Citroen C4 Cactus 1.2 PureTech 110 FEEL

Od początku swojego istnienia C4 Cactus wzbudzał mnóstwo emocji. Jego niecodzienny, oryginalny i bez wątpienia bardzo odważny projekt wyróżniał go spośród konkurencji, jednak jego lifting całkowicie to zmienił. C4 Cactus stał się bardziej grzeczny i spokojny, dzięki czemu nie wzbudza już tylu skrajnych emocji, ale zmiany w wyglądzie to nie wszystko, bo razem z nimi pojawiły się nowinki technologiczne.

Stylistyka

Naszym zdaniem Francuzi podjęli bardzo dobrą i przemyślaną decyzję, aby nieco ugrzecznić Cactusa. Pierwsza generacja była oryginalna i dość dziwaczna, co nie każdemu mogło się spodobać. Obecnie nie prezentuje się już tak kontrowersyjnie i to może okazać się kluczem do jego sukcesu.

Sporo dała rezygnacja z relingów dachowych przez co samochód wydaje się bardziej dynamiczny i smukły. W przedniej części nadwozia pojawiła się charakterystyczny emblemat marki z daleko zachodzącymi chromowanymi elementami. Nieco zmieniono kształt atrapy chłodnicy oraz przedniego zderzaka, ale tym co najbardziej rzuca się w oczy jest ograniczenie plastikowych elementów a zwłaszcza tzw. Air Bumps. Zostały tylko delikatne pozostałości na dole. To całkowicie zmienia oblicze samochodu. Z tyłu pojawiły się nowe lampy, a zderzak został przeprojektowany. Z klapy zniknęła plastikowa listwa.

To wszystko sprawiło, że Cactus nie wygląda tak egzotycznie. „Ugrzecznienie” nadwozia to naszym zdaniem bardzo dobry pomysł. Samochód prezentuje się bardziej spokojnie i elegancko.

Wnętrze i wyposażenie

We wnętrzu jest w miarę funkcjonalnie, ale nie dostrzeżemy tutaj tylu zmian co na zewnątrz. Prawdę mówiąc to trudno zauważyć tutaj jakieś poważniejsze modyfikacje. Jakość materiałów wciąż pozostawia sporo zastrzeżeń. Może nie chodzi nam o fotele, bo one są bardzo komfortowe i prezentują się ciekawe, ale mamy na myśli wszystkie twarde plastiki czy wykonanie koła kierownicy. Materiały nie powalają i może nie byłoby to jakoś bardzo irytujące gdyby nie fakt, że przy normalnym słuchaniu muzyki słychać jak plastiki wpadają w rezonans. Fajnie, że mamy stylowe dodatki nadające mu ciekawego klimatu, ale oszczędności na pozostałych materiałach budzą niezbyt dobre odczucia.

Funkcjonalność ma tutaj dwa oblicza. Z jednej strony znajdziemy mnóstwo półeczek, schowków i duże kieszenie w drzwiach. Jednym słowem nie ma żadnych problemów z tym, żeby coś odłożyć i żeby nie robiło to bałaganu w samochodzie. Niestety jest też pewna wada minimalistycznego podejścia do liczby przycisków i przełączników. Wszystko jest przeniesione na wystające z deski rozdzielczej ekrany – jeden systemu info-rozrywki a drugi pełniący rolę układu wskaźników. To, że sterowanie klimatyzacją przy pomocy ekranu nie ma sensu wie chyba każdy poza Francuzami. Z brakującym fizycznym przyciskiem dezaktywującym system Start/Stop jest podobnie – trzeba się naklikać zanim się go wyłączy. Zastanówcie się jaki jest sens wyświetlacza przed kierowcą na którym nie ma żadnych danych na temat obrotów, temperatury czy chociażby tych z komputera pokładowego? Te ostatnie wyświetlają się na środkowym ekranie a powinny właśnie tuż przed oczami kierowcy.

W naszym egzemplarzu nie było nawigacji ani kamery cofania. O ile pierwsze może nie jest takim problemem, bo można podłączyć telefon i nawigacja będzie, ale kamera cofania w Cactusie jest właściwie niezbędna z jednego prostego powodu. Słupek „C” jest tak szeroki, że wyjeżdżając z miejsca parkingowego widoczność jest praktycznie zerowa. Kilkukrotnie się o tym przekonaliśmy.

Dużą zaletą wnętrza jest przestronność. W bardzo komfortowych warunkach mogą znaleźć tutaj miejsce cztery dorosłe osoby, chociaż mamy pewne zastrzeżenia do miejsca pracy kierowcy. Przez cały tydzień nie mogliśmy znaleźć dogodnej pozycji do jazdy. Cały czas w mniejszym lub większym stopniu coś nam przeszkadzało. Być może to efekt przesiadki z Renault Megane R.S., bo dużych rozmiarów kierownica posiada regulację w dwóch płaszczyznach, natomiast zakres regulacji fotela również jest całkiem duży. Do tego w nowym C4 Cactus zadebiutowały siedzenia Advanced Comfort „zapewniające wyjątkową wygodę w połączeniu z optymalną stabilnością ciała podczas dynamicznej jazdy”. Z wygodą możemy się zgodzić, ale czy wypadanie z fotela można nazwać optymalną stabilnością? Odpowiedzcie sobie sami.

Bagażnik ma pojemność 358 litrów. To sporo. Tym bardziej, że jest bardzo ustawny i pozwala wykorzystać tę przestrzeń w optymalny sposób. Problemem może okazać się tylko wysoki próg załadunkowy, który przeszkadza w zapakowaniu cięższych przedmiotów. W bagażniku możemy dostrzec „gołe” blachy co potęguje odczucia oszczędzania na wszystkim na czym się da.

Silnik i właściwości jezdne

Testowany egzemplarz został wyposażony w trzycylindrową jednostkę 1.2 PureTech, która ma moc 110 koni mechanicznych i moment obrotowy 205 Nm. Turbosprężarka robi tutaj robotę i zapewnia naprawdę dobrą dynamikę. Przyspieszenie do setki w czasie 10,3 sekundy i prędkość maksymalna 188 km/h. To wystarcza w takim samochodzie, chociaż trzeba wziąć pod uwagę, że wkręcając trzycylindrowca na wyższe obroty we wnętrzu robi się dość głośno.

Za przeniesienie napędu na przednie koła odpowiadała pięciobiegowa manualna skrzynia biegów o dość długich przełożeniach, której praca absolutnie nie pasowała do nowoczesnego samochodu. Skoki lewarka są zdecydowanie zbyt duże, działa z pewnym oporem i wyraźnie brakuje jej precyzji. Co ciekawe w konfiguratorze nie znajdziemy już takiej wersji, bo teraz w ofercie znajduje się sześciobiegowy manual. Być może działa bardziej precyzyjnie.

Pomimo tego Citroen C4 Cactus może pochwalić się świetnymi wartościami zużycia paliwa. To zaskakująco oszczędny samochód. Nawet przy bardzo dynamicznej jeździe trudno sprowokować go do jakiegoś nieakceptowanego apetytu na paliwo. W mieście górną granicą będzie 7,5 litra, chociaż bez większych wyrzeczeń da się ten wynik obniżyć. W trasie możemy uzyskać 4,2 – 4,7 litra, natomiast na drodze ekspresowej niewiele ponad 6 litrów. Średnia z naszego testu to 6,2 litra benzyny, co przekłada się na zasięg wynoszący ponad 800 kilometrów.

W C4 Cactus zastosowano nowy system zawieszenia z progresywnymi organicznikami hydraulicznymi (Progressive Hydraulic Cushions™ – PHC), które mają zapewnić niespotykane dotąd tłumienie nierówności. Oczywiście Francuzi trochę przesadzają z twierdzeniem, że pasażerowie mają wrażenie jakby samochód unosił się nad ziemią, ale fakt jest taki, że zapewnia naprawdę wysoki komfort podróżowania. A uwierzcie nam, że sprawdzaliśmy to na nawierzchniach o bardzo złej jakości i zawieszenie radziło sobie znakomicie. Do tego tłumieniu nierówności nie towarzyszą właściwie żadne odgłosy. Wszystko dzieje się po cichu.

Trzeba pamiętać, że C4 Cactus ma być komfortowy i prosty w prowadzeniu. Jeśli ocenimy go właśnie w takich aspektach to nie będziemy mogli mieć do niego żadnych uwag. Będziemy mogli tylko go chwalić. Wspomaganie układu kierowniczego jest bardzo silne, więc możemy zapomnieć o jakiejś większej precyzji prowadzenia, ale większość właścicieli będzie zachwycona, że kierownicę można obracać jednym palcem. Zawieszenie świetnie tłumi nierówności, ale za to nie najlepiej sprawdzi się w zakrętach. Zresztą jak już wspomnieliśmy przed chwilą to układ kierowniczy też nie zachęca do tego, aby przejechać jakiś zakręt bardziej dynamicznie. Jeśli tego spróbujemy to będziemy musieli prowadzić go nieco na wyczucie.

Podsumowanie

Nowy Citroen C4 Cactus to ciekawy samochód, który dzięki mniej kontrowersyjnemu wyglądowi może znaleźć zdecydowanie więcej zwolenników niż wcześniej. My również się do nich zaliczamy, bo nie można nie docenić pracy wykonanej przez projektantów francuskiej marki. Wreszcie C4 Cactus wygląda tak jak powinien. Testowany przez nas egzemplarz to dość budżetowa wersja, więc jesteśmy w stanie wybaczyć jej oszczędności na materiałach wykończeniowych aczkolwiek nie spodziewamy się dużych różnic w bardziej wypasionych egzemplarzach. C4 Cactus nadrabia te braki przestronnym wnętrzem, bardzo dobrym zawieszeniem oraz dynamiczną i oszczędną jednostką napędową.

Citroen C4 Cactus 1.2 PureTech 110 FEEL
Silnik:benzynowy, turbodoładowany, pojemność 1199 ccm
Maksymalna moc:110 KM przy 6.050 obr./min
Maksymalny moment obrotowy:205 Nm przy 1.500 obr./min
Skrzynia biegów i napęd:manualna, pięciobiegowa, napęd na przednie koła
Przyspieszenie 0 – 100 km/h:10,3 s
Prędkość maksymalna:188 km/h
Średnie spalanie (miasto/trasa/mieszany):5,5/3,9/4,5 l/100 km
Pojemność zbiornika paliwa:50 l
Wymiary (dł./wys./szer.):4157/1480/1946 mm
Pojemność bagażnika:358 l

Cennik

Citroen C4 Cactus
SilnikLiveFeelShine
1.2 PureTech 110 KM M659 990 zł64 140 zł72 640 zł
1.2 PureTech 130 KM M666 840 zł75 340 zł
1.5 BlueHDi 100 KM M669 940 zł73 440 zł81 940 zł
1.2 PureTech 110 KM AT670 140 zł78 640 zł