Nissan Micra 1.0 71 KM Acenta

W zeszłym roku na rynku pojawiła się nowa generacja Micry, która prezentuje się bardzo nowocześnie, agresywnie i dynamicznie. W międzyczasie pojawiło się jeszcze kilka nowości, które sprawiają, że Micra okazuje się być naprawdę bardzo poważnym graczem w segmencie miejskich samochodów. O jakich zmianach mowa? O tym opowiemy na przykładzie Nissana Micry napędzanej podstawowym silnikiem benzynowym i w zdroworozsądkowej konfiguracji wyposażenia Acenta.

Stylistyka

To, że kuracja odmładzająca okazała się wielkim sukcesem nie podlega żadnym wątpliwościom. Micra wygląda obecnie zdecydowanie bardziej atrakcyjnie a ponadto producent przykłada duże znaczenie do tego, aby zapewnić swoim klientom możliwie jak największy zakres personalizacji. Właśnie to bardzo przyciąga nowych klientów, bo sprawia, że dysponując określonymi środkami jesteśmy w stanie ciekawie skonfigurować sobie nasz nowy samochód. Problemem może okazać się rachunek jaki przyjdzie nam za to zapłacić, bo łatwo się nieco zapędzić a to z kolei mocno wywinduje cenę auta.

Prezentowany przez nas egzemplarz to niezwykle atrakcyjna wizualnie propozycja dla klientów. Micra prezentuje się atrakcyjnie, agresywnie i bardzo nowocześnie. Niebieski lakier (dopłata 2.000 złotych) to jeden z dziecięciu dostępnych kolorów, które można skontrastować z zewnętrznym pakietem personalizacji. Za pakiet trzeba zapłacić od 1.600 złotych do 4.200 złotych, a wszystko zależy od wersji wyposażenia oraz liczby dodatków. Najtańszy obejmuje nakładki zderzaka przedniego i tylnego, nakładki lusterek oraz listwy boczne. Dzięki środkowemu pakietowi nasze auto stanie na 17-calowych felgach, natomiast najdroższy zawiera specjalne naklejki na nadwozie. Naszym zdaniem już podstawowy pakiet robi dużą robotę. Na kolejne trochę szkoda pieniędzy.

Wnętrze i wyposażenie

We wnętrzu pojawiła się bardzo istotna nowinka technologiczna. Mowa o nowym systemie NissanConnect, który jest kompatybilny z Android Auto i Apple CarPlay. Nawigacja TomTom należy do standardowego wyposażenia w wersji N-Connecta i Tekna oraz jest dostępna opcjonalnie w wersji Acenta. Jeśli chodzi o rozmiar ekranu dotykowego to nie uległ on zmianie i wciąż ma wielkość siedmiu cali, jednak zminimalizowano liczbę przycisków przenosząc część funkcji do systemu info-rozrywki. Ciekawe, że ekran główny możemy sobie zmodyfikować i umieścić na nim najbardziej przydatne skróty według swojego własnego uznania. Widać, że Nissan wreszcie doszedł do wniosku, że ich system nieco odbiega od tego co proponuje konkurencja i zaczął rozwijać swój system. I robi to naprawdę dobrze.

Zestaw wskaźników również został przeprojektowany, dzięki czemu pojawiły się na nim dodatkowe informacje takie jak powiadomienia o połączeniach przychodzących czy wiadomości tekstowe. Wprowadzono też najnowszy system rozpoznawania mowy, obsługiwany zmodyfikowanymi przyciskami na kierownicy.  Niestety nie byliśmy w stanie tego sprawdzić, bo w naszym egzemplarzu po prostu to nie działało.

To nie koniec zmian, bo w wersjach N-Connecta i Tekna tylne szyby są standardowo regulowane elektrycznie, natomiast w wersji Acenta sąt dostępne jako opcja. Wreszcie! Chyba sami przyznacie, że ręczne sterowanie szybami w samochodzie za ponad 50.000 złotych to lekka przesada i daje poczucie oszczędzania na drobiazgach. Standardowym wyposażeniem w N-Connecta i Tekna jest też automatyczne przyciemniające się lusterko wsteczne.

Bardzo fajnym akcentem jest pakiet personalizacji „Niebieski Power”, który wymaga dopłaty 1.250 złotych co nie jest wygórowaną kwotą. Za to otrzymujemy tapicerkę materiałową z niebieskimi wstawkami, podłokietniki drzwi, wyściółkę na wysokości kolan i panel deski rozdzielczej z ekologicznej skóry w dwóch kolorach – niebieskim i szarym. To znakomicie ożywia i uatrakcyjnia wnętrze. Trzeba też zwrócić uwagę na wysoką jakość materiałów wykończeniowych i spasowanie poszczególnych elementów.

W tak zaprojektowanej kabinie pasażerskiej aż chce się przebywać. Tym bardziej, że poza fajnym designem jest w niej również bardzo wygodnie. W komfortowych warunkach mogą podróżować cztery dorosłe osoby, które nie powinny narzekać na brak miejsca na nogi ani nad głowami. To samo można powiedzieć o bagażniku o powierzchni 300 litrów, pomimo jego wysokiego progu załadunku, ma on regularne kształty, więc do codziennych potrzeb jego wielkość jest wystarczająca.

W czasie naszego testu mieliśmy tylko jeden problem, jednak nie wiemy czy wynikało to z nowego systemu NissanConnect czy może był jakiś inny powód. Otóż pomimo tego, że większość testu spędziliśmy w Warszawie to co chwilę mieliśmy problemy z jakością odbioru stacji radiowych.

Silnik i właściwości jezdne

W zeszłym roku trochę marudziliśmy, że turbodoładowany benzyniak ma niedobór mocy, ale tamta jednostka napędowa dawała przynajmniej jakiekolwiek szansę na dynamiczną jazdę. Tym razem pod maską bohatera naszego testu zagościł wolnossący silnik benzynowy o pojemności jednego litra, który generuje moc 71 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 95 Nm. Przekłada się to na przyspieszenie do setki w czasie 16,4 sekundy i możliwość rozpędzenia autka do prędkości 158 km/h.

Napęd na przednią oś przenoszony jest przy pomocy dobrze pracującej pięciobiegowej manualnej skrzyni biegów, która może nie ma najmniejszego skoku, ale wszystkie biegi wchodzą precyzyjnie. A to bardzo dobra wiadomość, bo niestety słabiutka jednostka napędowa wymusza żonglowanie przełożeniami.

Brak turbosprężarki jest wyraźnie odczuwalny, jednak wolnossący silnik gwarantuje wysoką bezawaryjność i zdecydowanie bardziej nadaje się do miejskiej eksploatacji. Po prostu nie ma się tutaj co zepsuć. A co do przyjemności z jazdy to po wciśnięciu pedału przyspieszenia niewiele się dzieje. Niby wskazówka prędkościomierza zaczyna się mozolnie poruszać, ale niewiele pomoże w tym wkręcanie silnika na wyższe obroty, bo dynamika wcale się nie zmieni a we wnętrzu zacznie robić się dość głośno. Jeszcze do prędkości miejskich, czyli 40 – 50 km/h, nie jest tak źle, ale jeśli ruszamy spod świateł i musimy rozpędzić się do 70 – 80 km/h to lepiej zawczasu zająć prawy pas. To wręcz idealny samochód dla kierowców mających zbyt wiele mandatów za przekraczanie prędkości.

Trudno też mówić o jakiejś przyjemności czy frajdzie z jazdy. A szkoda, bo układ kierowniczy działa precyzyjnie natomiast zawieszenie nie tylko bardzo dobrze resoruje, ale zachęca również do bardziej dynamicznej jazdy. Tylko co z tego jak za tym wszystkim nie nadąża układ napędowy. Właściwie jakikolwiek manewr wyprzedzania wymaga odpowiedniego przygotowania a pomimo tego i tak może skończyć się podniesieniem adrenaliny. Szkoda. Naprawdę szkoda, bo Micra jest również bardzo dobrze wyciszona i aż chciałoby się w niej zobaczyć zdecydowanie mocniejszą jednostkę napędową.

Słaba jednostka napędowa nie zapewnia nawet przeciętnej dynamiki, ale z drugiej strony w użytkowaniu okazuje się bardzo oszczędna. Zgodnie z danymi technicznymi Nissan Micra z silniczkiem 1.0 71 KM powinien zużywać w mieście 6,4 litra, w trasie 4,7 litra, natomiast średnio 5,3 litra benzyny. W praktyce sytuacja wcale nie wygląda gorzej. Próby bardziej dynamicznej jazdy kończą się zwiększonym zużyciem paliwa ale i tak nie przekracza ono 7,5 litra. W czasie bardziej spokojnej jazdy możemy bez większych problemów osiągnąć wynik w okolicach 6,5 litra. Poza miastem można zejść poniżej danych katalogowych (4,3 – 4,5 litra), natomiast poruszając się po ekspresówce trzeba przygotować się na 5,5 litra. Pojemność zbiornika paliwa wynosi 41 litrów a to przy naszym średnim spalaniu 6,7 litra przekłada się na zasięg 600 kilometrów.

Czy warto zainwestować w mocniejszy silnik? Naszym zdaniem tak. Różnica w cenie wynosi 2.500 złotych co relatywnie jest dość sporą dopłatą, ale naprawdę warto.

Podsumowanie

Nissan Micra Acenta to świetny przykład na to, że wcale nie trzeba wybierać najdroższych wersji wyposażenia, aby zostać posiadaczem bardzo ciekawego samochodu. Prezentowany egzemplarz posiadał wszystko to czego potrzebuje każdy kierowca a ponadto okazuje się bardzo funkcjonalnym i atrakcyjnym wizualnie autkiem. Jedynym minusem testowanego egzemplarza był podstawowy silnik benzynowy, który cechuje się wysoką ekonomią, jednak naszym zdaniem ma nieco za mało mocy i nie zapewnia odpowiedniej dynamiki.

Nissan Micra – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, wolnossący, pojemność 998 ccm
Maksymalna moc:71 KM przy 6.300 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:95 Nm przy 3.500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, pięciobiegowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:16,4 s
Prędkość maksymalna:158 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):6,4/4,7/5,3 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:41 l
Wymiary (dł./wys./szer.):3999/1455/1743
Pojemność bagażnika:300 l

Cennik

Nissan Micra
SilnikVisiaVisia +AcentaN-ConnectaTekna
1.0 l 71 KM44 890 zł50 290 zł51 460 zł
0.9 IG-T 90 KM52 790 zł53 960 zł58 500 zł63 450 zł
1.5 dCi 90 KM54 390 zł59 790 zł60 960 zł65 150 zł70 100 zł