonale znane klimaty. Pod tym względem to typowa Skoda. Układ kierowniczy jest precyzyjny i daje wystarczająco dużo informacji zwrotnych, aczkolwiek początkowo mieliśmy odczucie, że jest trochę zbyt mocno wspomagany, jednak w mieście okazało się to dużym ułatwieniem. Zawieszenie nieźle radzi sobie w zakrętach, chociaż od razu czuć, że Scala nie jest typem samochodu sportowego i raczej należy tutaj nastawiać się na komfort. Dobrze radzi sobie z wybieraniem nierówności, chociaż tylne zawieszenie ma tendencję do nerwowego podskakiwania na poprzecznych nierównościach takich jak na przykład tory tramwajowe.

Jeśli chodzi o ekonomię to jednostka 1.5 TSI spisuje się pod tym względem bardzo dobrze. W czasie jazdy poza terenem zabudowanym uzyskaliśmy średnie zużycie paliwa wynoszące 4,1 – 4,3 litra, natomiast na drodze ekspresowej było to 5,3 – 5,5 litra. Również bardzo dobrze jest w mieście, gdzie średnie zużycie paliwa z ponad 200 kilometrów wyniosło 6,9 litra.

Cena

Trochę nie rozumiemy zaskoczenia cenami Skody Scali i jakimiś dziwnymi spostrzeżeniami, że podstawowa wersja Skody Scala jest kilkanaście tysięcy droższa od podstawowej wersji Skody Rapid….tylko co to za porównanie jeśli były to inne silniki, inne wyposażenie i zupełnie inna konstrukcja? Skoda Scala jest nowocześniejsza, lepiej wyposażona, bardziej przestronna i już w podstawie ma zdecydowanie mocniejszy silnik. Także jak miałaby kosztować podobnie co Rapid?

Jeśli przyjrzymy się bliżej rocznikowi modelowemu 2019 to różnica wcale nie jest taka drastyczna. Najtańsza Skoda Scala z silnikiem 1.0 TSI 115 KM kosztuje w promocji 63 500 złotych, natomiast Rapid z silnikiem 1.0 TSI 110 KM i pięciobiegową manualną skrzynią biegów kosztuje w promocji 55 400 złotych.

Abstrahując od tego to naszym zdaniem najrozsądniejszą konfiguracją jest wariant z podstawowym silnikiem 1.0 TSI o mocy 115 koni mechanicznych i z sześciobiegową manualną skrzynią biegów. W najwyższej wersji wyposażenia kosztuje obecnie 75 000 złotych, natomiast w Ambition już tylko 68 000 złotych. To akceptowalna kwota jak na kompaktowy samochód z bogatym wyposażeniem i naprawdę dynamiczną jednostką napędową.

Prezentowany egzemplarz to w pewnym sensie fanaberia i pokaz możliwości Skody. Cena wersji testowej to aż 108 450 złotych, z czego 14 900 złotych to koszt wyposażenia dodatkowego. Szczerze wątpimy, aby ktoś zdecydował się właśnie na taki wariant.

Podsumowanie

Pomimo tego, że za przyzwoicie skonfigurowaną Skodę Scalę trzeba wydać około 70 000 złotych to nie mamy najmniejszych wątpliwości, że stanie się ona bestsellerem. Widać, że tworząc Scalę, projektanci musieli myśleć, aby nie doprowadzić do wewnętrznej rywalizacji, więc jest ona nieco mniejsza niż typowy kompakt. Pomimo tego Scala jest zaskakująco przestronna, ma gigantyczny bagażnik, jest świetnie wykończona i komfortowa. Gdyby jeszcze cena była trochę niższa to byłoby właściwie idealnie.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Skoda Scala 1.5 TSI 150 KM DSG – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1498 ccm
Maksymalna moc:150 KM przy 5.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:250 Nm w zakresie 1.500 – 3.500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, siedmiostopniowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:8,2 s
Prędkość maksymalna:219 km/h
Średnie spalanie (w cyklu mieszanym):6,2 – 6,7 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:40 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4362/1499/1793
Pojemność bagażnika:467 l

Cennik

Skoda Scala – cennik
SilnikActiveAmbitionStyleMonte Carlo
1.0 TSI 95KM M565 000 zł69 500 zł
1.0 TSI 115 KM M668 500 zł73 000 zł80 000 zł85 600 zł
1.0 TSI 115 KM DSG779 100 zł86 100 zł91 700 zł
1.5 TSI 150 KM M679 500 zł86 500 zł92 100 zł
1.5 TSI 150 KM DSG785 600 zł92 600 zł98 200 zł
1.6 TDI SCR 115 KM M680 950 zł85 450 zł92 450 zł
1.5 TDI SCR 115 KM DSG791 550 zł98 550 zł