Car Force A500 – recenzja

W wakacje na łamach naszego portalu testowaliśmy wideorejestrator Car Force A300, czyli typowego przedstawiciela kamerek samochodowych za rozsądną cenę, jednak w takim urządzeniu trzeba się liczyć z taką sobie jakością nagrań. Na szczęście producent posiada jeszcze jedno urządzenie w swojej ofercie, które w dodatku można kupić za podobne pieniądze, więc to dobry powód, aby przyjrzeć się mu bliżej i przekonać w co lepiej zainwestować pieniądze. Zapraszamy do testu wideorejestratora Car Force A500.

Konstrukcja i wykonanie

Jeśli popatrzymy na obie kamerki i obejrzymy je sobie bardzo dokładnie to dojdziemy do wniosku, że producent przyłożył tutaj sporo starań do tego, aby po otwarciu opakowania klient miał poczucie dobrze wydanych pieniędzy. Oba modele zostały solidnie wykonane i jesteśmy pewni, że bez jakichkolwiek problemów powinny wytrzymać kilka ładnych lat. Przyciski mogłyby być trochę lepszej jakości, ale pamiętajmy, że to stosunkowo tania kamerka, więc nie możemy oczekiwać, że wszystko będzie tutaj na najwyższym poziomie.

Jeśli popatrzymy sobie na oba wideorejestratory to początkowo lepsze wrażenie robił na nas tańszy model, ale jak się później okazało były to jedynie złudne odczucia. Po głębszym zastanowieniu się doszliśmy do wniosku, że mniejszy rozmiar wyświetlacza wcale nie przeszkadza w obsłudze urządzenia a jednocześnie w mniejszym stopniu ogranicza widoczność. W tym przypadku wielkość wyświetlacza nie jest aż taka istotna, bo jego zadaniem jest umożliwienie obsługi menu oraz ewentualne szybkie sprawdzenie nagrania. Tak na co dzień zupełnie nie ma on dla kierowcy znaczenia. Do tego model A500 obsługuje się prościej za sprawą dużych rozmiarów przycisków umieszczonych tuż pod wyświetlaczem a nie tak jak miało to miejsce w modelu A300 z boku obudowy.

Również menu w Car Force A500 jest zdecydowanie bardziej rozbudowane co rzecz jasna robi na użytkowniku wrażenie. Trochę jakbyśmy mieli do czynienia ze znacznie droższym modelem. Niby ustawień jest naprawdę sporo, ale dostosowanie wszystkiego zajmuje tylko chwilę. Wszystko odbywa się tutaj łatwo i przyjemnie, bo menu zostało dobrze rozplanowane i opisane. Pod tym względem nie mamy się do czego przyczepić i naszym zdaniem za taką cenę nie można wymagać wiele więcej.

Co oferuje Car Force A500?

  • Motion sensor – A500 został wyposażony w zaawansowany technologicznie sensor wykrywający ruch tzw. Motion sensor. Detekcja ruchu jest nieodzowna w przypadku zdarzenia w ruchu drogowym, w którym kierowca auta brał udział.
  • Tryb parkingowy – daje możliwość zapisu zdarzeń podczas postoju. Podczas pracy w trybie A500 wyzwala rejestrację video dopiero w chwili wykrycia ruchu w polu widzenia obiektywu urządzenia. Dzięki temu trybowi możemy sprawdzić nagrania w przypadku, np. zarysowanie lakieru naszego pojazdu na parkingu.
  • G-Sensor – wideorejestrator jest wyposażony w nowoczesny sensor wykrywający przeciążenie. Akcelerometr wykrywa pozycję i ruch urządzenia. G-sensor oparty jest o formułę przeciążenia znaną z lotów samolotowych „G” – przeciążenie. Kamera A500 nagrywa w pętli, a trzyosiowy czujnik wstrząsów wykrywa przeciążenia (stłuczka, wypadek, nierówność drogi) trwale zapisuje pliki powstałe w momencie przeciążenia.
Dane techniczne – Car Force A500
Procesor / sensor:CPU – NT96650 / Sensor – AR0330
Ekran:2 cale
Obiektyw:Ultrakonserwatywny (170) HD
Obsługiwane języki:PL, EN, DE, IT, FR, CS, SK, JAP, ZH, KO
Format zapisu:.MOV / H.264
Rozdzielczość:1920 x 1080 / 30 fps, 1280 x 720 / 60 fps
Detekcja ruchu:Tak
Tryb zdjęciowy:Tak – 12 megapixeli JPG
Głośnik / mikrofon:Tak / Tak
USB:Tak
Bateria i zasilanie:Wbudowana. Zasilanie 5V 1.5A

W porównaniu do modelu A300, Car Force A500 posiada szersze kąty widzenia wynoszące aż 170 stopni. Można to docenić w takich miastach jak Warszawa, gdzie mamy kilka pasów ruchu i nigdy nie wiadomo skąd może pojawić się zagrożenie. Wówczas bardzo ważne jest, aby monitorować możliwie jak największy obszar i na takie coś możemy liczyć w przypadku modelu A500. Mamy tutaj możliwość nagrywania w pętli (1 minuta, 3 minuty, 5 minut, 10 minut), mamy także kilka rozdzielczości nagrań (1080FHD, 720p 60 fps, 720p 30 fps, WVGA, VGA). Do tego dochodzi możliwość nagrywania dźwięku, jednak szczerze mówiąc to jego jakość nie jest najlepsza, chociaż może to był problem naszego egzemplarza.

W modelu A500 mamy możliwość zainstalowania kart pamięci o maksymalnej pojemności 32 GB, co oznacza, że powinno to wystarczyć na kilka godzin nagrań i raczej więcej w tym przypadku nie potrzeba. Jeśli potrzebujemy zabezpieczyć jakieś nagranie przed nadpisaniem to zawsze mamy taką możliwość, ale wątpimy, aby tych nagrań było tak dużo, żeby zapełnić kartę. No chyba, że ktoś planuje nagrać trasę z Warszawy nad morze. Wówczas może być pewien problem, ale zawsze można zmniejszyć jakość nagrania i wydłużyć ich całkowitą długość. Dokładnie tak samo jak w przypadku modelu A300, również w Car Force A500 mamy możliwość oglądania nagrań na wyświetlaczu urządzenia, po podpięciu kabelkiem do zewnętrznego ekranu lub przekładając kartę pamięci do zewnętrznego urządzenia.

Za rozsądne pieniądze otrzymujemy urządzenie cechujące się solidnymi parametrami, które powinny zapewnić całkiem dobrą jakość nagrań i możliwości nieustannego monitorowania tego co dzieje się w otoczeniu naszego samochodu.

Jak to wygląda w praktyce

Wideorejestrator Car Force A500 został wyposażony w procesor NT96650 i sensor AR0330, które robią tutaj różnicę i zapewniają naprawdę dobrą jakość nagrań. To największa różnica pomiędzy modelami A300 a A500. Oczywiście wciąż nie jest to jakość znana ze zdecydowanie droższych kamerek, ale w większości sytuacji w zupełności wystarcza ona do oceny sytuacji oraz odczytania numerów rejestracyjnych innych pojazdów.

W czasie wielu dni prowadzonych przez nas testów pogoda nie rozpieszczała i mieliśmy szeroki przegląd różnego rodzaju warunków, dzięki którym mieliśmy okazję przekonać się jak w rzeczywistości radzi sobie ten wideorejestrator. Nie jest zaskoczeniem, że w dobrych warunkach nagrania z większości kamer będą wystarczająco dobre, żeby ocenić sytuację. Tradycyjnie schody pojawiają się dopiero w gorszych warunkach takich jak rzęsisty deszcz czy niewystarczające oświetlenie. Pod tym względem Car Force A500 wychodzi obronną ręką, natomiast w porównaniu do modelu A300 obraz ma nie tylko nieporównywalnie lepszą jakość, ale do tego działa płynniej i nie ma najmniejszego problemu z balansem kolorów. Tak naprawdę to jedyną poważną wadą Car Force A500 jest jazda pod słońce, kiedy to procesor sterujący pracą ekspozycji niespecjalnie daje sobie radę.

Jest jeszcze jedna kwestia, która trochę nas zaskoczyła. Pomimo tego, że ustawiliśmy nagrywanie w trzyminutowych pętlach to z kilku godzin nagrań raptem kilka plików miało właśnie taką długość. Większość filmów miała długość kilkunastu lub kilkudziesięciu sekund, czego trochę nie rozumiemy. Być może to kwestia sensora przeciążeń, który wykrywa wstrząsy i przerywa nagranie, jednak nie są one w żaden sposób zabezpieczone przed nagraniem. O ile nie byłoby to problemem, gdyby kamerka nagrywała pliki w krótszym czasie niż zadany w ustawieniach, ale trzeba wziąć pod uwagę, że w momencie przerywania nagrywania przed kilka sekund pojawia się wyrwa w rejestrowaniu jazdy. Na przykład stając na chwile przed przejściem dla pieszych okazuje się, że kamera przerwała nagrywanie i włącza się dopiero chwilę po ruszeniu. Jeśli coś wydarzy się w międzyczasie to nie zostanie to zarejestrowane na nagraniu. No, ale być może my coś źle ustawiliśmy lub to przypadłość naszego egzemplarza.

Czy warto kupić Car Force A500?

Odpowiedzieliśmy twierdząco na to pytanie w recenzji Car Force A300 i tak samo musimy postąpić w tym przypadku. Car Force A500 to ciekawa kamerka dająca sporo możliwości i zapewniająca bardzo dobrą jakość nagrań, chociaż trzeba też uczciwie przyznać, że to wciąż budżetowy wideorejestrator, który ma swoje wady. Jeśli zastanawiacie się czy lepiej wybrać model A300 czy A500 to tutaj odpowiedź jest banalnie prosta – zdecydowanie A500.