Mercedes Vito Furgon 111 CDI

Dawno nie gościliśmy w naszej redakcji samochodu użytkowego. Do takiego testu trzeba się odpowiednio przygotować, czyli stworzyć okazję, aby można było sprawdzić jak tego typu samochód spisuje się w jego codziennej rzeczywistości i w warunkach do jakich został stworzony. W naszym teście Mercedes Vito Furgon musiał sobie poradzić z przewożeniem mebli i materiałów budowlanych, jednak to co mogłoby być tutaj najbardziej wymagające to kwestia manewrowania, parkowania i poruszania się po Warszawie, która jest coraz bardziej zatłoczona.

Zacznijmy od stanowiska pracy

Wiadomo, że samochody prasowe są zazwyczaj bardzo bogato wyposażone i samochody użytkowe nie są pod tym względem żadnym wyjątkiem. Nasz egzemplarz był naprawdę bardzo bogato wyposażony i wielu typowych użytkowników Mercedesa Vito Furgon patrzyłoby się na nas z pewną dozą zazdrości. No ale prawda jest też taka, że w takim dostawczaku może się przydać klimatyzacja, wielofunkcyjna kierownica czy Bluetooth, natomiast reszta to tylko bajery pokazujące możliwości Vito. A z tymi w samochodach Mercedesa trzeba bardzo uważać, bo potrafią być absurdalnie drogie.

Wystarczy popatrzeć na niektóre opcje zamontowane w naszym egzemplarzu. Klimatyzacja półautomatyczna została wyceniona na 5 841 złotych! Niby co tutaj tyle kosztuje? Za system multimedialny z siedmiocalowym ekranem dotykowym trzeba zapłacić 4 400 złotych, a jedyną ciekawostką jest tutaj nawigacja i możliwość podłączenia telefonu przy użyciu Apple CarPlay i Android Auto. Jest także pakiet parkowania za 3 678 złotych, który w specyfikacji kompaktowej nie ma zbyt wielkiego sensu, bo widoczność jest wystarczająco dobra a sam Vito Furgon nie ma wielkich problemów ze zmieszczeniem się w jakieś luki parkingowe. O ile jeszcze kamera cofania może się przydać to już asystent automatycznego parkowania? Chyba zawodowy kierowca potrafi to zrobić samemu. Całość dopełniają jeszcze 17-calowe obręcze ze stopów lekkich, które kosztują aż 4 180 złotych.

No ale jeśli pominiemy te absurdalnie drogie dodatki i skupimy się na naprawdę ważnych elementach to Mercedes Vito Furgon okazuje się niezwykle ciekawym dostawczakiem. W kabinie pasażerskiej znajdowało się miejsce dla trzech podróżujących, ale lepiej nie podróżować w komplecie, bo nie jest wówczas zbyt wygodnie. Dwie osoby mają tam wystarczającą ilość miejsca, ale jeśli ktoś chciałby zająć środkowe siedzisko to musi się liczyć z tym, że konsola środkowa i obudowa lewarka zmiany biegów znacząco ograniczają tę przestrzeń. Pasażerowie nie mają co liczyć na regulację siedziska, ale kierowca możne znaleźć zaskakująco wygodną pozycję do jazdy. Widoczność jest bardzo dobra, ale trochę problematyczne jest ustawienie lewego lusterka, którego nie udało się nam idealnie ustawić. Z prawym lusterkiem nie ma najmniejszego problemu, ale lewe lusterko ma jakiś dziwny zakres regulacji.

Jak przystało na samochód użytkowy, wnętrze jest również bardzo praktyczne i wykończone twardymi plastikami, które są dobrze spasowane i łatwe do utrzymania w czystości. Ergonomia również zasługuje na słowa pochwały, bo mamy sporo półeczek i ogromne kieszenie w drzwiach w którym możemy coś odłożyć. Naszym zdaniem przydałoby się więcej zamykanych schowków, bo jedynym jest ten przed siedziskiem pasażera.

Możliwości przewozowe

Właściwie dopiero na parkingu prasowym Mercedesa okazało się, że do naszego testu trafiła najbardziej interesująca nas wersja kompaktowa, która powinna idealnie sprawdzić się w zatłoczonym mieście. W takim wydaniu Mercedes Vito Furgon mierzy 4895 milimetrów długości, 1928 milimetrów szerokości i 1910 milimetrów wysokości. To przekłada się na przedział ładunkowy o długości 2586 milimetrów, szerokości 1685 milimetrów i wysokości 1391 milimetrów. Oznacza to, że Mercedes Vito Furgon jest wystarczająco pojemny, aby poradził sobie z codziennymi wyzwaniami, ale jednocześnie jest na tyle kompaktowy, aby bez większych problemów poradzić sobie w zatłoczonym mieście. Pomiędzy nadkolami mamy 1270 milimetrów przestrzeni co oznacza, że można tam zmieścić europaletę. Ładowność wynosi 900 kilogramów.

Vito Furgon został wyposażony w dwuskrzydłowe drzwi, które za odpowiednią dopłatą otwierają się pod kątem 180 stopni, oraz przesuwne drzwi z prawej strony. Można dokupić również przesuwne drzwi z lewej strony, jednak naszym zdaniem przy takiej długości nadwozia nie ma to zbyt wielkiego sensu. Przynajmniej w czasie kilkudniowego testu ani razu nie odczuliśmy braku otwieranych drzwi z drugiej strony. Zdecydowanie ważniejsze są uchwyty w podłodze służące do zabezpieczenia ładunku, jednak według nas jeszcze lepiej zainwestować kilkaset złotych w specjalne systemy szyn do mocowania ładunku w podłodze oraz ściankach bocznych. To bez wątpienia bardziej praktyczne rozwiązanie, ponieważ umożliwia dokładniejsze dostosowanie miejsca zaczepienia ładunku.

Wół roboczy do miasta

Pod maską prezentowanego egzemplarza pracowała jednostka wysokoprężna o pojemności 1598 cm3, która osiąga moc maksymalną 114 koni mechanicznych przy 3.800 obr./min oraz maksymalny moment obrotowy 270 Nm w zakresie od 1.500 do 2.500 obr./min. Za przeniesienie napędu na przednie koła odpowiadała sześciobiegowa manualna skrzynia biegów.

Mogłoby się wydawać, że to trochę zbyt mało jak na dostawczy samochód, którego masa całkowita może wynieść prawie trzy tony, ale dobrze rozłożony moment obrotowy rozwiązuje ten problem. Uzyskanie zadowalającej elastyczności wcale nie wymaga kręcenia silnika do wysokich obrotów. Właściwie to lepiej tego unikać, bo wówczas we wnętrzu robi się dość głośno. A jeśli staramy się odpowiednio wykorzystać moment obrotowy to wówczas Vito Furgon sprawuje się trochę jak trochę większa osobówka. Zawieszenie komfortowo wybiera nierówności i to pomimo tego, że często w czasie testu jeździliśmy z całkowicie pustą paką. Układ kierowniczy ma stosunkowo silne wspomaganie, ale dzięki temu manewrowanie Vito w mieście jest naprawdę przyjemne.

Mercedes Vito Furgon 111 CDI może nie jest najbardziej dynamicznym dostawczakiem, ale w zamian za to odwdzięcza się niskim apetytem na paliwo. Średnie zużycie paliwa z całego testu wyniosło 7,0 litrów. W mieście uzyskiwaliśmy wyniki w okolicach 7,2 – 7, 5 litra. W trasie przy stałej prędkości 90 km/h można liczyć na spalanie 5,6 -5,9 litra, natomiast przy prędkości 120 km/h wzrośnie ono do 8,0 – 8,4 litra. Warto wydać 289 złotych za opcjonalny zbiornik o pojemności 70 litrów, dzięki któremu zasięg Mercedesa Vito może przekroczyć 1000 kilometrów.

Podsumowanie

Mercedes Vito Furgon to bardzo udany samochód użytkowy, który w prezentowanej specyfikacji jest idealnym dostawczakiem do miasta i zapewnia jak najbardziej akceptowalne zużycie paliwa. Z naszymi zadaniami poradził sobie bez najmniejszych problemów, chociaż początkowo mieliśmy pewne wątpliwości co do możliwości zmieszczenia płyt gipsowych o długości 260 centymetrów, jednak wszystko idealnie się zmieściło. Podobnie było z meblami, które trzeba było przewozić na leżąco ze względu na wysokość przestrzeni ładunkowej, ale to niewielka niedogodność biorąc pod uwagę, że Mercedesem Vito Furgon w wersji kompaktowej można zaparkować prawie wszędzie.

Nasz egzemplarz został wyceniony na 122 tysiące złotych, jednak należy tutaj zwrócić uwagę na wysoką cenę wyposażenia opcjonalnego, dlatego też warto poświęcić trochę uwagi konfiguratorowi i wybrać tylko najpotrzebniejsze elementy.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Mercedes Vito Furgon 111 CDI – dane techniczne:
Silnik:wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 1598 ccm
Maksymalna moc:114 KM przy 3.800 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:270 Nm w zakresie 1.500 – 2.500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, sześciobiegowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:b.d.
Prędkość maksymalna:156 km/h
Średnie spalanie (w cyklu mieszanym):6,2 – 6,3 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:70 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4895/1910/1928
Ładowaność (kg):900
Cena testowanego egzemplarza:122 080 zł