Nissan Micra 1.0 IG-T 100 KM

Po trzech latach od rozpoczęcia produkcji piątej generacji Nissana Micry w ofercie japońskiej marki pojawiły się bardzo ciekawe modyfikacje związane z całkowitą zmianą gamy jednostek napędowych. Zgodnie z obecnym trendem także sojusz Renault-Nissan-Mitsubishi zdecydował się na zwiększenie pojemności swoich jednostek napędowych co ma owocować lepszymi osiągami, niższym zużyciem paliwa i niszą emisją spalin. Co ważne to Nissan Micra może być wreszcie wyposażony w automatyczną przekładnię Xtronic. Mieliśmy już okazję jeździć Micrą z silnikiem 1.0 71 KM oraz 0.9 IG-T 90 KM, więc mogliśmy dokładnie porównać jak w praktyce sprawuje się nowa jednostka napędowa.

Stylistyka

Już podczas wcześniejszych spotkań Nissan Micra zrobił na nas bardzo dobre wrażenie. Stylistyka piątej generacji japońskiego mieszczucha zasługuje na słowa uznania i bez najmniejszych skrupułów może rywalizować o miano najładniejszego miejskiego autka. I to nawet w takim pospolitym białym lakierze, który dzięki czarnym akcentom prezentuje się atrakcyjnie i nowocześnie. Za czarny pakiet trzeba dopłacić 1 600 złotych, natomiast ten zawierający czarne felgi kosztuje 2 200 złotych.

Nissan Micra oferuje mnóstwo możliwości personalizacji dzięki czemu przy odpowiednio zasobnym portfelu można stworzyć bardzo ciekawą wersję. Do wybrania mamy dziewięć kolorów nadwozia, pięć rodzajów tapicerek, kilka kolorów wykończenia wnętrza czy specjalne 17-calowe felgi ze stopu metali lekkich, które są przeznaczone dla pakietów stylizacji. Ogranicza nas tylko wyobraźnia i portfel.

Wnętrze i wyposażenie

Nissan Micra to typowy przedstawiciel segmentu B co doskonale odczuwa się w kabinie pasażerskiej. Miejsca jest wystarczająco dla czterech dorosłych osób (2+2), pod warunkiem, że podróżujący nie będą zbyt wysocy, bo osoby powyżej 180 centymetrów mogą trochę narzekać. Przednie fotele są wygodne, aczkolwiek po przejechaniu blisko pięciuset kilometrów odczuwaliśmy pewne zmęczenie. Sama pozycja za kierownicą jest komfortowa, jednak widoczność do tyłu znacząco ograniczają bardzo szerokie słupki C, dlatego też warto zainwestować w kamerę cofania. Jeśli chodzi o pasażerów na tylnej kanapie to komfort podróżowania jest dokładnie taki jaki w innych przedstawicielach tego segmentu.

Na pochwałę zasługuje wykończenie wnętrza i jakoś wykorzystanych materiałów. W górnej części deski rozdzielczej znajdują się miękkie w dotyku materiały, natomiast nieco niżej widać dekoracyjny pas, który w przypadku naszego egzemplarza został wykończony jasną ekoskórą. Wnętrze jest naprawdę dobrze wykończone i z jasnymi akcentami prezentuje się elegancko. Wszystkie przyciski i pokrętła których dotykamy są miłe w dotyku i sprawiają wrażenie trwałych. Pozostała część tworzyw to tradycyjne twarde plastiki. Nasz egzemplarz nie został wyposażony w podłokietnik, jednak znajduje się on na liście wyposażenia opcjonalnego i można go dokupić za 709 złotych.

W egzemplarzu mieliśmy do dyspozycji system nagłośnienia Bose Personal, który w wersji wyposażenia Tekna jest standardem, natomiast w niższych wariantach wyposażenia trzeba za to zapłacić 2 200 złotych. System ma dwa głośniki w zagłówku kierowcy i teoretycznie ma zapewniać lepsze doznania. Szczerze? To chyba tylko chwyt reklamowy i taki ciekawy gadżet, bo znakomitej jakości nagłośnienie B&O w Fordzie Fieście kosztuje 1 600 złotych.

Przy okazji delikatnego odświeżenia technologicznego dokonano również niewielkich zmian w systemie multimedialnym, który posiada siedmiocalowy wyświetlacz dotykowy. System prezentuje się teraz jeszcze atrakcyjniej i pozwala bez najmniejszych problemów łączyć telefon z samochodem. Ciekawe, że ekran główny możemy sobie zmodyfikować i umieścić na nim najbardziej przydatne skróty według swojego własnego uznania. Poza tym system działa szybko i intuicyjnie, dobrze reaguje na dotyk i poza niekoniecznie najlepiej wytyczającą trasę nawigacją, ciężko zarzucić mu cokolwiek.

Bagażnik ma pojemność 300 litrów co nie jest ani rekordem ani najgorszym wynikiem w tym segmencie. Do codziennej eksploatacji w zupełności taka pojemność wystarczy, jednak trzeba tutaj zapisać mały minus na brak jakichkolwiek haczyków, aby przyczepić zakupy.

Silnik i właściwości jezdne

Jak wspomnieliśmy na samym początku nowe jednostki napędowe powstały w ramach sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi i całkowicie zmieniają obecną gamę silników oferowanych z Micrą. Początkowo nowe silniki dołączyły to podstawowego wolnossącego benzyniaka o pojemności 1.0 litra i mocy 71 koni mechanicznych, jednak w cenniku rocznika modelowego 2019 takiego silnika już nie ma. Trudno się temu dziwić, bo poza tym, że była to zdecydowanie najtańsza pozycja w cenniku Micry to była również niezwykle ospała. Wycofanie diesla raczej nikogo nie powinno dziwić, bo obecne silniki benzynowe są na tyle ekonomiczne i popularne, że oferowanie diesla po prostu mija się z celem.

W praktyce nowy silnik 1.0 IG-T zastąpił doskonale znanego turbodoładowanego benzyniaka o pojemności 0.9 litra i mocy 90 koni mechanicznych. Nowy silnik jest oferowany w trzech wariantach: 1.0 IG-T (100 KM, 160 Nm, 5MT), 1.0 IG-T (100 KM, 144 Nm, Xtronic) oraz 1.0 DIG-T (117 KM, 195 Nm, 6MT). Jak deklaruje producent nowa jednostka napędowa ma zapewniać nie tylko lepsze osiągi, ale przede wszystkim ma cechować się niższą emisją spalin oraz niższym zużyciem paliwa. Co do poprawy samej kultury pracy nie jesteśmy do końca przekonani, bo wibracje są wyraźnie odczuwalne i na tle konkurencji wypada dość blado. Nowa jednostka zdecydowanie lepiej radzi sobie z trochę wyższymi obrotami i być może jest to właśnie wytłumaczenie, dlaczego maksymalny moment obrotowy jest osiągany znacznie wyżej niż wcześniej.

Już same dane techniczne wskazują na to, że nowa jednostka napędowa powinna być zdecydowanie bardziej dynamiczna niż poprzednia. Silnik 1.0 IG-T generuje moc 100 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 160 Nm, dzięki czemu japoński mieszczuch osiąga pierwszą setkę w czasie 10,9 sekundy i prędkość maksymalną 185 km/h. Dla porównania jednostka 0.9 IG-T pozwalała przyspieszyć od 0 do 100 km/h w czasie 12,1 sekundy i rozpędzić się do prędkości 175 km/h. To naprawdę czuć bardzo wyraźnie, ale jeszcze ważniejsze jest tutaj to, że nowa jednostka zapewnia zdecydowanie lepszą elastyczność co najlepiej widać w czasie wyprzedzania. Mamy wrażenie, że tutaj nowa jednostka wypada zdecydowanie lepiej.

Napęd trafia na przednią oś we współpracy z pięciobiegową manualną skrzynią biegów, której lewarek pracuje bardzo przyjemnie i zapewnia, że biegi wskakują z przyjemnym oporem. Trochę szkoda, że sześciobiegowy manual dostępny jest tylko w najmocniejszej wersji turbodoładowanego benzyniaka, ale z drugiej strony pięciobiegowa skrzynia jest tak zestopniowana, że jeśli nie planujemy jeździć za wiele po trasach szybkiego ruchu to w mieście powinno być naprawdę dobrze.

Nową Micrą z nowym silnikiem jeździ się jeszcze przyjemniej niż wcześniej. Wreszcie jednostka napędowa pasuje do bardzo dobrze zestrojonego zawieszenia i precyzyjnego układu kierowniczego, który na szczęście nie ma przesadnego wspomagania. Fajnie, że zawieszenie to przyjemny kompromis pomiędzy osiągami a komfortem podróżowania. Z jednej strony Micra pozwala na całkiem sporo zabawy w zakrętach, ale jednocześnie dobrze wybiera nierówności.

Z naszych pomiarów wynika, że nowa jednostka napędowa zużywa nieco mniej benzyny. W mieście uzyskiwaliśmy wyniki w okolicach 6,5 – 6,8 litra, w trasie 4,5 litra, natomiast średnio 5,8 litra. Producent twierdził, że to o 0,6 – 0,7 litra mniej niż wcześniej. W poprzednim teście Micry z silnikiem 0.9 IG-T uzyskaliśmy średnie spalanie wynoszące 6,1 litra, w trasie około 5,0 litrów, natomiast w mieście 7 – 8 litrów. W każdych warunkach uzyskiwaliśmy niższe zużycie paliwa i to wyraźnie niższe, więc możemy potwierdzić, że jest to bardziej ekonomiczna jednostka.

Podsumowanie

Nowa jednostka napędowa stworzona w ramach sojuszu Renault-Nissan-Mitsubishi w czasie naszego testu okazała się zdecydowanie lepsza od dotychczasowego silnika o pojemności 0.9 litra. Zapewnia lepsze osiągi i niższe zużycie paliwa, ale konstruktorzy powinni popracować nad odpowiednim wyważeniem silnika, bo wibracje odczuwalne we wnętrzu są trochę zbyt wyraźne. Tak naprawdę to największym minusem zmiany w gamie jednostek napędowych jest fakt, że podstawowy silnik 1.0 IG-T kosztuje niecałe trzy tysiące więcej niż w przypadku IG-T 0.9.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Nissan Micra IG-T 100 KM – dane techniczne
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 999 ccm
Maksymalna moc:100 KM przy 5.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:160 Nm przy 2.750 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, pięciobiegowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:10,9 s
Prędkość maksymalna:184 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):7,5 – 7,9/5,5 – 5,9/4,5 – 4,9 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:41 l
Wymiary (dł./wys./szer.):3999/1455/1743 mm
Pojemność bagażnika:300 l

Cennik

Nissan Micra
WersjaVisia+AcentaN-ConnectaN-SportTekna
IG-T 100 MT55 540 zł58 060 zł63 100 zł69 540 zł67 200 zł
IG-T 100 Xtronic60 740 zł63 260 zł68 300 zł74 740 zł72 400 zł
DIG-T 117 6MT62 390 zł67 430 zł73 870 zł71 530 zł