Renault Talisman Grandtour 1.7 dCi 150 KM

W sieci pojawiają się już pierwsze zdjęcia odświeżonego Talismana, ale model znajdujący się na rynku od 2015 wciąż prezentuje się świeżo i nowocześnie, a w dodatku w ostatnim czasie Francuzi wprowadzili na rynek zupełnie nowe jednostki napędowe. Jeśli szukacie dużego rodzinnego kombi to powinniście się bliżej przyjrzeć Renault Talisman Grandtour, które w wersji wyposażenia Intens okazuje się bardzo sensownym wyborem.

Stylistyka

Pomimo upływu lat Renault Talisman Grandtour wciąż prezentuje się bardzo atrakcyjnie. Naszym zdaniem kombi wygląda nawet lepiej niż klasyczny sedan, a do tego jest zdecydowanie bardziej praktyczny.

Dynamicznie poprowadzona linia nadwozia sprawia, że potężne kombi wcale nie wygląda ociężale. Linię dachu kończy dużych rozmiarów spojler.  Fantastycznie wyglądają chromowane relingi dachowe i chromowane elementy nadające sylwetce eleganckiego i atrakcyjnego sznytu. Spora ilość chromu na nadwoziu zdecydowanie podkreśla piękno prezentowanego modelu.

W dzień możemy tego nie dostrzec, ale na pewno docenimy w nocy doskonały projekt świateł przednich i tylnych. To najbardziej charakterystyczny element nowej linii stylistycznej, dzięki któremu już z daleka widać, że mamy do czynienia z Renault. Trzeba przyznać, że nawet w tak zwyczajnym i nie zwracającym na siebie uwagi kolorze nadwozia Renault Talisman Grandtour prezentuje się bardzo dobrze. Naszym zdaniem to obecnie jedno z najpiękniejszych kombi na rynku.

Wnętrze i wyposażenie

We wnętrzu jest dokładnie tak jak można byłoby się tego spodziewać po kombi segmentu D. Kabina pasażerska jest przestronna i bez względu na to gdzie byśmy nie usiedli to zawsze możemy liczyć na wystarczającą ilość miejsca. Może sama kolorystyka wnętrza nie zachwyca, bo mogłaby być nieco żywsza, ale to z kolei wymaga dopłaty 6 000 złotych lub zdecydowania się na wersję Initiale Paris. Wówczas możemy liczyć na trochę ciekawsze wykończenie, ale szczerze mówiąc to w tej wersji wszystko wygląda bardzo dobrze, natomiast sama dopłata jest dość wysoka, więc to jeden z elementów na którym można zaoszczędzić. Prawie całe wnętrze zostało wykończone wysokiej jakości materiałami, które zostały właściwie spasowane, więc nawet na wyboistej drodze nie usłyszymy żadnego trzeszczenia ani skrzypienia. Jedynie w okolicach środkowego tunelu natrafiamy na nie najlepiej wyglądające tworzywa, które zupełnie nie pasują do tej klasy samochodu. Poza tym wieczorem we wnętrzu włącza się oświetlenie ambientowe, które nadaje fajnego klimatu.

Wygodne i obszerne fotele zostały pokryte tapicerką materiałową z elementami skóry ekologicznej, które są standardowym wyposażeniem już od wersji Limited. W przypadku naszego egzemplarza fotele zostały również wyposażone w funkcję podgrzewania i masażu, Fotele są wystarczająco komfortowe i posiadają na tyle duży zakres regulacji, że nawet w czasie kilkuset kilometrowej trasy kierowca i pasażerowie nie odczuwają żadnego zmęczenia. Za dopłatą 2 500 złotych przednie fotele można wyposażyć w elektryczną regulację, funkcję wentylacji oraz pamięć ustawień. Szkoda, że regulacja długości siedziska fotela kierowcy dostępna jest wyłącznie w wersji Initiale Paris, bo to jeden z elementów, który z pewnością przydałby się w czasie długich podróży.

Powodów do narzekania nie powinni mieć także pasażerowie podróżujący na tylnej kanapie. Bez problemów zmieszczą się tam trzy dorosłe osoby, jednak najlepiej jeśli środkowe miejsce zarezerwujemy dla podłokietnika, bo wówczas pasażerowie będą mogli się tam wygodnie rozsiąść. Dla pełni szczęścia brakowało jedynie panoramicznego dachu szklanego, jednak za taką przyjemność trzeba zapłacić aż 4 000 złotych.

Póki co zmiany nie dotknęły systemu multimedialnego, dlatego też w naszym egzemplarzu znajdował się system R-Link 2 z dotykowym ekranem o przekątnej 8,7 cala. Pomimo upływu lat system wciąż prezentuje się bardzo dobrze. Jest dość mocno rozbudowany, ale jednocześnie nie jest zbyt skomplikowany i wystarczy kilka minut, żeby nauczyć się jego obsługi. To naprawdę udany system do którego nie mamy zastrzeżeń. Oczywiście mógłby działać nieco szybciej, ale w nowszych systemach konkurencji wcale nie wygląda to lepiej. Najważniejsze, że pomimo minimalistycznego podejścia do liczby przycisków i przełączników, pozostawiono fizyczne pokrętła i przyciski do sterowania systemem klimatyzacji.

To samo można powiedzieć o cyfrowym zestawie wskaźników połączonym z analogowymi wskaźnikami poziomu paliwa i temperatury płynu chłodniczego. Jeśli chodzi o cyfrowe wskaźniki to możemy wybrać spośród czterech predefiniowanych wizualizacji, ale to jeden z elementów po którym widać ząb czasu. Nowe Renault Clio zostało już wyposażone w nowy zestaw wskaźników, więc możemy spodziewać się tego, że wkrótce trafi on również do innych modeli marki.

Jeśli planujecie kupić Talismana to warto również dopłacić 3 200 złotych w nagłośnienie Bose Surround, które jest standardowym wyposażeniem wersji Initiale Paris. Fabryczny system audio może nie jest tragiczny i dla większości użytkowników w zupełności wystarczy, ale jeśli lubicie słuchać muzyki i zauważacie różnicę w jakości dźwięku to z pewnością uznacie, że jedynym słusznym nagłośnieniem jest Bose.

Jak przystało na rodzinne kombi to we wnętrzu znajdziemy mnóstwo praktycznych schowków, które w przypadku zamykanego schowka przed fotelem pasażera czy w podłokietniku są po prostu ogromne. Do tego dochodzą zamykane schowki na konsoli środkowej, spore kieszenie w drzwiach czy zamykany schowek w podłokietniku tylnej kanapy.

Bagażnik ma pojemność 572 litrów a to w zupełności wystarcza do tego, żeby spakować się na kilkudniowy wakacyjny wyjazd. A jeśli potrzebujemy przewieźć coś większego to po złożeniu tylnej kanapy pojemność przestrzeni bagażowej zwiększa się do 1681 litrów. Bagażnik ma regularne kształty, dzięki czemu łatwo go w pełni wykorzystać, a do tego w podłodze znajduje się specjalna ścianka, którą można postawić pionowo i nie martwić się o to, że jakieś przedmioty będą latały po całym bagażniku. W przypadku Talismana Grandtour warto byłoby zainwestować 1 900 złotych w elektrycznie i bezdotykowo sterowaną klapę bagażnika. Jedyny minus jaki zauważyliśmy to dość tandetnie zrobiony zaczep rolety bagażnika, który sprawia wrażenie jakby został źle wykonany. Zatrzask czasem się blokuje i trzeba użyć trochę siły, żeby go odpowiednio zablokować lub odblokować. Być może to tylko przypadłość testowanego egzemplarza, bo trochę nie chce się nam wierzyć w to, że Francuzi skopali tak prostą rzecz.

Silnik i właściwości jezdne

W ostatnim czasie francuski koncern nieco odświeżył gamę jednostek napędowych, które mają teraz trochę większą pojemność, lepsze osiągi i spełniają wyższe normy emisji spalin. Obecnie w ofercie znajdują się dwa turbodoładowane silniki benzynowe o pojemności 1.3 litra oraz 1.8 litra, które osiągają odpowiednio 160 KM i 225 KM. Ten ostatni to absolutnie najmocniejszy wariant w przypadku Talismana, jednak wiąże się to również z wysokim zużyciem paliwa co przy zbiorniku mającym pojemność około 50 litrów oznacza częste wizyty na stacji paliw. Zdecydowanie bardziej oszczędne są diesle i właśnie takich silników jest najwięcej. Podobnie jak w przypadku benzyniaków mamy tutaj dwie jednostki wysokoprężne 1.7 dCi i 2.0 dCi, jednak są one dostępne aż w czterech wariantach – 1.7 dCi (120 KM i 150 KM), 2.0 dCi (160 KM i 200 KM). W przypadku diesla konieczne jest uzupełnianie płynu AdBlue co oczywiście jest związane z emisją spalin.

Do naszego testu wybraliśmy egzemplarz wyposażony w nową jednostkę wysokoprężną o pojemności 1.7 litra, która osiąga moc 150 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 340 Nm. Nie do końca rozumiemy dlaczego w przypadku tylko i wyłącznie tego silnika nie ma możliwości wybrania do niej automatycznej przekładni EDC a jedyną dostępną skrzynią jest sześciobiegowy manual. A szkoda, bo akurat manualna skrzynia biegów to jedna z największych bolączek Talismana, która w dodatku jest irytująca. Absolutnie nie mamy zastrzeżeń co do zestopniowana skrzyni biegów, bo zostały one idealnie ustawione, aby zapewnić możliwie najniższe zużycie paliwa. Cały problem tkwi w samej pracy lewarka. Nie dość, że jego skoki są dość duże to jeszcze wskazują bardzo nieprecyzyjnie. Oczywiście można się do tego przyzwyczaić i jakoś z tym żyć, ale to naprawdę potrafi irytować. Zwłaszcza w mieście gdzie tych zmian biegów jest dużo.

Poza tym jednym szczegółem, zespół napędowy jest wystarczający do tego, aby francuskim kombi podróżowało się dynamicznie i jednocześnie bardzo ekonomicznie. Może przyspieszenie do setki w czasie 10,5 sekundy nie robi na nikim wrażenia, ale zdecydowanie większą rolę odgrywa tutaj elastyczność, która jest naprawdę bardzo dobra. Jeśli ktoś oczekuje lepszych osiągów to może wybrać jedną z mocniejszych wersji silnikowych, jednak trzeba liczyć się z tym, że to właśnie jednostka 1.7 dCi jest tutaj najbardziej ekonomiczna.

Wspomniany problem ze zmianami biegów oznacza, że w mieście Talisman potrafi wkurzyć, ale jest to związane tylko i wyłącznie ze zmianami biegów. Jeśli chodzi o ekonomię, widoczność czy zwrotność to pod tym względem Talisman Grandtour wypada naprawdę dobrze. I to pomimo tego, że tym razem testowany przez nas Talisman Grandtour nie został wyposażony w system 4Control, który mieliśmy okazję testować przy okazji poprzedniego testu Talismana. Było to dobra okazja do tego, aby porównać jak jeździ się francuskim samochodem z systemem 4Control oraz bez niego. Tak jak można było się tego spodziewać, system 4Control wyraźnie poprawia zwinność i stabilność samochodu, jednak nawet bez tego Talisman Grandtour prowadzi się bardzo dobrze, natomiast sam brak systemu pozwala zaoszczędzić aż 6 000 złotych. Czy warto aż tyle do tego dopłacać? Naszym zdaniem nie.

To co może wkurzać w mieście przestaje być jakimkolwiek problemem w trasie. Podczas naszego wakacyjnego wyjazdu Renault Talisman Grandtour cały czas spisywał się rewelacyjnie. Prowadzi się bardzo pewnie pomimo tego, że sam układ kierowniczy nie należy do najbardziej precyzyjnych. Zawieszenie świetnie radzi sobie z wybieraniem nierówności, chociaż czasem mogłoby to robić odrobinę ciszej. Zarówno w trasie jak i w mieście przydaje się system Multi-Sense, który w naszym przypadku składał się na wyposażenie standardowe, aczkolwiek trzeba tutaj zaznaczyć, że to Multi-Sense w wersji podstawowej. Wersja rozszerzona zawiera układ czterech kół skrętnych i elektroniczną kontrolę amortyzatorów, więc robi zdecydowanie większą różnicę, natomiast tutaj główne różnice polegają na czułości reakcji pedału przyspieszenia oraz sile wspomagania układu kierowniczego.

Na koniec kilka słów na temat podkreślanej przez nas kilkukrotnie ekonomii. Renault Talisman Grandtour posiada zbiornik o pojemności zaledwie 51 litrów, który w przypadku wersji z systemem 4Control zmniejsza się do 47 litrów. To oznacza, że w przypadku wysokiego zużycia paliwa wyjątkowo często trzeba odwiedzać stacje paliw a tego chyba nie lubi żaden kierowca. Pod tym względem prezentowany egzemplarz z silnikiem 1.7 dCi o mocy 150 koni mechanicznych i z sześciobiegową manualną skrzynią biegów wypada naprawdę bardzo zachęcająco. W mieście trzeba się liczyć ze spalaniem w okolicach 7 litrów. W bardzo dynamicznej jeździe z Warszawy nad polskie morze uzyskaliśmy średnie zużycie paliwa na poziomie 6,4 litra, a przez zdecydowaną większość czasu poruszaliśmy się z prędkościami w okolicach 140 km/h. Przy prędkości około 100 km/h komputer pokładowy pokazywał spalanie wynoszące 3,8 litra! Średnie zużycie paliwa wyniosło 5,9 litra, co pozwala na przejechanie ponad 800 kilometrów na jednym tankowaniu.

Podsumowanie

Dwa tygodnie spędzone z Renault Talisman Grandtour ponownie utwierdziły nas w przekonaniu, że ten samochód to jeden z najlepszych rodzinnych kombi na naszym rynku. Zwłaszcza, że za przestronny, wygodny i ekonomiczny francuski samochód wcale nie trzeba zapłacić wygórowanej ceny. No może pod warunkiem, że jesteśmy w stanie zrezygnować z takich udogodnień jak system 4Control, panoramiczny dach szklany czy opcjonalna skórzana tapicerka. Oczywiście Talisman nie jest pozbawiony wad, jednak biorąc pod uwagę, że już niedługo możemy spodziewać się faceliftingu to warto przeglądać oferty salonów w poszukiwaniu ciekawych promocji.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Renault Talisman Grandtour 1.7 dCi 150 KM – dane techniczne
Silnik:wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 1749 ccm
Maksymalna moc:150 KM przy 3.500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:340 Nm przy 1.750 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, sześciobiegowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:10,5 s
Prędkość maksymalna:203 km/h
Średnie spalanie:5,4 – 5,7 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:51 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4865/1465/1870 mm
Pojemność bagażnika:572 l

Cennik

Renault Talisman Grandtour
WersjaBusinessLimitedIntensS-EditionInitiale Paris
TCe 160 EDC FAP112 900 zł121 000 zł
TCe 225 EDC FAP133 500 zł146 000 zł158 000 zł
Blue dCi 12093 900 zł113 400 zł
Blue dCi 150118 400 zł126 500 zł
Blue dCi 160 EDC138 000 zł162 500 zł
Blue dCi 200 EDC144 000 zł168 500 zł