Renault Koleos 2.0 Blue dCi X-Tronic 4×4

Renault Koleos z pewnością nie jest samochodem, który budziłby zazdrość Waszego sąsiada i to pomimo tego, że mamy do czynienia z eleganckim i muskularnym SUV-em. Mocny diesel, napęd na wszystkie koła, bezstopniowa skrzynia biegów i najwyższa wersja wyposażenia Initiale Paris. Mogłoby się wydawać, że to coś czego oczekują klienci, dlaczego Koleos nie zrobił furory na naszym rynku? Zastanawialiśmy się nad tym ponad dwa tygodnie.

Stylistyka

Już z daleka Renault Koleos prezentuje się elegancko i muskularnie, czyli dokładnie tak jak oczekują tego klienci zainteresowani zakupem SUV-a. Charakterystyczna dla francuskiej marki, przednia część nadwozia z ogromną atrapą chłodnicy oraz światłami w kształcie litery C, wciąż wygląda świeżo i atrakcyjnie.

Mnóstwo chromowanych elementów ma podkreślić sylwetkę największego SUV-a marki i nadać mu eleganckiego sznytu. Przy tym wszystkim nie zapomniano o dodatkach charakterystycznych dla tego typu samochodów, czyli plastikowych nakładkach zabezpieczających karoserię. W tylnej części ponownie widać typowe światła, które ciągną się aż do emblematu Renault umieszczonego na środku potężnej klapy bagażnika. Najwyższą wersję wyposażenia Initiale Paris wyróżniają specjalne emblematy oraz 19-calowe aluminiowe obręcze kół we wzorze Initiale Paris. Naszym zdaniem to trochę mało.

Design Renault Koleos jest przyjemny dla oka, chociaż widząc go na drodze możecie w ogóle nie zwrócić na niego uwagi. Sylwetka ma typowe dla SUV-ów wyraźne przetłoczenia i obłości. Być może Koleos nie przypadnie do gustu osobom szukającym sportowego charakteru, ale jeśli jesteście zainteresowani eleganckim i nowoczesnym SUV-em to Renault Koleos wciąż jest bardzo atrakcyjną propozycją na rynku.

Wnętrze i wyposażenie

Zdecydowanie większe różnice można zauważyć we wnętrzu, które jest już bardzo bogato wyposażone i w standardzie wykończone tapicerką skórzaną Nappa. Wsiadając do wnętrza Renault Koleos właściwie od razu można poczuć się bardzo komfortowo. Może przesadą byłoby stwierdzenie, że można poczuć się w nim jak w samochodzie klasy premium, ale da się odczuć, że projektanci postarali się o to, aby klient miał poczucie dobrze wydanych pieniędzy. Wnętrze jest przestronne i bardzo dobrze wykończone, aczkolwiek nie obyło się od pewnych wpadek a gdzieniegdzie widać, że potrzebuje ono unowocześnienia. Zwłaszcza, że Renault pokazało, że ich możliwości sięgają obecnie znacznie dalej. Trudno nam zapomnieć o tym jak fanatyczne jest wnętrze nowego Renault Clio.

Tak czy siak, czuć starania projektantów, aby Renault Koleos był czymś więcej niż kolejnym SUV-em. W większości miejsc mamy do czynienia z miękkimi i przyjemnymi w dotyku materiałami, które mają znakomitą jakość. Oczywiście w niższych partiach zastosowano twardsze plastiki, ale to akurat normalne i nie będziemy się tego czepiać. Większym problemem może okazać się samo spasowanie poszczególnych elementów, które nie jest perfekcyjne i wyraźnie widać, że dział kontroli jakości nie wywiązał się należycie ze swoich obowiązków.

Jeśli chodzi o design wnętrza to w wielkim skrócie – to stare dobre Renault. Daleko mu do jakości znanej z najnowszych modeli francuskiej marki, ale wszystko jest uporządkowane, funkcjonalne i ergonomiczne. W centralnym punkcie umieszczono wyświetlacz systemu multimedialnego R-Link 2 o przekątnej 8,7 cala, który działa zbyt wolno i ma już nieco przestarzały interfejs. Od czasu do czasu system potrafi się przywiesić, ale do tego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Zresztą w najnowszych modelach mamy już system Easy Link, który jest o lata świetlne bardziej nowoczesny od R-Link 2. Być może taki system trafi również do Renault Koleos. Mimo wszystko, przy tych wszystkich wadach, system jest prosty w obsłudze i skuteczny. To co ucieszy wszystkich zwolenników ergonomii to dedykowany panel klimatyzacji oraz ustawień podgrzewania i wentylowania foteli.

Jak przystało na rodzinnego SUV-a, Renault Koleos ma mnóstwo pojemnych i zamykanych schowków, duże kieszenie w drzwiach oraz półeczkę za lewarkiem skrzyni biegów na którym możemy odłożyć telefon. Z pewnością docenicie to wyjeżdżając na wakacje z dziećmi.

Dzięki rozstawowi osi wynoszącemu 2705 milimetrów, we wnętrzu Renault Koleos jest bardzo przestronnie i komfortowo. Przednie fotele są fantastyczne – obszerne, wygodne i znakomicie wykończone skórą Nappa. Zostały odpowiednio wyprofilowane, mają regulację podparcia odcinka lędźwiowego, bardzo dobre podparcie boczne, regulację długości siedziska i efektownie wyglądające zagłówki. W naszym egzemplarzu były one również podgrzewane i wentylowane, natomiast fotel kierowcy posiadał również funkcję masażu. Szkoda tylko, że takiej funkcji nie było w drugim fotelu. O ile z przodu tak tego nie czuć, bo kierowca i pasażer są dość szczelnie zabudowani, o tyle na tylnej kanapie miejsca jest ogrom. Przestrzeni na nogi i nad głowami jest mnóstwo, natomiast szerokość kanapy w zupełności wystarczy do tego, aby mogły podróżować tam trzy dorosłe osoby. Oczywiście dwóch dorosłych pasażerów to optymalne rozwiązanie, ponieważ mogą wówczas skorzystać ze sporych rozmiarów podłokietnika. Trzeba również zauważyć, że projektanci nie zapomnieli o udogodnieniach. Mamy dodatkowe nawiewy, porty USB oraz podgrzewane siedziska. Sterowanie podgrzewaniem nie zostało zbyt dobrze przemyślane, ponieważ znajduje się na froncie podłokietnika, więc jeśli podłokietnik jest schowany to nie da się podgrzewania włączyć.

Bagażnik ma regularne kształty, ale w porównaniu do konkurencji, 498 litrów nie robi jakiegoś specjalnego wrażenia. W przypadku braku zestawu naprawczego można liczyć na 579 litrów, co wygląda już zdecydowanie lepiej, ale na tle Skody Kodiaq wypada to dość blado. Mimo wszystko w zupełności wystarcza to na dwutygodniowy wakacyjny wyjazd.

Silnik i właściwości jezdne

Nie powinno dziwić, że Renault Koleos dostępny jest tylko z silnikami wysokoprężnymi, natomiast pewnym zaskoczeniem może być brak wersji z manualną skrzynią biegów. Być może Francuzi uznali, że klienci kupujący takie SUV-y oczekują przede wszystkim komfortu, a jak wiadomo przekładnia automatyczna ma w tym spory udział. Stąd wybór ogranicza się do dwóch pozycji – Blue dCi 150 X-Tronic 4×2 oraz Blue dCi 190 X-Tronic 4×4, gdzie jak widać jesteśmy skazani na napęd 2WD lub 4WD.

Do naszego testu trafił topowy wariant Initiale Paris, który oferowany jest wyłącznie z mocniejszym dieslem, ale nie myślcie, że oznacza to jakieś ponadprzeciętne osiągi. Absolutnie nie, bo pomimo napędu na wszystkie koła i bezstopniowej przekładni X-Tronic, Renault Koleos to samochód lubiący spokojną jazdę. Jednostka napędowa generuje moc 190 koni mechanicznych przy 3.500 obrotów oraz maksymalny moment obrotowy 380 Nm, który dostępny jest już przy 1.750 obrotach. Przekłada się to na przyspieszenie do setki w czasie 10,1 sekundy i możliwość rozwinięcia prędkości maksymalnej wynoszącej 198 km/h.

Sporym problemem tego zespołu napędowego jest niska kultura pracy. Diesel pracuje naprawdę głośno a w dodatku na postoju wyraźnie odczuwa się wibracje, jeśli dorzucimy do tego niewystarczające odizolowanie kabiny pasażerskiej od komory silnika to efekt może być jeden. Do tego dochodzi wyraźne wycie pochodzące ze skrzyni biegów, które zagłuszane jest przez szumy opływowe przy prędkościach powyżej 80 – 90 km/h. Być może to jakiś defekt naszego egzemplarza, natomiast kolejne osoby z którymi podróżowaliśmy również to zauważyły.

Z zespołem napędowym wiąże się jeszcze jedna poważna wada, a mianowicie reaguje on z wyraźnym opóźnieniem. Po wciśnięciu pedału przyspieszenia mija naprawdę sporo czasu zanim zespół napędowy jakkolwiek na to zareaguje. Da się do tego przyzwyczaić, chociaż jeśli trzeba nagle zjechać ze skrzyżowania lub przyspieszyć, to bywa to niezwykle irytujące.

To za co można polubić Koleosa to wysoki komfort podróżowania i to pomimo tego, że zawieszenie jest stosunkowo twarde. Trochę dziwne, że Francuzi w tak wysoko pozycjonowanym samochodzie nie zdecydowali się na adaptacyjne amortyzatory, które mogłyby wprowadzić Koleosa na poziom resorowania znany z najwyższych wersji niemieckiej konkurencji. Zawieszenie nie jest aż tak miękkie jak przystało na francuską motoryzację, ponieważ musi poradzić sobie ze znaczną masą samochodu, ale jest na tyle miękkie, aby zapewnić dobre wybieranie nierówności. Jazda w trasie to czysta przyjemność i chociaż Koleos nie będzie królem zakrętów to nie ma się co ich bać. Odczuwa się delikatne przechyły nadwozia, jednak są one nieznaczne i większym problemem może być sama podsterowność sporego SUV-a. No, ale przecież nikt nie oczekuje od niego, aby był samochodem sportowym. Koleos zupełnie do tego nie aspiruje. To samo można powiedzieć o układzie kierowniczym, który pracuje z dużą siłą wspomagania i usztywnia się wraz ze wzrostem prędkości. Nie jest tak precyzyjny jakbyśmy tego chcieli, ale dzięki niemu manewrowanie w mieście odbywa się właściwie bez jakiegokolwiek wysiłku.

Jeszcze kilka słów o napędzie na wszystkie koła, który można się domyślać jest jedynie przez wzgląd na bezpieczeństwo. Zdecydowaną większość czasu Koleos porusza się napędzając przednią oś, natomiast tylna oś dołącza się jedynie w razie potrzeby. To oczywiście tryb Auto, ale do wyboru mamy jeszcze tryb 2WD oraz Lock, gdzie na tylną oś trafia do 40 % momentu obrotowego. Prześwit wynosi 19 centymetrów, co pozwala na pokonywanie jakiś przeszkód, ale w tak bogato wyposażonej wersji raczej nikt nie będzie się zapuszczać w trudny teren.

Jeśli chodzi o zużycie paliwa to tutaj sporo zależy od płynności ruchu. W mieście trzeba przygotować się na wartości w okolicach 9 – 11 litrów, co raczej nie powinno dziwić. Poza miastem możecie liczyć na wartości poniżej 6 litrów, na drodze ekspresowej będzie to w okolicach 7 litrów, natomiast na autostradzie około 8 litrów. Średnie zużycie paliwa z przejazdów nad polskim morzem wyniosło 6,8 litra co uznajemy za bardzo dobry wynik.

Cennik

Renault Koleos dostępny jest w czterech wersjach. Cennik otwiera wariant Blue dCi 150 X-Tronic ZEN, który został wyceniony na 127 900 złotych i jest już naprawdę dobrze wyposażony. Zaskakiwać może ubogie wyposażenie opcjonalne ZEN, które nie zawiera m.in. świateł LED Pure Vision, elektrycznie składanych luterek bocznych, systemu kontroli martwego pola czy nagłośnienia BOSE. Dlatego lepiej zdecydować się na wersję Intens, która kosztuje 135 900 złotych i posiada w standardzie wspomniane elementy (poza nagłośnieniem BOSE).

Decydując się na topową jednostkę napędową trzeba przygotować się na wydatek przynajmniej 151 900 złotych, natomiast wersja Initiale Paris rozpoczyna się od 167 900 złotych. To sporo, jednak podobnie wyposażona konkurencja jest jeszcze droższa, a jeśli przyjrzymy się wyposażeniu to robi ono spore wrażenie.

Initiale Paris posiada w standardzie m.in.: aktywny regulator prędkości, system wspomagania parkowania Easy Park Assist, światła LED Pure Vision, oświetlenie ambientowe, zagłówki przednie typu Relax, elektrycznie i bezdotykowo otwieraną klapę bagażnika „Easy Trunk Access”, podgrzewane przednie fotele, przednie fotele z funkcją wentylacji, przednie fotele z regulacją elektryczną, tapicerkę skórzana Nappa, system multimedialny R-Link 2 z ekranem dotykowym 8,7”, nagłośnienie BOSE Surround Sound System z 12 głośnikami, szyby boczne klejone czy 19-calowe aluminiowe obręcze kół we wzorze Initiale Paris.

Podsumowanie

Z Renault Koleos spędziliśmy ponad dwa tygodnie, przejeżdżając w tym czasie ponad 1300 kilometrów. To fantastyczny samochód na długie trasy, który nawet przy szybkiej jeździe zachowuje się stabilnie i nie zużywa wygórowanych ilości paliwa. Przestronne wnętrze i pojemny bagażnik okazują się idealne w czasie takich podróży, natomiast wyposażenie i wykończenie sprawiało na nas bardzo dobre wrażenie.

Renault Koleos to wciąż bardzo atrakcyjna propozycja dla osób poszukujących rodzinnego SUV-a. Zwłaszcza tych którzy szukają naprawdę bardzo bogato wyposażonych egzemplarzy, bo Renault Koleos jest zdecydowanie tańszy od konkurencji. Flagowy SUV francuskiej marki prezentuje się elegancko i masywnie, jest świetnie wykończony i ma całkiem żwawą jednostkę napędową. No właśnie, ale ta muskularna sylwetka i głośny diesel sprawiają, że Koleos jest też samochodem topornym. Może nie jest to idealny samochód, ale to kawał dobrego samochodu, którym na pewno nikt nie będzie zawiedziony.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Renault Koleos Blue dCi 190 X-Tronic 4×4 – dane techniczne:
Silnik:wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 1995 ccm
Maksymalna moc:190 KM przy 3.500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:380 Nm przy 1.750 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, bezstopniowa, napęd na wszystkie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:10,1 s
Prędkość maksymalna:198 km/h
Średnie spalanie (w cyklu mieszanym):6,9 – 7,0 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:60 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4673/1667/1843
Pojemność bagażnika:498 l / 579 l

Cennik

Renault Koleos
SilnikZenIntensInitiale Paris
Blue dCi 150 X-Tronic127 900 zł135 900 zł
Blue dCi 190 X-Tronic 4×4151 900 zł167 900 zł