Kia Stonic 1.4 DOHC 100 KM

Pamiętacie jeszcze model Soul? Ten funkcjonalny, aczkolwiek niezbyt urodziwy samochód doczekał się następcy, który już za jakiś czas może stać się bardzo popularnym autkiem w naszym kraju. Rynek crossoverów rozwija się bardzo dynamicznie. Klienci coraz chętniej interesują się takimi samochodami a Kia wprowadziła do swojej oferty model, który prezentuje się nowocześnie, oferuje bogate wyposażenie i przestronne wnętrze. Mowa oczywiście o modelu Stonic, który trafił do nas niedawno i to w wersji z wolnossącym silnikiem benzynowym, który jest szczególnie ceniony w naszym kraju.

Stylistyka

Stonic jest modny. Tylko tyle i aż tyle. Sylwetka koreańskiego crossovera nie wyróżnia się niczym specjalnym. Nie ma tutaj żadnej ekstrawagancji. To prosty, nowoczesny samochód, który jest skrojony pod gusta europejskich klientów. I to właśnie może okazać się kluczem do sukcesu najmniejszego crossovera w ofercie Kia.

Nasz egzemplarz w dwukolorowym nadwoziu prezentował się naprawdę dobrze. Tym bardziej, że słupek „A” pomalowany był w kolorze dachu, natomiast szeroki słupek „C” w kolorze nadwozia. Wygląda to bardzo fajnie. Do tego trochę chromowanych elementów, 17-calowe aluminiowe obręcze kół i nieco „terenowych” akcentów. Prosta recepta na bardzo udany samochód, który z pewnością trafi w gusta klientów poszukujących normalnego i nieprzykuwającego specjalnej uwagi miejskiego autka.

Wnętrze i wyposażenie

Podobnie spokojny jest projekt kabiny pasażerskiej. Jest ona praktyczna, estetyczna i nie znajdziemy tutaj żadnych kontrowersyjnych rozwiązań. Z jednej strony to dobrze, bo spodoba się ona bardziej konserwatywnym kierowcom, jednak z drugiej strony niektórzy mogą oczekiwać elementów ożywiających wnętrze – akurat nasz egzemplarz posiadał delikatny pakiet stylistyczny. To oczywiście kwestia gustu, jednak naszym zdaniem na pierwszy rzut oka trudno się tutaj do czegokolwiek przyczepić. Wszystko prezentuje się dobrze. Wszystkie przyciski i panele zostały umieszczone w taki sposób, aby zapewnić jak najlepszą ergonomię. Zegary są bardzo czytelne, menu systemu multimedialnego przejrzyste i intuicyjne. Naprawdę nie ma żadnych wad? Owszem są, jednak nie dostrzeżecie ich na zdjęciach.

Trzeba to poczuć na własnej skórze. Już po krótkiej chwili spędzonej we wnętrzu Stonic można zauważyć, że materiały wykorzystane do wykończenia wnętrza nie są najlepsze. Tak naprawdę trudno znaleźć jakieś miękkie elementy. Wszystko to twardy plastik. Czy tak powinno być w samochodzie za ponad 70.000 złotych? Naszym zdaniem nie, ale trzeba też przyznać, że to norma w tym segmencie. Kolejnym problemem może być funkcjonalność schowków i półeczek, które w dodatku nie są w żaden sposób wykończone. Jest ich sporo, ale trudno logicznie coś gdzieś odłożyć – zwłaszcza telefon, który leży na wąskiej i niezbyt głębokiej półeczce.

We wnętrzu jest za to sporo miejsca. W przednich fotelach można się poczuć naprawdę bardzo wygodnie i nawet po dłuższym czasie nie odczuwa się w nich zmęczenia. Warto zwrócić uwagę na szeroki zakres ich regulacji, dzięki czemu bez większych trudów można odnaleźć dogodną pozycję za kierownicą. Z tyłu również jest sporo miejsca, zwłaszcza nad głowami. Miejsca jest wystarczająco dużo dla dwóch dorosłych pasażerów, którzy niestety nie będą rozpieszczani żadnymi udogodnieniami.

O ile miejsca w przedziale pasażerskim jest wystarczająco dużo, o tyle pojemność bagażnika rozczarowuje. Wynosi ona tylko 332 litry, co w zupełności wystarcza w codziennym użytkowaniu, jednak w porównaniu do konkurencji wypada blado. Ze spakowaniem zakupów raczej nie powinno być problemów, ale ze zmieszczeniem bagaży na jakiś wyjazd może nie być już tak łatwo.

Nie można za to narzekać na wyposażenie, bo już w najtańszej wersji otrzymujemy m.in.: sześć poduszek powietrznych, manualną klimatyzację, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka, 3,5 calowy wyświetlacz komputera pokładowego, 7 calowy dotykowy ekran systemu multimedialnego czy 17-calowe felgi. A jak macie trochę więcej pieniędzy to możecie wyposażyć Kia Stonic bardzo bogato – prawie we wszystko czego zapragnie sobie kierowca.

Silnik i właściwości jezdne

W ofercie koreańskiej marki znajdują się dwa silniki benzynowe – wolnossący i turbodoładowany, a także jedną jednostkę wysokoprężną. Do naszej redakcji trafił egzemplarz z podstawowym silnikiem benzynowym o pojemności 1.4 litra, który osiąga skromną moc 100 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy wynoszący zaledwie 133 Nm. Jak się domyślacie możemy mówić tutaj o co najwyżej przeciętnej dynamice i o frajdzie z jazdy raczej możecie zapomnieć.

Zresztą widać to już po danych technicznych – przyspieszenie do setki w czasie 12,6 sekundy i prędkość maksymalna 172 km/h nie robią najlepszego wrażenia. A jeszcze gorzej prezentuje się elastyczność, która ze względu na brak turbosprężarki jest naprawdę słaba. Zwiększenie prędkości z 80 km/h do 120 km/h zajmuje aż 17,0 sekund! Dla porównania turbodoładowany benzyniak robi to o 5,4 sekundy szybciej. To kolosalna różnica. Naszym zdaniem zdecydowanie lepiej dorzucić cztery tysiące złotych i cieszyć się silnikiem 1.0 T-GDI.

Jedynym plusem zespołu napędowego jest skrzynia biegów, która działa precyzyjnie a skok lewarka jest wystarczająco krótki. I to bardzo dobra wiadomość, bo utrzymanie jakiejkolwiek dynamiki wymaga częstego wachlowania lewarkiem. Trzeba też kręcić jednostkę napędową na nieco wyższe obroty, bo poniżej 2.500 obr/min niewiele się dzieje. Nie to, żeby później była jakaś nadzwyczajna różnica, ale można zauważyć, że silnik nabiera nieco więcej wigoru.

Niestety większe obroty to większy hałas we wnętrzu, na szczęście dźwięk generowany przez czterocylindrowca nie jest specjalnie irytujący. Mało tego. Stojąc za wydechem można odnieść wrażenie jakby konstruktorzy próbowali nieco podrasować jego dźwięk.

Wyciszenie kabiny pasażerskiej nie jest najlepsze. Dźwięki silnika jeszcze nie są takie złe, ale dość szybko można usłyszeć odgłosy generowane przez przepływające powietrze, co nie tylko obniża komfort podróżowania, ale najnormalniej w świecie jest irytujące. Zupełnie inaczej sprawa ma się z zawieszeniem, które dobrze radzi sobie z wybieraniem nierówności i to pomimo stosunkowo dużego rozmiaru felg. Zostało ono zestrojone w taki sposób, aby zapewnić wysoki komfort podróżowania przy jednoczesnym zachowaniu niezłych właściwości jezdnych w zakrętach. Stonic nie jest typem sportowca, ale chyba nikt nie lubi uczucia przechylającego się w zakrętach nadwozia. Tutaj nie musimy się tym przejmować. Podobne podejście towarzyszyło pracom przy układzie kierowniczym, który jest wystarczająco bezpośredni a zalety mocniejszego wspomagania układu można docenić w czasie manewrowania w ciasnych uliczkach. Przy wyższych prędkościach przydałby się nieco większy opór, ale jak już mówiliśmy liczy się tutaj przede wszystkim wygoda. To wszystko sprawia, że Kia Stonic należy do grona crossoverów w których podróżuje się najprzyjemniej.

Wolnossąca jednostka benzynowa poza większą bezawaryjnością ma jeszcze jedną ważną zaletę – nie jest aż tak łakoma na paliwo. Co prawda po ponad 400 kilometrach uzyskaliśmy spalanie większe o ponad litr od deklarowanego, jednak 7,0 litrów benzyny na każde sto kilometrów to wciąż dobry wynik. Tym bardziej, że jak wspominaliśmy wcześniej silnik musi pracować na wyższych obrotach, aby zapewniać zadowalającą dynamikę. Gdybyśmy jeździli bardziej oszczędnie to pewnie bez większych problemów zeszlibyśmy w okolice danych katalogowych. W mieście uzyskaliśmy 7,5 litra, natomiast w trasie realne są wyniki poniżej 6 litrów.

Podsumowanie

Kia Stonic to bardzo ciekawa propozycja w segmencie crossoverów, która dzięki możliwości wybrania wolnossącej jednostki benzynowej ma szansę znaleźć wielu klientów wśród polskich kierowców. Co prawda cechuje się co najwyżej przeciętną dynamiką, ale można liczyć na jej bezawaryjność, która dla wielu osób będzie kwestią decydująca o wyborze samochodu. Do tego Stonic spisuje się świetnie w mieście, oferuje sporo miejsca we wnętrzu i nie jest przesadnie drogi. Materiały mogłyby być lepsze, ale taki jest już standard tego segmentu, dlatego też nie jest to wada dyskwalifikująca Stonic.

Kia Stonic 1.4 DOHC 100 KM 6MT
Silnik:benzynowy, wolnossący, pojemność 1368 ccm
Maksymalna moc:100 KM przy 6.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:133 Nm przy 4.000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, sześciobiegowa, napęd na przód
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:12,6 s
Prędkość maksymalna:172 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):6,8 – 7,0/4,8 – 5,1/5,5 – 5,8 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:45 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4140/1520/1760 mm
Pojemność bagażnika:332 l

Cennik

Kia Stonic
WersjaMLXL
1.4 DOHC 100 KM 6MT
61 990 złotych67 490 złotych73 990 złotych
1.4 DOHC 100 KM 6AT
66 990 złotych72 490 złotych78 990 złotych
1.0 T-GDI 120 KM 6MT
65 990 złotych71 490 złotych77 990 złotych
1.0 T-GDI 120 KM 7DCT
77 490 złotych83 990 złotych
1.6 CRDi SCR
77 490 złotych83 990 złotych