Ford Focus ST 2.3 EcoBoost

Jeśli dział sportowy Ford Performance bierze się za stworzenie jakiegoś samochodu to możecie być pewni, że efekt będzie znakomity. Focus ST to samochód oferujący znakomite osiągi, ale jednocześnie samochód, który wciąż pozostaje bardzo praktycznym hatchbackiem. Wbrew powszechnej modzie na downsizing, pod maskę Forda Focusa ST trafił silnik 2.3 EcoBoost co oznacza, że to najmocniejsza jednostka napędowa jaka kiedykolwiek trafiła do Focusa ST. Znakomite zawieszenie, potężny silnik benzynowy i elektroniczny mechanizm różnicowy sprawiają, że kierowca w każdym zakręcie ma po prostu banana na twarzy. Czy coś może to popsuć?

Stylistyka

Naszym zdaniem obecna generacja Forda Focusa prezentuje się dynamicznie, nowocześnie i elegancko. Jeśli wybierzemy wersję ze sportowym pakietem stylistycznym to wówczas Focus wygląda naprawdę drapieżnie i rasowo, jednak dopiero wersja ST sprawia, że za Focusem ogląda się praktycznie każdy. Największą robotę robi tutaj specjalny lakier Orange Fury, który kosztuje aż 5 000 złotych, ale chyba sami przyznacie, że jest niezwykle efektowny. I tutaj mały spojler, bo zdjęcia nie oddają tego jak bardzo jest to jaskrawy i wyróżniający się kolor. Jedyne na co moglibyśmy tutaj narzekać to brak trzydrzwiowego nadwozia, ale chyba wszyscy zdążyli się już przyzwyczaić do tego, że producenci muszą gdzieś szukać oszczędności. Dobrą wiadomością jest to, że pięciodrzwiowe nadwozie sprawia, że Focus ST wciąż jest pełnoprawnym hatchbackiem.

Prawdę mówiąc to lakier robi niesamowite wrażenie, co z jednej strony jest bardzo dobrą wiadomością, bo samochód natychmiast rzuca się w oczy, ale z drugiej strony to część osób zwracała na niego uwagę właśnie ze względu na kolor, pomijając sportowe akcenty. Oczywiście mówimy o sytuacjach kiedy silnik był wyłączony, bo w czasie jazdy Focus ST potrafi być naprawdę głośny! Jakie akcenty pojawiły się w wersji ST? Przede wszystkim przeprojektowano zderzaki, pojawiła się atrapa chłodnicy z charakterystycznym motywem plastra miodu, czerwone zaciski hamulców, pokaźny spojler, dwie końcówki układu wydechowego oraz dyfuzor. Od razu widać, że mamy do czynienia z czymś więcej niż jedynie pakietem stylistycznym.

Wnętrze i wyposażenie

Pomimo tego, że prezentowany egzemplarz to najbardziej sportowa wersja Forda Focusa to jego wnętrze tylko nieznacznie różni się od tego, które możemy zobaczyć w innych wersjach wyposażenia. Oczywiście to bardzo dobra wiadomość, ponieważ mamy tutaj naprawdę dobrze zaprojektowaną i funkcjonalną przestrzeń. W wersji ST pojawiła się mięsista, spłaszczona od dołu kierownica, lewarek zmiany biegów z aluminiowym wykończeniem, aluminiowe nakładki na pedały i znakomite fotele Recaro. Na kole kierownicy pojawiły się dwa dodatkowe przyciski „S” oraz „Mode”, natomiast w komputerze pokładowym można wyświetlić sobie informacje na temat m.in. ciśnienia doładowania, temperatury oleju czy osiągów. I na tym zmiany się kończą….no dobrze…pojawił się jeszcze błyszczący panel dekoracyjny z motywem karbonu, ale szczerze mówiąc to wygląda on strasznie tandetnie.

Zresztą do wykończenia wnętrza można mieć nieco uwag. Co prawda wszystko zostało starannie spasowane, więc nawet na kiepskich nawierzchniach we wnętrzu nic nie trzeszczy ani nic nie stuka. Z tymże trzeba wziąć pod uwagę, że Focus ST w takim wydaniu kosztuje 130 – 140 tysięcy złotych, więc możemy mieć wobec niego trochę większe oczekiwania. Gdzieniegdzie znajdziemy miękkie i miłe w dotyku materiału a także skórzane wykończenia, ale tuż obok możemy natrafić na twardy plastik czy coś w stylu błyszczącego dekoru na desce rozdzielczej.

To co może się podobać we wnętrzu Focusa ST to znakomita ergonomia. Wsiadając do Fordów trudno nie odnieść wrażenia, że projektanci starają się oprzeć coraz mocniejszym trendom przenoszenia obsługi całego samochodu do systemów info-rozrywki. Trendom, które kompletnie zapominają o funkcjonalności i praktyczności. Tutaj mamy klasyczny panel klimatyzacji, klasyczny panel radia i całkiem sporo dedykowanych przycisków, które ułatwiają szybkie wybranie interesującej nas funkcjonalności. To samo możemy powiedzieć o bardzo przejrzystych i eleganckich zegarach, w które wkomponowano stosunkowo niewielkich rozmiarów wyświetlacz komputera pokładowego. I pomimo tego, że nie mamy tutaj 10 czy 12 calowego wyświetlacza to i tak wszystkie informacje są czytelne i przejrzyste.

Nie oznacza to, że Ford Focus ST jest przestarzały. To po prostu przykłady tego, że czasem lepiej pozostawić tradycyjne rozwiązania, które są zdecydowanie bardziej ergonomiczne niż wszędobylskie ekrany dotykowe. A jeśli o tym już mowa to w obecnej generacji Focusa pojawił się system info-rozrywki SYNC 3, który działa szybko, intuicyjnie i znakomicie reaguje na dotyk. W porównaniu do SYNC 2 jest to przeskok o lata świetlne.

Kontynuując wątek funkcjonalności to kabina pasażerska oferuje wystarczająco dużo miejsca dla czterech dorosłych pasażerów, jednak to co jest najważniejsze w tej wersji to fotele Recaro, które są po prostu genialne. Nie są zbyt ciasne ani twarde, dzięki czemu podróżuje się w nich komfortowo, ale jednocześnie zapewniają doskonałe podparcie całego ciała. Mają w pełni elektryczną regulację dzięki czemu znalezienie optymalnej pozycji za kierownicą nie sprawia najmniejszych kłopotów.

Bagażnik ma pojemność 375 litrów, natomiast po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń ładunkowa zwiększa się do 1354 litrów. Nie są to oszałamiające wartości, ale dopóki nie chcecie wpakować do bagażnika wózka dla dzieci albo nie jedziecie czteroosobową rodziną na wakacje to powinno to wystarczyć. Jeśli ktoś potrzebuje więcej miejsca to zawsze można wybrać wersję kombi.

Silnik i właściwości jezdne

Przejdźmy do najważniejszego tematu, czyli serca prezentowanego Forda Focusa ST. Pod maskę trafił turbodoładowany silnik 2.3 EcoBoost, który montowany jest między innymi w Fordzie Mustangu. Rozwija moc 280 koni mechanicznych przy 5.500 obrotów oraz maksymalny moment obrotowy 420 Nm, który dostępny jest w zakresie od 3.000 do 4.000 obrotów. Osiągi? Pierwsza setka pojawia się już po 5,7 sekundy, natomiast prędkość maksymalna została elektronicznie ograniczona do 250 km/h. Napęd przenoszony jest na przednią oś przy współpracy z sześciobiegową manualną skrzynią biegów. Wady? Owszem. Brak tradycyjnego hamulca ręcznego.

Focus ST został wyposażony w układ Launch Control, czyli dobrze znaną procedurę startu, która ułatwia wykonanie idealnego startu. Samo włączenie systemu jest banalnie proste. Wystarczy aktywować go przyciskiem na kierownicy, wrzucić jedynkę, wcisnąć maksymalnie pedał gazu i zwolnić sprzęgło. W teorii system powinien wspomóc ruszanie z miejsca bez buksowania kół, jednak w praktyce przed dłuższą chwilę słychać jak koła walczą o przyczepność. W Focusie ST pojawiła się również funkcja wyrównywania obrotów silnika i skrzyni biegów przy redukcji biegów. Co to oznacza? Płynniejszą i szybszą redukcję biegów. Bardziej doświadczeni kierowcy mogą kojarzyć tzw. „międzygaz” czyli delikatne dodanie gazu w czasie redukcji, dzięki czemu nie ma szarpnięć i strat momentu obrotowego. Skrzynia biegów została bardzo dobrze zestrojona. Pracuje precyzyjnie i z przyjemnym oporem, natomiast skok lewarka jest krótki, więc szybka zmiana biegów to czysta przyjemność.

Czterocylindrowy benzyniak brzmi bardzo przyjemnie, głośno i rasowo. I właśnie dlatego kompletnie nie rozumiemy dodatkowego sztucznego podbijania tego dźwięku, bo naszym zdaniem to co słychać na zewnątrz jest w zupełności wystarczające. W trybie sport i wyścigowym z wydechu wydobywają się głośnie strzały i wyraziste pomrukiwanie. Z tym sztucznym buczeniem jest jeszcze jeden problem. Po dłuższej jeździe człowiek ma go po prostu dosyć.

Ford znany jest ze świetnie zestrojonych układów kierowniczych. W przypadku Focusa ST nie mogło być inaczej. Układ kierowniczy jest bardzo precyzyjny i bezpośredni, dzięki czemu samochód natychmiast reaguje na najdrobniejszy ruch kierownicą i przekazuje kierowcy mnóstwo informacji na temat tego co dzieje się z samochodem. Focus ST posiada również adaptacyjne zawieszenie, które w zależności od potrzeb może być nieco bardziej ucywilizowane lub zapewniać maksymalne osiągi. W czasie naprawdę bardzo agresywnej jazdy Focus ST zachowuje się pewnie, stabilnie i przewidywalnie. Nie ma tutaj mowy o jakiejkolwiek nerwowości i właśnie dlatego warto dopłacić do opcjonalnej szpery, która może przenieść do 100 % momentu obrotowego na koło z lepszą przyczepnością. A jeśli chcecie jeździć Focusem ST spokojnie to mamy dla Was dobrą wiadomość. Zastosowano tutaj tzw. funkcję ciągłej regulacji tłumienia w zawieszeniu, która sprawia, że tylne wielowahaczowe zawieszenie zapewnia jeszcze wyższy komfort podróżowania. I rzeczywiście pomimo twardego zawieszenia i niskoprofilowych opon, Focus ST wybiera nierówności zaskakująco dobrze.

W dostosowywaniu Focusa ST to potrzeb kierowcy pomagają tryby jazdy: śliska nawierzchnia, normalny, sportowy oraz torowy. W jednej chwili można zmienić Focusa ST z przyjemnego miejskiego samochodu w prawdziwą dziką bestię, która prosi się o wjazd na tor wyścigowy. Dzięki temu mamy wpływ na m.in. zawieszenie, układ napędowy, układ kierowniczy, elektroniczną blokadę mechanizmy różnicowego czy ESP.

Ford Focus ST to pełnoprawny hot hatch. To samochód, który tylko czeka na mocniejsze wciśnięcie pedału przyspieszenia a jego zachowanie w zakrętach sprawia, że właściwie przez cały okres testu z naszych twarzy nie znikał uśmiech. Co ciekawe to Focus ST potrafi zachowywać się nadsterownie, więc przy odrobinie umiejętności nie ma większych problemów, aby nieco zarzucić tyłem. Ale bez obaw, bo Focus ST pozwala i wybacza wiele. Może niekoniecznie jeżdżąc w trybie torowym po mokrej nawierzchni, ale jeśli ktoś ma trochę rozumu w głowie to Focus ST trzyma się nawierzchni jakby był do niej przyklejony. No, ale jak wiadomo to niecodziennie jest okazja, aby wybrać się nim na tor wyścigowy albo poszaleć poza miastem. W takim przypadku znakomicie sprawdza się tryb normalny, który w dużej mierze ucywilizuje tego hot hatcha. Na co dzień Focus ST prowadzi się całkowicie normalnie i zapewnia zaskakująco wysoki komfort podróżowania, aczkolwiek jak już wspomnieliśmy wcześniej, buczenie układu wydechowego jest nieco męczące.

Jeśli myślicie, że sportowy samochód musi pochłaniać tony benzyny to nie jest aż tak źle. Co prawda przydałby się zdecydowanie większy zbiornik, ponieważ przy dobrej zabawie 47 litrowy zbiornik Focusa ST opróżnia się w zastraszającym tempie, ale w normalnej jeździe nie jest źle. Średnia z naszego testu to 8,4 litra! W mieście będzie to około 10 litrów, natomiast poza nim 7 – 8 litrów na każde sto kilometrów. W 280 konnym potworze! Naszym zdaniem to rewelacyjny wynik. Oczywiście przy ostrej jeździe Focus ST spali w mieście każdą ilość benzyny.

Cennik

Ford Focus oferowany jest w dwóch specjalnych wersjach ST2 oraz ST3, które różnią się poziomem wyposażenia. Tańsza odmiana startuje od 118 300 złotych, natomiast droższa od 129 100 złotych. Z tym, że bazowy Focus ST napędzany jest silnikiem wysokoprężnym 2.0 EcoBlue o mocy 190 koni mechanicznych. Jeśli interesuje nas silnik 2.3 EcoBoost 280 KM to trzeba za niego zapłacić odpowiednio 135 500 złotych oraz 146 300 złotych.

W wersji ST2 otrzymujemy m.in. kierownicę w stylizacji ST, fotel kierowcy z regulacją podparcia odcinka lędźwiowego, dwustrefową klimatyzację automatyczną, elektryczny hamulec postojowy, Ford MyKey, system Start&Stop, uchwyt dźwigni zmiany biegów wykończony skórą i aluminium, w stylizacji sportowej, nakładki na progi przednich drzwi z aluminiowym wykończeniem, z logo ‚ST’, dywaniki podłogowe z przodu i z tyłu, welurowe, w stylizacji ST, 18-calowe obręcze kół, tylny spojler dachowy, zawieszenie adaptacyjne, zawieszenie sportowe ST, czujniki parkowania, dolną kratę wlotu powietrza w stylizacji ST czy układ wydechowy z podwójną końcówką, w stylizacji ST.

W wersji ST3 mamy dodatkowo: Radioodtwarzacz z SYNC 3, DAB+ i nawigacją satelitarną, elektryczną regulację podparcia odcinka lędźwiowego, kamerę cofania z szerokim polem widzenia, Lane Keeping Alert system wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu, 19-calowe obręcze kół, reflektory Full LED, listwę wzdłuż górnej linii szyb bocznych w kolorze tworzywa czy zaciski hamulców lakierowane w kolorze czerwonym. Na tle konkurencji Ford Focus ST prezentuje się bardzo atrakcyjnie, chociaż wiadomo, że do bazowej kwoty trzeba jeszcze trochę dołożyć, więc podobnie skonfigurowany egzemplarz do naszego to wydatek ok. 170 tysięcy złotych.

Podsumowanie

Ford Focus ST3 z pakietem Performance to znakomity przykład rasowego hot hatcha, który sprawdzi się doskonale zarówno na torze wyścigowym jak i w normalnym ruchu miejskim. Pomimo potężnej jednostki napędowej, znakomitego zawieszenia i układu kierowniczego, Focus ST pozostaje w miarę komfortowym i bardzo praktycznym hatchbackiem. Kolor Orange Fury i strzały z układu wydechowego sprawiają, że nie da się go nie zauważyć. Naszym zdaniem to absolutnie najlepszy przednionapędowy hot hatch na rynku. Tym bardziej, że konkurencja kosztuje nieco więcej niż Focus ST.

Przeczytajcie testy innych samochodów na naszej stronie

Ford Focus ST 2.3 EcoBoost 280 KM – dane techniczne:
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 2261 ccm
Maksymalna moc:280 KM przy 5.500 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:420 Nm w zakresie 3.000 – 4.000 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, sześciobiegowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:5,7 s
Prędkość maksymalna:250 km/h
Zużycie paliwa miasto/trasa/średnio:10,8/6,2/7,9 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:47 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4378/1439/1848
Pojemność bagażnika:375 l

Cennik

Ford Focus ST
SilnikST2ST3
2.3 EcoBoost 280 KM M6 hatchback135 500 zł146 300 zł
2.3 EcoBoost 280 KM M6 kombi139 500 zł150 300 zł