Renault Captur – napompowane Clio

Z roku na rok miejskie crossovery podbijają serca coraz większej rzeszy klientów. I trudno się temu dziwić, bo zapewniają świetną widoczność, są praktyczne a kompaktowe wymiary ułatwiają poruszanie się w zatłoczonych miastach. Chętnie kupowany Renault Captur doczekał się niedawno odświeżenia, które wprowadziło między innymi nowy poziom wyposażenia – Initiale Paris. Jak spisała się topowa wersja francuskiego auta?

Stylistyka

Lifting nie tylko dostosował najmniejszego crossovera do linii stylistycznej francuskiej marki, ale również sprawił, że prezentuje się bardziej nowocześnie i dojrzale. Pojawiły się ładnie zarysowane światła do jazdy dziennej wykonane w technologii LED, które umieszczono w dolnej części przeprojektowanego przedniego zderzaka. Dzięki charakterystycznemu kształtowi litery „C” jest łatwy do rozpoznania i trudno pomylić go z jakimś innym samochodem.

Poza tym crossover otrzymał reflektory Full LED Pure Vision, natomiast w testowanej odmianie Initiale Paris chromowane wstawki, bardziej elegancką atrapę chłodnicy, 17-calowe felgi oraz oznaczenia „Initiale”. W tylnej części uwagę zwracają nowoczesne lampy ze światłami LED i przyciemnionymi kloszami.

Odświeżony model oferowany jest z nowymi kolorami nadwozia wśród których znalazł się prezentowany fioletowy Amethyste kontrastujący z szarym platynowym. Przy bardzo dobrym nasłonecznieniu wygląda bardzo ciekawie, ale jeśli mamy pogodę taką jak w czasie naszego testu to nie prezentuje się on najlepiej. Wygląda na bardzo, bardzo ciemny.

Wnętrze i wyposażenie

Dwukolorowe wnętrze naszego egzemplarza sprawia wyjątkowo pozytywne wrażenie. Od razu w oczy rzuca się cieniowana skórzana tapicerka Nappa, która jest obłędna, jednak trzeba o nią dbać, bo wszystkie ślady w górnej części będą natychmiast widoczne. W porównaniu do poprzedniego modelu poprawiła się jakość i spasowanie tworzyw sztucznych. W górnej części postawiono na miękkie i miłe w dotyku materiały, natomiast w dolnych i mniej widocznych partiach napotkamy na te bardziej twarde. No może wyjątkiem są pasażerowie zasiadający na tylnej kanapie dla których zabrakło nieco lepszego obicia boczków drzwi. Mimo wszystko ogólne wrażenia są naprawdę bardzo dobre. Wszystko zostało porządnie spasowane, więc nie możemy na nic narzekać.

Mamy też trochę mieszane odczucia co do samej wersji Initiale Paris. Jeśli ktoś miał styczność z tym bardziej luksusowym poziomem wyposażenia oferowanym przez francuski koncern może poczuć się trochę rozczarowany. Do tej pory Initiale Paris kojarzyło się nam z czymś bardziej premium. Tego właśnie spodziewaliśmy się po odebraniu samochodu prasowego, ale po zajęciu miejsca za kierownicą poczuliśmy pewien niedosyt. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że we wnętrzu nie jest aż tak nowocześnie. Nie ma wielkiego wyświetlacza systemu info-rozrywki, cyfrowego zestawu wskaźników, systemu Multi-Sense czy innych ciekawych gadżetów. To wciąż bardzo dobrze wyposażony crossover, ale nie aż tak wypasiony jak można było się tego spodziewać. Jest prosto, nieskomplikowanie, praktycznie i trochę tak jak kilka lat temu.

Z tego zadowoleni powinni być kierowcy, którzy nie lubią „udziwnień” i niepotrzebnych bajerów. Obsługa systemu multimedialnego jest intuicyjna, a samo rozplanowanie menu proste i logiczne. Duże przyciski i pokrętła także zostały rozsądnie umieszczone dzięki czemu wszystko jest w zasięgu ręki. Dwoma malutkimi minusami jest wyłącznik systemu Start&Stop oraz podgrzewania foteli, które mogłyby zostać zamontowane w bardziej optymalnych miejscach.

Miejski samochód musi posiadać dużo schowków, aby bez najmniejszych problemów pomieścić wszystko czego potrzebujemy. A to nie jest takie proste w przypadku segmentu B. Pod tym względem Renault Captur wypada wręcz wzorowo. Najciekawszym elementem jest oświetlany i wysuwany schowek przed fotelem pasażera, który ma pojemność 11 litrów. Warto zaznaczyć, że nie wysuwa się po naciśnięciu przycisku i trzeba to zrobić samemu. Dzięki temu nie trzeba martwić się tym, że pasażer zostanie dość mocno uderzony przez wysuwający się schowek jak miało to miejsce w naszym teście Renault Espace. W górnej części deski rozdzielczej znajdziemy zamykany schowek, w drzwiach pojemne kieszenie, na tyłach foteli praktyczne siatki natomiast za lewarkiem skrzyni biegów półeczkę na „codzienne” sprzęty.

Na tylnej kanapie jest wygodnie o ile podróżujemy we dwie osoby. Zajmowanie miejsca pośrodku nie jest najlepszym pomysłem ze względu na jego szerokość oraz wysoki tunel środkowy, który podwyższa jeszcze kolejna półeczka. Fajnym rozwiązaniem jest możliwość jej regulacji. Jeśli potrzeba więcej miejsca na nogi to można przesunąć kanapę i zmniejszyć przestrzeń bagażową. Jeśli nie potrzebujemy aż tak dużo miejsca na nogi to możemy przeznaczyć je na zwiększenie pojemności bagażnika, która w zależności od ustawienia kanapy wynosi od 377 do 455 litrów. Kolejny użytecznym elementem jest podwójna podłoga ułatwiająca zagospodarowanie tej przestrzeni.

Renault Captur nie jest bez wad. Znajdzie się kilka irytujących szczegółów, które naszym zdaniem nie powinny mieć miejsca. Najbardziej denerwujący jest obraz z kamery cofania, który pojawia się ze sporym opóźnieniem i nie jest szczególnie czytelny. Poza tym nie ma możliwości bezkluczykowego otwarcia samochodu jeśli zamkniemy go przy użyciu karty. Jazdy nie ułatwiają też szerokie słupki „A” i „C”, które mocno ograniczają pole widzenia.

Silnik i właściwości jezdne

Turbodoładowany silnik benzynowy o pojemności 1197 cm3, który trafił pod maskę testowanego przez nas egzemplarza to najmocniejszy wariant dostępny w Renault Captur. Potrafi być oszczędny, ale pod warunkiem, że jeździmy spokojnie i bardzo płynnie. Topowa jednostka napędowa generuje moc 118 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy wynoszący 205 Nm, który pojawia się dopiero po osiągnięciu 2.000 obrotów. Teoretycznie na ważący nieco ponad 1.200 kilogramów samochód powinno to wystarczyć i zapewnić zadowalające osiągi. W rzeczywistości nie można liczyć na jakąś niesamowitą dynamikę. Pierwsza setka pojawia się po czasie 10.6 sekundy a crossover przestanie zwiększać prędkość po osiągnięciu 192 km/h.

Przyspieszenie nie wbija w fotel, ale przynajmniej automatyczna skrzynia biegów zadba o to, aby silnik utrzymywał obroty zapewaniające w miarę dobre osiągi. A będąc już przy temacie dwusprzęgłowej przekładni to po raz kolejny musimy potwierdzić naszą niezbyt dobrą opinię o tej konstrukcji. Skrzynia nie radzi sobie najlepiej przy niewielkich prędkościach kiedy potrafi mocno szarpać. Zdecydowanie nie jest to coś czego oczekujemy. Dojeżdżając do skrzyżowania często można poczuć szarpnięcie całym samochodem. Poza tym lubi opóźniać zmianę biegów dzięki czemu zapewnia lepszą dynamikę, ale negatywnie odbija się to na zużyciu paliwa. Jeżdżąc spokojnie nie powinniśmy mieć do niej większych zastrzeżeń.

W dynamicznej jeździe nie pomoże miękko zestrojone zawieszenie, które zapewnia wysoki komfort podróżowania, ale w zakrętach dość szybko zachęca kierowcę do zmniejszenia prędkości. Nie mamy co liczyć na bycie „królem prostej”, ale za to nierówności nie robią na nim żadnego wrażenia. Zaletą w miejskiej jeździe jest lekko pracujący układ kierowniczy, który może nie jest nadzwyczaj bezpośredni, ale daje nie najgorsze pojęcie o tym co dzieje się z autem.

To wszystko prowadzi do prostego wniosku. Renault Captur lubi spokojną jazdę i nie ma sensu, aby próbować z tym w jakiś sposób walczyć. Jeśli nie lubicie spokojnej i płynnej jazdy to najlepiej od razu skierujcie swoją uwagę na jakiś inny samochód. Swoją droga to chyba pierwsze auto, w którym tryb ECO jakoś specjalnie nas nie irytował.

Jest jeszcze jeden powód dla którego lepiej delikatnie obchodzić się z pedałem przyspieszenia. Wszelkie próby bardziej dynamicznej jazdy nie skończą się dobrze dla naszego portfela, bo niewielki silniczek potrafi sporo wypić. Według danych technicznych Renault Captur Energy TCe 120 EDC powinien zużywać w mieście 7.0 litrów, w trasie 4.7 litra, natomiast średnio 5.5 litra benzyny. Zapomnijcie o takich wynikach. Właściwie to w normalnych warunkach trudno się do nich zbliżyć. W mieście trudno zejść ze spalaniem poniżej 9 litrów, chociaż w dni wolne i przy korzystaniu z ulic o podwyższonej prędkości można uzyskać całkiem niezłe rezultaty. Jednak powiedzmy sobie szczerze, że nikt nie będzie skupiać się tylko na tym, aby jeździć o kropelce. Zazwyczaj trzeba przygotować się na zużycie w okolicach 10 litrów, ale wystarczą kroki lub bardziej dynamiczna jazda, żeby poprawić ten wynik o 2 – 3 litry. Jaki jest efekt? A no taki, że zbiornik wystarczy na jakieś 450 kilometrów. Zasięg nie jest więc najlepszy, ale jeszcze gorsze wrażenie robi to, że nowoczesny miejski crossover zużywa takie ilości benzyny. W cyklu mieszanym trzeba przygotować się na wartości przekraczające 7 litrów. Najmniejsze różnice możemy uzyskać w trasie, gdzie do danych technicznych trzeba dołożyć 0.5 – 1.0 litr.

Podsumowanie

Tydzień spędzony za kierownicą Renault Captur minął nam naprawdę szybko. Nie jest to samochód idealny i z pewnością można w nim wiele poprawić, ale rozumiemy dlaczego tylu klientów decyduje się na jego zakup. Komfort, komfort i jeszcze raz komfort. Francuski crossover nie będzie podnosić adrenaliny sportowymi osiągami, ale zapewni coś czego oczekujemy od rodzinnego autka. Zwłaszcza w bardzo bogato wyposażonej odmianie Initiale Paris, która mogłaby mieć jeszcze tylko panoramiczny dach (2.500 złotych). Poza tym ma absolutnie wszystko. Problemem może okazać się tylko kwestia ekonomii, bo zużycie paliwa dochodzące do 10 litrów nie jest niczym chwalebnym.

Renault Captur Energy TCe 120 EDC – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1197 ccm
Maksymalna moc:118 KM przy 5.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:205 Nm przy 2.000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, sześciobiegowa, napęd na przód
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:10,6 s
Prędkość maksymalna:192 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):7,0/4,7/5,5 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:45 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4122/1566/1778
Pojemność bagażnika:377 – 455 l

Cennik

Renault Captur
SilnikLifeZenIntensXModInitiale Paris
Energy TCe 9053 000 zł62 000 zł71 000 zł73 400 zł
Energy TCe 12066 000 zł75 000 zł77 400 zł87 000 zł
Energy TCe 120 EDC72 500 zł81 500 zł83 900 zł93 500 zł
Energy dCi 9061 500 zł70 500 zł79 500 zł
Energy dCi 90 EDC77 000 zł86 000 zł