Ford KA+ Active 1.2 Ti-VCT 85 KM

Jesteście zaskoczeni, że Ford wciąż oferuje model KA? Nie jest już to malutki miejski samochodzik, ale pełnoprawny reprezentant segmentu B. Do naszej redakcji trafił KA+ w wersji Active, czyli nieco uterenowionej i zaliczanej przez Forda do grona crossoverów. Z tym ostatnim byśmy nie przesadzali, ale podwyższone zawieszenie i atrakcyjny wygląd sprawiają, że to autko może być interesujące. Pytanie tylko czy modne upodobnianie wszystkiego do crossoverów wyszło KA+ na dobre?

Stylistyka

Najmniejszy model Forda nie zwraca na siebie szczególnej uwagi. Nieco inaczej jest z prezentowaną przez nas odmianą Active, która prezentuje się intrygująco i wzbudza przyjazne emocje. Zwłaszcza w efektownym lakierze metalizowanym Canyon Ridge, który znacząco uatrakcyjnia małego Forda.

Naszym zdaniem Ford KA+ Active prezentuje się atrakcyjnie i przyjaźnie. To taki sympatyczny miejski samochodzik, który w nieco uterenowionej wersji wygląda nawet lepiej niż w standardowej. A to za sprawą nieco podniesionego zawieszenia, plastikowych nakładek, zmodyfikowanej atrapie chłodnicy, relingów dachowych i 15-calowych aluminiowych felg. Te wszystkie elementy dodają mu nieco bardziej wyrazistego charakteru.

Problem w tym, że podwyższone zawieszenie i 15-calowe felgi sprawiają wrażenie jakby projektanci trochę zapomnieli o proporcjach. Naszym zdaniem wystarczyłoby zastosować nieco większe koła i byłoby zdecydowanie lepiej, ale może sami oceńcie czy obecnie nie prezentuje się trochę dziwnie. Jest jeszcze jeden element, którego trochę nie rozumiemy. Fajnie, że pojawił się przycisk do otwierania bagażnika na klapie tylko dlaczego to tandetny kawałek czarnej gumy? Nie można było dać czegoś bardziej estetycznego?

Wnętrze i wyposażenie

Wnętrze KA+ Active zostało bardzo dobrze zaprojektowane. Niby w większości mamy tutaj do czynienia z twardymi materiałami to jednak zostały one dobrze spasowane i co najważniejsze to wszystko wygląda atrakcyjnie. Kokpit jest prosty i przejrzysty co oznacza, że z obsługą samochodu poradzi sobie absolutnie każdy. To samo można powiedzieć o wskaźnikach na desce rozdzielczej, które początkowo sprawiają wrażenie nieco zbyt skromnych, ale po kilku dniach można dojść do wniosku, że wszystko zostało dobrze przemyślane. Być może można byłoby tutaj coś pokombinować, aby było bardziej nowocześnie, jednak chyba nie o to tutaj chodzi. Miało być prosto, czytelnie i tak właśnie jest.

Fotele jak na miejskie autko są wystarczająco duże, co przekłada się na niezły komfort jazdy. W kilka dni zrobiliśmy nim ponad 550 kilometrów i nie mieliśmy powodów do narzekania. Fotel zamontowany jest dość wysoko, więc widoczność jest naprawdę dobra i daje to dodatkowe poczucie bezpieczeństwa. Tylna kanapa to miejsce dla dwóch dorosłych pasażerów, chociaż na krótkich dystansach w czasie naszego testu mieściły się tam trzy dorosłe osoby. To oczywiście rozwiązanie awaryjne jeśli chcemy kogoś podrzucić.

Za 2.500 złotych można wyposażyć KA+ Active w pakiet Cool & Sound 3 składający się z klimatyzacji automatycznej oraz radioodtwarzacza Ford SYNC 3, który posiada dotykowy wyświetlacz o przekątnej 6,5 cala. Sam system może nie jest jakoś specjalnie rozbudowany, ale ma wszystko to czego potrzeba. Dobrze reaguje na dotyk, działa sprawnie i nie budzi naszych zastrzeżeń. Jeśli ktoś potrzebuje nawigacji lub większej liczby funkcji to zawsze można skorzystać z AppLink i mieć to czego się w danym momencie potrzebuje.

Zresztą wyposażenie jakie może znaleźć się na pokładzie KA+ Active powinno sprostać wymaganiom nawet najbardziej wymagających kierowców. Już w standardzie jest ono bogate, a do tego można dokupić automatyczną klimatyzację, system SYNC 3, podgrzewane siedzenia, czujniki parkowania, system bezkluczykowy itd. Trzeba się tylko liczyć, że kolejne pakiety dość szybko podniosą cenę miejskiego autka do jakiś 65 tysięcy złotych. Za to można kupić ciekawą wersję nowej Fiesty i to może być największym problemem KA+ Active.

We wnętrzu znajdziemy też kilka dziwnych rozwiązań. Jednym z nich jest umieszczenie sterowania lusterkami na słupku A co wymaga od kierowcy znacznego wychylenia się, aby do niego dosięgnąć. Drugim jest obsługa wycieraczek. Zazwyczaj jest tak, że przesunięcie manetki do siebie uruchamia spryskiwacze przedniej szyby natomiast jeśli ją oddalimy to włączy się spryskiwacz tylnej. Tutaj jest zupełnie inaczej. Jeśli pociągniemy ją do siebie do włączy się spryskiwacz lub wycieraczka tylnej szyby. Spryskiwacz przedniej szyby włącza się przyciskiem na manetce. Ktoś kto to wymyślił chyba chciał utrudnić innym życie.

A co z bagażnikiem? Ma on pojemność 270 litrów co w porównaniu do chociażby Dacia Sandero Stepway nie jest zbyt okazałym wynikiem, ale trzeba przyznać, że jak na miejski samochodzik w zupełności to wystarcza.

Silnik i właściwości jezdne

Pomimo tego, że Ford Ka+ oferowany jest w trzech wersjach silnikowych to w przypadku odmiany Active jesteśmy skazani na konkretną jednostkę napędową, a mianowicie wolnossącego benzyniaka o pojemności 1.2 litra. Ma moc 85 koni mechanicznych i maksymalny moment obrotowy 115 Nm, dzięki czemu przyspiesza do setki w czasie 13,5 sekundy i może rozpędzić się do prędkości maksymalnej 169 km/h.

Jednostkę napędową zestrojono z pięciobiegową manualną skrzynią biegów, która pracuje znakomicie, jednak jest zestopniowana stricte na miasto. Szczerze mówiąc to nie ma się co dziwić, ale jak wyjedziemy poza teren zabudowany to obroty będą dość wysokie i dłuższa jazda może okazać się nieco męcząca.

Kultura pracy trzycylindrowca zasługuje na pochwały. Benzyniak pracuje cichutko i co najważniejsze jest dobrze wyważony dzięki czemu do wnętrza nie przedostają się drgania charakterystyczne dla podobnych konstrukcji. Gorzej ma się sprawa z dynamiką, aczkolwiek dużo zależy od tego w jaki sposób ma być wykorzystywany – w mieście daje radę, w trasie niekoniecznie.

Naturalnym środowiskiem Ka+ Active jest miasto i należy uczciwie przyznać, że radzi sobie w nim wzorowo. Autko do prędkości 50 – 60 km/h jest zaskakująco dynamiczne i zwinne, a kompaktowe wymiary i dobrze zestrojony układ kierowniczy sprawiają, że manewrowanie w ciasnych uliczkach jest prawdziwą przyjemnością. W mieście ciężko mu cokolwiek zarzucić.

Co innego jeśli planujecie wybierać się nim poza miasto. W trasie zaczyna doskwierać brak mocy i aż prosi się o to, aby dołożyć do tej konstrukcji turbosprężarkę lub wprowadzić do oferty coś mocniejszego. Wolnossące silniki lubią wysokie obroty, ale w tym przypadku i tak niewiele to daje. Tutaj już od około 100 km/h silnikowi wyraźnie brakuje wigoru, chociaż prawda jest też taka, że osiągnięcie prędkości 90 – 100 km/h sprawia wrażanie jakby trwało bardzo długo.

Prawdę mówiąc to uniwersalność Ka+ Active jest jednocześnie jego zaletą i przekleństwem. Przestronne wnętrze daje spore możliwości, ale już sama masa własna autka to aż 1078 kilogramów. Jeśli dorzucimy do tego 4 – 5 osób na pokładzie to dojdzie nam do niej około 300 kilogramów a to oznacza, że niewielki silniczek musi poradzić sobie z całkiem dużą masą. Nie ma się więc co dziwić, że w takich sytuacjach Ka+ Active przyspiesza dość ospale.

To samo dotyczy wyprzedzania. Trzeba zredukować do trzeciego biegu i cisnąć pedał przyspieszenia do oporu, aby wycisnąć z silnika jakiś potencjał. Absolutnie odradzamy próbowanie wyprzedzania na czwartym lub piątym biegu, bo wówczas ten manewr będzie przypominać wyścigi ciężarówek na drogach szybkiego ruchu.

Przynajmniej jest całkiem ekonomicznie, bo w trasie KA+ Active zadowoli się zużyciem benzyny w okolicach 5 litrów, natomiast na ekspresówce będzie to o około 1,5 litra więcej. Biorąc pod uwagę, że zazwyczaj poruszaliśmy się mocno obciążonym samochodem to uznajemy te wyniki za naprawdę dobre. Nieco gorzej oceniamy spalanie niewielkiego silniczka w mieście. Niby producent deklaruje, że będzie to 6,1 – 6,8 litra, jednak jest to trudne do osiągnięcia. Jeśli nie ma korków to jest to możliwe, ale w normalnym ruchu zazwyczaj na komputerze pokładowym wyświetlały się wartości w okolicach 8,0 – 8,5 litra.

W wersji Active prześwit podniesiono o 30 milimetrów, dzięki czemu ma aż 180 milimetrów, a to oznacza, że możemy spokojnie podjeżdżać pod wszelkie krawężniki i nie musimy obawiać się, że za chwilę o coś zahaczymy. To szczególnie ważne wtedy kiedy samochód jest obciążony, bo zamiast 123 milimetrów wciąż mamy 153 milimetry prześwitu. Absolutnie nie należy się tutaj doszukiwać jakichkolwiek większych zdolności jazdy w terenie.

Podsumowanie

Ford KA+ Active to bardzo fajne miejskie autko. Jednostka napędowa zapewnia akceptowane osiągi, ale przede wszystkim jej eksploatacja powinna być bezproblemowa i w miarę ekonomiczna. Wersja Active jest już naprawdę bogato wyposażona, jednak trzeba zauważyć, że trzeba za to całkiem sporo zapłacić.

Czy jest sens kupować taki samochód jeśli za podobne pieniądze można kupić dobrze wyposażoną Fiestę, która sprawdzi się zarówno w mieście jak i w trasie? O ile Ford KA+ Active to naprawdę ciekawe autko, oferujące przestronne wnętrze i świetnie spisujące się w mieście o tyle kwota jaką trzeba za nie zapłacić nie sprawi, że KA+ Active będzie częstym widokiem na naszych ulicach.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Ford KA+ Active 1.2 Ti-VCT 85 KM – dane techniczne
Silnik:benzynowy, wolnossący, pojemność 1198 ccm
Maksymalna moc:85 KM przy 5.500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:115 Nm przy 4.250 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, pięciobiegowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:13,5 s
Prędkość maksymalna:169 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/średnio):6,1 – 6,8/4,4 – 5,0/5,0 – 5,7 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:42 l
Wymiary (dł./wys./szer.):3955/1551/1743 mm
Pojemność bagażnika:270 l

Cennik

Ford KA+
SilnikTrendTrend PlusActive
1.2 Ti-VCT 70 KM42 050 zł
1.2 Ti-VCT 85 KM47 950 zł56 350 zł
1.5 TDCI 95 KM60 100 zł