F1 2021 – recenzja gry

Jeśli obawialiście się, że po przejęciu Codemasters przez Electronic Arts, tegoroczna edycja Formuły 1 nie będzie obowiązkową pozycją w bibliotece każdego fana F1 to możemy Was uspokoić. Codemasters i Electronic Arts wykonali kawał świetnej roboty, aby F1 2021 była jeszcze lepsza, chociaż naszym zdaniem należy ją traktować jako edycję przejściową i dopiero za rok zobaczymy pełnię możliwości twórców.

Breaking Point – Droga do sławy

Tryb fabularny to zdecydowanie największa i najbardziej zauważalna nowość w tegorocznej edycji, która była promowana przez twórców na długo przed premierą. Breaking Point to opowieść o wschodzącej gwieździe wyścigów Aidenie Jacksonie, który dzięki swojej świetnej jeździe w Formule 2 ma szansę awansować do Formuły 1. Wcześniej musi ukończyć ostatni wyścig sezonu na określonej pozycji, a jeśli się to nam uda to możemy wybrać do jakiego zespołu trafi nasz młody kierowca – Alfa Romeo, Alpha Tauri, Aston Martin, Haas lub Williams. Angaż w Formule 1 to spełnienie marzeń Jacksona, jednak młody kierowca szybko zderza się z szarą rzeczywistością królowej sportów motorowych i musi przezwyciężyć wiele trudności.

Breaking Point to opowieść w czasie której spotkamy kilkoro bohaterów. Najważniejszym z nich jest Casper ‘Cas’ Akkerman, czyli nasz zespołowy partner, który będąc bardzo doświadczonym kierowcą niezbyt dobrze radzi sobie z obecnością młodszego Aidena. Naszym kolejnym rywalem na torze jest dobrze znany Devon Butler, który jest szanowanym kierowcą na torze, jednak poza nim jest znany z sarkastycznego komentarza i wykorzystuje każdą okazję, aby zajść za skórę kierowcom. Przez całą opowieść towarzyszy nam również Brian Doyle, który zarządza zespołem i często się z nami kontaktuje, aby przekazać wiadomości, strategie wyścigów i łagodzić konflikty wewnątrz zespołu. Ostatnią osobą jaką spotkamy w Breaking Point jest Zoe Akkerman, czyli żona Caspera. Zoe powiązana jest ze sceną wyścigów od kilku lat i zdaje sobie sprawę z wyrzeczeń i poświęceń, które są niezbędne, aby jej mąż pozostał w rywalizacji. Zoe jest zawsze gotowa wysłuchać i podzielić się ciepłym słowem.

Tryb fabularny to świetny dodatek i interesujący początek przygody z tegoroczną edycją. Breaking Point skupia się otoczce Formuły 1 dlatego wiele czasu spędzamy na oglądaniu scenek, wysłuchiwaniu rozmów z zespołem i pozostałymi bohaterami, wywiadach z mediami oraz przeglądaniu wiadomości i mediów społecznościowych. Wszystko jest naprawdę świetnie zrealizowane i dopracowane, dzięki czemu z ciekawością oczekujemy na to co jeszcze się wydarzy. Do tego dochodzą różnego rodzaju historyjki będące wstępem do naszej rywalizacji na torze – kolizja z bolidem, przebita opona czy dojechanie do mety na określonym miejscu.

Breaking Point należy traktować jako przyjemną opowieść i propozycję dla osób rozpoczynających swoją przygodę z Formułą 1, jednak nie jesteśmy przekonani czy starzy wyjadacze będą nim zachwyceni. Dlaczego? Przede wszystkim ze względu na to, że brakuje emocji, właściwie nie mamy wpływu na wydarzenia a samej rywalizacji na torze jest naprawdę niewiele. Do tego nie rozumiemy, dlaczego na początku Breaking Point wcielamy się w postać Aidena Jacksona, natomiast w naszym drugim sezonie w F1 rywalizujemy jako Casper ‘Cas’ Akkerman. Brakuje tutaj konsekwencji.

Niewątpliwie tryb fabularny wymaga dopracowania i znacznego rozszerzenia, ale i tak oceniamy go bardzo pozytywnie. Każda zmiana i nowość jest mile widziana, a naszym zdaniem Breaking Point to przedsmak tego co zobaczymy w kolejnej edycji. Jeśli zostanie porządnie rozbudowany i zwiększy się nasz wpływ na wydarzenia to będzie naprawdę świetny. Być może w przyszłości będzie on stanowił ciekawą alternatywę dla trybu kariery, gdzie musimy dbać o rozwój bolidu oraz osiąganie określonych celów.

Tryb Kariery

Na szczęście twórcy nie spoczęli na laurach i wprowadzili jeszcze kilka interesujących modyfikacji. Niewątpliwie najprostszą, ale jednocześnie bardzo znaczącą zmianą jest wprowadzenie trybu kariery dla dwóch graczy, dzięki czemu twórcy ponownie rozwinęli możliwość rywalizacji w sieci. W takim trybie możemy współpracować ze sobą jako partnerzy z jednego zespołu albo wybrać naszym zdaniem ciekawszą opcję – rywalizację w dwóch różnych zespołach. Dla niektórych fanów Formuły 1 będzie to dobry pretekst do kupienia gry i rywalizacji ze znajomymi. Pozostał również tryb rywalizacji na podzielonym ekranie, który przydaje się podczas spotkań ze znajomymi. Nawet Ci którzy nigdy nie kupowali Formuły 1, zawsze chętnie z nami rywalizowali.

Tryb kooperacji to też dobry pomysł na ponowne zainteresowanie trybem kariery. Odkąd pojawił się tryb My Team to właśnie on stał się zdecydowanie ciekawszą opcją i chyba najchętniej wybieraną formą kariery. Fani serii z pewnością go znają. Wcielamy się w właściciela będącego jednocześnie kierowcą zespołu, który na samym początku musi wybrać sponsora, dostawcę silników oraz drugiego kierowcę. Aby nie było tak prosto to na samym początku dysponujemy ograniczonym budżetem, więc nie na wszystko będzie nas od razu stać. Dopiero z upływem czasu i uzyskiwanymi wynikami będziemy w stanie znaleźć lepszych sponsorów oraz zwiększyć renomę zespołu, co wpływa na możliwość zakontraktowania lepszych kierowców. Zapomnijcie, że już na początku historii Waszego zespołu będziecie mogli zatrudnić Lewisa Hamiltona czy Charles’a Leclerc’a.

W trakcie sezonu musimy myśleć o rozwoju sześciu sekcji, które zostały podzielone na BiR (aerodynamika, podwozie, układ napędowy i wytrzymałość) oraz niezwiązane bezpośrednio z ulepszaniem bolidu (kadra i marketing). Rozwój każdego elementu ma istotne znaczenie w kontekście rywalizacji na torze. Przykładowo im bardziej niezawodny bolid tym większe prawdopodobieństwo, że unikniemy przykrych niespodzianek na torze i nie uciekną nam cenne punkty, natomiast im bardziej rozwinięta jednostka napędowa tym większą szybkość możemy uzyskiwać na prostych. Kadra ma wpływ na podstawę drugiego kierowcy natomiast lepszy marketing ma wpływ na renomę zespołu i możliwość pozyskania lepszych sponsorów.

Zatrzymując się na chwilę przy punktach BiR, trzeba zwrócić uwagę, że sam system zdobywania punktów został nieco uproszczony. Narzekaliśmy na to przy okazji poprzednich edycji i jak widać nie tylko nam to przeszkadzało. Wcześniej musieliśmy spędzić naprawdę sporo czasu, aby wykonać wszystkie pięć programów treningowych i uzyskać maksymalną liczbę punktów. Teraz zostało to okrojone do trzech programów – dwóch głównych oraz jednego losowego, dzięki czemu wszystko zajmuje mniej czasu i jest trochę bardziej urozmaicone.

Wciąż musimy planować aktywności pomiędzy wyścigami, możemy przeglądać rynek kierowców, kontrolować rozwój drugiego kierowcy, budżet czy historię wydatków. Pozostawiono rywalizację z losowymi kierowcami, dzięki której możemy uzyskać dodatkowe punkty. Wszystko jest na tyle rozbudowane, że przejście pełnego sezonu zajmie nam naprawdę sporo czasu, ale absolutnie nie narzekamy na to. Zawsze można wybrać bardziej okrojoną wersję, gdzie zrezygnujemy z wywiadów natomiast rozwój bolidu będzie odbywać się automatycznie. Możliwości konfiguracji są ogromne.

Gra w sieci

Już od kilku lat F1 kładzie duży nacisk na rywalizację w sieci. Mamy Ligi, wydarzenia tygodniowe, tryb rankingowy i nierankingowy czy zwykłą rywalizację w LAN, dzięki czemu rozgrywka nie nudzi się nawet po dziesiątkach godzin. Do tego w tegorocznej edycji doszedł tryb kariery kooperacyjnej co daje jasny sygnał, że twórcy będą iść w kierunku rozgrywki w sieci.

Problemem w rozgrywce internetowej był kompletnie absurdalny system kar czy dziwne zawieszanie się gry w czasie ładowania rozgrywki. Jeśli chodzi o pierwszy z problemów to mieliśmy trochę zbyt mało czasu na to, aby to dobrze zweryfikować, ponieważ występował on w dość specyficznych sytuacjach, na przykład wtedy kiedy ktoś uderzył w nasz bolid i uderzając siłą rozpędu w innego gracza otrzymywaliśmy karę. Udało się natomiast sprawdzić czy gra wciąż potrafi się zawiesić i niestety tak. Gra zawiesza się na jakąś minutę czy dwie i nie jesteśmy w stanie zrobić absolutnie nic.

Wrażenia z rozgrywki

Jeśli chodzi o sam model jazdy to nie zauważyliśmy większych różnic, ale nie ma w tym nic złego, ponieważ już poprzednie edycje były pod tym względem bardzo udane. F1 ma świetnie dopracowany model jazdy. Do tego pomoce zostały tak dostosowane, aby w grze odnalazł się absolutnie każdy. Możemy ustawić tak aby pograć ze znajomymi na imprezie, ale również tak, aby każde okrążenie wymagało całkowitej koncentracji.

Sporo zmieniło się w kwestii sztucznej inteligencji rywalizujących z nami botów. Co prawda już w poprzednich edycjach popełniali oni błędy, jednak były one dość proste do przewidzenia. Obecnie jest to już bardziej zaawansowane. Przykładowo potrafią rozbijać bolidy, ale poza błędami zdecydowanie bardziej realistycznie bronią się przed atakami, atakują czy kontratakują. Świetna robota, bo obecnie rywalizacja z botami daje zdecydowanie więcej frajdy.

Codemasters popracowali również nad jeszcze lepszą jakością tekstur oraz rozwiązano problem ze zbyt długim czasem ładowania poszczególnych rozgrywek.

A co psuje wrażenia z F1 2021?

Tegoroczna edycja ma jedną bardzo poważną wadę. Twórcy tak bardzo chcieli lipcowego terminu wydania gry, że wciąż brakuje trzech tegorocznych torów, nie naniesiono poprawek na istniejące już tory czy pozostawiono F2 z 2020. Oczywiście to wszystko zostanie naprawione z czasem i udostępnione w formie darmowych aktualizacji, jednak wciąż nie ma żadnych szczegółów co do terminów i póki co pozostaje nam rywalizacja w niepełnym sezonie F1 2021.

Podsumowanie

Twórcy odwalili kawał dobrej roboty, dzięki czemu ponownie możemy powiedzieć, że mamy do czynienia z najlepszą edycją Formuły 1 w dotychczasowej historii. Co prawda nikt nie kupi F1 2021 ze względu na sam tryb Breaking Point, którego przejście zajmuje około sześciu godzin, ale pozostałe zmiany i tryb kooperacji w sieci to dobry pretekst, aby przyjrzeć się tegorocznej edycji nieco bliżej.

Duży minus zapisujemy ze względu na brak tegorocznych torów, ponieważ można odnieść wrażenie, że twórcy woleli utrzymać lipcowy termin niż wydać w pełni ukończoną grę.

Naszym zdaniem tegoroczną edycję należy traktować jako bardzo dobry punkt wyjścia dla przyszłorocznej edycji, która będzie już od podstaw stworzona przez Electronic Arts. Zmieni się również specyfikacja bolidów Formuły 1 a to już samo w sobie wymusi znaczące zmiany w wyglądzie i modelu jazdy. Tak czy siak, jeśli zastanawiacie się nad zakupem F1 2021 to z pewnością będziecie z niej zadowoleni i spędzicie z nią dziesiątki godzin.