Renault Kadjar 1.3 TCe 140 KM

Kadjar to średniej wielkości crossover, który dostępny jest na naszym rynku już od kilku lat. Przez ten okres zdążył się już u nas dobrze zadomowić, jednak do tej pory nie odniósł jakiegoś spektakularnego sukcesu, a przecież współdzieli wiele elementów z Nissanem Qashqai. Do salonów wkracza właśnie odświeżony model, który poza zmianami w stylistyce niesie za sobą istotne zmiany w jednostkach napędowych i wyposażeniu. Czy wprowadzone zmiany pozwolą na zwiększenie sprzedaży i przybliżenie się do czołówki segmentu?

Stylistyka

Kuracji odmładzającej nie można nazwać rewolucją. To raczej subtelne poprawienie wyglądu i dostosowanie go do obecnie obowiązującej linii stylistycznej francuskiej marki. Nieduże zmiany okazały się bardzo udane. Przeprojektowano zderzaki, przednie reflektory zyskały inny kształt, wprowadzono więcej chromowanych elementów a na dachu pojawiła się „płetwa rekina”. Nadwozie jest teraz dłuższe o 40 milimetrów, jednak rozstaw osi się nie zmienił, więc pasażerowie tego nie odczują.

To wszystko sprawiło, że obecnie samochód prezentuje się nowocześniej, smuklej i bardziej elegancko. Producenci przyzwyczaili nas do tego, że obowiązkowym elementem każdej modyfikacji jest wprowadzenie nowych kolorów nadwozia i wzorów felg. Dzięki temu więcej klientów będzie mogło znaleźć interesującą dla siebie konfigurację. Testowy egzemplarz bardzo przypadł nam do gustu. Prezentuje się naprawdę bardzo atrakcyjnie.

Wnętrze i wyposażenie

Wydaje się, że równie kosmetyczne zmiany zaszły w kabinie pasażerskiej. Jednak przy nieco bliższym przyjrzeniu się wnętrzu okazuje się, że pojawiło się trochę zmian, które najwyraźniej są widoczne na konsoli centralnej. To tam pojawił się nowy ekran systemu multimedialnego, który prezentuje się nieporównywalnie lepiej niż miało to miejsce wcześniej. Do tej pory jego osadzenie było po prostu tandetne. Teraz wygląda nowocześnie, chociaż wciąż zaskakuje tylko siedmiocalowy wyświetlacz. To trochę mało jak na obecne czasy i sprawia wrażenie jakby projektanci nie wykorzystali dostępnego miejsca w całości. Najbardziej przeszkadza to w czasie cofania kiedy to wyświetlany jest maluteńki obraz z kamery. Przynajmniej teraz system działa zdecydowanie szybciej i lepiej reaguje na dotyk a do tego obsługuje coraz popularniejsze Apple CarPlay i Android Auto. Miłośnicy technologicznych nowinek z pewnością będą z tego zadowoleni.

Tuż pod ekranem systemu multimedialnego pojawił się nowy panel klimatyzacji, który nie przypomina już tego z Nissana. Jest zupełnie inny, ale można dostrzec podobieństwa do panelu w Dacia Duster. Mamy podobne pokrętła i przyciski. I jest to naprawdę bardzo dobra wiadomość, bo wszystko jest czytelne i proste w obsłudze. Do tego wygląda estetycznie.

Projektanci nie zapomnieli o poprawieniu komfortu podróżujących. Być może nie widać tego na pierwszy rzut oka, ale fotele są obecnie wygodniejsze, trzymanie boczne lepsze, ale co najważniejsze umożliwiono regulację długości siedziska. Odpowiednie podparcie nóg i prawidłowo wyprofilowany fotel sprawiają, że nawet w czasie pokonywania dłuższych dystansów kierowca nie odczuwa żadnych objawów zmęczenia. Warto zaznaczyć, że fotel pasażera posiadał funkcję składania co ułatwia przewiezienie nawet bardzo długich przedmiotów.

Pasażerowie zasiadający na tylnej kanapie również mają powody do zadowolenia, bo mają do swojej dyspozycji sporo przestrzeni, a do tego pojawiły się nawiewy powietrza oraz porty USB. Wreszcie, bo brak nawiewów w takim samochodzie to aż zbyt dobitny przykład oszczędzania. Teraz to wyeliminowano, więc komfort pasażerów na pewno się poprawił.

Nie można jednak powiedzieć, że kuracja odmładzająca wyeliminowała wszystkie bolączki Kadjara. Naszym zdaniem wciąż jest zdecydowanie za dużo twardych plastików, które co prawda nie wyglądają źle, jednak można byłoby oczekiwać czegoś lepszego i przede wszystkim milszego w dotyku. O ile to można zrzucać na oszczędności to już umiejscowienie włączników podgrzewania siedzeń jest dla nas kompletnie niezrozumiałe. Można było to zmienić, ale Francuzi pozostawili je na froncie podłokietnika, więc jak wysunie się podłokietnik to nie można się do nich dostać. A jak jest złożony to i tak trzeba je wymacywać. Już o sprawdzeniu jakie są obecne ustawienia nie wspomnimy. Nie są to duże wady i absolutnie nie skreślalibyśmy z tego tytułu Renault Kadjara.

Tym bardziej, że bagażnik ma aż 472 litry pojemności, natomiast po złożeniu tylnej kanapy wzrasta ona do 1478 litrów. Daje to naprawdę spore możliwości przewozowe, co mieliśmy okazję sprawdzić w czasie naszego testu. W bagażniku mieściło się naprawdę sporo bagaży. Projektanci nie zapomnieli o systemie podwójnej podłogi i dwóch elementach pomagających w aranżacji tej przestrzeni do naszych potrzeb.

Silnik i właściwości jezdne

Wraz z odświeżonym modelem wprowadzono zupełnie nowe jednostki napędowe, które zastąpiły nieco starsze konstrukcje. Silnik benzynowy o pojemności 1.2 litra zastąpiła jednostka 1.3 TCe z filtrem cząstek stałych, która w słabszej odmianie posiada 140 koni mechanicznych natomiast w mocniejszej 160 koni mechanicznych. Poprzednie silniki wysokoprężne zastąpiła jednostka o mocy 115 koni mechanicznych, natomiast na początku tego roku do salonów ma trafić mocniejsza jednostka 1.7 dCi o mocy 150 koni mechanicznych mająca z napęd 4 WD.

Do naszego testu otrzymaliśmy egzemplarz wyposażony w silnik 1.3 TCe FAP o mocy 140 koni mechanicznych, który współpracował z siedmiostopniową automatyczną przekładnią EDC. Tak jak przed chwilą wspomnieliśmy jedyną wersją z napędem 4×4 będzie mocniejszy diesel. W naszym przypadku dysponowaliśmy zatem napędem tylko na przednią oś, ale nie jest to niczym nadzwyczajnym. Napęd na wszystkie koła nie jest niezbędny w crossoverach, a jedynie niepotrzebnie podwyższa cenę samochodu.

Moment obrotowy wzrósł z 205 N do 240 Nm., jednak to co bardziej istotne to jest on dostępny już od 1600 obrotów, czyli zdecydowanie niżej niż wcześniej przez co elastyczność stoi na wyższym poziomie. Kadjar w takiej odmianie może przyspieszyć od 0 do 100 km/h w czasie 10,4 sekundy i osiągnąć prędkość maksymalną 203 km/h.

To zadowalające osiągi, a trzeba pamiętać o tym, że w ofercie znajduje się jeszcze mocniejsza wersja benzyniaka. Zdecydowanie więcej krytycznych uwag można mieć co do pracy automatycznej skrzyni biegów, która delikatnie to określając nie zachwyca. Francuskie samochody nas do tego przyzwyczaiły. Przekładnia EDC pracuje niespiesznie. Często zdarza się jej opóźniać zmianę biegów. Zdążymy pomyśleć, że przydałaby się zmiana biegu a komputer sterujący pracą skrzyni biegów dopiero zaczyna się nad tym zastanawiać.

Renault zachwala nowe silniki. Mają mieć lepsze osiągi a do tego powinny zużywać mniej paliwa. Czy tak jest w rzeczywistości? Jeśli chodzi o osiągi to do jakiś 100 km/h Kadjar sprawia wrażenie bardzo żwawego, ale wystarczy wyjechać na trasę szybkiego ruchu i wcisnąć przy takiej prędkości pedał przyspieszenia do oporu. Po krótkiej chwili skrzynia zredukuje przełożenia i poza tym to za wiele się nie wydarzy. Wyraźnie widać, że niewielki silniczek się męczy i powoli nabiera prędkości. Przy tym wszystkim we wnętrzu zaczyna robić się nieprzyjemnie głośno.

Zużycie paliwa również nie zachwyca. Już same deklaracje Renault nie wskazują, aby takie połączenie w mieście oznaczało oszczędności. Według danych technicznych w mieście powinien zużywać 7,4 – 7,5 litra, w trasie 5,1 – 5,3 litra, natomiast w cyklu mieszanym 5,9 – 6,1 litra. Tak dobrze na pewno nie będzie. Najbardziej zbliżone jest zużycie paliwa w trasie, bo przy normalnej jeździe będzie to około 6 litrów. Zdecydowanie gorzej jest w mieście. Najniższy uzyskany przez nas wynik to 7,8 litra, ale miało to miejsce w czasie Świąt. Ulice były praktycznie puste, a dużą część tego dystansu pokonywaliśmy na ulicach o podwyższonej prędkości, więc nie odzwierciedlają prawdziwego zużycia paliwa. W normalnych dniach pracy spalanie przekraczało 10 litrów, ale bez większych problemów można było uzyskać nawet 12 litrów. A to już naprawdę dużo.

Na szczęście zawieszenie znakomicie wybiera nierówności a wyciszenie kabiny pasażerskiej zasługuje na słowa uznania, dzięki czemu komfort podróżowania jest naprawdę wysoki. Do tego dochodzi bardzo dobrze pracujący układ kierowniczy, który działa z przyjemnym oporem i daje kierowcy wystarczająco dużo informacji zwrotnych. To wszystko sprawia, że prowadzenie Kadjara jest prawdziwą przyjemnością. Może nie jest to najbardziej dynamiczny crossover, ale absolutnie do tego nie aspiruje. Ma być cicho, wygodnie i komfortowo. A tak faktycznie jest.

Podsumowanie

Francuzi wykonali kawał dobrej roboty, aby sprawić, żeby Renault Kadjar zaczął odgrywać nieco większą rolę na naszym rynku motoryzacyjnym. Ten samochód posiada absolutnie wszystko to czego klient oczekuje w obecnych czasach, a dzięki nowym jednostkom napędowym oraz lepszemu wyposażeniu może trafić w gusta większej rzeszy klientów. Szkoda tylko, że francuski samochód wciąż posiada pewne irytujące wady, które potrafią zepsuć jego odbiór.

Renault Kadjar 1.3 TCe FAP 140 KM – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1332 ccm
Maksymalna moc:140 KM przy 5.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:240 Nm przy 1.600 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, siedmiostopniowa, napęd na przód
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:10,4 s
Prędkość maksymalna:203 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):7,4 – 7,5/5,1 – 5,3/5,9 – 6,1 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:55 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4489/1613/1836
Pojemność bagażnika:472 l
Cena prezentowanego egzemplarza:~104 250 zł

Cennik

Renault Kadjar
SilnikLifeZenEasy LifeIntens
TCe 140 FAP78 900 zł84 400 zł79 900 zł93 900 zł
TCe 140 EDC FAP91 400 zł100 900 zł
TCe 160 FAP88 400 zł97 900 zł
TCe 160 EDC FAP104 900 zł
Blue dCi 11595 000 zł104 500 zł