Seat Leon Sportstourer 1.5 TSI 150 KM

Bez wątpienia nowa generacja Seata Leona to jedna z najciekawszych tegorocznych premier motoryzacyjnych, która zastąpiła model zaprezentowany w roku 2012. Zdecydowanie był to już najwyższy czas na dokonanie znaczących zmian, które nie tylko utrzymałyby Leona w grze, ale mogłyby pozytywnie wpłynąć na wyniki sprzedaży. Naprawdę warto było czekać, bo nowy Seat Leon prezentuje się odważnie i charakternie, ale czy za świetnym wyglądem idą również aspekty funkcjonale? Nie możemy zapominać, że do testów otrzymaliśmy rodzinne kombi.

Stylistyka

Obecna generacja Seata Leona bazuje na platformie MQB Evo, która została wykorzystania w takich modelach jak Volkswagen Golf, Skoda Octavia czy Cupra Formentor. Nowy Leon Sportstourer ma 4642 milimetry długości, 1800 milimetrów szerokości i 1456 milimetrów wysokości, co oznacza, że jest o 93 milimetry dłuższy od poprzednika, ale również o 16 milimetrów węższy. Istotny w aspekcie przestrzeni we wnętrzu jest rozstaw osi, który wynosi obecnie 2686 milimetrów i jest o aż 50 milimetrów większy niż wcześniej. Tyle w kwestii danych technicznych, a jak prezentuje się nowy Seat Leon Sportstourer?

Zaskoczył nas swoją oryginalnością, elegancją i agresywnością. Dynamicznie zarysowana sylwetka prezentuje się nowocześnie, bardzo efektownie i natychmiast budzi skojarzenia z większym Seatem Tarraco. W przedniej części uwagę przykuwają nowoczesne reflektory oraz pionowo zamontowana atrapa chłodnicy, która została wykończona chromowanymi elementami. Uzupełnieniem tego są ostre przetłoczenia i wyraziste rysy, dzięki czemu nowy Leon prezentuje się dynamicznie i zgrabnie. Jeśli chodzi o tylną część to również ona prezentuje się bardzo dynamicznie, co udało się osiągnąć poprzez sporych rozmiarów spojler dachowy oraz mocno ściętą klapę bagażnika, która tuż za listwą świetlną ma wyraźne załamanie. Wspomniana listwa świetlna to najbardziej charakterystyczny element nowego Seata Leona i w nocy prezentuje się fenomenalnie.

Jedyne co nie do końca nas przekonuje to napis Leon, który został wykonany odręcznym pismem. Jakoś nam to nie pasuje i chyba wolelibyśmy, aby ten napis został wykonany normalną czcionką.

Wnętrze i wyposażenie

Olbrzymią metamorfozę w porównaniu do poprzedniej generacji przeszła kabina pasażerska, która jest teraz bardziej uporządkowana, minimalistyczna i nowoczesna. Projektanci ograniczyli ilość fizycznych przycisków i przełączników do absolutnego minimum, dzięki czemu wnętrze prezentuje się przejrzyście i elegancko, jednak ma swoje konsekwencje jeśli chodzi o ergonomię. Ten temat poruszymy za chwilę, ponieważ na razie chcielibyśmy się skupić na ogólnym wykończeniu nowego Seata Leona. I tutaj pojawia się pierwszy zgrzyt, ponieważ jakość wykończenia jest przeciętna. Z jednej strony w górnych partiach mamy do czynienia z miękkimi i przyjemnymi w dotyku elementami, natomiast oświetlenie ambientowe składa się w pasa oświetleniowego, który umieszczono na podszybiu. W nocy wygląda to bardzo efektownie, chociaż w czasie nocnej jazdy po autostradzie lepiej go wyłączyć, ponieważ trochę rozprasza. W oświetlenie ambientowe wkomponowano także sygnalizację systemu monitorowania martwego pola, co naszym zdaniem jest świetnym rozwiązaniem. Na drugiej szali mamy plastikowy dekor mający imitować drewno oraz zbyt dużą ilość kiepskiej jakości tworzyw, które co prawda zostały bardzo dobrze spasowane, jednak naszym zdaniem w takich miejscach jak uchwyty do zamykania drzwi należałoby użyć czegoś znacznie lepszego.

Rezygnacja z większości przycisków i przełączników musiała oznaczać przeniesienie sterowania poszczególnymi funkcjami do komputera pokładowego oraz systemu info-rozrywki. Wirtualny kokpit z wyświetlaczem o przekątnej 10,25 cala stanowi element wyposażenia seryjnego w dwóch najwyższych wersjach wyposażenia Xcellence i FR, natomiast w Style i Full LED wymaga dopłaty 1 719 złotych. Obsługa obywa się za pomocą przycisków umieszczonych na kierownicy i musimy przyznać, że jest ona szybka i intuicyjna. Do wyboru jest kilka predefiniowanych widoków, których zawartość można w pewnym stopniu zmieniać, dzięki czemu przed oczami kierowcy znajdą się najbardziej potrzebne informacje. Nie mielibyśmy do niego uwag, gdyby nie to, że ktoś kompletnie nie przemyślał wyskalowania cyfrowego prędkościomierza, który obecnie jest bezużyteczny i nieczytelny.

Na zwróconym w stronę kierowcy tunelu środkowym bardzo dobrze wkomponowano ekran systemu info-rozrywki, który w tym przypadku stanowi prawdziwe centrum dowodzenia. System jest nowoczesny i w dużym stopniu przypomina to co możemy zobaczyć w najnowszych smartfonach, więc wszyscy miłośnicy nowoczesnych technologii i gadżetów będą zachwyceni. Ekran dotykowy bardzo dobrze reaguje na dotyk, ma bardzo dobrą rozdzielczość natomiast interfejs prezentuje się znakomicie. Problem w tym, że kogoś trochę poniosło i przesadzono z ilością ikonek, paneli na poszczególnych ekranach i zagnieżdżeniu funkcji. System jest wyjątkowo nieintuicyjny i skomplikowany, a znalezienie interesujących nas funkcji zajmuje mnóstwo czasu. Czasem, żeby odszukać jakąś opcję trzeba spędzić naprawdę sporo czasu i skupić się tylko na ekranie, więc wykonywanie tego w czasie jazdy stwarza realne niebezpieczeństwo. Nie pomaga nawet sterowanie głosowe z którym nie byliśmy się w stanie dogadać przez kilka dni naszego testu. I jeszcze jedna uwaga do kamery cofania. Jest kompletnie bezużyteczna, ponieważ większość obrazu zajmuje numer rejestracyjny naszego samochodu.

Czy jest aż tak źle? Ogólnie to nie, ponieważ pomimo naprawdę kiepskiej obsługi i trochę powolnego działania nowy system info-rozrywki jest naprawdę niezły. Jest bardzo rozbudowany, ma mnóstwo funkcjonalności i świetny interfejs graficzny. Być może po jakimś czasie przyzwyczailibyśmy się do tego i korzystali tylko z najpotrzebniejszych opcji, a wówczas nasza ocena byłaby trochę łagodniejsza.

Projektanci zrezygnowali również z dedykowanego panelu klimatyzacji, który został przeniesiony do systemu info-rozrywki. Niby tuż pod ekranem znajdują się dotykowe panele, dzięki którym możemy zmieniać temperaturę, jednak także i tutaj ktoś tego nie przemyślał. Raz że panele wieczorem są kompletnie niewidoczne, ponieważ nie są podświetlane, a dwa że każdorazowa zmiana temperatury powoduje przełączenie klimatyzacji w tryb dwustrefowy. Także jeśli chcecie korzystać z tych przycisków i zmieniać temperaturę w dwóch strefach to najpierw trzeba odszukać ustawienia klimatyzacji, następnie wcisnąć przycisk synchronizacji i dopiero wówczas klimatyzacja po wciśnięciu dotykowego przycisku nie przełącza się w tryb dwustrefowy.

Naszym zdaniem pod względem ergonomii powinno być zdecydowanie lepiej. Niby do pewnych wad można się przyzwyczaić i jakoś z tym żyć, ale część z nich jest naprawdę irytująca. Największą zaletą jest bez wątpienia stylistyka i przestrzeń. Wnętrze prezentuje się nowocześnie, elegancko i przejrzyście, a do tego jest ono bardzo przestronne.

Nowa płyta podłogowa pozwoliła zwiększyć rozstaw osi, który z kolei przekłada się na znacząco większą ilość miejsca we wnętrzu i to bez względu na miejsce jakie zajmiemy. Przednie fotele mają szeroki zakres regulacji i zostały dobrze wyprofilowane, dzięki czemu kierowca może odnaleźć bardzo komfortową pozycję za kierownicą. Na wygodę nie powinni narzekać pasażerowie na tylnej kanapie, która jest raczej miejscem dla dwóch dorosłych osób, ale nawet w trójkę da się tam całkiem wygodnie podróżować. Komfort podnosi podłokietnik, osobne nawiewy oraz porty USB.

W rodzinnym kombi bardzo istotny jest także bagażnik. W przypadku Seata Leona Sportstourera ma on pojemność 620 litrów, czyli o 33 litry więcej niż u poprzednika. Po złożeniu tylnej kanapy zwiększa się ona do 1600 litrów. Bez problemów wpakujemy w niego wózek oraz torby na wakacyjny wyjazd z dziećmi.

Silnik i właściwości jezdne

Seat Leon Sportstourer dostępny jest w trzech wariantach – benzynowym (1.5 EcoTSI Start&Stop 130 KM oraz 1.5 EcoTSI Start&Stop 150 KM), hybrydowym (1.5 eTSI Start&Stop 150 KM mHEV oraz 1.4 e-HYBRID Start&Stop 204 KM DSG PHEV) oraz wysokoprężnym (2.0 TDI CR Start&Stop 150 KM DSG). Tradycyjny benzyniak zestawiony jest z sześciobiegową manualną skrzynią biegów, natomiast hybryda oraz diesel wyposażone są w automatyczną przekładnię DSG. To co nie zmienia się niezależnie od wersji silnikowej to napęd, który w przypadku Seata Leona jest zawsze przekazywana tylko na przednią oś.

Prezentowany egzemplarz to mocniejsza wersja turbodoładowanego benzyniaka o pojemności 1.5 litra, która osiąga moc 150 koni mechanicznych przy 5.000 obr/min oraz maksymalny moment obrotowy 250 Nm, który dostępny jest w zakresie od 1.500 do 3.500 obr/min. W takiej konfiguracji rodzinne kombi przyspiesza do setki w czasie 8,7 sekundy i może rozpędzić się do prędkości maksymalnej 221 km/h.

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że Leon Sportstourer w takim wydaniu nie wbija w fotel przy każdym wciśnięciu pedału przyspieszania, ale naszym zdaniem to świetny kompromis pomiędzy osiągami i zużyciem paliwa. Zresztą akurat w tym przypadku mamy do czynienia z rodzinnym kombi, więc ważniejsze od wybitnych osiągów powinno być poczucie bezpieczeństwa i komfort podróżowania. Tak czy siak, 150 konny benzyniak w zupełności wystarcza do dynamicznej jazdy, a zachętą do takiej jazdy jest również lewarek zmiany biegów, który posiada krótki i precyzyjny skok. Na pochwałę zasługuje manualna skrzynia biegów, która została dobrze zestopniowana, dzięki czemu w mieście zapewnia bardzo dobrą dynamikę bez konieczności wachlowania lewarkiem, natomiast w trasie przy prędkościach 120 – 140 km/h jednostka napędowa utrzymuje stosunkowo niskie obroty.

Naszego Leona wyposażono w pakiet Dynamiczny w skład którego wchodzi: Seat Drive Profile, adaptacyjne zawieszenie, progresywne wspomaganie układu kierowniczego oraz system sport HMI. Naszym zdaniem warto zapłacić za niego 3 565 złotych, ponieważ dzięki niemu Leon Sportstourer prowadzi się znakomicie, pewnie i stabilnie. Przy bardziej komfortowych nastawach zawieszenia hiszpańskie kombi jest przyjemnie komfortowe i bardzo dobrze wybiera nierówności, aczkolwiek naszym zdaniem dzieje się to trochę zbyt głośno. W najbardziej sportowych ustawieniach Leon Sportstourer pokazuje pazur i pełnię potencjału, chociaż jednostka napędowa mogłaby mieć nieco więcej wigoru to wykorzystując znakomite trzymanie i świetny układ kierowniczy możemy jeździć naprawdę bardzo agresywnie i dynamicznie. Do tego Leon Sportstourer pomimo swoich wymiarów jest zaskakująco zwarty i zwrotny. Brawo Seat! Właśnie tego oczekiwaliśmy.

Jeśli mówimy o minusach to trzeba poruszyć kwestię asystenta pasa ruchu, który jest kompletnie bezużyteczny i pierwsze co należy zrobić po odpaleniu silnika to….deaktywować go. Sposób w jaki funkcjonuje jest po prostu absurdalny i nie ma nic wspólnego z dbaniem o bezpieczeństwo. System potrafi korygować tor jazdy nawet jeśli znajdujemy się w sporej odległości od linii wyznaczającej pas ruchu, ale jeszcze gorzej wygląda to jeśli jedziemy trzypasmową jezdnią, która delikatnie zmienia kierunek. To po prostu dramat.

Seat Leon Sportstourer 1.5 TSI 150 KM wypada bardzo dobrze pod względem ekonomii jazdy. Producent deklaruje średnie zużycie na poziomie 5,7 – 6,2 litra, natomiast średnia z całego naszego testu wyniosła równe 6,5 litra. W trasie bez większych problemów można uzyskać spalanie wynoszące 4,5 litra, natomiast na drodze ekspresowej będzie to zaledwie 6,2 litra. W mieście wszystko zależy od korków i dynamiki jazdy, ale przy naprawdę bardzo dynamicznej jeździe uzyskiwaliśmy zużycie paliwa w okolicach 7,4 – 8,0 litra. To bardzo dobry wynik.

Cennik

Seat Leon Sportstourer oferowany jest na naszym rynku w pięciu wersjach silnikowych oraz czterech wariantach wyposażenia. Bazowa wersja Style z silnikiem 1.5 TSI 130 KM została wyceniona na kwotę 84 900 złotych, jednak w obecnej wyprzedaży można ją kupić już za 77 900 złotych. Mocniejszy wariant o mocy 150 koni mechanicznych wymaga dopłaty 3 800 złotych, więc za 81 700 złotych możemy stać się właścicielami przestronnego i nieźle wyposażonego rodzinnego kombi.

Już w wersji Style otrzymujemy naprawdę niezłe wyposażenie, to m.in. system kontroli odstępu Front Assist z funkcją awaryjnego hamowania i funkcją ochrony pieszych i rowerzystów, asystent pasa ruchu Lane Assist, automatyczna klimatyzacja jednostrefowa, czujnik zmierzchu (automatyczne światła), elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka boczne, system bezkluczykowego uruchamiania samochodu KESSY Go, Media System (8,25-calowy kolorowy ekran dotykowy, Radio FM, 2 x USB typu C z przodu, 7 głośników, Bluetooth®), światła ecoLED, 16-calowe obręcze kół,  sportowa kierownica wielofunkcyjna obszyta skórą czy dwupoziomowa podłoga bagażnika. Naszym zdaniem jest to bardzo atrakcyjna oferta, a trzeba również zauważyć, że nawet wyższe wersje wyposażenia nie wymagają jakiejś ogromnej dopłaty. Naprawdę drogo zaczyna się robić dopiero po dorzuceniu kilku gadżetów z listy wyposażenia opcjonalnego.

Zdecydowanie droższe są pozostałe rodzaje napędów. Wersja z silnikiem wysokoprężnym została skonfigurowana z dwoma najwyższymi wersjami wyposażenia, dlatego trzeba przygotować się na wydatek przynajmniej 111 600 złotych. Dokładnie tak samo prezentuje się sytuacja z miękką hybrydą oraz hybrydą PHEV. Pierwsza kosztuje przynajmniej 105 100 złotych, natomiast druga to już wydatek aż 134 800 złotych.

Podsumowanie

Seat Leon Sportstourer zachwycił nas oryginalnością, wyrazistym charakterem, przestronnym wnętrzem i świetnym zespołem napędowym. Zwiększony rozstaw osi wpłynął na większą przestrzeń w kabinie pasażerskiej oraz bagażniku, dzięki czemu nowy Leon Sportstourer oferuje naprawdę wysoki komfort podróżowania. Oczywiście pomimo wielu zalet nowy Leon nie jest pozbawiony pewnych wad z których najpoważniejsze dotyczą ergonomii oraz funkcjonowania systemu info-rozrywki. Jednak jeśli spojrzymy jak prezentuje się nowy Leon to wszystkie te minusy jakoś znikają.

Prezentowany egzemplarz to wersja wyposażona Xcellence, która została bardzo bogato doposażona i pokazuje pełnię możliwości nowej generacji Leona. Zdecydowalibyśmy się właśnie na wersję Xcellence lub FR, a także dodanie kilku najpotrzebniejszych elementów z listy wyposażenia opcjonalnego, dzięki czemu bez większych problemów tak świetny samochód będzie można kupić za mniej niż sto tysięcy złotych. Naszym zdaniem to świetna oferta. W tych pieniądzach trudno znaleźć ciekawsze auto.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Seat Leon Sportstourer 1.5 TSI 150 KM – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1498 ccm
Maksymalna moc:150 KM przy 5.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:250 Nm w zakresie 1.500 – 3.500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, sześciobiegowa, napęd na przód
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:8,8 s
Prędkość maksymalna:217 km/h
Średnie spalanie (w cyklu mieszanym):5,7 – 6,2 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:50 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4642/1448/1799
Pojemność bagażnika:620 l

Cennik

Seat Leon Sportstourer – cennik promocyjny
WersjaStyleFull LEDXcellenceFR
1.5 TSI 130 KM 6MT77 900 zł83 200 zł90 000 zł90 000 zł
1.5 TSI 150 KM 6MT81 700 zł87 000 zł93 800 zł93 800 zł
1.5 eTSI 150 KM mHEV105 100 zł105 100 zł
1.4 e-HYBRID 204 KM PHEV DSG6134 800 zł134 800 zł
2.0 TDI CR 150 KM DSG7111 600 zł111 600 zł