Ford Edge Vignale – biały kruk

Trudno powiedzieć, żeby Ford Edge odniósł w naszym kraju spektakularny sukces. Na europejskim rynku radzi sobie całkiem nieźle, jednak na polskich drogach wciąż jest prawdziwym białym krukiem i niewiele wskazuje na to, aby miało się to zmienić. Prawdę mówiąc to trudno się temu dziwić. Prawie dwa lata temu byliśmy na polskiej prezentacji tego modelu i wówczas przedstawiciele Forda nie ukrywali, że Edge ma aspirować do klasy premium. I faktycznie pod względem jakości wykończenia, wyposażenia, nowoczesnych technologii czy właściwości jezdnych trudno mu coś zarzucić. Zwłaszcza w najbardziej luksusowej wersji Vignale, która śmiało wkracza na pułap zarezerwowany dla reprezentantów klasy premium i w pewnym sensie pokazuje obecne możliwości marki. Pytanie tylko czy to wystarczy, żeby wytłumaczyć cenę jaką przyjdzie nam za niego zapłacić?

Stylistyka

Powiedzieć, że Edge jest ogromny to tak jakby nie powiedzieć nic. Ma długość 4808 milimetrów, szerokość 1981 milimetrów i wysokość 1692 milimetrów. Rozstaw osi wynosi aż 2848 milimetrów. Już to powinno dawać pewne wyobrażenie, ale dopiero na żywo widać jaki jest ogromny. Amerykańskie geny sprawiają, że samochód wygląda niesamowicie masywnie i niewprawieni kierowcy mogą podchodzić do niego z lekkim przerażeniem.

Być może właśnie dzięki temu prezentuje się tak dostojnie. Co prawda nie jesteśmy do końca przekonani do palety kolorów oferowanych w wersji Vignale, ale trzeba przyznać, że prezentowany egzemplarz świetnie kontrastował z chromowanymi elementami nadającymi mu wyjątkowej elegancji. Kolor lakieru to oczywiście kwestia gustu. My wybralibyśmy inny. Najbardziej luksusową odmianę wyróżniają przede wszystkim bajeczne 20-calowe felgi, charakterystyczna atrapa chłodnicy z motywem plastra miodu, podwójna końcówka układu wydechowego a także emblematy Vignale.

Zmiany wydają się niewielkie, ale to wystarczyło, aby wyraźnie odróżnić Vignale od innych wersji Forda Edge i sprawić, żeby samochód prezentował się bardziej elegancko. Nie doszukamy się tutaj żadnej ekstrawagancji. Wszystko jest tak jak być powinno w samochodzie próbującym dobić się do drzwi klasy premium.

Wnętrze i wyposażenie

W kabinie pasażerskiej na próżno doszukiwać się jakiś nowości. Klimaty panujące we wnętrzu są dobrze znane z innych modeli marki, jednak w wersji Vignale można wyraźnie poczuć i zauważyć, że jakość materiałów jest zdecydowanie lepsza. Myślimy tutaj przede wszystkim o bardzo dobrej jakości skórze, która znajduje się praktycznie wszędzie i robi naprawdę bardzo dobre wrażenie. Świetne połączenie różnych materiałów i kontrastującej ze sobą kolorystyki to praktycznie wzorowy przykład tego jak powinno wyglądać wnętrze samochodu. Mamy tutaj jedno małe, aczkolwiek bardzo istotne zastrzeżenie. Projektanci trochę zapomnieli o środkowej części kokpitu – tam gdzie znajduje się wyświetlacz i panel klimatyzacji. Może nie czepialibyśmy się tego w normalnej wersji, ale w Vignale można byłoby spodziewać się czegoś lepszego niż spory kawałek plastiku.

„Wykorzystanie” takiego samego projektu deski rozdzielczej jak w modelu S-Max to bardzo dobra decyzja. Jest ono bardzo dobrze przemyślane i rozplanowane, dzięki czemu ergonomia, podobnie jak aspekty wizualne, jest właściwie wzorowa. Znajdziemy tutaj sporych rozmiarów zamykane schowki i duże kieszenie na butelki w drzwiach. Nie tylko ułatwia to codzienne korzystanie z samochodu, ale umożliwia pochowanie najpotrzebniejszych przedmiotów bez robienia bałaganu w całym wnętrzu. Na pewno docenimy to w czasie wakacyjnych wyjazdów kiedy zabieramy ze sobą mnóstwo rzeczy a później nie mamy gdzie ich wygodnie odłożyć.

Nie pozostaje nic innego jak tylko rozsiąść się wygodnie w odpowiednio wyprofilowanych i komfortowych fotelach, które dodatkowo zostały świetnie wykończone. Posiadają szeroki zakres elektrycznej regulacji, podgrzewanie i wentylację, chociaż w pewnym stopniu zaskoczeniem może być tutaj brak masażu. To powinien być standard w takiej wersji! O tym, że Edge to samochód do wygodnego pokonywania kolejnych kilometrów przypominają fotele, które nie zapewniają najlepszego podparcia bocznego. W czasie codziennej jazdy jest ok, ale próbując wejść szybciej w zakręt zaczynamy latać po całym fotelu. Na tylnej kanapie bez większych problemów zasiądą trzy dorosłe osoby, jednak jeśli oczekujemy wysokiego komfortu to lepiej ograniczyć ich liczbę do dwóch. Wówczas miejsca jest mnóstwo, a dobre samopoczucie pasażerów potęguje panoramiczne okno dachowe, podgrzewane siedzenia oraz funkcjonalny podłokietnik.

Jeśli chodzi o przestrzeń bagażową to tutaj także amerykański SUV nie ma się czego wstydzić. Pojemność 602 litrów to bardzo dobry wynik, a po złożeniu tylnych siedzeń wzrasta ona do 1847 litrów. Jak przystało na samochód z wyższej półki, klapa bagażnika podnosi się dzięki prostemu ruchowi stopą pod tylnym zderzakiem. Chwała temu kto wpadł na taki pomysł!

No ale żeby nie było tak różowo to Ford Edge tak jak każdy samochód ma też swoje wady. Manewrowanie ułatwia kamera cofania, która jest oczywiście standardem, ale za bardzo przydatną szerokokątną przednią kamerę trzeba zapłacić 1.800 złotych. Trochę szkoda, że nie ma możliwości dokupienia kamery 360 stopni. W tak dużym samochodzie ma ona nieocenioną wartość. Do najdroższego samochodu w ofercie Forda nie można zamówić nagłośnienia firmy Bang & Olufsen, które dostępne jest chociażby w Fieście. Tutaj trzeba się zadowolić zestawem produkowanym przez Sony, co pozostawia pewien niedosyt. Być może takie udogodnienia pojawią się w odświeżonym Edge.

Silnik i właściwości jezdne

To co znajdziemy pod maską amerykańskiego olbrzyma nie powinno nikogo dziwić. Na naszym rynku oferowany jest on z dwulitrowym silnikiem wysokoprężnym, który może mieć 180 lub 210 koni mechanicznych. W obydwu przypadkach napęd przenoszony jest na wszystkie koła, ale tylko w mocniejszej odbywa się to dzięki automatycznej skrzyni biegów PowerShift. Dwie turbosprężarki mają za zadanie zapewnić odpowiednie osiągi i trzeba przyznać, że 450 Nm momentu obrotowego potrafi dać kopa, chociaż nie należy zapominać, że cały czas muszą sobie radzić z dwiema tonami. Przekłada się to na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w czasie 9,4 sekundy i pozwala osiągnąć prędkość maksymalną 211 km/h, co naszym zdaniem jest jak najbardziej zadowalającym rezultatem.

Wysoka masa własna, diesel i automat to idealne połączenie zapewniające odpowiedni komfort w czasie spokojnego pokonywania kolejnych kilometrów. Lepiej nie próbować robić z niego na siłę sportowego wozu, bo natychmiast odbije się to na zużyciu paliwa, a także na ogólnych wrażeniach, które z pewnością popsuje nieco ospała skrzynia biegów.

A wspominając o zużyciu paliwa to potrafi być kosmiczne wobec tego co możemy wyczytać w danych technicznych, ale z drugiej strony to kto spodziewa się tego, że dwutonowy SUV będzie palić w mieście 6,4 litra? Absolutnym minimum jakie udało się nam osiągnąć było 8 litrów, ale był to efekt spokojnej weekendowej jazdy. W tygodniu nie mogliśmy zejść poniżej 10 litrów, a to też nie jest szczyt możliwości tej jednostki. Poza terenem zabudowanym można osiągnąć wynik nieznacznie przekraczający 6 litrów, natomiast na autostradzie nie powinien przekroczyć 9 litrów.

Jednak to wszystko schodzi na dalszy plan jak tylko zaczniemy skupiać się na jeździe. Ford Edge prowadzi się znakomicie i wbrew temu co mogłoby się wydawać, także bardzo łatwo. W szybkich zakrętach i nagłych zmianach kierunku jazdy daje o sobie znać precyzyjny i bezpośredni układ kierowniczy, który wspierany jest przez bardzo dobrze zestrojone zawieszenie. To idealny kompromis pomiędzy osiągami a komfortem podróżowania. Zresztą nie od dziś Fordy znane są ze znakomitych właściwości jezdnych. Do tego Edge został świetnie wyciszony, dzięki czemu bez względu na prędkość możemy się cieszyć błogą ciszą….którą mógłby umilać znakomity system audio B&O, ale jak wiemy to tylko nasze pobożne życzenie.

Jak już wspomnieliśmy na początku to standardem w Ford Edge jest system napędu na wszystkie koła, który jest sterowany elektronicznie i nie daje kierowcy jakiejkolwiek możliwości ingerencji w jego działanie. Oznacza to nie mniej, nie więcej, że elektronika zrobi wszystko na nas a my możemy skupić się na prowadzeniu samochodu. I nie ma w tym nic złego, bo systemy radzą sobie naprawdę bardzo sprawnie. Nie podejrzewamy, aby właściciele takich samochodów próbowali zapędzać się daleko w teren, jednak Edge poradzi sobie zarówno na śliskiej nawierzchni, sporych nierównościach terenu czy podjeżdżaniu na wysokie krawężniki. Nie zapominajcie, że przy takiej masie własnej napęd na wszystkie koła robi różnicę.

Podsumowanie

Ford Edge to jeden z ciekawszych przedstawicieli segmentu SUV-ów na naszym rynku. Zwłaszcza jeśli mówimy o wersji Vignale, która przenosi podróżujących w stronę odczuć kojarzonych z klasą premium. Za prezentowany egzemplarz trzeba zapłacić około ćwierć miliona złotych, co jest już naprawdę bardzo poważnym wydatkiem i zapewne trzeba się kilka razy zastanowić czy nie lepiej kupić na przykład nieco mniejsze Volvo XC60. I tutaj jest chyba największy problem Forda Edge Vignale. Tak naprawdę to ciężko odpowiedzieć na pytanie o to kto mógłby sobie na niego pozwolić. Z jednej strony samochód aspiruje dopiero do klasy premium i nie jest tak samo dobrze wykończony jak modele wspomnianych marek, ale z drugiej strony ceną wcale od nich nie odbiega.

Trzeba jednak pamiętać, że Vignale to nie tylko kolejny poziom wyposażenia. Tak naprawdę to pewien zestaw udogodnień, które składają się w jedną całość i trzeba brać tutaj pod uwagę wszystkie aspekty tej inwestycji. Vignale  poza dedykowanymi dodatkami pozwala poczuć się właścicielowi kimś lepszym niż posiadacz zwykłego Edge. W wyselekcjonowanych salonach może liczyć na specjalną strefę obsługi,  a poza nią na całodobową infolinię czy pomoc doradcy, który zadba właściwie o wszystko.

Ford Edge Vignale 2.0 TDCi Twin-Turbo 210 KM
Silnik:wysokoprężny, turbodoładowany, pojemność 1949 ccm
Maksymalna moc:210 KM przy 3.750 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:450 Nm w zakresie 2.000 – 2.250 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:automatyczna, sześciobiegowa, napęd na wszystkie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:9,4 s
Prędkość maksymalna:211 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):6,4/5,4/5,8 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:68 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4808/1692/1928 mm
Pojemność bagażnika:602 l

Cennik

Ford Edge Vignale
WersjaVignale
2.0 TDCi 180 KM213 390 złotych
2.0 TDCi Twin-Turbo 210 KM228 390 złotych