Kia Picanto X-Line

Przyzwyczailiśmy się już do tego, że producenci walczą o klientów w każdym segmencie a to wymaga dostosowywania modeli do najnowszych trendów. I właśnie z tego powodu poszczególne marki prześcigają się w różnego rodzaju akcentach stylistycznych i możliwościach konfiguracji, jednak ostatnio prym wiedzie upodobnianie wszystkich modeli do crossoverów i SUV-ów. Mieliśmy okazję testować Kię Picanto w sportowej odmianie GT Line, natomiast ostatnio do naszego garażu trafiła zupełnie nowa odmiana X-Line, która stylistycznie ma nawiązywać do crossoverów. Oczywiście to nie jedyne miejskie autko na rynku, które zostało poddane właśnie takim zabiegom.

Stylistyka

Zmiany w wyglądzie Picanto X-Line raczej nikogo nie zaskoczą. Pojawiły się zmienione zderzaki, nakładki na zderzaki, nakładki na nadkola, progi oraz drzwi. Do tego mamy tutaj chromowaną, podwójną końcówkę układu wydechowego, akcenty stylistyczne nadwozia w kolorze zielonym oraz dedykowane 16-calowe felgi aluminiowe.

Trzeba przyznać, że niewielkie zabiegi stylistyczne faktycznie spowodowały, że miejskie autko nabrało bardziej uterenowionego charakteru, jednak podniesienie zawieszenia o zaledwie 15 milimetrów nie spowoduje, że Picanto nagle zacznie przemierzać bezdroża. Nic z tych rzeczy. Najważniejsze, że Picanto X-Line prezentuje się naprawdę atrakcyjnie i wyróżnia się na ulicach miast, a to powinno zadowolić potencjalnych właścicieli tego mieszczucha.

Wnętrze i wyposażenie

Po zajęciu miejsca we wnętrzu samochodu właściwie nie da się zauważyć, że jest to wersja X-Line. Niby model wyróżnia się tapicerką foteli ze skóry ekologicznej w kolorze szarym z zielonymi przeszyciami, podłokietnikami w drzwiach wykończonymi skórą ekologiczną, sportowym wzorem kierownicy, elementami stylistycznymi na panelach drzwi i aluminiowymi nakładkami na pedałach. Z tym, że jeśli nie wiemy, że taka kolorystyka została przypisana do wersji X-Line to raczej ciężko będzie nam to odkryć. Wystarczyłoby, aby w kabinie pasażerskiej pojawiły się jakieś akcenty lub znaczki po których ponad wszelką wątpliwość można byłoby stwierdzić, że to wersja X-Line.

Poza tym znalezienie jakiś wad wnętrza jest naprawdę trudne. Projekt deski rozdzielczej jest bardzo ładny i przemyślany. To jedno z najlepiej zarysowanych wnętrz miejskich autek. Plastiki są twarde co jest standardem w tej klasie. Ważniejsze jest to, że zostały one dobrze spasowane, więc absolutnie żaden element nie wydaje nieprzyjemnych odgłosów a gdzieniegdzie znalazły się elementy stylistyczne, które uatrakcyjniają kabinę pasażerską. Dzięki temu wrażenia jakie towarzyszą przebywaniu we wnętrzu Picanto są jak najbardziej pozytywne.

W przednich fotelach można się poczuć bardzo komfortowo. Fotele mają odpowiednią wielkość, szerokość a także umożliwiają szeroką regulację i zostały wyposażone w funkcję podgrzewania. Do tego wnętrze zostało dobrze wyciszone, dzięki czemu komfort akustyczny stoi na wysokim poziomie aż do osiągnięcia prędkości 110 – 120 km/h. Na tylnej kanapie jest już trochę mniej miejsca, ale tego można było się spodziewać. Na szczęście jest go wystarczająco dużo, aby na kanapie zmieściły się dwie dorosłe osoby.

Za kołem kierownicy znajdują się czytelne analogowe zegary pomiędzy którymi umieszczono niewielki wyświetlacz komputera pokładowego. Postawiono tutaj przede wszystkim na prostotę i przejrzystość. Naszym zdaniem Kia mogłaby być wzorem dla innych w jaki sposób zaprojektować układ zegarów, aby był atrakcyjny wizualnie i czytelny w każdych warunkach.

Nad konsolą centralną góruje siedmiocalowy dotykowy ekran systemu info-rozrywki, który został umieszczony na wysokości wzroku kierowcy dzięki czemu udało się zaoszczędzić więcej miejsca na pozostałe przyciski i przełączniki. Początkowo byliśmy sceptycznie nastawieni do takiego rozwiązania, ale z biegiem czasu okazuje się to naprawdę bardzo praktyczne. Obsługa systemu jest prosta i intuicyjna, natomiast jego rozdzielczość, szybkość działania i jakość obrazu z kamery cofania zasługują na słowa uznania. Takie umiejscowienie ekranu ma też pewną wadę a mianowicie z pozycji kierowcy ciężko obsługiwać go w czasie jazdy. Trzeba się trochę wychylić a nie zawsze jest to możliwe w danym momencie. Dotyczy to przede wszystkim korekt w ustawieniach nawigacji. Wówczas najlepiej na chwilę się zatrzymać, zmienić ustawienia i dopiero kontynuować jazdę.

Bagażnik ma pojemność 255 litrów, co nie jest najlepszym wynikiem w klasie, ale różnice są naprawdę znikome. Ważniejsze, że tą przestrzeń da się całkiem nieźle zagospodarować. Po złożeniu tylnej kanapy otrzymujemy pojemność 1010 litrów, aczkolwiek nie uzyskujemy idealnie płaskiej powierzchni.

Silnik i właściwości jezdne

Najmniejszy model koreańskiej marki oferowany jest w dwóch wersjach silnikowych, jednak w przypadku wersji GT Line oraz X-Line wyboru właściwie nie ma. To raczej nie zaskakuje, bo różnica pomiędzy samymi jednostkami napędowymi wynosi dwa tysiące złotych co przy konieczności dopłaty do tych wersji aż ośmiu tysięcy złotych nie jest relatywnie dużą kwotą. Jeśli ktoś planuje wydać na miejskie autko prawie 60 tysięcy złotych to raczej nie będzie oszczędzać 2 tysięcy na zdecydowanie słabszy silnik. Byłoby to kompletnie bezsensowne.

Przechodząc do meritum. Jedyną oferowaną jednostką napędową jest wolnossący benzyniak o pojemności 1.2 litra, który generuje moc 84 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 122 Nm. Może być on sprzęgnięty z pięciobiegową manualną skrzynią biegów lub przekładnią automatyczną o zaledwie czterech przełożeniach, która wymaga dopłaty czterech tysięcy złotych i wyraźnie pogarsza osiągi autka.

Na szczęście w naszym egzemplarzu zamontowano manualną skrzynię biegów, która według nas jest tutaj najbardziej optymalnym wyborem. Nie tylko ze względu na to, że w kieszeni zostają nam 4 tysiące złotych, ale także przez wzgląd na to, że zapewnia lepsze osiągi, niższe zużycie paliwa i umożliwia jazdę z wyższymi prędkościami w komfortowych warunkach. W czasie jazdy po drogach szybkiego ruchu i tak przydałby się jeszcze jeden bieg, więc czterostopniowy automat raczej nie zda na nich egzaminu. Jedyny problem jaki napotkaliśmy był związany z wrzucaniem wstecznego biegu, który czasem nie chciał wejść i trzeba było to zrobić z nieco większą siłą.

A tak poza tym to mały Koreańczyk nie ma się czego wstydzić. Kia Picanto przyspiesza od 0 do 100 km/h w czasie 12,0 sekund i może rozpędzić się do prędkości 173 km/h, co naszym zdaniem jest wynikiem jak najbardziej akceptowalnym. Dla porównania w przypadku automatycznej przekładni dzieje się to o 1,7 sekundy wolniej, natomiast prędkość maksymalna wynosi 161 km/h.

Kia Picanto jest zadziwiająco dynamicznym, żwawym i przyjemnym w prowadzeniu się miejskim samochodem. Niska masa własna wynosząca 864 kilogramy sprawia, że pomimo niezbyt mocnej jednostki napędowej Picanto porusza się zaskakująco dynamicznie. Bardzo pomaga w tym wspomniany silnik, który w przeciwieństwie do wielu obecnych jednostek napędowych posiada cztery cylindry dzięki czemu na wysokich obrotach brzmi bardzo przyjemnie. I chyba też właśnie dzięki temu za kierownicą odnosi się wrażenie, że Picanto przyspiesza zdecydowanie szybciej niż ma to miejsce po spojrzeniu na stoper. Jednostka napędowa chętnie wkręca się na obroty i generuje przy tym naprawdę bardzo przyjemny dźwięk czym jeszcze bardziej zachęca do tego, żeby utrzymywać nieco wyższe obroty. Na szczęście nie wiąże się to z jakimś drastycznym zwiększeniem na zużycie paliwa.

W mieście Picanto może zaskoczyć niejednego kierowcę. Nie tylko dynamiką, ale również zadowalającym zużyciem paliwa. W mieście Picanto potrzebuje średnio 6,8 – 7,2 litra benzyny, ale trzeba tutaj zauważyć, że jest to spalanie uzyskane przy naprawdę dynamicznej jeździe. Jeśli chodzi o zużycie paliwa w trasie to z niego jesteśmy trochę mniej zadowoleni. Niby zużycie paliwa wynoszące około 5,5 litra nie jest złe, ale liczyliśmy na nieco mniejsze zużycie. Tym bardziej, że taka Fabia 1.0 MPI 75 KM potrafi spalić poniżej 5 litrów. A co z automatem? Tutaj producent podaje różnicę w zużyciu paliwa na poziomie jednego litra, więc w mieście trzeba byłoby się przygotować na jakieś 8 litrów.

Układ kierowniczy szybko reaguje na polecenia kierowcy, działa precyzyjnie i daje wystarczająco dużo informacji zwrotnych z tym co aktualnie dzieje się z mieszczuchem. Do tego Picanto prowadzi się bardzo pewnie i zachowuje się stabilnie nawet przy naprawdę agresywnej jeździe. W mieście najbardziej docenimy zwrotność, która dzięki promieniowi skrętu wynoszącemu tylko 4,7 metra umożliwia bezproblemowe manewrowanie w ciasnych uliczkach. Zawieszenie zostało zestrojone stosunkowo twardo, co ma związek z nieco wyżej zawieszonym środkiem ciężkości. Trzeba tutaj zauważyć, że zawieszenie dobrze wybiera nierówności, natomiast z drugiej strony jest na tyle usztywnione, aby w zakrętach nie odczuwało się właściwie żadnych wychyleń karoserii.

To co wyróżnia wersję X-Line to zawieszenie podniesione o 15 milimetrów. Rzecz jasna nie zrobi to z miejskiego autka króla bezdroży, ale z pewnością pomoże to przy podjeżdżaniu pod wysokie krawężniki. Wówczas każdy dodatkowy centymetr może zadecydować o tym czy o coś zahaczymy czy też nie. Pod tym względem podniesione zawieszenie na pewno okaże się pomocne, jednak czy warto dopłacać do tego kilka tysięcy złotych?

Podsumowanie

Kia Picanto to jedno z najciekawszych miejskich autek na rynku, które w obecnej generacji prezentuje się naprawdę znakomicie. Wygląda świetnie, prowadzi się bardzo dobrze, ma dynamiczny silnik, nie zużywa wielkich ilości benzyny i jest naprawdę wygodne. Jakieś wady? Chyba tylko jedna – cena. W czasie testu rozmawialiśmy z kilkoma osobami zainteresowanymi Picanto, ale cały czar pryskał wtedy kiedy powiedzieliśmy ile trzeba za nie zapłacić. Naszym zdaniem lepiej wybrać normalną wersję, która będzie tańsza o kilka tysięcy złotych.

Kia Picanto X-Line 1.2 DOHC
Silnik:benzynowy, wolnossący, pojemność 1248 ccm
Maksymalna moc:84 KM przy 6.000 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:122 Nm przy 4.000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, pięciobiegowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:12,0 s
Prędkość maksymalna:173 km/h
Średnie spalanie:5,6 – 6,0 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:35 l
Wymiary (dł./wys./szer.):3670/1500/1625 mm
Pojemność bagażnika:255 l

Cennik

Kia Picanto
SilnikMMGT LineX Line
1.0 MPI 67KM 5MT39 990 zł46 990 zł
1.2 MPI 84 KM 5MT41 990 zł48 990 zł56 990 zł56 990 zł
1.2 MPI 84 KM 4AT52 990 zł60 990 zł60 990 zł